Lilka i Monika - Siostry marzące o czworokącie 7
Siedząc w swoim biurze już w pracy głowiła się nad tym jakby to zmienić? Co zrobić, żeby
móc częściej widywać się z siostrą i jej chłopakiem? Zamieszkać bliżej siebie? Przecież mieszkali po dwóch stronach jednego skrzyżowania. To może zamieszkać razem w większym mieszkaniu? To by było coś. Co noc mogłaby sypiać ze swoim szwagrem. Co rano budzić się u jego boku i patrzeć jak siostra wraca z sypialni od jej męża. Bez sensu….nikt by się przecież na to nie zgodził. Cała zabawa polega na tym, żeby właśnie robić to od czasu do czasu, jak nadarzy się okazja. Gdyby zaczęli robić to każdego dnia, szybko stałoby się to równie monotonne. Jedyne co Monika mogła zrobić to sprawić by jej spotkania z Michałem były jeszcze bardziej niezapomniane. Robić coraz to bardziej nieprzyzwoite rzeczy, wyuzdane do granic możliwości. Spełniać swoje najbardziej perwersyjne fantazje, być może nawet wprowadzać do łóżka kolejne osoby. Myśląc o tym, od razu pomyślała o swoim ojcu. Pójść z nim do łóżka było absolutnym szczytem jeśli chodziło o jej wyuzdane fantazje. Nic co by zrobiła z Michałem, Lilką, czy Krzyśkiem nie byłoby w stanie równać się z faktem, że uprawiała seks ze swoim własnym ojcem. W myślach robiła to bardzo często, i przychodziło jej to w nich z taką łatwością. Po prostu rozbierała się, tata robił to samo i szli się kochać. Nie wzruszeni a podnieceni faktem, że są ojcem i córką pieszczą się i kochają niczym para kochanków. Monika wiedziała, że w prawdziwym życiu musiałby wydarzyć się jakiś cud, żeby w ogóle doszło do tego, żeby tata pomyślał sobie, że mógłby ją przelecieć. Chyba nawet zmusić by go do tego nie dała rady. Jednak gdzieś w podświadomości łudziła się, że jest coś czego o ojcu nie wie, i tak jak ona miewała przeróżne fantazje na jego temat, tak o miewał podobne o niej. Ciekawe czy gdyby miała na chwilę zdolność wnikania w czyjś umysł i wniknęła by w jego, to czy zobaczyłaby tam siebie nago? Czy może klęczącą u jego stóp? A może zobaczyłaby w nich jak zabiera ją ze sobą w trzy tygodniową trasę swoim TIRem i pieprzy każdej nocy w ciasnej klitce za siedzeniem? Bez namysłu zgodziłaby się na taki wyjazd gdyby tylko tata go jej zaproponował. Zabrałaby ze sobą najlepszą i najseksowniejszą bieliznę i każdego wieczora po pracy raczyłaby tatę striptizem, po którym zabierałaby się do ssania mu zapewne sztywnego już w tym momencie kutasa.
Nawet teraz siedząc przed swoim komputerem wyobrażała sobie jak robi ojcu loda. Był
on jedynym facetem, w ogóle jedyną rzeczą która była w stanie wyprzeć z jej myśli Michała. Był jeszcze jej teściu, ojciec Krzyśka o którym też czasami sobie marzyła, ale robiła to zwykle podczas pobytu u jego rodziców lub na jakiś czas przed nimi. Nieprzyzwoity seks z najmniej odpowiednimi do tego ludźmi stawał się ulubionym o jakim lubiła marzyć. Szwagier, ojciec, teść….kto wie co pojawi się później, kuzyn, wujek, szef z pracy, inny kolega? A może koleżanka?
Kto by to nie był na pewno będzie go z nią łączyło coś więcej niż tylko przelotna
znajomość. Im bliższa znajomość bądź więzy rodzinne tym lepiej. Jeśli tylko będą wyzwalały takie emocje co seks z siostrą który był jej d**gim ulubionym po seksie z jej chłopakiem, to nic jej przed tym nie powstrzyma. Poszłaby do łóżka nawet z dziadkiem gdyby okazało się, że mu jeszcze staje i ma ochotę na przelecenie *********. Teraz jednak jej myśli opętał ojciec. Nie mogła się go z nich pozbyć. Właśnie wyobrażała sobie jak klęczy przed jego nabrzmiałym penisem i rozbiera się prezentując mu swoje wspaniałe piersi. Ojciec łapie fiuta w rękę i wsuwa go w rowek między nimi. Wtedy Monika dociska je do siebie i z uśmiechem na twarzy patrzy jak tata zaczyna posuwać ją w cycki. Wielka czerwona główka trąca ją co chwilę w podbródek co sprawia, że spuszcza ona głowę w dół i teraz zamiast trącać ją wpada do jej gorącej buzi. W kolejnej scenie, Monika wstała odwracając się do taty tyłem, podwijając do pasa mini spódniczkę. Czuje jak jego mokry penis wdziera się między jej pośladki szukając wejścia do jej gorącej pochwy. Tata mówi jej, że pragnie się w niej zatopić, że o niczym innym nie marzy tak jak o tym, by wsadzić penisa w pochwę swojej córce. Wtedy Monika zadziera na pośladek swoje stringi i rękoma rozchyla je oba, by ukazać tacie gdzie ma celować. Mówi mu, że też pragnie go w sobie poczuć. Chwilę później czuje jak gruby penis rozpycha jej wąską cipę i uświadamia sobie, że ma w sobie kutasa własnego ojca. Mówi mu, że ma ją ostro wyruchać bo zawsze była dobrą córeczką. Podkreśla wyraźnie to ostatnie słowo. Tata łapie ją za biodra i zaczyna ostro rżnąć…tak ostro, że już po kilku minutach Monika przeżywa swój pierwszy orgazm z tatą. Później każe on jej klęknąć mówiąc, że ma dla niej niespodziankę. Gdy to robi ma nadzieję, że tata spuści się jej na buźkę, ale zamiast tego zaczyna on oblewać jej twarz strumieniem gorącego moczu! Z początku zdziwiona i zaskoczona w końcu Monika otwiera szeroko usta i czuje jak gorący mocz jej ojca wypełnia je w mgnieniu oka. Nie do końca wiedząc co z nim zrobić pierwszą falę pod wpływem niesamowitych emocji połyka, potem d**gą i trzecią aż w końcu tata wepchnął jej sikającego kutasa do gardła i lał w nie aż do końca. Monika połknęła tyle ile zdołała, a reszta wyciekła kącikami jej ust. Tak oto po raz pierwszy w życiu doświadczyła sikania podczas seksu i to w dodatku ze swoim własnym tatą. Na koniec obiecał jej jeszcze, że następnym razem gdy się spotkają, nasika jej w odbyt na co zareagowała bardzo entuzjastycznie. Nie mogła się wręcz doczekać aż tata nasika jej do tyłka. Sama zaproponowała mu, że jeśli będzie chciał to też da mu się napić ze swojej cipki. Odparł jej na to, że wolałby zobaczyć jak sama pije również swój mocz. Pomyślała, że czemu nie? Skoro piła jego siki, to i swoich może się napić….zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Na koniec tej mega perwersyjnej fantazji, Monika wyobraziła sobie jak tata ponownie zachodzi ją od tyłu, wkłada kutasa w jej pochwę i pieprzy tak długo aż w końcu zaczyna spuszczać się w jej wnętrzu. Informuje ją o tym, mówiąc, że marzył o tym od dawna, na co Monika odpowiada, że sama nie wyobrażała sobie innego zakończenia. Czuła jak gorąca sperma taty rozlewa się po jej wnętrzu a jego plemniki już zaczęły pogoń za swoim świętym gralem. Nie powiedziała mu, że się nie zabezpieczyła. Zrobiła to dopiero wtedy jak już z niej wyszedł. Zapytała co zrobią, jeśli okaże się, że jest w ciąży? W ciąży z własnym ojcem! On na to, że będzie cudownie mieć dziecko z własną córką. Jeśli zostawi ją przez to mąż, to on sam się nią zaopiekuje.
Dalej fantazja urywa się, bowiem Monikę odwiedził właśnie szef jej zakładu. Po bardzo
uprzejmym przywitaniu, jak to miał w zwyczaju, zlecił jej na dzień dzisiejszy zrobienie kontroli na dziale produkcyjnym, ponieważ wykryto tam pewne nieścisłości w dokumentach. Spodobał jej się ten plan, bo szczerze nie miała ochoty siedzieć cały dzień przy biurku. Na dodatek oddelegował jej do pomocy innego kolegę z pracy, jak się potem okazało był nim Paweł. Ten jedyny na świecie szczęściarz któremu dane było pocieszać ją gdy desperacko potrzebowała seksu. W jej głowie zaświeciła się czerwona lampeczka, ponieważ była bardzo podniecona, a na hali produkcyjnej było mało pracowników i dużo pomieszczeń, składów, magazynków i pustych biur. Zanim jeszcze szef opuścił jej własne biuro, oczami wyobraźni widziała już jak Paweł pieprzy ją w jakimś ustronnym miejscu. Wiedziała, że obiecała sobie, że jak tylko jej sytuacja wróci do normy to przestanie się z nim umawiać, ale teraz doszło do niej, że nie będzie to takie łatwe. Wystarczyło bowiem pstryknąć palcem a przyjdzie jej spędzić kolejne upojne chwilę w towarzystwie faceta nie będącego jej mężem. Teraz kiedy Krzysiek wiedział już, że nie jest jedynym który ma dostęp do jej tyłka, jeden kutas w tą czy w tamtą nie zrobi mu chyba różnicy? Zwłaszcza, że przecież o nim nie wie. Seks z kolegą z pracy i to na terenie zakładu był zbyt dużą pokusą dla Moniki która pragnęła teraz przeżywać najrozmaitsze seksualne przygody.
Szybko więc podjęła decyzję o tym, że będzie się dziś kochała z Pawłem. I to tak jak
jeszcze dotąd tego nie robili. Będą mieli masę czasu i nie będą musieli martwić się tym, że ktoś ich usłyszy. Już widziała jak Pawełek się ucieszy gdy zobaczy ją rozbierającą się i klękającą przed nim w jakimś zacisznym pokoiku. Chłopak nie miał pojęcia, że dziś po raz kolejny wydyma kobietę swoich marzeń – jak ją nazywał. Zanim to jednak nastąpi, czeka go długie i ostre obciąganie, bo Monika miała na to straszną ochotę. Jakieś pół godziny później w jej biurze pojawił się właśnie on, poinformowany przez szefa, że pracują dziś razem….
- Ale trafiła nam się misja, co nie? – zagadnął wyraźnie zniechęcony.
- A co ty taki? Nie podoba ci się, że będziemy sami na hali? – zagadnęła tajemniczo.
- Nooo….ty wiesz co tam jest….jak stary powiedział, że mamy ogarnąć ten burdel to przez tydzień stamtąd nie wyjdziemy….
- Ojej…. – zdziwiła się Monika. Myślała raczej, że szybko załatwią tam interesy i resztę czasu będą mieli dla siebie – mówisz, że aż tak źle?
- Gorzej…..nikt tam nie chce iść grzebać w tych papierach bo tam jakiś idiota musiał je w ogóle prowadzić….
- No to pewnie stary dlatego oddelegował tam nas….bo wiesz…..jesteśmy najlepsi, co nie?
- Jasne….chyba raczej mamy największe rogi….
- Nie przejmuj się….. – odparła podchodząc do niego i kładąc mu rękę na kroczu – nie będzie tak źle….znajdziemy sposób, żeby umilić sobie jakoś czas…. – dodała, dając mu tym samym do zrozumienia co go tam czeka po za pracą.
- Ej…..a myślałem, że z tym skończyłaś…. – odparł zaskoczony. Mile zaskoczony, ale jednak.
- A powiedziałam kiedyś coś takiego? – odparła tylko. Stali przez chwilę naprzeciwko siebie aż w końcu Paweł wypalił…
- Mogę cię dotknąć?
- Gdzie tylko chcesz….. – odparła. Chwilę potem poczuła jak ręka Pawła wsuwa się pod jej żakiet i pod stanik łapiąc i ściskając jej pierś.
- Oh wow…..nie myślałem, że jeszcze kiedyś to przeżyję…. – odparł trzymając dorodną półkulę. Była ciepła i jędrna, taka jaką ją zapamiętał.
- Heh….łapanie mnie za piersi to nie wszystko co cię dziś czeka….
- Domyślam się…. – odparł.
- Uprzedzam, że jestem dziś bardzo napalona….. – szepnęła mu do ucha muskając je swoim gorącym, wilgotnym języczkiem….
- Jeeeezuuuu….. – Pawła aż dreszcz przeszedł po plecach. – Wziąłbym cię już teraz…..
- Wiem o tym….ale lepiej niech nikt nie wie o tym, że się pieprzymy w moim biurze….
- Masz rację….nie chcemy, żeby ktoś zaczął cię szantażować, że poskarży się twojemu mężowi, jeśli i jemu się nie oddasz, prawda?
- Dokładnie…. – odparła, zdając sobie sprawę, że w świetle ostatnich wydarzeń, Krzyśka średnio by to obeszło. On już przyjął do wiadomości, że jej pizdę odwiedza inny kutas. Gdyby więc dowiedział się, że robi to jeszcze jeden więcej…..pewnie zarezerwowałby sobie po prostu możliwość przelecenia jakiejś innej laski. A Monika z przyjemnością by mu to nawet zorganizowała. – To co, zbieramy się zaraz?
- Nie no spokojnie…. – uspokoił ją Paweł. – Weź sobie jeszcze wypij kawę czy coś….tak za pół godziny skoczymy….ja mam jeszcze trochę swojej roboty, ale myślę, że się wyrobię….
- No dobrze…..niech tak będzie…. – zgodziła się Monika. – To zajdź po mnie jak będziesz gotowy.
- Jasne…. – odparł po czym opuścił jej biuro. Idąc korytarzem miał ochotę skakać i krzyczeć na cały głos ze szczęścia, że znowu będzie się kochał z Moniką! Wiedział już bowiem czym to pachniało. Monia nieziemsko ssała kutasa….a ruchała się jak rasowa sucz. Każdy jego kumpel z pracy marzył o tym by spędzić z nią chociaż chwilę w samotności. Czy byli żonaci, czy nie, każdy się na nią spuszczał. Pieprzyli ją w myślach bez wyjątku. Wszystko przez te jej wielkie cycki które hipnotyzowały nawet na odległość. Wystarczyło, że Monika pojawiała się w firmie a już każdy miał fantazje na jej temat. Gdyby tak spełnić je wszystkie, miałaby na koncie ze dwadzieścia obciągniętych kutasów.
Monika przez chwilę poczuła się jakby mogła pieprzyć się teraz z każdym z kim przyszłaby
jej na to ochota. Skoro Krzysiek posuwał jej siostrę a ona sama i tak sypiała już z Michałem to co to zmieni, jeśli do listy dopisze jeszcze kogoś? Przecież nie będzie kolegi Pawła zapraszała do domu na orgie z udziałem reszty. Będzie ją dupczył tylko w pracy jako wypełniacz jej olbrzymich potrzeb. Nikt….nawet Lilka, nie będzie wiedział, że Monia się z nim puszcza. Siadając za biurkiem miała już natłok myśli na temat tego gdzie i jak będą to robić? Już sobie wyobrażała jaka ściąga mu portki i bierze w usta kutasa którego wygląd pamiętała doskonale. Nie ssała ich w życiu zbyt wiele by pomylić go z którymś innym, a, że od jakichś dziesięciu lat był jednym z trzech z którymi miała do czynienia tym łatwiej było go zapamiętać. Nieźle…. – myślała sobie. Była mężatką a po za mężem oddawała się jeszcze dwóm innym facetom. W jednym zakochiwała się po uszy…..a d**gi, był po prostu dodatkiem.
Seks w miejscu pracy z jednym z kolegów podniecał ją nie mniej niż seks z przyszłym
szwagrem we własnym domu. Po za tym, tak bujnej i perwersyjnej wyobraźni nie był w stanie zaspokoić jeden mężczyzna. Michał w sumie mógłby ale gdyby był jej facetem na pełen etat. Robiłaby z nim takie rzeczy o których nawet jej samej wcześniej się nie śniło. Było to jednak niewykonalne dlatego musiała szukać innych rozwiązań. Jedno z nich miała właśnie zamiar wprowadzić w życie.
- Ale mu obciągnę tego jego fiutka….. – powtarzała sobie w myślach jednocześnie sobie to wyobrażając. Wiedziała jak bardzo go tym uszczęśliwi. Tego wybrańca spośród całej bandy napalonych gości. Wybrała go bo miała z nim w sumie najlepszy kontakt i znała go lepiej od reszty. Był też nieco nieśmiały co pozwoliło jej na kontrolowanie sytuacji. Ostatnio jednak nabywał pewności siebie i Monika wiedziała, że po części była to jej własna zasługa. Szkoda, że nie mogła napisać mężowi, że idzie się właśnie ruchać. Gdyby to był Michał już wysłałaby Krzyśkowi zdjęcie jak trzyma przy buzi jego kutasa. A w domu pokazałaby filmik jak otrzymuje potężny wytrysk prosto na swoją piękną buźkę. To by go pewnie nawet podnieciło. Natomiast gdyby wysłała mu zdjęcie jak zabawia się z kimś innym…..mogłaby usłyszeć parę gorzkich słów. Nie na temat tego, że go zdradza….bo robili to oboje i jawnie. Ale o to, że po co szuka kolejnych kochanków skoro ma już jednego. I to na dodatek takiego który przechodził wszelkie jej oczekiwania. Lilce też nie mogła się pochwalić. Siostra nic by nie powiedziała, ale wolała zachować ten „związek” w tajemnicy przed wszystkimi.
Popijając sobie z wolna kawkę nastrajała się na później. Jej cipa była tak spragniona
kutasa, że będzie musiała się postarać by nie dosiąść go od razu. Najpierw pieszczoty, potem porządne obciąganie i zapewne mineta. Dopiero potem przyjdzie pora na dogłębną penetrację. Kto wie…..może nawet zgodzi się na anal? Kutas Pawełka, podobnie jak pozostałe musiał w końcu odwiedzić jej dupę. Każdy kutas który ją pieprzy MUSI wyruchać ją w dupę. Jeśli przyjdzie jej kiedyś w przyszłości uwieść ojca…..on także będzie musiał wyruchać swoją córeczkę w dupę. Michał z Krzyśkiem już to zrobili. Nawet Lilka z którą jakby nie patrzeć też się pieprzyła. Pawełek będzie w niej moczył dzisiaj.....a tatuś.....jak tylko przyjdzie jego pora. Monika uwielbiała czuć kutasa w swojej dupie. Jak ją rozpruwa, rozrywa od wewnątrz. Kochała to uczucie gdy siadała i od razu odczuwała to, że przed chwilą miała w niej grubego, twardego kutasa. Lubiła też fisting. Ten którego doświadczyła w wykonaniu Lilki był przełomem, bo wtedy po raz pierwszy ktoś wepchnął jej w odbyt całą pięść. Od tamtej pory, Monika nie mogła się doczekać by przeżyć to ponownie. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak to, że miało się w dupie czyjąś rękę. A to jeszcze nie wszystko. Monika zamierzała bowiem spełnić swoje marzenie jakim było wkładanie sobie w dupę wszystkiego co znajdzie się pod ręką. Rozglądając się po okolicy, na przykład w kuchni, salonie, łazience czy nawet biurze w pracy chciała mieć świadomość, że wiele z tych wszystkich walających się rzeczy, przedmiotów wkładała sobie w odbyt. Do tej pory najwięcej takich właśnie przedmiotów leżało w jej łazience. Różnego rodzaju puszki po dezodorantach, sztyftach, błyszczyki czy chociażby szczoteczka do zębów. Jeśli jednak chodziło o naprawdę hardcorowe rzeczy to na razie mogła do nich zaliczyć jedynie drążek zmiany biegów ze swojego samochodu.
Mimo iż był grubszy niż kutas Michała, Monice udało się na nim usiąść I zatopić głęboko w
swoim jelicie. To też było do powtórki. W ogóle Moni marzyła się wtedy widownia w postaci siostry bądź szwagra którzy z pewnością nie kryliby wtedy zaskoczenia oraz podziwu. Zwłaszcza Michałowi chciała udowodnić do czego tak naprawdę jest zdolna, jak daleko była w stanie się posunąć, by zaspokoić swoje czy też jego fantazje. Apropo wkładania sobie w dupę różnych przedmiotów ostatnio coraz częściej Monika myślała nad różnego rodzaju butelkami. Najlepiej szklanymi z długimi szyjkami jak te po szampanach czy niektórych winach. Miały one doskonałe kształty, zaczynały się w miarę cienko a potem robiły się coraz grubsze. Siadanie na taką butelkę musiało sprawiać nieziemską rozkosz gdy z każdym centymetrem odbyt rozpychał się coraz bardziej i bardziej.
W końcu czas oczekiwania dobiegł końca i Paweł ponownie pojawił się w jej biurze.
Sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego i Monika wcale mu się nie dziwiła. W końcu dała mu do zrozumienia, że ich czas nie będzie się skupiał wyłącznie na pracy ale i na przyjemnościach. I nie miała tu na myśli popijania sobie kawki czy obijaniu się gdy nikt nie patrzył. Miała na myśli seks….dziki i wyuzdany….z dala od oczu męża który i tak wiedział, że jego żona rucha się z innym. Nie był nim jednak Paweł, który był sekretnym kochankiem Moniki i którym wiedziała tylko ona sama. Nawet Lilka nie miała pojęcia o tym, że jej siostra poza mężem i szwagrem daje dupy jeszcze komuś innemu. Monika była jednak tak bardzo spragniona seksu, że chciała go uprawiać nie tylko w domu, ale i w pracy. Zawsze mieć do niego dostęp.
- To jak….gotowa? – zapytał Paweł wyrywając ją z zamyślenia.
- Gotowa…..a ty….? – odpowiedziała pytaniem któremu towarzyszył wymowny uśmiech. Paweł odwzajemnił go i odparł….
- Jeszcze jak….. – rzekł i klepnął ją w pośladek gdy ta odwróciła się sięgając telefon ze swojego biurka.
- Ohhhh! Ostrożnie bo jeszcze ktoś usłyszy….
- Nie sądzę…. – odparł i klepnął ją jeszcze raz tym razem przytrzymując jędrny pośladek. – Ależ nie mogę się doczekać, żeby ją zobaczyć….
- Tu ci jej nie pokażę…..więc może już chodźmy…. – zaproponowała równie napalona co jej towarzysz. Marzyła o tym by przed nim klęknąć i poczuć w ustach jego kutasa. Robiąc mu loda będzie myślała o swoim mężu którego będzie zdradzać. Z Michałem się nie liczyło. To nie była już zdrada. Od kiedy Krzysiek sam zaczął posuwać jej siostrzyczkę, ona mogła robić z Michałem dokładnie to samo. Jednak kolegi Pawła układ ten nie obowiązywał, dlatego puszczając się z nim dopuszczała się najprawdziwszej zdrady. I szczerze nie mogła się już tego doczekać!
- No to w ****ę…. – dodał, cały szczęśliwy. Idąc za nią przez korytarze, biura i inne pomieszczenia cały czas wpatrywał się w jej tyłek który lada moment będzie ściskać, głaskać, macać, pieścić….
- Kurde….nawet nie wiedziałam, że tak daleko się tam idzie…. – rzekła w pewnym momencie Monika, zaskoczona powierzchnią firmy w której pracowali.
- Nom….siedząc cały czas w jednym budynku przy jednym biurku nie widzi się tego…. – wyjaśnił jej Paweł – Sama hala produkcyjna jaka jest przecież wielka…..
- Wiem….tam już byłam….ale o tych starych budynkach nie miałam pojęcia, że tu jeszcze w ogóle coś jest…. – odparła rozglądając się po pustym korytarzu na którym tu i ówdzie odchodził tynk a na ścianach kreśliły się pęknięcia w starej olejnej farbie – Ostatnio to tu chyba malowali jak nas jeszcze na świecie nie było…. – zauważyła.
- Chyba tak…. – zgodził się z Moniką. Nie mogąc już wytrzymać chwycił ją od tyłu za biodra i spuścił ręce do granicy jej spódniczki którą zaraz zaczął podwijać jej do góry.
- Ej, ej……a ty co? Już nie możesz wytrzymać? – zapytała zaskoczona kładąc swoje ręce na jego chcąc powstrzymać go przed obnażeniem swojej pupy, jednak na nic się jej to zdało….
- Chcę zobaczyć twój tyłek…..
- Na środku korytarza?
- Właśnie tak….. - odparł….. – nie martw się, tu i tak nikogo nie ma….nie było tu nikogo od wielu lat…. – dodał kontynuując podciąganie spódniczki czując jednocześnie jak opór jej rąk słabnie. Po chwili krągłe pośladki wyłoniły się spod niej okraszone jedynie skąpymi, białymi majteczkami. – Śliczne majteczki….. – rzekł klękając za jej plecami tak by jej tyłeczek znalazł się na wysokości jego oczu.
- Dziękuję….. – odparła Monika i nawet nie zdążyła zareagować gdy Paweł chwycił je i ściągnął do samych kostek. Sekundę później chwycił oba pośladki i rozchylił je na boki a jego oczom ukazały się otwarta, różowa cipka oraz brązowy odbycik który według planu Moniki miał odegrać dziś kluczową rolę. – Ohhh…..widzę, naprawdę nie mogłeś się doczekać….
- Żebyś wiedziała…. – odparł masując jej pośladki i napalając się na jej szparki.
- No to skoro już mnie rozebrałeś….to może sprawdzisz czy będzie ci smakowało tak jak ostatnio, hmm?
- Z rozkoszą…. – odparł przytykając ku jej zaskoczeniu język najpierw do jej odbytu. Chciał sprawdzić jej reakcję na coś tak nieoczekiwanego. Była ona bardzo obiecująca….
- Ohhhh….. – Monika westchnęła czując jak gorący języczek Pawła wbija się w jej otwarty odbyt. Jego ręce trzymając pośladki w maksymalnym rozchyleniu pozwalały mu wsuwać język naprawdę głęboko jak na tak elastyczny organ. – Widzę, że zasmakowała ci po ostatnim razie…
- Czuję straszny niedosyt wiesz….tak bardzo chciałem ci w nią wepchnąć coś znacznie grubszego i dłuższego niż sam tylko język….
- Domyśliłam się, hihi…. – odparła Monika obracając głowę do tyłu by zobaczyć jak Pawełek wylizuje jej dupę na kolanach. – Dlatego dzisiaj będziesz miał okazję się wykazać….
- Poważnie? Nie ściemniasz mnie teraz?
- A po co miałabym to robić? – odparła a Paweł wstał, obrócił ją twarzą do siebie i lekko pchnął na ścianę. Jeśli był kiedyś nieśmiały, to chyba już dawno mu to przeszło. Przywarł do niej niczym naleśnik do patelni i zaczął lizać po szyi chłonąc jednocześnie zapach jej perfum a jego ręce krążyły po całym jej ciele. Monika była już tak podniecona, że stwierdziła, że chyba nie dojdą do żadnego biura i zrobią to tutaj, na środku ciemnego korytarza. Wtedy też położyła mu rękę na kroczu i zaczęła je masować, czując pod palcami sztywnego niczym drąg penisa. Paweł tymczasem rozpiął jej żakiet i zaczął rozpinać guziki koszulki chcąc dorwać się do jej wielkich cycków. – Poczekaj…..ja to zrobię…. – odezwała się po chwili kładąc mu ręce na jego.
- W sumie chyba tak będzie szybciej….
- Hihi…. – zaśmiała się Monia, wiedząc, że przemawia za tymi słowami jego brak obycia z kobietami. – Kwestia wprawy…..a ty też nie czekaj…..wyciągaj kutasa….chcę zobaczyć jak bardzo ci już stoi? – po tych słowach bluzkę już miała odpiętą i Pawłowi śmigał przed oczami jej biały, koronkowy stanik. Do tego jej wydepilowana cipka błyszczała między jej nogami niczym oszlifowany, wielki diament który swym blaskiem przyciągał każde oko. Zerkając raz na nią, raz na wciąż zakryte jeszcze piersi Paweł zaczął rozpinać rozporek i spuszczać spodnie w dół razem z bokserkami. – O proszę…..jest i nasz bohater…..w pełnej krasie jak widzę…. – dodała mając na myśli pełny wzwód.
- Heh…..nie mogło być inaczej….. – odparł Paweł biorąc fiuta w rękę.
- Ohhh…..pokaż mi jak to robisz…..jak walisz sobie konia marzą*****nie…. – poprosiła go po chwili. Sama również położyła sobie rękę na cipce….. – ja też ci pokażę jak to robię…..
- Ja pierdzielę….. – odparł nie mogąc uwierzyć, że patrzy na Monikę stojącą pod ścianą jak bawi się własną cipką. Sam natychniast zaczął trzepać sobie gruchę, marząc by ta chwila trwała wiecznie.
- Ohhh taaakkk…..trzep tego wacka…..trzep go mocno…..ma być twardy jak kamień gdy będziesz nim we mnie wchodził….
- Myślę, że twardszy już nie będzie….. – odrzekł….. – sprawdź sama…. – dodał po chwili, pragnąc by wzięła go w swoją rękę. Monia oczywiście nie przepuściłaby takiej okazji i już po chwili trzymała w ręce twardego, pulsującego kutasa. – Czy taka twardość ci odpowiada?
- Hmm…..sprawdźmy czy nie da się usztywnić go jeszcze bardziej? – rzekła a chwilę potem już klęczała u jego stóp ładując kutasa głeboko w swoje gardło.
- O jaaaaaaa…… - wysapał Paweł patrząc jak prawie cały jego członek zniknął w jej ustach. Zapomniał już jak cudowne było to uczucie. Monika cały czas miała uśmiech na twarzy. W ogóle nie czuła się skrępowana czy zawstydzona tym, że jest mężatką i w chwili gdy jej mąż niczego nie świadomy siedzi i czeka na nią w domu czy też sam jest w pracy, ona puszcza się na lewo właśnie z nim. Paweł miał się za największego szczęściarza na świecie, większego niż gdyby wygrał miliony na loterii. Pieniędzmi raczej nie nakłoniłby Moniki by się z nim przespała, nie była przecież dziwką z ulicy, chociaż patrząc na to jak ssie kutasa, sprawiała wrażenie jakby robiła to zawodowo.
- Tylko mi tu zaraz nie wybuchnij….. – odezwała się po chwili Monika widząc skupienie na twarzy kolego, jakby zaraz miał się spuścić.
- A co? Nie chciałabyś poczuć w ustach mojej spermy? – zapytał a ona spiorunowała go spojrzeniem.
- Nie po trzech minutach robienia ci loda….. – odezwała się w końcu a Pawłowi spadł kamień z serca, bo myślał, że dostanie jakąś zjebę czy coś. – Masz tu dziś ważne zadanie do wykonania….
- No tak….wsadzić ci w tyłek….i zerżnąć cię tak, żebyś nie mogła na nim usiąść….
- Hihi….zobaczymy czy dasz sobie radę….
- O mnie się nie martw…..myśl lepiej o swojej wąskiej dupce…..będzie miała co wspominać po tym dniu….
- W to akurat nie wątpię…. – odparła Monika i z nieschodzącym uśmiechem z jej twarzy znowu zaczęła robić mu loda. Jej myśli krążyły w okół tego, że to już trzeci kutas którego ma na swoje usługi. Dopiero co miała depresję z powodu braku seksu w jej życiu a teraz proszę, w przeciągu kilku tygodni mogła przebierać w kutasach jak w butach. Każdy należący do kogoś innego, jeden do męża, tego znała najdłużej i najlepiej, d**gi należał do szwagra, chłopaka jej siostry, którego pragnęła najbardziej bo był największym i najpiękniejszym penisem jakiego w życiu widziała. No i ten trzeci którego obsługiwała w tej chwili, kutas kolegi z pracy który miał tyle szczęścia, że Monika wybrała go w czasie największej desperacji. Teraz gdy jednak miała już o wiele bogatsze życie seksualne, bo nawet mąż z powrotem zaczął ją posuwać, mogłaby spokojnie z niego zrezygnować. Nie zrobiła tego jednak, bo skoro i tak już posuwał ją inny obcy facet, to jeszcze jeden nie robił różnicy. Wzbogacał on jeszcze bardziej jej życie seksualne, które po ponownym wykiełkowaniu pnęło się niczym magiczna fasolka. Jedyną różnicą między Pawłem a Michałem było to, że nikt nie wiedział, że Monika uprawia seks z tym pierwszym. Nie powiedziała o tym nawet Lilce. Był też jeszcze czwarty kutas którego Monika pragnęła bardzo skrycie ponieważ należał on do jej własnego taty. Słowo „pragnęła” było tu bardzo łagodnie powiedziane bo Monika śniła i marzyła o tacie już od jakiegoś czasu. Nie mogła przestać myśleć o tym jak się z nim kocha, jak kładzie się z nim do łóżka, wsiada na niego i zaczyna ujeżdżać czując jak jego penis zwiedza gorące wnętrze jej pochwy. Fantazje te wzmagały za każdym razem gdy Monika się z nim widziała. Czasami miała wręcz ochotę rzucić się na niego, dobrać do spodni i zanim zdążyłby zareagować chociaż wydobyć i zobaczyć jak wygląda jego kutas? Albo zupełnie w d**gą stronę, rozebrać się na jego oczach i pokazać jak piękną córkę udało mu się spłodzić. Wiele dałaby, żeby dowiedzieć się, czy tatuś także o niej marzył? Będąc kierowcą tira, odwiedzając dom raz czy dwa razy w miesiącu na pewno musiało być mu ciężko. Pewnie wracał do domu napalony jak pies. Kto wtedy bardziej poprawiłby mu nastrój? Żona z którą był już ponad trzydzieści lat? Czy młoda, pełna werwy, seksowna córcia? Gdyby tylko miała szansę, Monika zajęłaby się ojcem tak, że odwiedzałby ją po każdym powrocie z trasy. Pozostawała jedynie kwestia kazirodztwa jakiego by się wtedy oboje dopuścili i to tego najgorszego. Nie robiło to jednak na Monice wrażenia, bo i tak już pieprzyła się ze swoją siostrą a to co wyprawiały w łóżku rozsadzało umysły! Normalnym było to, że jako siostry pokazywały sobie piersi i cipki, porównywały je i takie tam różne rzeczy. To robiło większość siostrzanych rodzeństw. Jednak Monika z Lilką poszły o wiele dalej ponieważ gdy już pokazały sobie piersi i cipki, zaczęły pragnąć siebie nawzajem. Zamiast więc jedynie oglądać sobie cycuszki, zaczęły je sobie pieścić, lizać i robiły to na potęgę. Z cipkami było podobnie, wspólne masturbacje, jedna naprzeciwko d**giej i która pierwsza dojdzie? Potem jedna masturbowała d**gą, wkładając jej swoje palce w pochwę, pieszcząc łechtaczkę i okolice. Potem przyszła pora na minetki w których obie się zakochały. Lizały sobie cipy przy każdej możliwej okazji. Wystarczyło, że mama wychodziła na pół godziny z domu na jakieś zakupy, a one już leciały do swojego pokoju i zaczynały się pieścić. Obie były wtedy nieśmiałe w stosunku do facetów, dlatego żadna z nich zbyt wielu ich nie miała, chociaż obie miały niesamowite warunki, zwłaszcza Monika od której cycków już w ogólniaku chłopacy nie mogli odwrócić wzroku.
Ona jednak wolała spędzać wtedy czas z siostrą. Lilka miała tak samo. Może nie miała
tak przyciągającego wzrok biustu jak jej starsza siostra ale i tak faceci często do niej podbijali. Odsyłała ich z kwitkiem bo była zajarana swoją relacją z siostrą z którą potrafiła wymieniać się pocałunkami nawet w szkolnej toalecie gdy były same. Dlatego właśnie Monika nie miała absolutnie żadnego problemu z fantazjowaniem o tacie. Seks z nim wydawał się naturalnym kolejnym krokiem jaki powinna zrobić. Jeśli oczywiście sam by tego zechciał. Monika nie siedziała mu w głowie i nie czytała w myślach a jedyne co mogła w tej kwestii zrobić do dawać mu do zrozumienia, że ona myśli o nim ale tak jak nie powinna myśleć córka o swoim tacie. Rzadko jednak się z nim widziała. Nie dość, że wracał jedynie na weekendy czasami tylko raz w miesiącu to jeszcze głównie gdzieś jeździł i coś załatwiał. Aby się z nim zobaczyć musiałaby poświęcić możliwe spotkanie z siostrą i jej chłopakiem, ale robić to tylko po to by rzucić tacie kilka zalotnych spojrzeń, wypiąć się kilka razy czy schylić by poświecić cyckami, nie wydawało jej się warte świeczki. Dlatego właśnie tak bardzo rozbujała się jej fantazja. Robiła w niej z tatą takie rzeczy, że samo słuchanie o tym mogłoby doprowadzić gościa do wytrysku.
- Jaaa nie mogę…..ale ten twój mąż ma farta, że mu taka kobieta co noc wchodzi do łóżka…..
- Hihi…..ty masz podobnego….nie wchodzę ci co prawda do łóżka….ale nawiedzam cię w pracy.
- Nom…..to jest jeszcze bardziej podniecające…..chociaż nie ukrywam….chętnie zrobiłbym to z tobą w łóżku…. – po tych słowach Monice nagle zapaliła się w głowie lampeczka. W sumie nie była to taka głupia myśl. Zwłaszcza teraz gdy przygody seksualne zdarzały się jej jedna po d**giej.
- Twoim? – zapytała.
- Heh…..mogłoby być i moje…. – odparł gdy Monika podniosła się na równe nogi, czując już drętwienie w kolanach.
- Ale bardziej wolałbyś w moim, co? Chciałbyś, żebym zaprosiła cię kiedyś do siebie na noc?
- O jaaaa……weź tak nawet nie gadaj…..
- No chciałbyś?
- Przecież wiesz, że tak…..o niczym innym tak nie marzę….ale to przecież nie możliwe, prawda?
- Nic nie jest niemożliwe….to, że trzymam teraz w ręku twojego fiuta też jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, co nie? A teraz zobacz….robię ci loda w ciemnym korytarzu…..
- Ohhh…..powiedz mi, że to zrobisz…..że zaprosisz mnie kiedyś do siebie….
- Może……mój Krzysiek wyjeżdża czasami na dwu dniowe szkolenia….zostaję wtedy sama na noc z dzieckiem….a, że jeszcze śpi w łóżeczku, to w moim zwalnia się jedno miejsce…. – rzekła a widząc, że Paweł się zamyślił i się nie odzywa, dodała – heh…..co, pewnie już sobie to wyborażasz? Jak spędzamy razem całą noc…..pieprząc się w moim łóżku….mógłbyś się wtedy naprawdę poczuć jak on…..jakbym była tylko twoja….
- Ohh mów mi tak jeszcze….. – westchnął gdy Monika trzepała mu gruchę. Środek korytarza na którym stali lekko ją stresował, bo wyobrażała sobie jak ktoś się na nim nagle pojawia i nakrywa ich w chwili gdy jej usta wypełnione są po brzegi jego nabrzmiałym kutasem. Albo jeszcze lepiej, gdy bierze ją od tyłu przy ścianie. Kto by ich wtedy nie przyłapał, Monika musiałaby się nieźle postarać, żeby nie wydał ich sekretu.
Zapewne byłaby ******** do obsłużenia kolejnego delikwenta. Nie, żeby był to dla niej
jakiś problem. W końcu miała już doświadczenie z dwoma kutasami na raz. Wolałaby jednak uniknąć podobnej sytuacji, żeby w przyszłości nie było tak, że zaliczyło ją pół firmy.
- Zobaczyłbyś wtedy do czego tak naprawdę jestem zdolna, gdy nie muszę się martwić tym, że ktoś może mnie nakryć…..
- Ohhh, tego byśmy nie chcieli…..taka wieść pewnie szybko by się rozeszła a pod twoimi drzwiami ustawiłaby się kolejka ochotników z wyprężonymi kutasami żądającymi różnych przysług w zamian za milczenie….. – rzekł Paweł, przedstawiając tym samym bardzo prawdopodobny scenariusz takich wydarzeń. Monika nic nie odpowiedziała ale wyobraziła sobie jak koledzy z pracy jeden po d**gim wchodzą do jej biura gdzie już na nich czekał jej wypięty tyłek. Ciekawa była ile kutasów byłaby w stanie w siebie przyjąć, zanim padłaby bez tchu na ziemię? Pięć? Dziesięć? Piętnaście? Kurde…..piętnaście kutasów rucha cię jeden po d**gim i każdy tak długo aż spuści ci się głęboko w twoim wnętrzu – pomyślała sobie.
- Wiesz…..zamiast tyle gadać….wziąłbyś się w końcu do roboty…. – odparła nie mogąc się już doczekać kutasa wypełniającego jej cipę. – Moje dziurki zaczynają powoli stygnąć…..a ty nic z tym nie robisz….
- Oh, już się za to biorę…. – odparł wsuwając jej rękę między nogi. Zaczął pocierać jej łechtaczkę i wsuwać palce do wnętrza rozgrzanej pochwy….
- Nie chcę twoich palców….. – rzekła zniecierpliwiona.... – chcę twojego fiuta….. – dodała wypinając się przy obdrapanej ścianie. Jedną ręką odchyliła mu na zachęte pośladek w taki sposób, że wejście do jej słodkiej muszelki rozstąpiło się na boki.
- Jaaa pierdole….tego nie widzi się każdego dnia….. – zauważył Paweł podziwiając niesamowite kształty jej pięknego ciała. Podszedł do Moniki od tyłu i przystawił członka do jej cipki ale zamiast wepchnąć go od razu z impetem zaczął jeździć nim między jej sromami mocząc go w jej sokach.
- Ohhhh….. – westchnęła Monia, czując wreszcie męski narząd u wejścia do swojej norki. Zaczęła kręcić pupą i wypinać ją bardziej tak, żeby samej się na niego nabić. Paweł to widział, widział jaka była napalona, jak bardzo chciała by już w nią wszedł i właśnie dlatego tego nie robił. Czekał tak długo, aż zacznie go prosić….prosić o to by w nią wszedł. – No zrób to wreszcie!
- Chwila…..daj mi się nacieszyć….. – odparł – nie mam cię na co dzień….. – dopiero po tych słowach wsunął kutasa wgłąb jej pochwy…..
- Ahhhhh….. – Monia westchnęła głęboko. W końcu poczuła jak kutas jej kolegi wypełnił ją w całości…. – Ohhhh Pawełku…..rżnij mnie teraz….rżnij i pieść….. – dodała i złapała go za rękę którą trzymał na jej biodrze kładąc ją na swojej piersi. Chwilę później Paweł już trzymał ją za nie obie i pieprzył od tyłu starając się jak mógł by Monice było dobrze. I mimo iż było jej przyjemnie, to na nic cały jego trud, ponieważ kilka dni wcześniej zerżnął ją facet który był w tym pierdolonym mistrzem świata! Jej cipa która teraz wypełniona była po same jaja nie mogła pomieścić w sobie więcej niż połowę kutasa który ją wtedy pieprzył a gdy wkładał go w jej odbyt czuła się jakby nabijali ją na pal niczym Tuhajbeja.
- Ohh, nie wierzę, że znowu to robimy…..czuję się jakbym śnił na jawie….
- To żaden sen mój ****i….to najprawdziwszy seks jaki możesz sobie tylko wyobrazić….
- Powiedz mi…..wiedziałaś o tym jak jechałaś do pracy? Planowałaś sobie, żeby znowu mnie uszczęśliwić?
- Mhmmm…..nawet goliłam sobie cipkę z myślą o tobie….
- Ja pierdziele……naprawdę?
- Yhyy…..nawet mój mąż stał obok i mnie obserwował…..
- I myślał, że golisz ją sobie dla niego? Ale zajebiście……
- Dla niego nie muszę jej sobie golić…..
- No tak…..zapomniałem, że on przecież już cię nie, ten…..no wiesz….
- Nie posuwa?
- Sama tak mówiłaś….. – dodał a Monika przypomniała sobie tę noc podczas której zamiast niej pieprzył jej siostrę a ona obok kochała się z Michałem. To właśnie dla niego się teraz goliła, stroiła, wzbijała na szczyty perwersji byleby tylko pokazać mu, że jest godna wsiadać na jego wielkiego kutasa.
- Masz rację….. – odparła z zamkniętymi oczami przed którymi widziała teraz jak jej siostra ujeżdża jej męża. Krzysiek wolał teraz posuwać Lilkę zamiast niej, ale nie przeszkadzało jej to bo ona wygrała o wiele większą nagrodę. Zdobyła Michała który sprawił, że na nowo odżyła.
- A może tak jak ty, znalazł sobie inną dziurkę którą odwiedza? Nie myślałaś nigdy o tym?
- To całkiem możliwe….. – odparła śmiejąc się w duchu. Było dokładnie tak jak powiedział a Monika wiedziała nawet do kogo owa dziurka należała. Ciekawe jakby Paweł zareagował gdyby Monika powiedziała mu prawdę? O tym, że jej mąż dyma jej siostrę a ona pieprzy się z jej chłopakiem i na dodatek robią to na swoich oczach. Albo gdyby tak nagrać dla Krzyśka filmik z pracy? A może nawet zaprosić Pawła do domu i kochać się z nim na jego oczach? Ciekawe czy Krzysiek by się na to zgodził? Żeby przeleciał ją ktoś inny poza Michałem? Pewnie musiałby mieć obiecane, że też będzie mógł przelecieć jakąś inną laskę. Monia i tak miała to w dupie. Mógł sobie ładować kutasa w tyle dziur ile tylko chciał. Sama jednak była w szoku z jaką łatwością przychodziło jej oferowanie swojej własnej. Doszła właśnie do wniosku, że mogłaby się pieprzyć dosłownie z każdym. Oczywiście nie chodziło tu o dosłowne znaczenie tego słowa. Bardziej o to, że będąc mężatką nie miała żadnych oporów by gościć w swej cipie kutasy innych facetów. Paweł który ładował jej właśnie swojego był tego doskonałym przykładem. Czując jak się w niej porusza delektowała się tą chwilą marząc jednocześnie o tym by przyznać się mężowi, że oprócz niego i Michała rucha ją jeszcze kolega z pracy. Ktoś kogo w żadnym stopniu nie dotyczył ich układ. Był to jej kochanek którego sprawiła sobie jeszcze zanim zdecydowała się na zamianę partnerów z siostrą. Trochę był to taki ruch rozpaczy bowiem Krzysiek nie ruchał jej już wtedy od ponad roku. Jej potrzeby urosły do tego stopnia, że w końcu zdecydowała się na najdrastyczniejszy z kroków i zdradziła go, właśnie z Pawłem. Dlaczego więc teraz się z nim pieprzyła skoro jej życie seksualne wróciło do stanu o jakim marzyła? No cóż….jej małżeństwo z Krzyśkiem ewoluowało w taki sposób, że jej cipa nie należała już tylko do niego. Dzielił ją teraz ze szwagrem a skoro z nim to mógł też dzielić ją z jej kolegą z pracy. Jeden kutas w tą czy w tamtą…..
- Ohhhh…..chodź mi possać….. – rzekł nagle Paweł wyrywając ją z zamyślenia i wyciągając kutasa z głębin jej pochwy. Monia odwróciła się i spojrzała na kutasa całego mokrego od jej soków. – Smakowałaś kiedyś swoich soczków?
- A co już zapomniałeś jak ostatnio ci obciągałam? – odpowiedziała pytaniem, nie klękając a jedynie schylając się do jego fiuta. Bez mrugnięcia otworzyła usta i wpakowała sobie jego pałę do środka. Smak własnej cipy był jej znany doskonale i Monika uwielbiała go sobie przypominać właśnie ssając kutasy które dopiero co w niej gościła.
- Oooo matkooooo…… - westchnął Paweł. – Mmmmmm……..ależ ty to robisz zajebiścieeee….. – komplementował jej umiejętności obciągania kutasa. Miał ochotę złapać ją za głowę i z całej siły wyruchać ją w tę jej piękną buźkę. Nie raz widział podobne akcje w pornolach gdzie laski zalewały się własną śliną która nadmiernie produkowała się właśnie podczasa głebokiej penetracji gardła. Zamiast tego sięgał rękami w dół do jej piersi, rozkoszując się ich miękkością i tym, że w ogóle dane mu było na nie patrzeć i ich dotykać. Na kolejny raz może mu przyjść długo poczekać, więc wolał nacieszyć się jej wdziękami do granic możliwości….. – chodź – odezwał się po chwili….. – wsadzę ci teraz tam, gdzie masz swoją małżeńską przysięgę….
- Oh, ale żeś to barwnie ujął….. – odparła wypuszczając jego kutasa z objęć swych gorących warg. – ale wcale nie mam tam całej przysięgi…. – dodała odwracając się tyłem do Pawła prezentując mu swój krągły tyłeczek….. – tylko jeden jej zapis…
- Noo…..ten najważniejszy….
- Dla mnie inne są ważniejsze….. – odparła czując jak Paweł przystawia kutasa do jej brązowej dziurki. Monia strasznie się tym jarała. Kochała wszelkie analne zabawy a goszczenie w dupie męskiego kutasa było jej ulubioną. Nie ważne czyj był to kutas, męża, szwagra, czy kolegi z pracy. Ważne, że wypełniał jej odbyt a im głębiej tym oczywiście lepiej. Najbardziej lubiła oczywiście robić to z Michałem. Jego kutas był tak potężny, że wchodząc w jej dupę wydawało jej się zawsze jakby wpychał jej tam swoją zaciśniętą pięść. Rozpychał ją tak mocno, że gdyby był o milimetr grubszy, rozerwałby jej skórę. A gdy wypełniał ją w całości czuła jak wnętrzności podchodzą jej do samego gardła. Nagle poczuła znajome uczucie…..to kutas Pawła zaczął zagłębiać się w jej dupę próbując przebić się przez silne mięśnie zwieraczy.
- O kurde…..ale jesteś ciasna….. – zauważył kolega starając się zatopić chociaż samą główkę swego fiuta w jej cudownym tyłku jednocześnie czując niewyobrażalną radość z faktu, że Monika daje mu się ruchać w dupsko!
- Ohhhhh…..nie spiesz się tak….. – poinstruowała go. Może nie miał kutasa tak wielkiego jak Michał, ale gdy zaczął wpychać go w jej tyłek, zwieraczom bardzo się to nie spodobało. Broniły dostępu do swoich sekretów jak tylko mogły, ale w końcu musiały ustąpić bo taran parł na przód i nic nie było w stanie go zatrzymać. – Ohhhhhh…..widzisz…..teraz lepiej…..
- Nie wierzę, że trzymam wacka w twojej dupie Monia…..po prostu nie wierzę…. – odparł Paweł trzymając ją za biodra i mocno pchając kutasa do przodu, tak by wszedł w nią jak najgłębiej.
- Hihi….możesz się uważać za wyjątkowego szczęściarza…..ohhhhh……a teraz rżnij mnie….rżnij tą wąską dupkę….
- Tak jest….. – odparł doniośle po czym zaczął ruszać biodrami. Najpierw powoli.
Nie chciał od razu zrobić jej krzywdy. Z każdą chwilą jednak, gdy czuł, że jej pupa zaczęła
się rozluźniać zaczął nieco przyspieszać. Wrażenia były nie z tej ziemi. Paweł pierwszy raz w życiu trzymał kutasa w kobiecym odbycie i na dodatek od razu u tej o której marzył od zawsze.
- Ohhh fuuuuck….. – wysapał wchodząc w nią do oporu. Głębiej już nie mógł. – Kurde, dalej już nie wejdę…..masz go teraz w sobie całego….. – wyszeptał jej do ucha.
- Da się to odczuć….. – odparła łapiąc go za pośladek i mocno przytrzymując, tak by czasem nie przyszło mu do głowy by z niej wychodzić….
- Ohh…..nie martw się, nigdzie się nie wybieram…..
- Potrzymaj go tak przez chwilę…. – odparła Monika a Paweł zrozumiał, że napawała się ona tą chwilą nie mniej od niego. Ciekawe co też chodziło jej teraz po głowie? Czy myślała o mężu? Czy wolała tego nie robić? W końcu obcy facet pieprzył ją właśnie w odbyt. Tak go tak kwestia zaczęła nurtować, że postanowił ją zapytać….
- Myślisz teraz o nim? O swoim mężu?
- Mając w tyłku twojego kutasa ciężko jest mi się skupić na czymś innym…. – odparła. Prawda jednak była taka, że owszem myślała o Krzyśku ale nie w sposób taki jaki Paweł mógłby przypuszczać.
- Właśnie o to mi chodzi…..twój mąż czeka na ciebie w domu, a ty gościsz właśnie w dupie mojego kutasa…..
- I co? Chcesz wiedzieć jak się z tym czuję?
- Nie ukrywam, że nurtuje mnie ta kwestia…..
- Myślisz, że będę miała jakieś wyrzuty sumienia, że zdradzam go z tobą? Że w domu udaję dobrą żonę a w pracy robię dobrze innemu?
- Właśnie to mnie zastanawia…. – odparł dopychając kutasa jeszcze mocniej. – Co sobie teraz myślisz? O tym wszystkim?
- Myślę sobie…… - zaczęła – myślę sobie, że powinieneś położyć się teraz na podłodze….a o moje myśli się nie martw…..wszystko z nimi w porządku…..
- Nie powiesz mi?
- Nie mam czego ci powiedzieć…..jestem kobietą…..mam swoje potrzeby, jeśli mąż ich nie zaspokaja, robi to ktoś inny…..
- Nigdy tego nie zrozumiem…..jak można mieć taką kobietę i tak ją zaniedbywać….
- No widzisz…..jakoś można….na szczęście mam ciebie….prawda? Ty nigdy mnie nie zaniedbasz?
- Nigdy w życiu…. – odparł z pełną powagą. Chwilę później zgodnie z prośbą Moniki położył się na ziemi trzymając w ręku kutasa kierując go ku górze. Monia stanęła nad nim w rozkroku dokładnie na wysokości sterczącego fiuta, zaczęła kucać i opadła nieco do tyłu kładąc ręce na klacie Pawła. Ten starał się wepchnąć kutasa w jej cipę którą czuł jak się o niego ocierała, ale Monika nie miała zamiaru go tam wpuszczać….
- Nie tam…..od teraz chcę, żebyś wkładał go tylko w dupcię…..
- Huhhhh…..ok….. – odrzekł nakręcony jak nigdy. Monika spełniała właśnie jego największe marzenie i nic sobie z tego nie robiła. Dla niej był to tylko przygodny seks z kolegą z pracy, jednak dla Pawła to była najwspanialsza chwila w jego dotychczasowym życiu.
- Ohhhhhh!!!! – jęknęła Monika czując jak kutas Pawła ponownie wdziera się i rozpycha jej wąską dupę. Teraz to ona miała większą kontrolę nad ruchami bo mogła podskakiwać nabita na jego pałę i kontrolować głębokość penetracji.
- Ohhh jaaaa pierdole…..dalej….kręć tą dupcią….. – rzekł do niej kładąc łapy na jej falujących piersiach. Ależ one były duże i jędrne. – Spuścić ci się tam głęboko?
- A co, już masz dosyć? – zapytała siadając na nim tak, że kutas wszedł w nią znowu do samego końca. – Nikt mi jeszcze tyłka nie zalał…..
- No to może pora na ten pierwszy raz? Przeżyj ze mną chociaż swój jeden „Pierwszy raz”…..
- Hihi…..kusząca propozycja…. – odparła Monika – ale czeka nas jeszcze praca a ja nie chcę chodzić cały dzień z twoją spermą wyciekającą mi z dupy….
- Ohhh mówi mi tak jeszcze……a zaraz na pewno ci się w nią spuszczę…..
- No….nie radzę ci….. – odparła zabawnym tonem, ale dało się w nim wyczuć nutkę powagi – lepiej skończ gdzieś na moich cycuszkach…..co ty na to?
- Heh…..chętnie zobaczę je upaćkane moją spermą….
- Ja również…..tylko daj mi znać kiedy będziesz gotowy….. – odparła przykładając sobie rękę do cipki którą zaczęła energicznie sobie pieścić. Kutasa miała głęboko w dupie więc cała muszelka była pusta i tylko czekała by Monika wepchnęła w nią sobie kilka palców. Co też po chwili uczyniła….. – Ohhh…..ohhhhh……rżnij mnie Pawełku…..ohhhhh….. – zaczęła głośno stękać czując zbliżający się orgazm….. – ohhhh…..nie przestawaj…..ohhhhh……
- Dawaj na kolana….. – rzekł nagle niemal zrzucając ją z siebie…..
- Ohhh….co? Ja…..na kolana? Na czworaka? – dopytywała.
- No tak….. – rzekł trzepiąc sobie gruchę i łapiąc ją za cycki przy każdej możliwej okazji. Pieścił ją ile tylko mógł bo wiedział, że lada moment dojdzie i skończy się cała zabawa. Monika nie była specjalnie zachwycona tym pomysłem, ale zrobiła tak jak Paweł chciał. – Jaaa pierdole, mógłbym codziennie oglądać ten twój boski tyłek….. – wysapał wpatrując się szczególnie w jej rozruchaną odbytnicę.
- Ruchaj mnie tak dalej…..a może będziesz go oglądał częściej….. – odparła zachęcając go ponętnymi ruchami swych bioder….. – no chodź……wsadź mi go zanim mi tyłek ostygnie…..
- Nie pozwolisz mi się w niego spuścić co? - dopytywał jeszcze ustawiając się tuż za nią. Monia poczuła jak główka jego penisa wdziera się do jej pupy i przez chwilę nawet zastanawiała się czy by mu na to pozwolić? W końcu jednak zdecydowała, że jako pierwszy zrobi to Michał a dopiero potem pozwoli na to komuś innemu.
- Dzisiaj nie…..ale kiedyś…..może….. – odparła gdy Paweł wpychał kutasa coraz głębiej w jej tyłek. W tej pozycji penetracja zdawała się o wiele bardziej odczuwalna. Monika dosłownie czuła jak kutas jej kolegi poruszał się w jej brzuchu.
- Zawsze dajesz mi tylko nadzieję…..
- Ostatnio z tego co pamiętam dałam ci nadzieję na anal…..i co teraz robisz?
- Heheh…..pierdolę cię w tyłek….. – odparł chwytając ją mocno w pasie. Jego ruchy były teraz szybkie i mocne bo czuł, że jego kutas zadomowił się w jej rozgrzanym tyłku. Nie bał się już, że zrobi jej krzywdę. Bardziej bał się o to, że Monika wyjdzie nieusatysfakcjonowana.
- Ohhhhh……ależ masz dzisiaj energii…..ohhhhh…..ohhhhh…..to dlatego, że posuwasz mnie w dupcię?
- Nie chcę sprawić ci zawodu…..chciałaś, żebym zerżnął cię porządnie…..
- Mmmhmmmm……tego właśnie chciałam mój słodki…..i ohhhhh, muszę przyznać, że przeszłeś moje oczekiwania…..
- To znaczy, że ostatino nie było ci dobrze?
- Było…..ale teraz jest mi lepiej….
- Ah tak? To może od razu powinienem zerżnąć cię w dupę…..
- Tego już się nie dowiemy….. – odrzekła kręcąc bioderkami. Paweł przeżywał prawdziwą ekstazę. Nie dość, że siedział kutasem głęboko w dupie kobiety które pragnął to jeszcze umilała mu ona pobyt w niej w tak cudowny sposób. Naprawdę ledwo się już trzymał. Był o krok od wytrysku a jedyne o czym marzył w tej chwili to spuścić się jej głęboko w tyłku! Nigdy jeszcze nie przeżył czegoś podobnego; zresztą Monika również. Nigdy jeszcze nie miała w dupie spermy, czy to swojego męża, Michała czy kogokolwiek innego.
- Ohhh…..jeszcze sekunda i się spuszczę….ohhhh…..
- Tylko nie do środka….. – odparła Monika i dla pewności wyszarpała się z jego objęć a kutas samowolnie wyszedł z jej tyłka.
- No ej…..spokojnie….. – zareagował Paweł…. – przecież bym ci tego nie zrobił…..
- Wolałam nie ryzykować hihi….. – odparła podchodząc na czworaka do jego sterczącego niczym maszt kutasa. Jako, że Paweł również był na kolanach, znajdował się on na wysokości jej twarzy. Monika chwyciła główkę swoimi ustami i od razu poczuła smak swego własnego odbytu którym ociekał cały penis.
- Wooooow…..widzę, że nie tylko własna cipa ci smakuje….. – zauważył gdy Monika ciągnęła mu pałę przy użyciu jedynie swych ust. Ręce miała zajęte gdyż opierała się na nich o podłogę. – Nie miałem pojęcia, że lubisz ssać kutasa prosto ze swojego tyłka…..
- Ni*****nie nie wiesz kochaniutki…. – odparła jedynie, przerywając na chwilę.
- Powiedz jaki to smak?
- Dlaczego sam nie skosztujesz? – zapytała i wsadziła sobie dwa palce w odbyt po czym podstawiła je Pawłowi pod twarz. Ten bez wahania wziął je do buzi i oblizał do czysta. W końcu i tak lizał jej dupę wcześniej….więc co za różnica….. – I jak? Może być?
- Wyśmienity smak…..ale kosztowanie czyjegoś to nie to samo co swojego własnego….
- A co mam tobie też wsadzić dwa palce w tyłek i dać ci posmakować? – zapytała rozbawiona.
- Nieeee….broń boże….. – wystraszył się. – Raczej bym tego nie zniósł….
- Ja zniosłam jakoś…. – odparła.
- No tak, ale ty jesteś kobietą…..
- Aha….to kobietom nie powinno przeszkadzać branie w usta czegoś to trzymały wcześniej w swoich tyłkach?
- Nie, nie o to mi chodzi…..tylko, wy jesteście do tego…..no wiesz…..bardziej przyzwyczajone….
- No tak….bo lubicie nam wpychać w usta nie tylko na początku, ale i w trakcie i na końcu….
- No cóż….tak to już chyba jest…. – odparł masując sobie członka.
Oboje wstali już na równe nogi i gdy Monika zbliżyła się do Pawła ten ponownie
zaatakował jej piersi. Ona zaś przejęła zadanie masowania mu penisa co robiła dość energicznie czując jak cały pulsuje. Paweł pieścił i lizał jej piersi, zwłaszcza sutki które co chwilę brał w zęby i lekko przygryzał. Jej wydepilowana, gładziutka niczym jedwab cipka również nie pozostawała bez uwagi. Co chwila wolna ręka Pawła znajdowała do niej ****ę i wsuwała palce pomiędzy wciąż wilgotne wargi sromowe. W końcu doszło do tego, że oboje stali naprzeciwko siebie masturbując się nawzajem. Nie rzadko spoglądali sobie w oczy co sprawiało Pawłowi mnóstwo przyjemności. Patrzył on na nagą Monikę wiedząc, że ich wspólny czas powoli dobiega końca. Smuciło go to, ale słowa Moniki na temat ich przyszłych relacji napawały go raczej optymizmem.
- Nie mogę się doczekać kiedy będziesz mi to robiła w swoim domu….. – wypalił nagle.
- Mhmmm…..nie wątpie….. – odparła….. – najlepiej jeszcze w mojej sypialni, prawda?
- Ohhhh taaaakkkk….. – wystękał gdy Monika dodatkowo ścisnęła mu z całej siły kutasa. – I koniecznie po tym jak wyrucham cię znowu w dupcię….
- W dupę będziesz mnie ruchał za dobre zachowanie…..i gdy będę akurat miała ochotę być w nią wyruchana……a nie zawsze ją mam…..
- Ale teraz miałaś…..i pozwoliłaś na to akurat mi…..
- No widzisz jakiego miałeś farta……a teraz jeszcze pozwolę ci się na siebie spuścić…. – dodała pocierając główką jego penisa o swoje podbrzusze.
- Oooo maaatkooo…..o niczym innym teraz nie marzę…..
- No to dalej…..na co czekasz? Strzelaj….. – poleciła mu przyspieszając ruchy ręki i jeszcze mocniej przyciskając kutasa do swego brzuszka. Paweł chwycił ją w tym momencie za piersi a Monika chwilę później poczuła jak gorąca sperma zaczyna wytryskać prosto w jej pępek i jego okolice.
- Ohhhh……o jaaaaaa…… - wysapał Paweł patrząc jak jego sperma zaczyna ściekać po brzuchu Moniki prosto na jej wygoloną muszelkę. – Uważaj bo zaraz wleci ci do środka jeszcze…..
- Chciałbyś…… - odparła Monia zbierając ręką całą spermę która zdołała ścieknąć na jej cipkę. Zebraną tak na ręce zaczęła na oczach Pawła rozcierać ją sobie na piersiach.
- O fuuuck…..co ty robisz….. – Paweł nie mógł uwierzyć własnym oczom w to co widział.
- Zabiorę ją ze sobą do domu….. – oznajmiła Monika zalotnie się uśmiechając. – I zmyję dopiero przed pójściem spać…..fajnie, co?
- A jeśli twój mąż będzie chciał cię wcześniej….no wiesz….
- No to czeka go mała niespodzianka hihi….. – odparła rozbawiona…. – ale nie martw się, zapomniałeś już, że mój mąż…. – chciała już powiedzieć, że woli posuwać sobie jej siostrzyczkę, ale ugryzła się w język - ….nie przejawia większego zainteresowania współżyciem…..
- Boże jak to jest w ogóle możliwe? – Paweł nie mógł się nadziwić. Nigdy chyba nie zrozumie zachowania męża Moniki. Nie wiedział, że Monika nie była z nim do końca szczera bo ostatnimi czasy Krzysiek na nowo zaczął posuwać swą żonę. Tylko przed nim grała niewydymkę by mieć pretekst do bzykania się z nim w pracy.
- Normalnie…..pieprzy mnie od piętnastu lat…..dziwisz się, że mu się znudziło?
- Szczerze to tak…..dziwię mu się….. – odparł patrząc jak Monika zakłada stanik na piersi wysmarowane jego nasieniem. Chwilę później cała była już ubrana a on dalej stał z wywalonym kutasem i tylko się w nią wpatrywał. Cały czas trzymał go w ręce jakby miał nadzieję, że Monika zaraz znowu się za niego weźnie…..
- A ty co, nie masz zamiaru się ubrać? Będziesz tak stał z tą fujarą na wierzchu….
- Na wypadek gdybyś znowu miała na nią ochotę….
- Jak będę ją miała to dam ci znać…..ale na razie to ją schowaj…… - odrzekła nie spuszczając kutasa z oczu. W końcu był to jeden z trzech które miała do swojej dyspozycji.
- Na pewno? Bo widzę, że jakoś nie możesz przestać się na niego patrzeć….
- Jak go schowasz to przestanę…..
- A może ja nie chcę, żebyś przestała się na niego patrzeć….
- No to łaź z nim tak aż cię ktoś zobaczy…. – burknęła. – Zobaczymy jak będziesz się wtedy tłumaczył? – dodała a Paweł skapitulował.
- Masz rację…. – rzekł wciągając majtki a po nich i spodnie. – Kurde. Nie wierzę, że to już koniec….
- Koniec? Kochany…..to dopiero początek….. – odparła Monika rozglądając się po korytarzu, szukając jakiegoś punktu orientacyjnego. Nie miała zielonego pojęcia gdzie byli. Chwilę potem ruszyli w ****ę szukać jakiegoś pomieszczenia przypominającego archiwum w którym to mieli zrobić porządek. Monika szła przodem a Paweł tuż za nią nie spuszczając wzroku z jej krągłego tyłka. Aż trudno mu było uwierzyć, że dopiero co ładował tam swojego kutasa.
- Coś czuję, że zanim znajdziemy ten cholerny pokój to będzie czas się zmywać do domu….
- Może tak być…. – odparła Monika zaglądając do każdego pomieszczenia które mijali. Nie wiedziała, że z każdą chwilą Paweł robił się coraz bardziej napalony, czując, że może ją wykorzystać przynajmniej jeszcze raz. Byli w końcu sami w całej starej części firmy. To okazja która szybko się nie powtórzy. Marzyło mu się by Monika przynajmniej jeszcze raz obciągnęła mu pałę….być może nawet z wytryskiem. Cokolwiek by się nie stało, musiał ją jeszcze do czegoś namówić….
- To chyba tutaj…. – odezwał się w końcu zaglądając do jednego z pomieszczeń po swojej prawej stronie. Gdy weszli do środka zobaczyli przestronne pomieszczenie wypełnione wysokimi pod sam sufit regałami na których stały poukładane rzędy wielkich segregatorów. Monika widząc je złapała się za głowę, bo było ich naprawdę mnóstwo. Rzędów regałów było licząc od jednej ściany do d**giej chyba z osiem. Przed nimi kilka stołów z krzesłami dla tych którzy chcieli je przeglądać. Paweł widział już w myślach jak pieprzy Monikę na jednym z nich ale wiedział, że ciężko będzie mu ją do tego namówić. Zwłaszcza, że przecież dopiero co posuwał ją w dupsko!
- Ja pierdole….. – stwierdziła Monika rozglądając się dookoła. – I co my tu mamy zrobić? Uporządkować to wszystko?
- W sumie to wygląda na uporządkowane…. – przyznał Paweł rozglądając się między regałami.
- Stary mówił, że mamy przejrzeć dokumenty sprzedaży i zobaczyć czy wszystko się zgadza…..
- To trzeba je znaleźć, bo tu jest ich pełno i nie tylko dotyczących sprzedaży….
- No wiem….. – rzekła Monika. Była totalnie zniechęcona do pracy. Cały czas odczuwała jeszcze skutki penetracji swojego wąskiego tyłka. Piekło ją tam i szczypało. Cały czas czuła, że ma tam mokro jakby coś wciąż wypływało jej ze środka. Nie mniej jednak z każdą chwilą podobnie jak jej kolega robiła się coraz bardziej podniecona. Zaczęła podejrzewać, że ich przygoda tego dnia jeszcze nie dobiegła końca.
Przez kolejne dwie godziny skupili się na pracy i udało im się mniej więcej ogarnąć
większość całego tego bajzlu. Przeglądając dokumenty Monika zastanawiała się jaki kretyn to wszystko spisywał? Nie było tam żadnego porządku. Cyfry i wyliczenia wydawały się wpisywane w tabelki na pałę. W końcu od przeliczania wszystkiego na nowo zaczęła boleć ją głowa i stwierdziła, że pora na przerwę. Przetarła oczy i rozejrzała się po sali. Paweł kręcił się między regałami i zapewne starał się je porządkować. Znowu naszła ją chęć by poczuć w ustach jego kutasa. Fakt, że bierze w nie pałę inną niż Krzyśka podniecał ją tak bardzo, że wystarczyła jedna mała myśl i już była gotowa do działania. Wstała od biurka i mocno się przeciągnęła. Jej stawy w kolanach, kostkach, łokciach totalnie jej zesztywniały. Chcąc je rozchodzić udała się w stronę swojego towarzysza.
- I jak ci idzie? – zapytała podchodząc do niego, stając naprzeciwko opierając się o regał. Piorunowała go swoim spojrzeniem tak mocno, że tylko idiota nie odgadłby jej prawdziwych intencji.
- Jakoś tam leci…. – odparł Paweł, przez chwilę zaliczając się właśnie do tego grona. Zorientował się o co chodzi dopiero gdy poczuł jak ręka Moniki zaczyna masować mu krocze.
- Może zrobimy sobie krótką przerwę? – zaproponowała. Jej ręka ściskała teraz mocno jego kutasa przez materiał spodni.
- Czytasz mi w myślach…. – odparł czując jak kutas twardnieje mu w kilka sekund. Gdy Monika masowała mu przyrodzenie on pospiesznie zaczął rozpinać rozporek i ściągać spodnie razem ze slipami. Nabrzmiały penis wyskoczył niczym z procy. Monika przez chwilę wnikliwie mu się przyglądała jakby chcąc utrwalić sobie w pamięci jego wygląd. Po chwili wzięła go znowu w rękę i zaczęła masować po całej długości.
- Zwalić ci konia? – zapytała trzepiąc mu gruchę na całego.
- Ohhhhh……poproszę….. – odparł nie chcąc wymuszać niczego więcej. Liczył bowiem na to, że Monika sama zaproponuje mu obciąganko. Ona jednak zaczęła mu intensywnie trzepać kapucyna jakby naprawdę chciała, żeby się spuścił na regał przy którym stał. Zbity lekko z tropu nie wytrzymał i zapytał….. – A nie chcesz go trochę possać?
- No wiesz……a co by na to powiedział mój mąż? – zapytała nagle jakby się z nim drocząc. Wiedziała, że wzmianka o jej mężu jeszcze bardziej go podnieci. Zdążyła już nawet kucnąć przed kutasem którego ściskała teraz mocno w ręce. Przyglądała się czerwonej główce którą co chwilę oblizywała swym gorącym językiem.
- Ohhh…..nie drocz się ze mną….i tak wiem, że mi go obciągniesz…..sama nie możesz się tego doczekać….. – odparł z lekko udawaną pewnością siebie.
- Heh…..masz rację….. – przyznała. – Strasznie chcę ci go obciągnąć…..
- Naprawdę?
- Oczywiście…..kręci mnie to, że to nie kutas mojego męża znajdzie się zaraz w moich ustach….
- O jaaaa……mów mi tak jeszcze……
- Hihi….to mam mówić, czy ci obciągnąć? Obie te rzeczy trudno ze sobą pogodzić…..
- Wieeeem……ciężko się mówi z kutasem w ustach…… - odparł Paweł wplatając jej ręce we włosy i chwytając za głowę….. – to może pogadamy za chwilę…… - zaproponował a Monika w tym samym momencie otworzyła szeroko usta i wzięła w nie samą tylko główkę jego fiuta. W buzi pieściła ją języczkiem czerpiąc rozkosz z tego, że robi to zupełnie obcemu facetowi, podczas gdy jej mąż zupełnie niczego nie podejrzewał. Chociaż biorąc pod uwagę to, że wiedział, że jej usta i tak odwiedzane są przez kutasa Michała to jeszcze jeden inny nie zrobiłby mu pewnie różnicy. Sęk jednak w tym, że Krzysiek nie wiedział o Pawle i to podniecało Monikę najbardziej. Szkoda z jednej strony….bo to właśnie z Michałem Monika chciała spotykać się w tajemnicy przed wszystkimi. Wyszło jak wyszło. Michał został jej kochankiem ale na trochę innych warunkach niż to sobie wyobrażała. Dlatego właśnie to Paweł stał się tym sekretnym, który pieprzył ją w tajemnicy przed wszystkimi. Monika tak się wkręciła, że pozwoliła mu nawet wyruchać się w dupę. Nawet teraz wciąż czuła w niej zatopionego kutasa. – Ohhhh…..nie przestawaj…..nie przestawaj….. – mówił do niej gdy ta brała w gardło prawie całego fiuta. Patrzył na nią z góry szeroko otwartymi oczami, rejestrując każdą chwilę. Nagle dotarło do niego, że chyba zdobył ją na dobre. Za każdym razem gdy się widzieli i byli sam na sam, Monika wykorzystywała ten czas na seks. Od razu przechodziła do rzeczy nie zwracając nawet uwagi na to czy Paweł miałby na nią ochotę czy też nie. Zawsze zakładała z góry, że tak było. Brała co chciała jakby to było jej. Jakby jego kutas należał do niej i mogła go obciągać kiedy tylko miała na to ochotę. W sumie to tak właśnie było. Paweł mógł się tylko cieszyć z tego, że Monia traktowała jego fiuta jak swoją własność. Patrzenie na nią w akcji jak cudownie obracała go w swych gorących ustach było czymś niesamowitym. Zwłaszcza gdy myślał sobie, że jej mąż siedzi w domu nie świadomy tego, że jego żona ciągnie fiuta i daje dupy komuś innemu.
- A może teraz ty mi trochę possiesz, hmm? Moją cipkę….. – rzekła nagle wyrywając go tym samym z przyjemnych rozmyślań.
- Co tylko zechcesz….. – odparł a Monika wstała i położyła się na stole, podciągając spódniczkę i rozkładając szeroko swoje zgrabne nóżki. Odsłoniła cipkę spod majteczek i zaczęła paluszkiem drażnić sobie łechtaczkę. Cóż to był za widok! Paweł przez chwilę stał i jedynie przyglądał się jak Monika masturbuje się na jego oczach. Sam też zaczął trzepać sobie gruchę stojąc tuż przy niej, wlepiając wzrok w jej wydepilowaną muszelkę. Monika widząc to co chwilę rozchylała delikatnie paluszkami swoje wargi sromowe ukazując mu tym samym swoje wnętrze. To właśnie tam zatopi zaraz swój język – myślał sobie. Wyliże jej cipę a robiąc to będzie myślał o jej nic nie podejrzewającym mężu. Już teraz triumfował w myślach ciesząc się z faktu, że rucha jego piękną żonę. Kobietę której pragnął od zawsze….odkąd tylko pamiętał. Teraz leżała tuż przed nim z szeroko rozłożonymi nogami i bawiła się swoją cipą w oczekiwaniu aż on przejmie to zadanie od niej. W końcu podszedł do niej, kucnął przed jej muszelką którą otworzyła dla niego dwoma paluszkami i pierwsze co zrobił to wetknął w nią wskazujący palec. Tak głęboko jak tylko mógł. Poczuł na nim jej gorące i mokre wnętrze i zakochał się w tym.
- Ohhh! – westchnęła głośno Monika. Spodziewała się poczuć jego miękki język a nie twardego palucha. Nie mniej jednak spodobało się jej to uczucie. – Ahhh…..wypalcuj mnie kochany….. – poleciła mu nagle.
- Palcóweczka na rozgrzewkę mówisz?
- Heh….poproszę….. – odparła zastanawiając się czy Paweł będzie w stanie zrobić to co Michał ostatnim razem gdy zrobił jej palcówkę? Wystrzeliła wtedy fontanną soków prawie pod sam sufit, nie mając pojęcia, że jest do tego w ogóle zdolna. Po chwili poczuła jak jej partner dokłada do pierwszego kolejne dwa palce i wpycha je głęboko w jej pochwę. Sekundę później wprawił je w ruch; dość szybki i miarowy sprawiający rosnącą rozkosz. Monika chwyciła się stołu. Zgięte w kolanach nogi podciągnęła tak bardzo, że prawie dotykała nimi swego biustu. Palce Pawła penetrowały ją szybko i głęboko ale Monika nie czuła tego co wtedy z Michałem. On sprawił, że wystrzeliła dosłownie po kilkunastu sekundach. Teraz wcale się na to nie zapowiadało. Widać ten sekret znał tylko chłopak jej siostry a to podniecało ją jeszcze bardziej.
- I jak tam……rozgrzała już ci się cipka?
- Sam powinieneś to wiedzieć…..nie czujesz ile puściłam soczków?
- Owszem czuję…… - odparł….. – a teraz je z ciebie zliżę….. – dodał po czym wbił się w jej krocze całą twarzą. Gdy jego język zetknął się z jej łechtaczką Monikę przeszedł potężny dreszcz wzdłuż całego ciała. Aż zatrzęsło całym stołem….
- Ohh jeeejjjjj……aleś się do niej dopadł…..aż tak ci smakuje….. – pytała retorycznie nie doczekując się odpowiedzi. Jedyne co to poczuła jak język Pawła jeszcze szybciej i mocniej pieścił jej dzyndzelek, co chwila wbijając się ile tylko mógł w głąb jej muszelki. – Ohhhh, ohhhhh……spraw, żebym doszła Pawełku…..chcę dojść czując w sobie twój języczek, ohhhhhh!!!
- A nie wolisz dojść wypełniona moim kutasem? – zapytał.
- To następnym razem, ohhhh…..teraz chcę dojść od twojego języczka…..już tak niewiele mi brakuje……nie przestawaj teraz……ohhhh, jeszcze chwilka…..zaraz dojdę…..ahhhh, ahhhh, o maaaatkoooo…..już, juuuuuuż……. – stękała i jęczała a Paweł robił co mógł choć jego język ledwo się trzymał. W pewnym momencie gdy na łechtaczce zacisnęły się – w zasadzie przez przypadek – jego zęby, Moniką wstrząsnął potężny orgazm. – Aaaaaaaaaahhhh!!!!!! – krzyknęła na cały głos jakby zapominając, że nie leży przecież na stole w swojej kuchni. Było jej jednak zbyt dobrze, bo fala rozkoszy jaka ją zalała była powalająca. Paweł skapnął się dopiero po chwili gdy ciało Moniki nagle zesztywniało, skuliło się a nogi zacisnęły mocno na jej kroczu, odbierając mu dostęp do jej dziurki. Poczuł nagle rozpierającą go dumę, że udało mu się doprowadzić ją do orgazmu, bo wiedział, że ogólnie kobiety zawsze narzekały na niespełnienie w łóżku. On jednak był inny….dał Monice to na co w pełni zasługiwała. W ustach wciąż czuł smak jej wydzielinek i chciał by pozostał on w nich jak najdłużej. Chwilę potem gdy Monika nieco ochłonęła zaczął lizać i całować ją po udach i łydkach. Były gładkie niczym jedwab. Zero jakiegokolwiek, nawet najdrobniejszego owłosienia. Skóra była jędrna, napięta i pachniała cudownie.
- I jak ci się podobało? – zapytał po chwili a Monika podniosła głowę i ujrzała jak stoi przy niej trzymając się za sterczącego fiuta.
- Doszłam……pierwszy raz od tak dawna…..tak naprawdę….. – odrzekła wiedząc, że musi podtrzymać historyjkę o biednej, niezaspokajanej przez męża koleżance z pracy. W rzeczywistości przecież orgazmy które dostawały z Michałem wysyłały ją w inny wymiar doznań cielesnych. – Ty pewnie też chciałbyś teraz skończyć, hmm? – zapytała wyciągając rękę w kierunku jego kutasa. Paweł podszedł bliżej tak by mogła ją na nim zacisnąć.
- Ohhh….. – westchnął gdy go złapała. – Nie obraziłbym się…..gdybyś pozwoliła mi wystrzelić głęboko w twoich ustach….. – dodał gdy Monika masowała mu pałę. Hmm…..wytrysk w gardle? Czemu nie….. – pomyślała sobie. Już kiedyś i tak mu na to pozwoliła. I to chyba nawet nie raz. Fajnie będzie przypomnieć sobie jej smak i porównać ze smakiem spermy Krzyśka i Michała. Każda niby smakowała podobnie…..ale jednak nieco inaczej.
- Głęboko w ustach…..mówisz….. – powtórzyła po chwili. – No cóż….myślę, że dziś jak nigdy sobie na to zasłużyłeś…… - dodała podnosząc się ze stołu. Przeciągnęła się by rozprostować kości po czym ponownie klęknęła przed Pawłem biorąc w usta jego fiuta. Zacisnęła je na nim bardzo mocno, tak, że aż mógł poczuć jej zęby ocierające się o powierzchnię prącia. Po kilku minutach takiego obciągania zrobiła sobie przerwę tylko po to by wylizać mu jądra, które po kolei zasysała do wnętrza swej buzi. Tam pieściła je językiem a kutas leżał sobie swobodnie na jej twarzy. Wyglądało to nieziemsko! W ogóle nie używała rąk by trzepać mu gruchę w międzyczasie, jakby *********** by doszedł zbyt szybko. Paweł stał nieruchomo podziwiając jedynie spektakl w jej wykonaniu z każdą chwilą czując coraz bardziej zbliżający się wytrysk. Gdy Monika wzięła go po raz kolejny w usta, złapał ją za głowę i sam zaczął wpychać jej fiuta głęboko do gardła.
- Otwórz szeroko….. – powiedział, mając na myśli jej usta. – W tę dziurkę też cię dziś przelecę….
- Miałam taką nadzieję…. – zdążyła tylko powiedzieć Monika po czym poczuła jak kutas Pawła wdarł się w jej gardło aż po same jądra. Aż jej się cofnęło i zaczęła się lekko krztusić gdy ten pchał go coraz szybciej i głębiej, lecz po chwili udało jej się nieco opanować sytuację. Powstrzymała odruch wymiotny i skupiła się by uniknąć kolejnych. Paweł tymczasem zaczął regularnie pieprzyć ją w usta co chwilę przyspieszając ruchy bioder. Monika musiała zdjąć koszulkę wraz ze stanikiem bowiem ślina która wyciekała jej kącikami ust kapała bezpośrednio na nie. Teraz spływała jej po nagich wciąż ospermionych piersiach aż po sam brzuch. Z niego dopiero raz po raz ocierała ją ręką by nie dopłynęła do jej spódniczki którą miała podwiniętą prawie pod pępek. Paweł miał ochotę chwycić ją za falujące cycki, ale też pamiętał i widział zaschniętą na nich spermę, dlatego postanowił dalej trzymać ręce wplecione w jej włosy. Czuł, że i tak będzie miał jeszcze nie jedną okazję by się nimi pobawić.
- Co by powiedział twój mąż gdyby dowiedział się, że ciągniesz inne kutasy? Hmm? – zapytał nagle wyjmując fiuta z jej ust dając chwilę na oddech.
- Nie wiem…..może ucieszyłby się, że jestem tak dobra i sprawiam przyjemność innym…. – odrzekła i oblizała do okoła czerwoną główkę jego prącia.
- A to, że pieprzysz się za jego plecami…..też by mu się spodobało?
- Może to właśnie go kręci….. – odparła. W gruncie rzeczy taka była właśnie prawda. – Może lubi patrzyć jak jego żona obsługuje innych…..
- Heheh……to może zaproś mnie następnym razem do was…..zrobimy to na jego oczach….tak jak tutaj i teraz…..
- Naprawdę chciałbyś, żeby zobaczył jak robię ci loda? Albo jak się kochamy? – zapytała a przez jej myśl przeszło, że może podeszłaby Krzyśka w taki sam sposób jak z Michałem. Zapytałaby go czy nie chciałby zobaczyć jej jak kocha się z kimś innym obiecując mu jednocześnie, że również będzie mógł przelecieć jeszcze kogoś po za jej siostrą. Ich przysięga małżeńska i tak straciła już wszelką rację bytu. Kto wie jak Krzysiek zareagowałby na wieść, że może przelecieć nie tylko Lilkę ale i kogoś jeszcze? Może którąś z jej niezamężnych koleżanek? Tylko która chciałaby to z nim zrobić? Raczej nie był on wymarzonym partnerem do łóżka. Nawet więc gdyby plan wypalił to mógłby po prostu nie znaleźć żadnej partnerki. Prawda była taka, że w jego życiu po ślubie nie było zbyt wiele kobiet. Jedynie Lilka, jako szwagierka i kilka koleżanek z pracy, ale żadna na tyle bliska by proponować jej podobne rzeczy.
- Owszem…… - odparł niesamowicie podniecony. – Chciałbym zobaczyć jego reakcję jak dotykam jego kobiety….jak łapię cię za piersi….wkładam rękę między nogi….
- Wsuwasz kutasa do ust?
- I nie tylko tam……normalnie widzę go jak patrzy jak mój kutas zatapia ci się w tyłku….
- Mhmmm…..też to widzę….. – odparła patrząc jak Paweł wali sobie konia tuż przy jej twarzy. Wyglądał jakby zaraz miał dojść, więc Monika przygotowała się na przyjęcie jego gorącego wytrysku.
- Wiesz co……zmieniłem zdanie….. – odparł nagle – spuszczę ci się znowu na cycki….
- Heh…..aż tak ci się to spodobało…..
- To również……ale chcę, żebyś zabrała do domu jak najwięcej mojej spermy….. – odrzekł.
- Heheh….. – zaśmiała się Monia – rozumiem….chcesz zrobić wszystko, żeby nasz mały romansik się wydał…..
- Już ty się postarasz o to by tak się nie stało….. – odparł przystawiając kutasa do jej cycków. Samą główką zaczął muskać jej sterczące sutki co zaczęło ją na nowo podniecać.
- Masz rację…..postaram się o to….. – rzekła biorąc kutasa między obie piersi i mocno je na nim zaciskając. To było to czego Paweł potrzebował do wytrysku. Parę sekund później nastąpiła erupcja spermy która zaczęła tryskać na lewo i prawo pokrywając obie piersi mniej więcej po równo. – Uuuuuu……nieźle…..myślałam, że będzie mniej tym razem….. – rzuciła widząc sporą ilość białego płynu ściekającą po jej piersiach.
- Huh…..też tak myślałem….ale widać umiesz wydobyć ze mnie znacznie więcej….. – odparł i traktując swojego kutasa niczym pędzel zaczął rozsmarowywać spermę po całej powierzchni jej cycków. – Zanieś to wszystko do domu…..
- Tak zrobię……i jeszcze rozbiorę się przed mężem, żeby zobaczył owoce twojej pracy….
- Heh…..musiałby się przyjżeć z bardzo bliska….
- Kto wie…..może akurat najdzie go ochota by złapać mnie za pierś…..
- Ciekawe czy wyczułby różnicę…..
- Heheh……może gdyby coś zaczęło mu się kleić do palców…..
- Hahahaha….. – Paweł wybuchnął śmiechem. – Raczej do tego czasu wszystko ci już zaschnie.
- No cóż……mówi się trudno! – odparła po czym znowu się ubrała. Tym razem jednak, już na dobre.
Ten dzień w pracy naprawdę musiała zaliczyć do udanych. Odbyła dwa stosunki z Pawłem
w tym jeden analny. Przyjęła dwa wytryski. Naobciągała się kutasa, otrzymała palcówkę, minętę zakończoną potężnym orgazmem. Nic tylko czekać na powtórkę. Sekretny romans z Pawłem zaczął jej się coraz bardziej podobać. Jak wcześniej myślała, że jak pójdzie w końcu do łóżka z Michałem, to zakończy tę przelotną znajomość, tak teraz miała zamiar ją kontynuować i co więcej…..rozwijać. Seks w pracy zawsze dostarczał niesamowitych wrażeń. A po tylu latach seksualnej stagnacji, Monika była ich spragniona jak nigdy. Teraz miała męża, siostrę, szwagra i kolegę z pracy a i tak czuła, że wciąż jest jej mało. Pewnie dlatego, że wciąż nie zdobyła tego o którym ciągle śniła. Tego którego pragnęła podświadomie….ale i świadomie też. Tego którego nasienie przyniosło ją na ten świat….swojego ojca! Nie było dnia czy nocy by Monika nie wyobrażała sobie jak kocha się z tatą. Najczęściej powracała do swoich mega perwersyjnych snów w których tata pieprzy nie tylko ją ale i Lilkę. Działy się tam takie rzeczy, że gdyby je komuś opowiedzieć, można by stwierdzić, że Monika miała nierówno pod sufitem. Może rzeczywiście tak było bo nie mogła ona przestać wyobrażać sobie jak klęka przed tatą i wyciąga z jego spodni członka którego następnie wkłada sobie do ust i ciągnie tak długo aż ten eksploduje głęboko w jej gardle! Marzyło jej się rozebrać się przed nim i pochwalić się swoimi wdziękami. Dać mu się dotknąć, poczuć jego silne dłonie na jej delikatnych piersiach. Palce zagłębiające się w jej gorącej pochwie. A wszystko to patrząc mu głęboko w oczy.
W tym samym czasie gdy jego żona delektowała się kutasem kolegi w pracy, Krzysiek
dostał wiadomość od swojej siostry Asi, że gdy wróci do domu chciałaby, żeby do niej zadzwonił. Zdziwiło go trochę to, że nie napisała mu od razu o co chodzi. Zapewne sprawa jest ważniejsza i nie na wiadomość tekstową. Zastanawiał się przez chwilę o co mogło chodzić siostrze ale nic nie przychodziło mu do głowy. Jedyne co w niej zaświtało to wspomnienia gdy mieszkał jeszcze w domu i jak wieczorami, gdy miał okazję i rodzice nie kręcili się po mieszkaniu podglądał Asię w kąpieli. Była ona bowiem jeszcze hojniej obdarzona przez naturę niż Monika i w tamtych czasach wręcz fascynowała Krzyśka. Był tak zdeterminowany, żeby zobaczyć jej piersi, że właśnie zaczął ją podglądać. Dziurka od klucza w starych drzwiach łazienkowych była na tyle pokaźna, że gdy Asia stała w odpowiednim miejscu, nieświadomie dawała bratu wspaniały pokaz swych obfitych piersi. Z czasem fascynacja Krzyśka urosła do tego stopnia, że zaczął fantazjować na temat swojej siostry. Podglądając ją wyobrażał sobie jak kąpią się razem i pomagają sobie z myciem, zwłaszcza stref intymnych. Stał się też nieostrożny co skutkowało tym, że Asia w końcu zorientowała się, że jest podglądana. Nie było to jednak dla niej nowością, ponieważ zanim zaczął ją podglądać Krzysiek, robił to już ich tata. Jego przygoda z córką wyglądała jednak zupełnie inaczej…..a właściwie to tak, jak Krzysiek to sobie wyobrażał. Jego siostra po jego wyprowadzce i zażegnaniu ryzyka, że mogłaby zostać złapana, zaczęła zapraszać tatę na wspólne kąpiele które w końcu zaowocowały wieloletnim romansem. Ostatnio jednak Asia stwierdziła, że pora zakończyć ten związek ponieważ czuła, że życie ucieka jej między palcami i stoi ciągle w jednym i tym samym miejscu.
Krzysiek nie wiedział jeszcze, że temat który chce z nim poruszyć dotyczył jej wyprowadzki
z rodzinnego domu. Ojciec rozumiał jej decyzję, choć nie pałał radością na wieść o wyprowadzce. Asia w znacznym stopniu umilała mu życie, zwłaszcza gdy w domu nie było mamy lub gdy już spała. Krzysiek nic o tym nie wiedział. Nie miał najmniejszego pojęcia, że jego ojciec robi z jego siostrą to o czym on marzył od tak dawna. Minęło ponad dziesięć lat odkąd wyprowadził się z domu i zakładał, że od tego czasu wiele się zmieniło….Asia się na pewno zmieniła. Była teraz dojrzałą kobietą i Krzysiek wiele by dał by zobaczyć ją pod prysznicem. Ciekawe czy jej piersi zmieniły się od czasu gdy widział je ostatnim razem? Gdyby tylko wiedział wystarczyło zapytać taty…..on widział Asię nago praktycznie codziennie. Na dodatek pieprzył ją kilka razy w tygodniu a czasami nawet częściej. Krzysiek miał czego mu zazdrościć. Na samo wspomnienie tamtych czasów dostawał wzwodu. Ten moment gdy po cichu przechodził przez ciemny korytarz pod drzwi łazienkowe gdzie słyszał lejącą się do wanny wodę. Wiedział już, że Asia będzie albo już się rozebrała do kąpieli. Przykładał oko do dziurki od klucza i z szaleńczym biciem serca szukał nim obecności siostry. Gdy ją znajdował widział przeważnie jak stała przed lustrem bokiem do niego. Mógł wtedy podziwiać jej piersi z profilu. Najlepiej jednak było gdy Asia wchodziła do wanny. Często myła się na stojąco biorąc w niej szybki prysznic a robiąc to stała przodem do drzwi i do swojego cichego obserwatora. Wtedy dopiero Krzysiek widział siostrę w pełnej krasie. Gdy zwrócona do niego myła sobie piersi lub okolice łonowe uginały się pod nim nogi. Często dobywał wtedy swego kutasa i bezczelnie walił sobie konia napalając się na nią.
Po pracy, odebrawszy synka od babci, dojechał do domu i pierwsze co zrobił to chwycił
za telefon i zgodnie z prośbą oddzwonił do siostry. Jakież było jego zaskoczenie gdy Asia oznajmiła mu, że wyprowadza się z rodzinnego domu i zamierza osiedlić się w ich pobliżu. Powiedziała, że w najbliższych dniach wpadnie do nich na kilkudniowe odwiedziny i będzie szukała mieszkania które będzie mogła wynająć. Krzysiek niezmiernie ucieszył się na ten pomysł i od razu zadeklarował swoją pomoc we wszystkim w czym tylko mógł. Sama wzmianka o tym, że odwiedzi ich na dłużej niż jeden dzień sprawiła, że zalała go fala przyjemnych wizji w których podgląda siostrę w swojej własnej łazience. Będzie też mógł podziwiać ją chodzącą po mieszkaniu w piżamce pod którą jej piersi zawsze tak cudownie falowały. Z chęcią possałby je tak jak Lilka ssała piersi Monice na oczach jego i Michała. Skoro ona mogła robić to ze swoją siostrą, to dlaczego on nie mógłby ze swoją? Miał przeolbrzymią chęć by dobrać się do jej biustu. A fakt, że Asia była jego siostrą jeszcze bardziej go nakręcał…i to nie tylko na jej cycki miał ochotę….na cipkę też…..bez wahania wepchnąłby jej również kutasa w usta i zobaczył jak Asia ssie kutasa swemu starszemu bratu. Nie mogąc wytrzymać poszedł szybko do łazienki, zamknął drzwi i ściągając spodnie zaczął trzepać sobie gruchę wyobrażając sobie jak po przyjeździe Asia od razu pada przed nim na kolana i zaczyna ssać mu pałę nie ściągnąwszy nawet butów. Długo sobie jednak nie potrzepał bowiem gdy ledwo się rozkręcił usłyszał, że do bloku właśnie weszła jego żona a to znaczyło, że za jakieś trzydzieści sekund będzie już w mieszkaniu. Pospiesznie więc schował kutasa w spodnie i wrócił do korytarza odkluczając dla niej drzwi.
- No hej….. – powitał ją otwierając drzwi.
- Cześć kochanie…. – odparła Monika racząc męża swym uroczym uśmiechem. Widząc go od razu odżyły w niej wspomnienia z pracy gdy dawała dupy koledze z pracy. Ależ chciała mu o tym powiedzieć…..ciekawa jego reakcji na wieść o tym, że rucha ją jeszcze ktoś inny poza nim i Michałem ledwo się przed tym powstrzymywała. Ledwo weszła do domu a znowu była napalona. Krzysiek zresztą też i gdy tylko Monika weszła do salonu by zobaczyć jak się ma jej synek, mąż zaatakował ją od tyłu kładąc ręce na piersiach i wbijając kroczę w jej tyłek. – Ejjj, a ty co……??? – wypaliła bojąc się, że zaraz zacznie ją rozbierać a przecież miała wciąż cycki ospermione przez Pawła.
- A jak myślisz? – odparł pytaniem Krzysiek. Teraz ku jej totalnemu zaskoczeniu od razu wepchnął jej ręce pod stanik i chwycił te pokryte zaschniętą już spermą obcego mężczyzny miękkie półkule ugniatając je bardzo zachłannie. Pod Moniką ugięły się nogi, bo już widziała jak mąż orientuje się co było grane. Ten jednak w ogóle się nie zorientował. Inaczej jednak będzie gdy zachce mu się je possać. Trzeba było działać i to szybko….bo inaczej może być nieciekawie – pomyślała sobie.
- Daj mi spokój człowieku…..dopiero weszłam do domu, jestem głodna, zmęczona a ty mi tu wyskakujesz jak Filip z konopi….
- O jeju….. – warknął Krzysiek wyjmując ręce spod jej żakietu – jakby to był Michał to pewnie byś go tak nie przegoniła….
- Ale nim nie jesteś….. – docięła mu.
- Ah tak? To może zaraz po niego zadzwonię……
- Dzwoń….tak spieszno ci zobaczyć jak się z nim znowu pierdolę? – odparła a Krzysiek aż się zagotował.
- Mi nie….ale widzę, że tobie aż się nogi rozkładają na samą wzmiankę jego imienia…..
- A, żebyś wiedział…… - odparła nie spodziewając się, że pierwsze co ją czeka po powrocie do domu to kłótnia z mężem. – Chyba zaraz do niego pójdę…..z chęcią poskakałabym na jego wielkim kutasie…..
- Tak, tak…..bo tylko ci ten jego kutas w głowie….
- No właśnie chyba tobie…. – odcięła się – wpadłeś chyba w jakieś kompleksy ej…..
- No i co jeszcze…..
- No to o co ci chodzi….po cholerę z nim wyskoczyłeś…..
- Bo jemu pewnie byś nie odmówiła….
- Weź się człowieku zastanów…..wróciłam zmęczona z pracy….ledwo weszłam do domu….jemu to by pewnie w ogóle do głowy nie przyszło, żeby w takim momencie myśleć o seksie…..a jak jesteś taki napalony to trzeba było sobie iść do Lilki……
- A może ja miałem akurat ochotę na ciebie a nie na nią? Nie pomyślałaś o tym?
- Nie….bo na mnie nie masz ochoty już od dłuższego czasu…..tylko teraz gdy nagle zobaczyłeś jak pieprzy mnie ktoś inny i to w dodatku lepiej od ciebie to nagle nabrałeś na mnie ochoty….
- Ahaa….no to dobrze wiedzieć, że pieprzy cię lepiej ode mnie…..to może ze mną już się w ogóle nie będziesz pierdolić skoro jestem takim cieniasem…..
- Daj mi już spokó ej……jestem zmęczona……a ty na mnie wskakujesz jakbyś jakąś wściekliznę miał…..nie miałam na myśli, że jesteś cieniasem…..bo nie jesteś…..ale nie ma się co chyba oszukiwać…..ty możesz być od niego lepszy z finansów i bankowości….ale on jest lepszy akurat w te klocki….. – starała się jakoś załagodzić tę kłótnię Monika. – I nie myśl sobie, że nie zauważyłam, że też to widzisz…..
- No bo widzę….. – odparł nieco łagodniej…. – ale nie musisz mi tego mówić tak wprost…..
- Sam mnie sprowokowałeś….. – a po chwili ciszy dodała – nie martw się…..to, że Michał ma wielkiego chuja i włada nim po mistrzowsku niczego między nami nie zmienia…..
- Ale lubisz się z nim pieprzyć prawda…..
- Uwielbiam….. – odparła szczerze. – I będę to robiła przy każdej okazji…..tak jak mi sam mówiłeś……mam nadzieję, że to pamiętasz, bo to twoje słowa…..nie możesz mieć mi teraz za złe, że mi się to spodobało…..bo ja wiem, że tobie też podoba się seks z moją siostrą.
- Owszem, podoba…..ale widzę, że obie wolicie sypiać z nim niż ze mną…..
- No jasne…..co ty gadasz w ogóle…..może teraz tak to wygląda przynajmniej z mojej strony, bo to dla mnie coś nowego…..ale uwierz mi, że Lilka na bank woli się teraz kochać z tobą niż z Michałem….bo czuje się tak samo jak ja…..
- A niby skąd to wiesz…..
- Bo mi to powiedziała, skoro musisz wiedzieć….
- Taaaa……powiedziała ci, że woli mnie od niego? Akurat….
- Powiedziała, że od dawna chciała to z tobą zrobić….i, że jest jej teraz bardzo dobrze gdy już do tego doszło…..a co do Michała, to nie muszę ci chyba tłumaczyć, że im większego facet ma penisa tym większą sprawia to kobiecie przyjemność…..nic z tym nie zrobisz…..ciesz się tym, że sypiasz nie tylko ze mną ale i z Lilką…..jesteś żonatym facetem który ma przywilej posuwania dwóch cipek a nie jednej…..a ty jeszcze narzekasz…..
- Nie narzekam…..tylko…..sam już nie wiem….. – odparł wyraźnie zmieszany – cały czas widzę jak na nim skakałaś…..widziałem twój wyraz twarzy…..jesteśmy ze sobą już tyle lat….ale taką widziałem cię po raz pierwszy……jakby cię pieprzyło co najmniej ze trzech…..
- Hehh…..i tak się czułam…… - a po chwili dodała – lepiej się kochanie do tego przyzwyczaj….bo to dopiero początek…..jeszcze nie raz zobaczysz go między moimi nogami…..i może nie tylko jego….
- Co? Jak to nie tylko jego? A kogo jeszcze?
- Nikogo…..na razie…..
- Nie czaję….
- Nie myślałeś może, żeby poszerzyć horyzonty jeszcze bardziej?
- Jeszcze bardziej? Czyli, że co…..chcesz się pieprzyć z kimś jeszcze innym?
- A ty byś nie chciał? Skoro i tak moczysz już kutasa nie tylko w mojej cipce…..to co ci zrobi za różnicę jeszcze jedna? Nie masz może jakiejś innej na oku?
- Nie….. – odparł. „Po za jedną ale to cipka mojej siostry” – dodał w myślach. – A ty co, już znalazłaś sobie kolejnego kochasia?
- Heheheh…..no taaaak…..pięciu…..pytam czysto teoretycznie….
- Skoro pytasz to znaczy, że chodzi ci już coś po głowie…..komu byś jeszcze z chęcią wypięła ten swój tyłek? Hmm? Koledze z pracy? A może szefowi za jakąś podwyżkę?
- Heheh….. – zaśmiała się Monia. „Aleś zgadł” – dodała w myślach. – Z tym szefem to nie taki głupi pomysł…..ale kolegów z pracy to lepiej w to nie wciągać….bo jak zrobiłabym to z jednym to na następny dzień miałabym kolejkę aż do końca korytarza przed biurem.
- Dałabyś się przelecieć za podwyżkę?
- Heheh…..musiałaby być naprawdę pokaźna…..pewnie taka ze sto razy przekraczająca pensję szefa…. – rzekła a Krzysiek zorientował się, że żartuje. – Daj spokój kochanie…..seks za pieniądze? Być może bzykam się z innym facetem, ale do dziwki to mi chyba jeszcze trochę brakuje….
- No no…..ale widzę, że chciałabyś poczuć między nogami jeszcze innego drągala…..apetyt ci rośnie w miarę jedzenia…..
- Hihi…..a nie powiesz mi, że gdybym zaprosiła do domu Nelę to byś jej nie przeleciał gdybym ci pozwoliła a ona się zgodziła?
- Oczywiście, że bym ją przeleciał……kto by nie chciał jej przelecieć…..
- No widzisz…..z tego co wiem to jej facet też ma raczej normalnych rozmiarów wacka, więc nie musiałbyś krępować w jego towarzystwie….
- Zawsze to jakiś plus……ale chyba wolę, jak posuwa cię tylko Michał…..a nie żaden obcy frajerzyna….
- Heh…..właśnie takiej reakcji od ciebie oczekiwałam…… - odparła…. – „Ale i tak posuwa mnie jeszcze inny frajerzyna” – dodała w myślach, przypominając sobie jak Paweł jebał ją w dupę a ona ssała mu fiuta po tym jak go z niej wyjął. Sama myśl o tym, że Krzysiek nic o tym nie wiedział nieziemsko ją podniecała. Widać było jak bardzo był zazdrosny o Michała i o to jak dobrze pierdoli on jego żonę. Gdyby teraz dowiedział się jeszcze, że Monika uprawia seks ze swoim kolegą z pracy….pewnie dostałby szału. Do tej pory pieprzyło ją już trzech facetów a ona dopiero się rozkręcała. – Idę się wykąpać….. – dodała po chwili rozbierając się na środku salonu. Gdy stała przed mężem w samej tylko bieliźnie z myślą z tyłu głowy, że miała ospermione piersi przez kolegę z pracy, serce zabiło jej tak szybko i mocno, że dało się to zobaczyć gołym okiem. Nie odważyła się jednak rozebrać do naga i w bieliźnie udała się do łazienki. Dopiero tam się jej pozbyła i szybko weszła pod prysznic. Pierwsze co zrobiła to wypucowała sobie piersi i brzuch zmywając tym samym wszelkie ślady po spermie Pawła.
Krzysiek w tym czasie rozmyślał nad swoim zachowaniem i doszedł do wniosku, że lepiej
było nie podnosić pewnych kwestii. Teraz nie potrzebnie brzmiały mu w głowie słowa Moniki o tym, że bardziej woli pieprzyć się z Michałem niż z nim….słyszeć takie słowa od własnej żony, to był naprawdę spory cios…..ale sam się o niego prosił. Wiedział przecież, że Monia była niesamowicie zgrzana na chłopaka swojej siostry. Znał pogłoski o jego przyrodzeniu i wiedział, że z takim kutasem zrobiłby wrażenie na każdej żonie każdego faceta. Jednak jego męska duma została tak urażona, że musiał się na kimś wyżyć…..a Monika była jakby nie patrzeć powodem tego wszystkiego. Ciągle słyszał jej jęki i widział przed oczami jak tłusty kutas Michała rozpychał jej delikatną cipkę do granic możliwości. Aż dziw, że cały się w niej mieścił.
Widać jej pochwa była pojemniejsza niż mógłby przypuszczać. Zapewne bez problemu
pomieściłaby w sobie dwa fiuty jego rozmiarów. Przez chwilę nawet wyobraził sobie jak pieprzy ją z jednym ze swoich kolegów z pracy i obaj trzymają kutasy w jej cipie. Dupę miała znacznie węższą ale po kilku razach z Michałem pewnie też będzie w stanie przyjąć w nią znacznie więcej. To samo tyczyło się jej siostry. Lilka pewnie już teraz bez problemu mogłaby pomieścić w swej norce dwa penisy przeciętnych rozmiarów, chociaż gdy się z nią kochał nie odniósł wrażenia, żeby była jakoś rozepchana. Właściwie to było w niej dosyć ciasno i przyjemnie. Swoją ****ą zastanawiał się jak zmieniły się jej relacje z Michałem po ostatnich wydarzeniach? Jak oni wspominają seks z nim i jego żoną? Michał na pewno był zadowolony. Ale czy Lilka też? Czy naprawdę szukała kogoś takiego jak on? Czy bycie ruchaną wciąż tak wielkim kutasem sprawił, że rzeczywiście zapragnęła takiej odmiany? Jeśli tak, to może i Monika w końcu zatęskni kiedyś do jego małego? Na razie co prawda nic tego nie zapowiadało….ale w końcu kochali się dopiero jeden raz….a przynajmniej o jednym wiedział on.
Kilka minut po wejściu pod prysznic Krzysiek dołączył w łazience do swojej żony by
podzielić się z nią nowinami. Gdy zobaczył ją stojącą w kabinie jego myśli znowu zalała fala wspomnień jak stał w niej on z jej siostrą. Ależ mu wtedy obciągnęła lachę! Zapewne tak samo Michał wspominał chwilę gdy jemu obciągała Monika. Patrzenie na żonę jak ssie członka innego faceta…..tego się nigdy nie da już zapomnieć…..Michał z Lilką mieli w tej kwestii nad nimi przewagę bowiem nie byli jeszcze małżeństwem…..niczego sobie nie przysięgali. On nawet teraz po dziesięciu latach pamiętał jak stał w kościele naprzeciwko Moniki i słuchał jej słów jak przysięgała mu wierność…..on jej również. Jakież teraz te słowa miały znaczenie? Ich małżeństwo istniało już tylko na papierze. Może i nadal się kochali, ale o uczciwości małżeńskiej mogli zapomnieć, albo przynajmniej Monika, bo chociaż z Lilką i Michałem oboje zgodzili się na wspólny seks, tak już z Pawłem pieprzyła się bez wiedzy męża. Krzycha może i podniecał widok żony pieprzonej przez innego faceta, ale wkurzał się, że ten ktoś pieprzył ją lepiej od niego. Może rzeczywiście gdyby zaprosili do zabawy inną parę znajomych nie musiałby się tak martwić? Swoją ****ą Monika nieźle kombinowała. Ledwo zaczęli swoją przygodę a ona już szukała kolejnych potencjalnych kandydatów dla swojej cipki. Nagle zaczął się zastanawiać z iloma jeszcze obcymi facetami zobaczy swoją żonę w łóżku zanim skończy się całe to szaleństwo? Ile kutasów ugości w swych ustach? Ile w swojej cipie? A ilu będzie waliło ją w odbyt? Może niedługo każdą noc tygodnia będzie spędzała w łóżku innego faceta, uszczęśliwiając ich tak jak dotąd robiła to tylko jemu? Czy takie czeka ich teraz życie? Co prawda sam też chętnie przespałby się z jeszcze jakąś jej lub własną koleżanką, tylko szkoda, że znaczyło to, że i ona będzie też musiała to z kimś zrobić. Zazdrościł teraz Michałowi bo ten rzeczywiście widać było, że jara się tym jak Lilka pieprzy się z kimś innym. Ostatnio to przecież właśnie on najgoręcej zachęcał ją by w końcu wskoczyła Krzyśkowi na kutasa. I raczej nie robił jej awantur takich jaką on przed chwilą zrobił swojej żonie. Raczej oboje wymieniali się wrażeniami opowiadając sobie jak im było? W końcu jednak Krzysiek stwierdził, że nie będzie się tym przejmował. Był jaki był i tak jak mówiła Monika, niczego to nie zmieni. Będzie się po prostu starał najlepiej jak tylko będzie mógł…..
- Asia dzisiaj dzwoniła….. – odezwał się gdy Monika wyszła spod prysznica. Teraz jej piersi były już czyściutkie i bezpiecznie było z nimi paradować.
- Twoja siostra? – zdziwiła się Monika – I co chciała?
- Heh…..wyprowadza się z domu, wyobraź sobie….. – odrzekł a Monika zrobiła wielkie oczy.
- No coś ty…..a co się stało, że postanowiła opuścić gniazdko?
- A nie wiem….chyba ma po prostu dosyć mieszkania z rodzicami…..wiesz przecież jacy oni potrafią być…..
- Oj wiem….. – odparła – Zawsze się jej dziwiłam, że może z nimi tak normalnie mieszkać…..ja to bym zaraz na głowę dostała…..
- No widzisz……dlatego pewnie chce się wynieść….. – odparł Krzysiek nie znając prawdziwego powodu decyzji siostry. Gdyby go poznał jego świat mógłby jeszcze bardziej wywrócić się do góry nogami. Nie dość, że dowiedział się, że jego żonie zdarzało się sypiać z własną siostrą to jeszcze teraz miałby się dowiedzieć, że jego własna siostra miała romans z ich ojcem….to by już było za wiele….. – wpadnie do nas na kilka dni….
- Do nas? A czemu?
- No bo to właśnie tutaj chce się przenieść….
- Oh….. – kolejne zaskoczenie. – No co ty nie powiesz….. – rzekła i od razu wyobraziła sobie jak Asia dołącza do ich czworokącika. Już od dawna miała chęć dobrać się do tych jej wielkich cycków. Może w czasie jej kilkudniowej wizyty uda się jej w końcu spełnić to marzenie?
- Będziemy więc musieli ograniczyć trochę…..no wiesz…..
- Heh…..boisz się, że siostrzyczka dowie się jaki z ciebie perwers…… - a po chwili dodała – a może wprowadzilibyśmy ją w temat? Nie chciałbyś?
- No jeszcze co…..i kto by na tym skorzystał…..tylko Michał…..
- A ty byś nie chciał?
- Przelecieć własnej siostry? Chyba żartujesz…..
- Ja swoją przeleciałam…..
- No tak…..ale to trochę co innego…..
- Dla mnie nie……a jak nie chcesz, to może ja ją przelecę? Hmm……potem opowiedziałabym ci jak było…..
- Co ty gadasz ej…..namawiasz mnie na seks z własną siostrą…….
- Z doświadczenia wiem, że to coś niesamowitego…..nigdy w życiu nie włożyłbyś kutasa w tak wyjątkową cipkę jak jej……a ona nie obciągnęłaby bardziej wyjątkowego fiuta niż twój. Oboje mielibyście co wspominać do końca życia…..tak jak my z Lilką mamy….. – mówiła do niego nie wiedząc jak bardzo Krzysiek pragnął by tak właśnie się stało. Teraz kiedy już zaliczył szwagierkę, Asia stała się jego marzeniem numer jeden. Wyruchałby ją nawet na oczach Moniki gdyby chciała to zobaczyć!
- Tylko skąd wiesz, że ona by chciała?
- Nie wiem….. – odparła Monika – ale może gdybyśmy ją raz zaprosili do zabawy z Lilką i Michałem, skusiłaby się i na twojego kutaska…..chętnie zobaczyłabym jak obciąga ci własna siostrzyczka wiesz…….
- Co? – zdziwił się Krzysiek…. – naprawdę chciałabyś zobaczyć jak Aśka robi mi loda? Chyba już naprawdę cię pogrzało….
- Niby czemu? – obruszyła się Monika – ty chętnie patrzyłeś jak lizałam Lilkę po jej cipie…..i dziwisz mi się, że ja chciałabym zobaczyć jak Asia liże cię po kutasie? – rozmowa z żoną na temat siostry którą tak bardzo pragnął zaliczyć sprawiła, że Krzysiek z trudem powstrzymywał się przed wypchaniem jej cipy swoim kutasem. – Ależ ci stanął kochanie….. – zauważyła nagle. – To na bank nie na mój widok……wyobrażasz sobie wszystko to co mówiłam……stwardniałeś na myśl o tym, że siostra obciągałaby ci na moich oczach?
- Przestań ej….. – próbował zaprzeczyć czując jednocześnie jak ręka Moniki chwyta jego fiuta.
- Oczywiście, że tak……mój boże…..ostatnio byłeś taki twardy jak zobaczyłeś nago moją siostrę. I jak opierdalałam pałę Michałowi wtedy w kuchni. Widzę, że im bardziej zboczone masz myśli, tym bardziej ci staje…..
- Tylko, że akurat teraz nie stanął mi na myśl o seksie z Aśką tylko dlatego, że widziałabyś wszystko ty, Lilka i Michał…..ciekawe co oni by sobie wtedy pomyśleli?
- Michał to nie wiem…..ale Lilka pewnie byłaby zazdrosna hehehe…..
- Zazdrosna? Niby o co?
- No o to, że posuwasz siostrę a nie ją……
- Myślisz, że aż tak by się tym przejęła…..
- Oj tak…..mówiłam ci…..ona jest na ciebie bardziej napalona niż ci się wydaje….. – dopiero teraz wyjęła mężowi kutasa ze spodni. Obciągnęła napletek z główki i mocno ją ścisnęła. Patrząc na niego dodała po chwili….. – chciałbyś, żeby to była ręka Asi?
- Jeśli tylko miałaby go trzymać…..
- A teraz? – zapytała chwytając w rękę worek z jego jajami. – Chciałbyś, żeby cię siostra potrzymała za jajka?
- Tyle bym jeszcze chyba przeżył….. – odparł czując jak rośnie w nim pożądanie.
- A to też byś przeżył? – spytała klękając i oblizując mu główkę swym gorącym języczkiem. – Albo to? – teraz wzięła główkę do buzi i pieściła ją w środku.
- Nieee…..tego już nie….. – skłamał bo marzył o tym od dawna.
- Hihi….. – zaśmiała się wstając z podłogi. – Ale jej cycki pewnie chciałbyś zobaczyć? I nawet się nie wymiguj bo ma takie wielkie, że i tak bym ci nie uwierzyła gdybyś powiedział, że nie…..
- No a jeśli nawet….to co z tego? I tak mi ich przecież nie pokaże…. – „Dlatego sam będę musiał się postarać, żeby je zobaczyć” – dodał w myślach.
- Heh…..ty to tak wszystkiego zawsze jesteś pewny…..tego, że nigdy nie zobaczysz mojej siostry nago też kiedyś byłeś pewny…..a teraz? Kochasz się z nią jakby to ona była twoją żoną….
- Ale z siostrą nie będę tego robił….. – znowu skłamał. Zerżnął by Asię przy pierwszej lepszej okazji a fakt, że rucha własną siostrę dopingowałby go tylko do tego, by pieprzyć ją jeszcze mocniej niż Lilkę. – I koniec tego tematu…..
- Dlaczego? Bo już nie możesz wytrzymać? Jak chcesz to możemy skoczyć do sypialni i będę ją udawała jak kiedyś Lilę? – zaproponowała mu.
- Wiesz co…..odnoszę wrażenie, że gdybyście miały brata to naprawdę byście się z nim ruchały…
- Ha ha ha……bardzo śmieszne…. – bąknęła Monika.
- Naprawdę…..widzę przecież, że takie zabawy z rodzinką bardzo cię kręcą…..ciekawe czy o swoim ojcu też tak fantazjujesz?
- Może fantazjuję…..a co?
- Nie no nic……co to takiego fantazjować o seksie z własnym ojcem….. – odparł ironicznie. – Przecież pewnie każda dziewczyna tak robi. To całkiem normalne….
- Podobnie jak fantazjowanie o seksie z siostrą….. – odparła.
- No tak….. – odrzekł wypuszczając powietrze z płuc w geście poddania. – O moim ojcu też fantazjujesz? Hmm? Z nim też byś sobie pofiglowała?
- A pewnie, że tak….. – rzekła bez ogródek. – Ciekawa jestem czy to po nim odziedziczyłeś swojego wacusia…..
- Tego ci niestety nie powiem…..musiałabyś…..
- Sama się przekonać? – dokończyła za niego.
- A chciałabyś? Żadnych granic już dla ciebie nie ma? Każdemu byś teraz dała dupy?
- Ej, odczep się…..oczywiście, że nie każdemu…..i mówię tak tylko po to, żeby cię trochę podniecić….. – teraz to ona skłamała.
- Akurat…..jeszcze się okaże, że moja żona to największa puszczalska na osiedlu heheh….
- Tak samo jestem puszczalska jak ty…..gdybyś nie zauważył – odparła. –„Nie licząc Pawła” – dokończyła w myślach.
- Ale chętnie puściłabyś się z kimś jeszcze…..widzę to w twoich oczach….ciągle ci mało….z chęcią poruchałabyś się z kimś jeszcze, prawda?
- A prawda…… - odparła po chwili ciszy. – Nie będę cię czarowała…..spodobało mi się to. Kochać się z innymi na twoich oczach…..i patrzeć jak ty pieprzysz inne laski na moich….. – wyznała mu w końcu. – Poszłabym do łóżka z każdym kto w zamian obiecałby ci swoją żonę….
- Czyli tylko z żonatymi byś się bzykała?
- A chciałbyś, żeby mnie ktoś zerżnął a ty byś tylko się gapił?
- Heh….no w sumie to nie…..co to za frajda….. – przyznał.
- Widzisz…..ja nie myślę tylko o sobie…..zależy mi też, żeby tobie było dobrze….
- Jest mi dobrze tak jak jest teraz….. – odparł w końcu. – Wystarczy mi, że muszę się tobą dzielić ze szwagrem….
- A on z tobą moją siostrą….. – przypomniała mu. – Nie myśl sobie, że tracisz więcej czy coś….
- Tracę o tyle więcej, że ty jesteś moją żoną…..a Lilka dla Michała to zaledwie dziewczyna…..
- Aha…..taka dziewczyna, że już mają prawie ślub zaplanowany…..
- A co jak po ślubie nie będzie już chciała tego robić?
- No jak to co? Nic……a co chciałbyś ją zmuszać czy co? Może jej się nawet jutro odwidzieć…albo Michałowi, czy któremuś z nas….umowy żadnej nie podpisywaliśmy z tego co pamiętam…. – oburzyła się Monika – Widzę, że już ci coś znowu nie gra. Przeszkadza ci teraz to, że Michał pieprzy twoją żonę a ty zaledwie jego dziewczynę?
- Tego nie powiedziałem…..
- No i nie musisz…..przecież widzę, że o to ci chodzi…..same problemy masz ej…..
- Nie mam żadnych problemów…. – zaprzeczał.
- Ale boisz się, że po ślubie Lilka nagle zmieni zdanie i zechce być przykładną żoną dla Michała, nie taką jak ja? Zależy ci, żeby złamali swoją przysięgę tak jak my to zrobiliśmy?
- Byłoby chyba sprawiedliwie, co nie?
- Boże….ty jesteś jakiś głupi czy co? – zapytała a Krzysiek aż się zagotował – Sprawiedliwe to jest to, że Michał posuwa mnie, a Ty Lilkę…..reszta się nie liczy…..i wbij to sobie to tej twojej łepetyny…..a to czy będzie się chciała z tobą dalej pieprzyć po swoim ślubie to tylko i wyłącznie jej decyzja…..
- A jak Michał też nie będzie chciał już sypiać z tobą? Przeżyjesz to?
- Oczywiście, że tak….. – odparła choć nie dopuszczała do siebie takiej myśli – Dlaczego niby miałabym tego nie przeżyć?
- No nie wiem…..sama mi powiedz…..
- Znowu mi coś insynuujesz?
- Niczego nie muszę insynuować……dobrze wiem, że gdyby do ciebie zadzwonił to poleciałabyś do niego nawet pieprząc się akurat ze mną….. – odrzekł a Monika w tym momencie stwierdziła, że ma już dosyć.
- Dobra ej……ja idę się położyć……mam już dosyć…..gdybym wiedziała, że będziesz mi tu takie numery robił to w życiu bym się na to nie zgodziła….. – stwierdziła po czym wyszła do łazienki. Zanim jednak poszła się przespać zajrzała do synka który spał sobie w swoim łóżeczku w salonie.
- Przepraszam…… - usłyszała nagle z d**giego końca pokoju. Krzysiek najwyraźniej zrozumiał, że przegiął i przyszedł się pokajać. – Nie myślałem, że będę o ciebie aż tak zazdrosny…..
- To nie o mnie jesteś zazdrosny…..ale o to, że Michał ma większego od ciebie…. – odparła bez wahania Monika. – I z tego powodu myślisz sobie, że wolę się pieprzyć z nim niż z tobą. A tak wcale nie jest.
- Przecież sama powiedziałaś, że robi to lepiej ode mnie….
- Ale nie, że wolę robić to z nim bardziej niż z tobą….
- Dla mnie to znaczy to samo….
- No widzisz…..a dla mnie nie…..i nie chce mi się już tobie tego tłumaczyć…..nie możesz po prostu cieszyć się z tego, że możesz posuwać sobie moją siostrzyczkę? Mieliśmy się tym przecież cieszyć a nie robić jakieś durne awantury…..
- No ok….. – przyznał w końcu…. – wiesz to dopiero początek…..pewnie za jakiś czas przywyknę do tego wszystkiego……i nie będzie mnie zaskakiwać to, że wracam z pracy a ty na przykład kochasz się z nim w naszej sypialni…..
- Mam taką nadzieję…..bo inaczej to wszystko nie będzie miało najmniejszego sensu. Michałowi na pewno nie przeszkadzałoby gdyby zastał Lilkę w ich łóżku z tobą….
- No tak….ale on ma trochę inny pogląd na to wszystko…..
- Nie da się ukryć…..jemu naprawdę podoba się to, że Lilka pieprzy się z kimś innym…..i umie czerpać z tego przyjemność…..
- Ja też lubię patrzeć jak to z nim robisz….. – przyznał po chwili Krzysiek.
- Akurat…..gdyby tak było nie byłoby tej całej rozmowy sprzed chwili…..
- To przez to, że chyba naprawdę wkurza mnie to, że jest w tym ode mnie lepszy….
- Ale to nie są przecież żadne zawody……nikt was tu nie ocenia….
- Ja sam się oceniam……
- No to przestań…..rób po prostu swoje…..kochaj się z moją siostrą, sprawiaj jej przyjemność i nie myśl o tym, że ktoś może sprawić jej większą…..albo mi…..
- Łatwo ci mówić…..
- No tak……ta wasza męska duma……no cóż…..będziesz musiał wsadzić ją do kieszeni jeśli chcesz, żeby wszystko dobrze się układało…..i pamiętaj….to był dopiero pierwszy raz…..przed nami jeszcze pewnie z setki takich…..i może nie tylko z Lilką i Michałem…..co jeśli ktoś jeszcze będzie miał większego od ciebie? Znowu będziesz się wyżywał o to na mnie? Jakby to była moja wina czy coś?
- No nie….. – zaprzeczył – Wiadomo, że to nie twoja wina…..i obiecuję, że przynajmniej się postaram to wszystko ogarnąć…..
- Zadzwoń do Lilki…..poproś ją to może wpadnie poprawić ci trochę nastrój…..wiesz już co potrafi zrobić swoimi ustami…..gdy zaciśnie je na twoim kutasku powinno ci się szybko zrobić lepiej…..
- Heh…..tak po pracy? Zresztą nawet nie wiem czy jest w domu?
- Jak chcesz….. – odparła wzruszając ramionami. – Dobra, to idę się zdrzemnąć…..obudź mnie tak za dwie godzinki….albo jak się mały obudzi….
- Ok….. – odparł Krzysiek patrząc jak całkiem naga Monika udaje się do sypialni. Patrzył na jej krąglutkie pośladki i od razu przypomniało mu się jak wielki kutas Michała tkwił między nimi i penetrował dogłębnie jej delikatną cipkę. Mimo tego co powiedział dalej wkurzało go to, że on sam nigdy nie przeleci swojej żony tak dobrze jak szwagier.
Gdy wyszła odczekał z pół godzinki, żeby zdążyła dobrze zasnąć i zasiadł do swojego
komputera którego naprawił mu Michał; za co swoją ****ą w nagrodę Monika obciągnęła mu kutasa. I kiedy ona zasypiała marząc o tym by znowu zasiąść na jego wielkim fiucie, Krzysiek otworzył swój ukryty folder ze zdjęciami i teraz już filmami od Lilki i zaczął je przeglądać masując sobie przy tym swojego przeciętniaka. Przypominał sobie co robił z nią wtedy pod prysznicem, pod łazienką oraz w salonie gdy kochał się z nią tuż obok żony uprawiającej seks z jej chłopakiem. Po kilku minutach jego kutas był już na wierzchu a on walił go z całej siły oglądając filmik jak Lilka masturbuje się na jego łóżku….dokładnie tam gdzie teraz spała jego żona. Z każdą chwilą stawał się coraz bardziej podniecony, zwłaszcza gdy przypomniały mu się słowa Moniki odnośnie jego siostry. Ciekawe czy naprawdę chciałaby zobaczyć jak ją pieprzy? Skoro jednak sama potrafiła pieprzyć się ze swoją siostrą….dlaczego więc miałaby żartować? Trochę go to przerażało gdy myślał sobie, że mógłby posuwać własną siostrę na oczach żony. A może i nawet na oczach Lilki i Michała? To by dopiero był odlot. Te emocje gdy zdzierałby ubranie z Asi na oczach Moniki, patrząc jak jej wielkie piersi wylewają się na wierzch. Bez chwili zastanowienia zacząłby je ssać i lizać przy okazji samemu otrzymując pieszczoty z jej strony. Wyraz twarzy Moniki gdyby zobaczyła jak kutas jej męża pieszczoty byłby przez jego siostrę…..
To by dopiero było coś…..pewnie nigdy by go nie zapomniał. Teraz walił sobie nie
zwracając uwagi na nic. Na komputerze śmigały mu przed oczami zdjęcia szwagierki ale jego myśli krążyły w okół siostry. Wyobrażał sobie jak Asia ciągnie mu lachę a Monika siedzi tuż obok i wszystkiemu się przygląda. Widzi jak siostra ssie mu jaja, jak liże je do okoła jednocześnie waląc mu gruchę. Potem wyobraził sobie jak żona sama zachęca go do tego, by zerżnął swoją siostrzyczkę. Każe mu wziąć ją od tyłu na podłodze w salonie. Krzysiek nie protestuje a Asia już czeka z wypiętym tyłkiem. Woła do brata, że go pragnie, że chce go w sobie poczuć a gdy ten wreszcie w nią wchodzi patrzy w oczy nie jemu a Monice. Gdy Krzysiek pieprzy ją na całego, ona dalej wpatruje się w oczy jego żony. Nagle pyta ją czy chce oglądać ich częściej? Na co Monika zgadza się z szerokim uśmiechem na twarzy. Na koniec jest jeszcze świadkiem tego jak Krzysiek spuszcza się siostrze na twarz a potem każe żonie zlizać ją z niej tak by nie zostało po niej ani śladu.
Potem fantazjował trochę o Lilce i o tym jak spotyka się z nią bez wiedzy Moniki czy
Michała. Wolał kochać się z nią potajemnie lub po prostu tylko we dwójkę a nie w szerszym gronie. Liczył, że te spotkania będą stanowiły mniejszy procent ogółu i zazwyczaj będą się umawiać sam na sam lub ewentualnie we trójkę. Na przykład z żoną i jej siostrą albo z żoną i swoją siostrą. Mając to w myślach, masturbował się totalnie ignorując otoczenie. Nie zauważył nawet, że Monika zdążyła się już przebudzić, bo nie była w stanie porządnie zasnąć tylko cały czas wierciła się i kręciła w łóżku i wychodząc na korytarz weszła w końcu do salonu. W jego drzwiach zobaczyła go siedzącego przed kompem na którym przelatywały zdjęcia jej siostry a on sam wykonywał dobrze znane jej ruchy których nie dało się pomylić z niczym innym….
- No no no……to ja kurde leżę rozebrana w sypialni a ty sobie tu urządzasz imprezkę ze zdjęciami mojej siostrzyczki….. – powitała go wchodząc do salonu – nieźle…. – dodała a Krzysiek wystraszony zaczął klikać po monitorze starając się zamknąć program w którym oglądał zdjęcia Lilki. – Mówiłam ci, żebyś sobie do niej poszedł a nie trzepiesz sobie napalając się na jej zdjęcia…..
- Myślałem, że śpisz ej….. – odezwał się w końcu….. – nie chciałem cię budzić…..
- Taaaa jasne…..pokazuj mi tu wszystko co tam masz…..już…… - poleciła mu.
- Jezuu parę zdjęć tylko…..wielkie mi co…..
- No widzę właśnie……niektóre jeszcze z naszego ślubu……więc pewnie od dawna to robiłeś jak nie było mnie w domu co….. – a po chwili dodała jeszcze….. – o, widzę, że filmiki też ci jakieś przysłała….. – i kliknęła akurat w ten na którym Lilka masturbowała się na ich łóżku w sypialni.
- Ej no….. – Krzysiek zaprotestował ale wiedział, że to i tak nic nie da. Totalna katastrofa – pomyślał sobie.
- Ładnie kurwa……ładnie….. – odrzekła patrząc jak jej siostra leży nago na jej łóżku i bawi się swoją cipką.
- Widzę, że też ci się podoba….. – odezwał się Krzychu starając się odbić piłeczkę w jej stronę. – Pewnie wpadłabyś tam do niej tak samo chętnie co ja…..
- A, żebyś wiedział….. – odparła przypatrując się jak jej paluszki pieszczą łechtaczkę.
- Taaaa…….lizałybyście sobie cipy……jak ostatnio?
- Tylko na rozgrzewkę….. – odparła Monika chcąc uświadomić mężowi, że to co by robiła z Lilką później przeszłoby jego najśmielsze fantazje. – No nic…..to chyba ja też pójdę nagrać coś dla Michała…..
- Że niby jeszcze mu nic nie wysłałaś….. – zdziwił się Krzysiek.
- A nie….. – skłamała Monika bo przecież Michał miał na telefonie nie tylko jej nagie zdjęcia ale i film jak wkłada sobie w dupę dezodorant. – Teraz za to zacznę……i to co wysłała ci Lilka będzie tylko niewinną zabawą w porównaniu z tym co dostanie ode mnie Michał…..
- Hah…..to ciekawe co mu tam będziesz wysyłała…..
- Się nie dowiesz….. – odparła nieco gniewnie. – To będą filmy tylko dla niego, ze mną jakiej nigdy nie poznałeś….. – drażniła go coraz bardziej.
- Skąd wiesz, czy Michał sam mi ich nie pokaże?
- Bo mu zabronię…..ani ty, ani Lilka ich nie zobaczycie…..nigdy…..
- Dziwne…..i tak cokolwiek byś mu wysłała pewnie by mnie nie zdziwiło….. – odparł ze spokojem. Nie miał zamiaru dać się znowu wciągnąć w gadkę o tym jaki to szwagier nie jest ogier czy coś.
- Oj nie byłabym taka pewna…. – „Nie chciałbyś usłyszeć jak mówię mu, że go kocham i, że chciałabym zostać jego żoną zamiast być twoją….” – dodała w myślach.
- Dobra dobra….. – odparł Krzysiek lekceważąco. Nie miał pojęcia jakim uczuciem Monika zaczęła darzyć Michała od kiedy ich relacje przybrały zupełnie inne barwy. Michał już teraz wiedział, że siostra jego dziewczyny coraz bardziej się w nim zakochiwała co z jednej strony trochę go niepokoiło, ale z d**giej strasznie jarało…..Krzysiek mógł sobie posuwać jedną i d**gą. Ale tak naprawdę to on miał je dwie…..obie szalały właśnie za nim…..dla niego były w stanie zrobić wszystko…..
- To co…..chcesz skończyć w samotności? – zapytała mając na myśli to czy chce sobie sam zwalić aż się spuści?
- Wiesz co…..chyba przeszła mi już chęć….. – odparł wstając od kompa. Jego kutas wciąż nabrzmiały wystawał troszkę spod pokaźnego brzucha który chował się pod koszulką.
- Tobie może i tak….. – rzekła łapiąc go i ściskając za kutasa – ale jemu chyba nie….. – dodała pieszcząc go ręką. Nie miała pojęcia jak blisko Krzysiek był końca bo wystarczyła chwila zabawy i zaczął strzelać spermą prosto na jej brzuch. – Ohhh wooow…… - rzuciła totalnie zaskoczona przyciskając kutasa do swego gorącego ciała.
- No i widzisz….. – wysapał gdy sperma wciąż wyciekała i wyciekała…..po chwili większa część brzucha Moniki pokryta była białym płynem, który zaczął ściekać w dół na jej cipkę i uda. Monia klęknęła przed nim i wpakowała sobie fiuta w usta robiąc mężowi loda tuż po wytrysku. Aż przeszedł go po ciele dreszcz gdy poczuł jej gorące wnętrze. Moni udało się wyssać jeszcze kilka kropel nasienia które połknęła jakby to był sok pomarańczowy. – Teraz znowu musisz iść pod prysznic…. – odparł a Monia zauważyła, że to, że wzięła mu kutasa do buzi nie zrobiło na nim najmniejszego wrażenia. Michał na pewno skomentowałby fakt, że jego kutas odwiedził tak cudowne miejsce.
- Wcale nie…..mogę się przecież wytrzeć…. – odparła podnosząc się na równe nogi.
- No to leć….. – odparł Krzysiek, chcąc w końcu pozamykać wszystko na kompie, tak, żeby Monika nie zdołała sama dotrzeć do jego ulubionego folderu. Może i go widziała, ale nie wiedziała gdzie go szukać. Chociaż dla pewności i tak przeniesie go w inne miejsce.
- Możesz po mału zacząć szykować jedzenie dla małego…..zaraz pewnie zacznie się budzić…. – rzekła kierując się znowu w stronę łazienki. Wciąż czuła i widziała ściekającą po jej udach spermę i przyspieszyła nieco kroku by nic nie poleciało na podłogę której szczerze nie chciało jej się wycierać.
Na półce pod lustrem leżał jej telefon, który chwyciła jak tylko zamknęła drzwi. Chciała
napisać do Michała ale nie była pewna, czy był w pracy, czy dopiero się do niej szykował? Niby podał jej grafik na kilka kolejnych dni lecz te pomieszały jej się teraz w głowie. Nie chcąc by przypadkiem Lilka zobaczyła, że od razu wysyła mu jakieś pikantne zdjęcia, lub sprośne teksty, napisała do niego jak do normalnego kolegi….
- Mo: No hej…..co tam porabiasz? – czekając na odpowiedź chwyciła mokrą chusteczkę i zaczęła ścierać z siebie spermę męża która powoli już zaczęła zasychać na jej ciele.
- Mi: Po mału zbliżam się do końca dyżuru……a co tam? – odpisał.
- Mo: Heh…..właśnie przyłapałam Krzycha jak walił sobie konia oglądając zdjęcia Lilki….
- Mi: Hahah…..a to ci szwagier…..
- Mo: Ty też sobie trzepiesz do moich zdjęć gdy jesteś sam w domu?
- Mi: Szczerze to nie miałem jeszcze okazji….no i tych zdjęć jakoś tak mało mam….. – odpisał czym sprowokował Monikę do wysłania mu kilku fotek. Co swoją ****ą i tak planowała. Na pierwszy ogień oczywiście poszły jej piersi. Stojąc przed lustrem zrobiła sobie zdjęcie w odbiciu, jedynie do pasa i wysłała je Michałowi. Oczywiście z dopiskiem….
- Mo: To bardzo niedobrze…..muszę się tym zająć, byś miał ich jak najwięcej….na początek proszę, oto moje skromne cycuszki.....
- Mi: Heh…..wcale nie są takie skromne…. – odpisał nie mogąc się na nie napatrzeć. Na dodatek te jej oczy i uśmiech którym raczyła go na zdjęciu…..idealne by zwalić sobie do niego konia.
- Mo: Miło mi, że tak uważasz…..swoją ****ą strasznie bym chciała, żebyś wepchnął między nie swojego kutaska….
- Mi: Uwierz mi…..też bym tego chciał…..nawet teraz przypominam sobie to uczucie…..a skoro już mowa o wpychaniu, to nie tylko tam chętnie bym ci go znowu wepchnął…..
- Mo: Niech zgadnę……pewnie tam gdzie mi go wpychałeś ostatnio pod prysznicem…..tam gdzie jestem najciaśniejsza…..i tam gdzie lubię gościć go najbardziej…..
- Mi: A to ciekawe…..nie myślałem, że najbardziej lubisz gdy wpycham ci go w tyłek…..
- Mo: Nie mówiłam ci? No patrz……myślałam, że sam się domyślisz…..
- Mi: Domyślałem się, że to lubisz, ale nie, że najbardziej…..
- Mo: Maaatko…..ale chciałabym, żebyś wsadził mi go tam teraz…… - odpisała wysyłając mu do tego zdjęcie swej krąglutkiej pupci.
- Mi: Dokładnie tak ją sobie zapamiętałem….. – odpisał Michał mając ochotę tuż przed wyjściem z pracy wejść do toalety i zwalić sobie konia.
- Mo: Kiedy więc wpadniesz, żeby mi ją przepchać?
- Mi: Kiedy tylko znajdę chwilkę…..
- Mo: Może dziś po pracy?
- Mi: A Krzysiek? Będzie przecież w domu….
- Mo: A przeszkadza ci to?
- Mi: W sumie to nie…..fajnie mi się obserwowało jego reakcje jak robiłaś mi laskę…..
- Mo: Ja jestem ciekawa jego reakcji jak będziesz walił mnie w dupcię…..i marzę o tym, by ci obciągnąć na jego oczach…..i to tak ostro jak jeszcze nigdy wcześniej…..
- Mi: To znaczy, że ostatnio nie obciągałaś mi ostro?
- Mo: Ostatnio jedynie się z nim bawiłam…..
- Mi: No, no, no…..teraz to mnie zaciekawiłaś…..
- Mo: Taki miałam plan…..uwierz mi, że jeszcze mnie nie poznałeś…..
- Mi: Czyli mam rozumieć, że przy następnej okazji mam się nie hamować tak jak ostatnio?
- Mo: A to ty też się hamowałeś?
- Mi: Ma się rozumieć…..nie wiem jeszcze ile jest w stanie znieść twoje gardełko…..
- Mo: Dużo……bardzo dużo…..zapewniam cię…..
- Mi: Przekonamy się…..
- Mo: Może dzisiaj?
- Mi: Heheh…..aż tak bardzo chcesz mi go obciągnąć?
- Mo: Nie zasnę jeśli tego nie zrobię….i nie udowodnię ci co tak naprawdę potrafię….
- Mi: Heh, w sumie to i tak ci wierzę…..ale skoro tak bardzo chcesz mi to udowodnić….to muszę ci to umożliwić…..powiedz tylko jak, gdzie i kiedy?
- Mo: No właśnie w tym problem…..musiałabym się wymknąć z domu pod jakimś pretekstem. Spotkalibyśmy się jakbyś wracał z pracy…..
- Mi: Tylko gdzie? Chcesz przyjść do nas?
- Mo: I zrobić ci laskę na oczach siostrzyczki?
- Mi: Heheh…..dlaczego nie? Jej też byś pewnie co nieco polizała, hmm?
- Mo: Hihi…..pewnie nie omieszkałabym…..
- Mi: Lubisz lizać jej cipkę? – wypalił nagle Michał. Monika była zaskoczona tym bezpośrednim pytaniem, ale odpowiedziała na nie z wielką rozkoszą.
- Mo: I to bardzo…..uwielbiam jej smak…..lubię też kiedy ona liże mi moją….ciekawa jestem w ogóle co sobie o tym myślisz…..bo w sumie nie miałam okazji się zapytać….
- Mi: Myślę sobie, że musicie to robić częściej…..chciałbym też, żebyś kiedyś do nas wpadła, żeby pobawić się z siostrzyczką na moich oczach….
- Mo: Heheh….czyli spodobało ci się jak wtedy jej polizałam?
- Mi: Nawet nie wiesz jak żałuję, że nie posunęłyście się wtedy dalej…..chętnie zobaczyłbym jak liżecie je sobie nawzajem…..
- Mo: Heheheh….tak lubimy najbardziej……
- Mi: Dupcie też sobie liżecie?
- Mo: Aleś ty ciekawski…..wszystko zaraz chciałbyś wiedzieć…..może zapytaj Lidkę?
- Mi: Wolę dowiedzieć się tego od ciebie……powiedz…..lizałaś tyłek swojej siostrze?
- Mo: Bez opamiętania….. – odpisała Monika, czując jednocześnie, że jej serce szaleje w jej piersi. Zwykła wymiana zdań poprzez messengera podniecała ją bardziej niż seks z własnym mężem. Na Michała działała ona podobnie, zwłaszcza gdy dowiadywał się kolejnych szczegółów z intymnych spotkań swojej dziewczyny i jej siostry.
- Mi: A ona tobie?
- Mo: No też oczywiście…..chociaż muszę przyznać, że bardziej niż mi go lizać, wolała wpychać mi w niego swoje palce…..
- Mi: A ile zmieściła ich najwięcej?
- Mo: Wszystkie…..
- Mi: Chcesz powiedzieć, że wsadziła ci w tyłek całą rękę?
- Mo: A jak myślisz, dlaczego byłam w stanie tak łatwo zmieścić tam twojego kutasa?
- Mi: Siostra cię do tego przygotowała……heh….ale jaja…..
- Mo: No co…..siostry już tak mają…..we wszystkim sobie pomagają….
- Mi: A Krzysiek coś mówił na ten temat?
- Mo: Nie był tak zachwycony jak ty……
- Mi: Ale konia sobie walił jak szalony….
- Mo: Też mu to powiedziałam…..ale po wszystkim stwierdził, że siostry liżące sobie cipki to nie do końca to co chciałby na co dzień oglądać….
- Mi: No cóż…..w takim razie będziecie to robiły tylko przy mnie….ale za to za każdym razem….
- Mo: Hihihi…..nie ma sprawy….
- Mi: I koniecznie muszę zobaczyć jak Lilka wkłada ci tam rękę…..
- Mo: A swojej nie chciałbyś mi wsadzić?
- Mi: Hah! To propozycja?
- Mo: Ma się rozumieć…..myślisz, że zadowolę się jedynie twoim kutaskiem?
- Mi: No w sumie to myślałem, że on w zupełności ci wystarczy…..widać się myliłem….
- Mo: I to grubo…..nie masz pojęcia co chcę byś mi w nią wkładał….
- Mi: Co na przykład?
- Mo: Wszystko co tylko przyjdzie ci do głowy…..i co się w niej zmieści…..
- Mi: Coś jak puszki po dezodorancie?
- Mo: Heh…..ją wkładam sobie na rozgrzewkę…..prawdziwa zabawa zaczyna się potem…
- Mi: No tak….wtedy wpychasz sobie w nią ręce….
- Mo: O nieee….swoich sobie nigdy w nią nie wkładałam…..pozwalam na to innym….na przykład swojej siostrze…..w sumie to tylko ona wkładała mi swoją rączkę w tyłek…..ale teraz pora na ciebie…..
- Mi: Moja ręka jest trochę większa niż Lilki….
- Mo: No i to mnie właśnie cieszy…..mając w sobie jej czułam, że zmieszczę tam coś jeszcze trochę grubszego…..
- Mi: Wiesz, że to o czym mówisz to jest totalny hardcore, prawda?
- Mo: Wiem…..ale czyżbyś nie zauważył, że właśnie taka jestem?
- Mi: Nie wyglądasz na taką…..
- Mo: Wiem, I tak ma właśnie być…..lubię się troszkę maskować…..udawać spokojną I poukładaną dziewczynkę….a gdy przychodzi co do czego, ściągnąć maskę I być sobą……chcę byś wyruchał mnie dziś w dupę…..obojętnie czym….
- Mi: Wiesz, że takimi wiadomościami nie ułatwiasz mi pracy…..
- Mo: Przepraszam…..nie chciałam cię dekoncentrować…..
- Mi: Heh, ciężko pozostać skoncentrowanym kiedy siostra mojej dziewczyny pisze mi, że chce ostrego, analnego seksu…..
- Mo: Wybacz, nie pomyślałam o tym……chęć bycia z tobą sprawia, że nie potrafię trzeźwo myśleć……jedyne o czym marzę, to znaleźć się znowu w twoich ramionach, patrzeć jak mnie rozbierasz, czuć jak mnie pieścisz i jak wchodzisz we mnie swoim kutasem…..moja cipka jest tak spragniona, że nawet sama nie jestem w stanie jej zaspokoić…..krzyczy do mnie bym zabrała ją do ciebie…..
- Mi: Za pół godziny kończę pracę…..za godzinkę powinienem być w domu. Czekaj na mnie gdzieś w okolicy naszego bloku…..
- Mo: Ale nie wiem co powiedzieć Krzyśkowi…..jak mu powiem, że idę do Lilki, to pewnie będzie chciał iść ze mną…..a jak zacznę kręcić to zaraz się domyśli, że idę do ciebie……
- Mi: No to powiedz mu po prostu, że chcesz się ze mną na chwilę zobaczyć….przecież ci nie zabroni…..
- Mo: Ale ja nie chcę, żeby on wiedział….
- Mi: Dlaczego nie? Mi to nie przeszkadza…..wręcz przeciwnie….jara mnie, że wiedziałby, że idziesz się ze mną pieprzyć….
- Mo: Skoro tak….to tak zrobię…..
- Mi: Powiedz mu, że ja chcę się z tobą zobaczyć i, że nie wiesz co od ciebie chcę….po prostu mam do ciebie interes….
- Mo: Dobrze…..
- Mi: Napisz mi potem co i jak…..
- Mo: Ok….już do niego idę….
móc częściej widywać się z siostrą i jej chłopakiem? Zamieszkać bliżej siebie? Przecież mieszkali po dwóch stronach jednego skrzyżowania. To może zamieszkać razem w większym mieszkaniu? To by było coś. Co noc mogłaby sypiać ze swoim szwagrem. Co rano budzić się u jego boku i patrzeć jak siostra wraca z sypialni od jej męża. Bez sensu….nikt by się przecież na to nie zgodził. Cała zabawa polega na tym, żeby właśnie robić to od czasu do czasu, jak nadarzy się okazja. Gdyby zaczęli robić to każdego dnia, szybko stałoby się to równie monotonne. Jedyne co Monika mogła zrobić to sprawić by jej spotkania z Michałem były jeszcze bardziej niezapomniane. Robić coraz to bardziej nieprzyzwoite rzeczy, wyuzdane do granic możliwości. Spełniać swoje najbardziej perwersyjne fantazje, być może nawet wprowadzać do łóżka kolejne osoby. Myśląc o tym, od razu pomyślała o swoim ojcu. Pójść z nim do łóżka było absolutnym szczytem jeśli chodziło o jej wyuzdane fantazje. Nic co by zrobiła z Michałem, Lilką, czy Krzyśkiem nie byłoby w stanie równać się z faktem, że uprawiała seks ze swoim własnym ojcem. W myślach robiła to bardzo często, i przychodziło jej to w nich z taką łatwością. Po prostu rozbierała się, tata robił to samo i szli się kochać. Nie wzruszeni a podnieceni faktem, że są ojcem i córką pieszczą się i kochają niczym para kochanków. Monika wiedziała, że w prawdziwym życiu musiałby wydarzyć się jakiś cud, żeby w ogóle doszło do tego, żeby tata pomyślał sobie, że mógłby ją przelecieć. Chyba nawet zmusić by go do tego nie dała rady. Jednak gdzieś w podświadomości łudziła się, że jest coś czego o ojcu nie wie, i tak jak ona miewała przeróżne fantazje na jego temat, tak o miewał podobne o niej. Ciekawe czy gdyby miała na chwilę zdolność wnikania w czyjś umysł i wniknęła by w jego, to czy zobaczyłaby tam siebie nago? Czy może klęczącą u jego stóp? A może zobaczyłaby w nich jak zabiera ją ze sobą w trzy tygodniową trasę swoim TIRem i pieprzy każdej nocy w ciasnej klitce za siedzeniem? Bez namysłu zgodziłaby się na taki wyjazd gdyby tylko tata go jej zaproponował. Zabrałaby ze sobą najlepszą i najseksowniejszą bieliznę i każdego wieczora po pracy raczyłaby tatę striptizem, po którym zabierałaby się do ssania mu zapewne sztywnego już w tym momencie kutasa.
Nawet teraz siedząc przed swoim komputerem wyobrażała sobie jak robi ojcu loda. Był
on jedynym facetem, w ogóle jedyną rzeczą która była w stanie wyprzeć z jej myśli Michała. Był jeszcze jej teściu, ojciec Krzyśka o którym też czasami sobie marzyła, ale robiła to zwykle podczas pobytu u jego rodziców lub na jakiś czas przed nimi. Nieprzyzwoity seks z najmniej odpowiednimi do tego ludźmi stawał się ulubionym o jakim lubiła marzyć. Szwagier, ojciec, teść….kto wie co pojawi się później, kuzyn, wujek, szef z pracy, inny kolega? A może koleżanka?
Kto by to nie był na pewno będzie go z nią łączyło coś więcej niż tylko przelotna
znajomość. Im bliższa znajomość bądź więzy rodzinne tym lepiej. Jeśli tylko będą wyzwalały takie emocje co seks z siostrą który był jej d**gim ulubionym po seksie z jej chłopakiem, to nic jej przed tym nie powstrzyma. Poszłaby do łóżka nawet z dziadkiem gdyby okazało się, że mu jeszcze staje i ma ochotę na przelecenie *********. Teraz jednak jej myśli opętał ojciec. Nie mogła się go z nich pozbyć. Właśnie wyobrażała sobie jak klęczy przed jego nabrzmiałym penisem i rozbiera się prezentując mu swoje wspaniałe piersi. Ojciec łapie fiuta w rękę i wsuwa go w rowek między nimi. Wtedy Monika dociska je do siebie i z uśmiechem na twarzy patrzy jak tata zaczyna posuwać ją w cycki. Wielka czerwona główka trąca ją co chwilę w podbródek co sprawia, że spuszcza ona głowę w dół i teraz zamiast trącać ją wpada do jej gorącej buzi. W kolejnej scenie, Monika wstała odwracając się do taty tyłem, podwijając do pasa mini spódniczkę. Czuje jak jego mokry penis wdziera się między jej pośladki szukając wejścia do jej gorącej pochwy. Tata mówi jej, że pragnie się w niej zatopić, że o niczym innym nie marzy tak jak o tym, by wsadzić penisa w pochwę swojej córce. Wtedy Monika zadziera na pośladek swoje stringi i rękoma rozchyla je oba, by ukazać tacie gdzie ma celować. Mówi mu, że też pragnie go w sobie poczuć. Chwilę później czuje jak gruby penis rozpycha jej wąską cipę i uświadamia sobie, że ma w sobie kutasa własnego ojca. Mówi mu, że ma ją ostro wyruchać bo zawsze była dobrą córeczką. Podkreśla wyraźnie to ostatnie słowo. Tata łapie ją za biodra i zaczyna ostro rżnąć…tak ostro, że już po kilku minutach Monika przeżywa swój pierwszy orgazm z tatą. Później każe on jej klęknąć mówiąc, że ma dla niej niespodziankę. Gdy to robi ma nadzieję, że tata spuści się jej na buźkę, ale zamiast tego zaczyna on oblewać jej twarz strumieniem gorącego moczu! Z początku zdziwiona i zaskoczona w końcu Monika otwiera szeroko usta i czuje jak gorący mocz jej ojca wypełnia je w mgnieniu oka. Nie do końca wiedząc co z nim zrobić pierwszą falę pod wpływem niesamowitych emocji połyka, potem d**gą i trzecią aż w końcu tata wepchnął jej sikającego kutasa do gardła i lał w nie aż do końca. Monika połknęła tyle ile zdołała, a reszta wyciekła kącikami jej ust. Tak oto po raz pierwszy w życiu doświadczyła sikania podczas seksu i to w dodatku ze swoim własnym tatą. Na koniec obiecał jej jeszcze, że następnym razem gdy się spotkają, nasika jej w odbyt na co zareagowała bardzo entuzjastycznie. Nie mogła się wręcz doczekać aż tata nasika jej do tyłka. Sama zaproponowała mu, że jeśli będzie chciał to też da mu się napić ze swojej cipki. Odparł jej na to, że wolałby zobaczyć jak sama pije również swój mocz. Pomyślała, że czemu nie? Skoro piła jego siki, to i swoich może się napić….zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Na koniec tej mega perwersyjnej fantazji, Monika wyobraziła sobie jak tata ponownie zachodzi ją od tyłu, wkłada kutasa w jej pochwę i pieprzy tak długo aż w końcu zaczyna spuszczać się w jej wnętrzu. Informuje ją o tym, mówiąc, że marzył o tym od dawna, na co Monika odpowiada, że sama nie wyobrażała sobie innego zakończenia. Czuła jak gorąca sperma taty rozlewa się po jej wnętrzu a jego plemniki już zaczęły pogoń za swoim świętym gralem. Nie powiedziała mu, że się nie zabezpieczyła. Zrobiła to dopiero wtedy jak już z niej wyszedł. Zapytała co zrobią, jeśli okaże się, że jest w ciąży? W ciąży z własnym ojcem! On na to, że będzie cudownie mieć dziecko z własną córką. Jeśli zostawi ją przez to mąż, to on sam się nią zaopiekuje.
Dalej fantazja urywa się, bowiem Monikę odwiedził właśnie szef jej zakładu. Po bardzo
uprzejmym przywitaniu, jak to miał w zwyczaju, zlecił jej na dzień dzisiejszy zrobienie kontroli na dziale produkcyjnym, ponieważ wykryto tam pewne nieścisłości w dokumentach. Spodobał jej się ten plan, bo szczerze nie miała ochoty siedzieć cały dzień przy biurku. Na dodatek oddelegował jej do pomocy innego kolegę z pracy, jak się potem okazało był nim Paweł. Ten jedyny na świecie szczęściarz któremu dane było pocieszać ją gdy desperacko potrzebowała seksu. W jej głowie zaświeciła się czerwona lampeczka, ponieważ była bardzo podniecona, a na hali produkcyjnej było mało pracowników i dużo pomieszczeń, składów, magazynków i pustych biur. Zanim jeszcze szef opuścił jej własne biuro, oczami wyobraźni widziała już jak Paweł pieprzy ją w jakimś ustronnym miejscu. Wiedziała, że obiecała sobie, że jak tylko jej sytuacja wróci do normy to przestanie się z nim umawiać, ale teraz doszło do niej, że nie będzie to takie łatwe. Wystarczyło bowiem pstryknąć palcem a przyjdzie jej spędzić kolejne upojne chwilę w towarzystwie faceta nie będącego jej mężem. Teraz kiedy Krzysiek wiedział już, że nie jest jedynym który ma dostęp do jej tyłka, jeden kutas w tą czy w tamtą nie zrobi mu chyba różnicy? Zwłaszcza, że przecież o nim nie wie. Seks z kolegą z pracy i to na terenie zakładu był zbyt dużą pokusą dla Moniki która pragnęła teraz przeżywać najrozmaitsze seksualne przygody.
Szybko więc podjęła decyzję o tym, że będzie się dziś kochała z Pawłem. I to tak jak
jeszcze dotąd tego nie robili. Będą mieli masę czasu i nie będą musieli martwić się tym, że ktoś ich usłyszy. Już widziała jak Pawełek się ucieszy gdy zobaczy ją rozbierającą się i klękającą przed nim w jakimś zacisznym pokoiku. Chłopak nie miał pojęcia, że dziś po raz kolejny wydyma kobietę swoich marzeń – jak ją nazywał. Zanim to jednak nastąpi, czeka go długie i ostre obciąganie, bo Monika miała na to straszną ochotę. Jakieś pół godziny później w jej biurze pojawił się właśnie on, poinformowany przez szefa, że pracują dziś razem….
- Ale trafiła nam się misja, co nie? – zagadnął wyraźnie zniechęcony.
- A co ty taki? Nie podoba ci się, że będziemy sami na hali? – zagadnęła tajemniczo.
- Nooo….ty wiesz co tam jest….jak stary powiedział, że mamy ogarnąć ten burdel to przez tydzień stamtąd nie wyjdziemy….
- Ojej…. – zdziwiła się Monika. Myślała raczej, że szybko załatwią tam interesy i resztę czasu będą mieli dla siebie – mówisz, że aż tak źle?
- Gorzej…..nikt tam nie chce iść grzebać w tych papierach bo tam jakiś idiota musiał je w ogóle prowadzić….
- No to pewnie stary dlatego oddelegował tam nas….bo wiesz…..jesteśmy najlepsi, co nie?
- Jasne….chyba raczej mamy największe rogi….
- Nie przejmuj się….. – odparła podchodząc do niego i kładąc mu rękę na kroczu – nie będzie tak źle….znajdziemy sposób, żeby umilić sobie jakoś czas…. – dodała, dając mu tym samym do zrozumienia co go tam czeka po za pracą.
- Ej…..a myślałem, że z tym skończyłaś…. – odparł zaskoczony. Mile zaskoczony, ale jednak.
- A powiedziałam kiedyś coś takiego? – odparła tylko. Stali przez chwilę naprzeciwko siebie aż w końcu Paweł wypalił…
- Mogę cię dotknąć?
- Gdzie tylko chcesz….. – odparła. Chwilę potem poczuła jak ręka Pawła wsuwa się pod jej żakiet i pod stanik łapiąc i ściskając jej pierś.
- Oh wow…..nie myślałem, że jeszcze kiedyś to przeżyję…. – odparł trzymając dorodną półkulę. Była ciepła i jędrna, taka jaką ją zapamiętał.
- Heh….łapanie mnie za piersi to nie wszystko co cię dziś czeka….
- Domyślam się…. – odparł.
- Uprzedzam, że jestem dziś bardzo napalona….. – szepnęła mu do ucha muskając je swoim gorącym, wilgotnym języczkiem….
- Jeeeezuuuu….. – Pawła aż dreszcz przeszedł po plecach. – Wziąłbym cię już teraz…..
- Wiem o tym….ale lepiej niech nikt nie wie o tym, że się pieprzymy w moim biurze….
- Masz rację….nie chcemy, żeby ktoś zaczął cię szantażować, że poskarży się twojemu mężowi, jeśli i jemu się nie oddasz, prawda?
- Dokładnie…. – odparła, zdając sobie sprawę, że w świetle ostatnich wydarzeń, Krzyśka średnio by to obeszło. On już przyjął do wiadomości, że jej pizdę odwiedza inny kutas. Gdyby więc dowiedział się, że robi to jeszcze jeden więcej…..pewnie zarezerwowałby sobie po prostu możliwość przelecenia jakiejś innej laski. A Monika z przyjemnością by mu to nawet zorganizowała. – To co, zbieramy się zaraz?
- Nie no spokojnie…. – uspokoił ją Paweł. – Weź sobie jeszcze wypij kawę czy coś….tak za pół godziny skoczymy….ja mam jeszcze trochę swojej roboty, ale myślę, że się wyrobię….
- No dobrze…..niech tak będzie…. – zgodziła się Monika. – To zajdź po mnie jak będziesz gotowy.
- Jasne…. – odparł po czym opuścił jej biuro. Idąc korytarzem miał ochotę skakać i krzyczeć na cały głos ze szczęścia, że znowu będzie się kochał z Moniką! Wiedział już bowiem czym to pachniało. Monia nieziemsko ssała kutasa….a ruchała się jak rasowa sucz. Każdy jego kumpel z pracy marzył o tym by spędzić z nią chociaż chwilę w samotności. Czy byli żonaci, czy nie, każdy się na nią spuszczał. Pieprzyli ją w myślach bez wyjątku. Wszystko przez te jej wielkie cycki które hipnotyzowały nawet na odległość. Wystarczyło, że Monika pojawiała się w firmie a już każdy miał fantazje na jej temat. Gdyby tak spełnić je wszystkie, miałaby na koncie ze dwadzieścia obciągniętych kutasów.
Monika przez chwilę poczuła się jakby mogła pieprzyć się teraz z każdym z kim przyszłaby
jej na to ochota. Skoro Krzysiek posuwał jej siostrę a ona sama i tak sypiała już z Michałem to co to zmieni, jeśli do listy dopisze jeszcze kogoś? Przecież nie będzie kolegi Pawła zapraszała do domu na orgie z udziałem reszty. Będzie ją dupczył tylko w pracy jako wypełniacz jej olbrzymich potrzeb. Nikt….nawet Lilka, nie będzie wiedział, że Monia się z nim puszcza. Siadając za biurkiem miała już natłok myśli na temat tego gdzie i jak będą to robić? Już sobie wyobrażała jaka ściąga mu portki i bierze w usta kutasa którego wygląd pamiętała doskonale. Nie ssała ich w życiu zbyt wiele by pomylić go z którymś innym, a, że od jakichś dziesięciu lat był jednym z trzech z którymi miała do czynienia tym łatwiej było go zapamiętać. Nieźle…. – myślała sobie. Była mężatką a po za mężem oddawała się jeszcze dwóm innym facetom. W jednym zakochiwała się po uszy…..a d**gi, był po prostu dodatkiem.
Seks w miejscu pracy z jednym z kolegów podniecał ją nie mniej niż seks z przyszłym
szwagrem we własnym domu. Po za tym, tak bujnej i perwersyjnej wyobraźni nie był w stanie zaspokoić jeden mężczyzna. Michał w sumie mógłby ale gdyby był jej facetem na pełen etat. Robiłaby z nim takie rzeczy o których nawet jej samej wcześniej się nie śniło. Było to jednak niewykonalne dlatego musiała szukać innych rozwiązań. Jedno z nich miała właśnie zamiar wprowadzić w życie.
- Ale mu obciągnę tego jego fiutka….. – powtarzała sobie w myślach jednocześnie sobie to wyobrażając. Wiedziała jak bardzo go tym uszczęśliwi. Tego wybrańca spośród całej bandy napalonych gości. Wybrała go bo miała z nim w sumie najlepszy kontakt i znała go lepiej od reszty. Był też nieco nieśmiały co pozwoliło jej na kontrolowanie sytuacji. Ostatnio jednak nabywał pewności siebie i Monika wiedziała, że po części była to jej własna zasługa. Szkoda, że nie mogła napisać mężowi, że idzie się właśnie ruchać. Gdyby to był Michał już wysłałaby Krzyśkowi zdjęcie jak trzyma przy buzi jego kutasa. A w domu pokazałaby filmik jak otrzymuje potężny wytrysk prosto na swoją piękną buźkę. To by go pewnie nawet podnieciło. Natomiast gdyby wysłała mu zdjęcie jak zabawia się z kimś innym…..mogłaby usłyszeć parę gorzkich słów. Nie na temat tego, że go zdradza….bo robili to oboje i jawnie. Ale o to, że po co szuka kolejnych kochanków skoro ma już jednego. I to na dodatek takiego który przechodził wszelkie jej oczekiwania. Lilce też nie mogła się pochwalić. Siostra nic by nie powiedziała, ale wolała zachować ten „związek” w tajemnicy przed wszystkimi.
Popijając sobie z wolna kawkę nastrajała się na później. Jej cipa była tak spragniona
kutasa, że będzie musiała się postarać by nie dosiąść go od razu. Najpierw pieszczoty, potem porządne obciąganie i zapewne mineta. Dopiero potem przyjdzie pora na dogłębną penetrację. Kto wie…..może nawet zgodzi się na anal? Kutas Pawełka, podobnie jak pozostałe musiał w końcu odwiedzić jej dupę. Każdy kutas który ją pieprzy MUSI wyruchać ją w dupę. Jeśli przyjdzie jej kiedyś w przyszłości uwieść ojca…..on także będzie musiał wyruchać swoją córeczkę w dupę. Michał z Krzyśkiem już to zrobili. Nawet Lilka z którą jakby nie patrzeć też się pieprzyła. Pawełek będzie w niej moczył dzisiaj.....a tatuś.....jak tylko przyjdzie jego pora. Monika uwielbiała czuć kutasa w swojej dupie. Jak ją rozpruwa, rozrywa od wewnątrz. Kochała to uczucie gdy siadała i od razu odczuwała to, że przed chwilą miała w niej grubego, twardego kutasa. Lubiła też fisting. Ten którego doświadczyła w wykonaniu Lilki był przełomem, bo wtedy po raz pierwszy ktoś wepchnął jej w odbyt całą pięść. Od tamtej pory, Monika nie mogła się doczekać by przeżyć to ponownie. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak to, że miało się w dupie czyjąś rękę. A to jeszcze nie wszystko. Monika zamierzała bowiem spełnić swoje marzenie jakim było wkładanie sobie w dupę wszystkiego co znajdzie się pod ręką. Rozglądając się po okolicy, na przykład w kuchni, salonie, łazience czy nawet biurze w pracy chciała mieć świadomość, że wiele z tych wszystkich walających się rzeczy, przedmiotów wkładała sobie w odbyt. Do tej pory najwięcej takich właśnie przedmiotów leżało w jej łazience. Różnego rodzaju puszki po dezodorantach, sztyftach, błyszczyki czy chociażby szczoteczka do zębów. Jeśli jednak chodziło o naprawdę hardcorowe rzeczy to na razie mogła do nich zaliczyć jedynie drążek zmiany biegów ze swojego samochodu.
Mimo iż był grubszy niż kutas Michała, Monice udało się na nim usiąść I zatopić głęboko w
swoim jelicie. To też było do powtórki. W ogóle Moni marzyła się wtedy widownia w postaci siostry bądź szwagra którzy z pewnością nie kryliby wtedy zaskoczenia oraz podziwu. Zwłaszcza Michałowi chciała udowodnić do czego tak naprawdę jest zdolna, jak daleko była w stanie się posunąć, by zaspokoić swoje czy też jego fantazje. Apropo wkładania sobie w dupę różnych przedmiotów ostatnio coraz częściej Monika myślała nad różnego rodzaju butelkami. Najlepiej szklanymi z długimi szyjkami jak te po szampanach czy niektórych winach. Miały one doskonałe kształty, zaczynały się w miarę cienko a potem robiły się coraz grubsze. Siadanie na taką butelkę musiało sprawiać nieziemską rozkosz gdy z każdym centymetrem odbyt rozpychał się coraz bardziej i bardziej.
W końcu czas oczekiwania dobiegł końca i Paweł ponownie pojawił się w jej biurze.
Sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego i Monika wcale mu się nie dziwiła. W końcu dała mu do zrozumienia, że ich czas nie będzie się skupiał wyłącznie na pracy ale i na przyjemnościach. I nie miała tu na myśli popijania sobie kawki czy obijaniu się gdy nikt nie patrzył. Miała na myśli seks….dziki i wyuzdany….z dala od oczu męża który i tak wiedział, że jego żona rucha się z innym. Nie był nim jednak Paweł, który był sekretnym kochankiem Moniki i którym wiedziała tylko ona sama. Nawet Lilka nie miała pojęcia o tym, że jej siostra poza mężem i szwagrem daje dupy jeszcze komuś innemu. Monika była jednak tak bardzo spragniona seksu, że chciała go uprawiać nie tylko w domu, ale i w pracy. Zawsze mieć do niego dostęp.
- To jak….gotowa? – zapytał Paweł wyrywając ją z zamyślenia.
- Gotowa…..a ty….? – odpowiedziała pytaniem któremu towarzyszył wymowny uśmiech. Paweł odwzajemnił go i odparł….
- Jeszcze jak….. – rzekł i klepnął ją w pośladek gdy ta odwróciła się sięgając telefon ze swojego biurka.
- Ohhhh! Ostrożnie bo jeszcze ktoś usłyszy….
- Nie sądzę…. – odparł i klepnął ją jeszcze raz tym razem przytrzymując jędrny pośladek. – Ależ nie mogę się doczekać, żeby ją zobaczyć….
- Tu ci jej nie pokażę…..więc może już chodźmy…. – zaproponowała równie napalona co jej towarzysz. Marzyła o tym by przed nim klęknąć i poczuć w ustach jego kutasa. Robiąc mu loda będzie myślała o swoim mężu którego będzie zdradzać. Z Michałem się nie liczyło. To nie była już zdrada. Od kiedy Krzysiek sam zaczął posuwać jej siostrzyczkę, ona mogła robić z Michałem dokładnie to samo. Jednak kolegi Pawła układ ten nie obowiązywał, dlatego puszczając się z nim dopuszczała się najprawdziwszej zdrady. I szczerze nie mogła się już tego doczekać!
- No to w ****ę…. – dodał, cały szczęśliwy. Idąc za nią przez korytarze, biura i inne pomieszczenia cały czas wpatrywał się w jej tyłek który lada moment będzie ściskać, głaskać, macać, pieścić….
- Kurde….nawet nie wiedziałam, że tak daleko się tam idzie…. – rzekła w pewnym momencie Monika, zaskoczona powierzchnią firmy w której pracowali.
- Nom….siedząc cały czas w jednym budynku przy jednym biurku nie widzi się tego…. – wyjaśnił jej Paweł – Sama hala produkcyjna jaka jest przecież wielka…..
- Wiem….tam już byłam….ale o tych starych budynkach nie miałam pojęcia, że tu jeszcze w ogóle coś jest…. – odparła rozglądając się po pustym korytarzu na którym tu i ówdzie odchodził tynk a na ścianach kreśliły się pęknięcia w starej olejnej farbie – Ostatnio to tu chyba malowali jak nas jeszcze na świecie nie było…. – zauważyła.
- Chyba tak…. – zgodził się z Moniką. Nie mogąc już wytrzymać chwycił ją od tyłu za biodra i spuścił ręce do granicy jej spódniczki którą zaraz zaczął podwijać jej do góry.
- Ej, ej……a ty co? Już nie możesz wytrzymać? – zapytała zaskoczona kładąc swoje ręce na jego chcąc powstrzymać go przed obnażeniem swojej pupy, jednak na nic się jej to zdało….
- Chcę zobaczyć twój tyłek…..
- Na środku korytarza?
- Właśnie tak….. - odparł….. – nie martw się, tu i tak nikogo nie ma….nie było tu nikogo od wielu lat…. – dodał kontynuując podciąganie spódniczki czując jednocześnie jak opór jej rąk słabnie. Po chwili krągłe pośladki wyłoniły się spod niej okraszone jedynie skąpymi, białymi majteczkami. – Śliczne majteczki….. – rzekł klękając za jej plecami tak by jej tyłeczek znalazł się na wysokości jego oczu.
- Dziękuję….. – odparła Monika i nawet nie zdążyła zareagować gdy Paweł chwycił je i ściągnął do samych kostek. Sekundę później chwycił oba pośladki i rozchylił je na boki a jego oczom ukazały się otwarta, różowa cipka oraz brązowy odbycik który według planu Moniki miał odegrać dziś kluczową rolę. – Ohhh…..widzę, naprawdę nie mogłeś się doczekać….
- Żebyś wiedziała…. – odparł masując jej pośladki i napalając się na jej szparki.
- No to skoro już mnie rozebrałeś….to może sprawdzisz czy będzie ci smakowało tak jak ostatnio, hmm?
- Z rozkoszą…. – odparł przytykając ku jej zaskoczeniu język najpierw do jej odbytu. Chciał sprawdzić jej reakcję na coś tak nieoczekiwanego. Była ona bardzo obiecująca….
- Ohhhh….. – Monika westchnęła czując jak gorący języczek Pawła wbija się w jej otwarty odbyt. Jego ręce trzymając pośladki w maksymalnym rozchyleniu pozwalały mu wsuwać język naprawdę głęboko jak na tak elastyczny organ. – Widzę, że zasmakowała ci po ostatnim razie…
- Czuję straszny niedosyt wiesz….tak bardzo chciałem ci w nią wepchnąć coś znacznie grubszego i dłuższego niż sam tylko język….
- Domyśliłam się, hihi…. – odparła Monika obracając głowę do tyłu by zobaczyć jak Pawełek wylizuje jej dupę na kolanach. – Dlatego dzisiaj będziesz miał okazję się wykazać….
- Poważnie? Nie ściemniasz mnie teraz?
- A po co miałabym to robić? – odparła a Paweł wstał, obrócił ją twarzą do siebie i lekko pchnął na ścianę. Jeśli był kiedyś nieśmiały, to chyba już dawno mu to przeszło. Przywarł do niej niczym naleśnik do patelni i zaczął lizać po szyi chłonąc jednocześnie zapach jej perfum a jego ręce krążyły po całym jej ciele. Monika była już tak podniecona, że stwierdziła, że chyba nie dojdą do żadnego biura i zrobią to tutaj, na środku ciemnego korytarza. Wtedy też położyła mu rękę na kroczu i zaczęła je masować, czując pod palcami sztywnego niczym drąg penisa. Paweł tymczasem rozpiął jej żakiet i zaczął rozpinać guziki koszulki chcąc dorwać się do jej wielkich cycków. – Poczekaj…..ja to zrobię…. – odezwała się po chwili kładąc mu ręce na jego.
- W sumie chyba tak będzie szybciej….
- Hihi…. – zaśmiała się Monia, wiedząc, że przemawia za tymi słowami jego brak obycia z kobietami. – Kwestia wprawy…..a ty też nie czekaj…..wyciągaj kutasa….chcę zobaczyć jak bardzo ci już stoi? – po tych słowach bluzkę już miała odpiętą i Pawłowi śmigał przed oczami jej biały, koronkowy stanik. Do tego jej wydepilowana cipka błyszczała między jej nogami niczym oszlifowany, wielki diament który swym blaskiem przyciągał każde oko. Zerkając raz na nią, raz na wciąż zakryte jeszcze piersi Paweł zaczął rozpinać rozporek i spuszczać spodnie w dół razem z bokserkami. – O proszę…..jest i nasz bohater…..w pełnej krasie jak widzę…. – dodała mając na myśli pełny wzwód.
- Heh…..nie mogło być inaczej….. – odparł Paweł biorąc fiuta w rękę.
- Ohhh…..pokaż mi jak to robisz…..jak walisz sobie konia marzą*****nie…. – poprosiła go po chwili. Sama również położyła sobie rękę na cipce….. – ja też ci pokażę jak to robię…..
- Ja pierdzielę….. – odparł nie mogąc uwierzyć, że patrzy na Monikę stojącą pod ścianą jak bawi się własną cipką. Sam natychniast zaczął trzepać sobie gruchę, marząc by ta chwila trwała wiecznie.
- Ohhh taaakkk…..trzep tego wacka…..trzep go mocno…..ma być twardy jak kamień gdy będziesz nim we mnie wchodził….
- Myślę, że twardszy już nie będzie….. – odrzekł….. – sprawdź sama…. – dodał po chwili, pragnąc by wzięła go w swoją rękę. Monia oczywiście nie przepuściłaby takiej okazji i już po chwili trzymała w ręce twardego, pulsującego kutasa. – Czy taka twardość ci odpowiada?
- Hmm…..sprawdźmy czy nie da się usztywnić go jeszcze bardziej? – rzekła a chwilę potem już klęczała u jego stóp ładując kutasa głeboko w swoje gardło.
- O jaaaaaaa…… - wysapał Paweł patrząc jak prawie cały jego członek zniknął w jej ustach. Zapomniał już jak cudowne było to uczucie. Monika cały czas miała uśmiech na twarzy. W ogóle nie czuła się skrępowana czy zawstydzona tym, że jest mężatką i w chwili gdy jej mąż niczego nie świadomy siedzi i czeka na nią w domu czy też sam jest w pracy, ona puszcza się na lewo właśnie z nim. Paweł miał się za największego szczęściarza na świecie, większego niż gdyby wygrał miliony na loterii. Pieniędzmi raczej nie nakłoniłby Moniki by się z nim przespała, nie była przecież dziwką z ulicy, chociaż patrząc na to jak ssie kutasa, sprawiała wrażenie jakby robiła to zawodowo.
- Tylko mi tu zaraz nie wybuchnij….. – odezwała się po chwili Monika widząc skupienie na twarzy kolego, jakby zaraz miał się spuścić.
- A co? Nie chciałabyś poczuć w ustach mojej spermy? – zapytał a ona spiorunowała go spojrzeniem.
- Nie po trzech minutach robienia ci loda….. – odezwała się w końcu a Pawłowi spadł kamień z serca, bo myślał, że dostanie jakąś zjebę czy coś. – Masz tu dziś ważne zadanie do wykonania….
- No tak….wsadzić ci w tyłek….i zerżnąć cię tak, żebyś nie mogła na nim usiąść….
- Hihi….zobaczymy czy dasz sobie radę….
- O mnie się nie martw…..myśl lepiej o swojej wąskiej dupce…..będzie miała co wspominać po tym dniu….
- W to akurat nie wątpię…. – odparła Monika i z nieschodzącym uśmiechem z jej twarzy znowu zaczęła robić mu loda. Jej myśli krążyły w okół tego, że to już trzeci kutas którego ma na swoje usługi. Dopiero co miała depresję z powodu braku seksu w jej życiu a teraz proszę, w przeciągu kilku tygodni mogła przebierać w kutasach jak w butach. Każdy należący do kogoś innego, jeden do męża, tego znała najdłużej i najlepiej, d**gi należał do szwagra, chłopaka jej siostry, którego pragnęła najbardziej bo był największym i najpiękniejszym penisem jakiego w życiu widziała. No i ten trzeci którego obsługiwała w tej chwili, kutas kolegi z pracy który miał tyle szczęścia, że Monika wybrała go w czasie największej desperacji. Teraz gdy jednak miała już o wiele bogatsze życie seksualne, bo nawet mąż z powrotem zaczął ją posuwać, mogłaby spokojnie z niego zrezygnować. Nie zrobiła tego jednak, bo skoro i tak już posuwał ją inny obcy facet, to jeszcze jeden nie robił różnicy. Wzbogacał on jeszcze bardziej jej życie seksualne, które po ponownym wykiełkowaniu pnęło się niczym magiczna fasolka. Jedyną różnicą między Pawłem a Michałem było to, że nikt nie wiedział, że Monika uprawia seks z tym pierwszym. Nie powiedziała o tym nawet Lilce. Był też jeszcze czwarty kutas którego Monika pragnęła bardzo skrycie ponieważ należał on do jej własnego taty. Słowo „pragnęła” było tu bardzo łagodnie powiedziane bo Monika śniła i marzyła o tacie już od jakiegoś czasu. Nie mogła przestać myśleć o tym jak się z nim kocha, jak kładzie się z nim do łóżka, wsiada na niego i zaczyna ujeżdżać czując jak jego penis zwiedza gorące wnętrze jej pochwy. Fantazje te wzmagały za każdym razem gdy Monika się z nim widziała. Czasami miała wręcz ochotę rzucić się na niego, dobrać do spodni i zanim zdążyłby zareagować chociaż wydobyć i zobaczyć jak wygląda jego kutas? Albo zupełnie w d**gą stronę, rozebrać się na jego oczach i pokazać jak piękną córkę udało mu się spłodzić. Wiele dałaby, żeby dowiedzieć się, czy tatuś także o niej marzył? Będąc kierowcą tira, odwiedzając dom raz czy dwa razy w miesiącu na pewno musiało być mu ciężko. Pewnie wracał do domu napalony jak pies. Kto wtedy bardziej poprawiłby mu nastrój? Żona z którą był już ponad trzydzieści lat? Czy młoda, pełna werwy, seksowna córcia? Gdyby tylko miała szansę, Monika zajęłaby się ojcem tak, że odwiedzałby ją po każdym powrocie z trasy. Pozostawała jedynie kwestia kazirodztwa jakiego by się wtedy oboje dopuścili i to tego najgorszego. Nie robiło to jednak na Monice wrażenia, bo i tak już pieprzyła się ze swoją siostrą a to co wyprawiały w łóżku rozsadzało umysły! Normalnym było to, że jako siostry pokazywały sobie piersi i cipki, porównywały je i takie tam różne rzeczy. To robiło większość siostrzanych rodzeństw. Jednak Monika z Lilką poszły o wiele dalej ponieważ gdy już pokazały sobie piersi i cipki, zaczęły pragnąć siebie nawzajem. Zamiast więc jedynie oglądać sobie cycuszki, zaczęły je sobie pieścić, lizać i robiły to na potęgę. Z cipkami było podobnie, wspólne masturbacje, jedna naprzeciwko d**giej i która pierwsza dojdzie? Potem jedna masturbowała d**gą, wkładając jej swoje palce w pochwę, pieszcząc łechtaczkę i okolice. Potem przyszła pora na minetki w których obie się zakochały. Lizały sobie cipy przy każdej możliwej okazji. Wystarczyło, że mama wychodziła na pół godziny z domu na jakieś zakupy, a one już leciały do swojego pokoju i zaczynały się pieścić. Obie były wtedy nieśmiałe w stosunku do facetów, dlatego żadna z nich zbyt wielu ich nie miała, chociaż obie miały niesamowite warunki, zwłaszcza Monika od której cycków już w ogólniaku chłopacy nie mogli odwrócić wzroku.
Ona jednak wolała spędzać wtedy czas z siostrą. Lilka miała tak samo. Może nie miała
tak przyciągającego wzrok biustu jak jej starsza siostra ale i tak faceci często do niej podbijali. Odsyłała ich z kwitkiem bo była zajarana swoją relacją z siostrą z którą potrafiła wymieniać się pocałunkami nawet w szkolnej toalecie gdy były same. Dlatego właśnie Monika nie miała absolutnie żadnego problemu z fantazjowaniem o tacie. Seks z nim wydawał się naturalnym kolejnym krokiem jaki powinna zrobić. Jeśli oczywiście sam by tego zechciał. Monika nie siedziała mu w głowie i nie czytała w myślach a jedyne co mogła w tej kwestii zrobić do dawać mu do zrozumienia, że ona myśli o nim ale tak jak nie powinna myśleć córka o swoim tacie. Rzadko jednak się z nim widziała. Nie dość, że wracał jedynie na weekendy czasami tylko raz w miesiącu to jeszcze głównie gdzieś jeździł i coś załatwiał. Aby się z nim zobaczyć musiałaby poświęcić możliwe spotkanie z siostrą i jej chłopakiem, ale robić to tylko po to by rzucić tacie kilka zalotnych spojrzeń, wypiąć się kilka razy czy schylić by poświecić cyckami, nie wydawało jej się warte świeczki. Dlatego właśnie tak bardzo rozbujała się jej fantazja. Robiła w niej z tatą takie rzeczy, że samo słuchanie o tym mogłoby doprowadzić gościa do wytrysku.
- Jaaa nie mogę…..ale ten twój mąż ma farta, że mu taka kobieta co noc wchodzi do łóżka…..
- Hihi…..ty masz podobnego….nie wchodzę ci co prawda do łóżka….ale nawiedzam cię w pracy.
- Nom…..to jest jeszcze bardziej podniecające…..chociaż nie ukrywam….chętnie zrobiłbym to z tobą w łóżku…. – po tych słowach Monice nagle zapaliła się w głowie lampeczka. W sumie nie była to taka głupia myśl. Zwłaszcza teraz gdy przygody seksualne zdarzały się jej jedna po d**giej.
- Twoim? – zapytała.
- Heh…..mogłoby być i moje…. – odparł gdy Monika podniosła się na równe nogi, czując już drętwienie w kolanach.
- Ale bardziej wolałbyś w moim, co? Chciałbyś, żebym zaprosiła cię kiedyś do siebie na noc?
- O jaaaa……weź tak nawet nie gadaj…..
- No chciałbyś?
- Przecież wiesz, że tak…..o niczym innym tak nie marzę….ale to przecież nie możliwe, prawda?
- Nic nie jest niemożliwe….to, że trzymam teraz w ręku twojego fiuta też jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, co nie? A teraz zobacz….robię ci loda w ciemnym korytarzu…..
- Ohhh…..powiedz mi, że to zrobisz…..że zaprosisz mnie kiedyś do siebie….
- Może……mój Krzysiek wyjeżdża czasami na dwu dniowe szkolenia….zostaję wtedy sama na noc z dzieckiem….a, że jeszcze śpi w łóżeczku, to w moim zwalnia się jedno miejsce…. – rzekła a widząc, że Paweł się zamyślił i się nie odzywa, dodała – heh…..co, pewnie już sobie to wyborażasz? Jak spędzamy razem całą noc…..pieprząc się w moim łóżku….mógłbyś się wtedy naprawdę poczuć jak on…..jakbym była tylko twoja….
- Ohh mów mi tak jeszcze….. – westchnął gdy Monika trzepała mu gruchę. Środek korytarza na którym stali lekko ją stresował, bo wyobrażała sobie jak ktoś się na nim nagle pojawia i nakrywa ich w chwili gdy jej usta wypełnione są po brzegi jego nabrzmiałym kutasem. Albo jeszcze lepiej, gdy bierze ją od tyłu przy ścianie. Kto by ich wtedy nie przyłapał, Monika musiałaby się nieźle postarać, żeby nie wydał ich sekretu.
Zapewne byłaby ******** do obsłużenia kolejnego delikwenta. Nie, żeby był to dla niej
jakiś problem. W końcu miała już doświadczenie z dwoma kutasami na raz. Wolałaby jednak uniknąć podobnej sytuacji, żeby w przyszłości nie było tak, że zaliczyło ją pół firmy.
- Zobaczyłbyś wtedy do czego tak naprawdę jestem zdolna, gdy nie muszę się martwić tym, że ktoś może mnie nakryć…..
- Ohhh, tego byśmy nie chcieli…..taka wieść pewnie szybko by się rozeszła a pod twoimi drzwiami ustawiłaby się kolejka ochotników z wyprężonymi kutasami żądającymi różnych przysług w zamian za milczenie….. – rzekł Paweł, przedstawiając tym samym bardzo prawdopodobny scenariusz takich wydarzeń. Monika nic nie odpowiedziała ale wyobraziła sobie jak koledzy z pracy jeden po d**gim wchodzą do jej biura gdzie już na nich czekał jej wypięty tyłek. Ciekawa była ile kutasów byłaby w stanie w siebie przyjąć, zanim padłaby bez tchu na ziemię? Pięć? Dziesięć? Piętnaście? Kurde…..piętnaście kutasów rucha cię jeden po d**gim i każdy tak długo aż spuści ci się głęboko w twoim wnętrzu – pomyślała sobie.
- Wiesz…..zamiast tyle gadać….wziąłbyś się w końcu do roboty…. – odparła nie mogąc się już doczekać kutasa wypełniającego jej cipę. – Moje dziurki zaczynają powoli stygnąć…..a ty nic z tym nie robisz….
- Oh, już się za to biorę…. – odparł wsuwając jej rękę między nogi. Zaczął pocierać jej łechtaczkę i wsuwać palce do wnętrza rozgrzanej pochwy….
- Nie chcę twoich palców….. – rzekła zniecierpliwiona.... – chcę twojego fiuta….. – dodała wypinając się przy obdrapanej ścianie. Jedną ręką odchyliła mu na zachęte pośladek w taki sposób, że wejście do jej słodkiej muszelki rozstąpiło się na boki.
- Jaaa pierdole….tego nie widzi się każdego dnia….. – zauważył Paweł podziwiając niesamowite kształty jej pięknego ciała. Podszedł do Moniki od tyłu i przystawił członka do jej cipki ale zamiast wepchnąć go od razu z impetem zaczął jeździć nim między jej sromami mocząc go w jej sokach.
- Ohhhh….. – westchnęła Monia, czując wreszcie męski narząd u wejścia do swojej norki. Zaczęła kręcić pupą i wypinać ją bardziej tak, żeby samej się na niego nabić. Paweł to widział, widział jaka była napalona, jak bardzo chciała by już w nią wszedł i właśnie dlatego tego nie robił. Czekał tak długo, aż zacznie go prosić….prosić o to by w nią wszedł. – No zrób to wreszcie!
- Chwila…..daj mi się nacieszyć….. – odparł – nie mam cię na co dzień….. – dopiero po tych słowach wsunął kutasa wgłąb jej pochwy…..
- Ahhhhh….. – Monia westchnęła głęboko. W końcu poczuła jak kutas jej kolegi wypełnił ją w całości…. – Ohhhh Pawełku…..rżnij mnie teraz….rżnij i pieść….. – dodała i złapała go za rękę którą trzymał na jej biodrze kładąc ją na swojej piersi. Chwilę później Paweł już trzymał ją za nie obie i pieprzył od tyłu starając się jak mógł by Monice było dobrze. I mimo iż było jej przyjemnie, to na nic cały jego trud, ponieważ kilka dni wcześniej zerżnął ją facet który był w tym pierdolonym mistrzem świata! Jej cipa która teraz wypełniona była po same jaja nie mogła pomieścić w sobie więcej niż połowę kutasa który ją wtedy pieprzył a gdy wkładał go w jej odbyt czuła się jakby nabijali ją na pal niczym Tuhajbeja.
- Ohh, nie wierzę, że znowu to robimy…..czuję się jakbym śnił na jawie….
- To żaden sen mój ****i….to najprawdziwszy seks jaki możesz sobie tylko wyobrazić….
- Powiedz mi…..wiedziałaś o tym jak jechałaś do pracy? Planowałaś sobie, żeby znowu mnie uszczęśliwić?
- Mhmmm…..nawet goliłam sobie cipkę z myślą o tobie….
- Ja pierdziele……naprawdę?
- Yhyy…..nawet mój mąż stał obok i mnie obserwował…..
- I myślał, że golisz ją sobie dla niego? Ale zajebiście……
- Dla niego nie muszę jej sobie golić…..
- No tak…..zapomniałem, że on przecież już cię nie, ten…..no wiesz….
- Nie posuwa?
- Sama tak mówiłaś….. – dodał a Monika przypomniała sobie tę noc podczas której zamiast niej pieprzył jej siostrę a ona obok kochała się z Michałem. To właśnie dla niego się teraz goliła, stroiła, wzbijała na szczyty perwersji byleby tylko pokazać mu, że jest godna wsiadać na jego wielkiego kutasa.
- Masz rację….. – odparła z zamkniętymi oczami przed którymi widziała teraz jak jej siostra ujeżdża jej męża. Krzysiek wolał teraz posuwać Lilkę zamiast niej, ale nie przeszkadzało jej to bo ona wygrała o wiele większą nagrodę. Zdobyła Michała który sprawił, że na nowo odżyła.
- A może tak jak ty, znalazł sobie inną dziurkę którą odwiedza? Nie myślałaś nigdy o tym?
- To całkiem możliwe….. – odparła śmiejąc się w duchu. Było dokładnie tak jak powiedział a Monika wiedziała nawet do kogo owa dziurka należała. Ciekawe jakby Paweł zareagował gdyby Monika powiedziała mu prawdę? O tym, że jej mąż dyma jej siostrę a ona pieprzy się z jej chłopakiem i na dodatek robią to na swoich oczach. Albo gdyby tak nagrać dla Krzyśka filmik z pracy? A może nawet zaprosić Pawła do domu i kochać się z nim na jego oczach? Ciekawe czy Krzysiek by się na to zgodził? Żeby przeleciał ją ktoś inny poza Michałem? Pewnie musiałby mieć obiecane, że też będzie mógł przelecieć jakąś inną laskę. Monia i tak miała to w dupie. Mógł sobie ładować kutasa w tyle dziur ile tylko chciał. Sama jednak była w szoku z jaką łatwością przychodziło jej oferowanie swojej własnej. Doszła właśnie do wniosku, że mogłaby się pieprzyć dosłownie z każdym. Oczywiście nie chodziło tu o dosłowne znaczenie tego słowa. Bardziej o to, że będąc mężatką nie miała żadnych oporów by gościć w swej cipie kutasy innych facetów. Paweł który ładował jej właśnie swojego był tego doskonałym przykładem. Czując jak się w niej porusza delektowała się tą chwilą marząc jednocześnie o tym by przyznać się mężowi, że oprócz niego i Michała rucha ją jeszcze kolega z pracy. Ktoś kogo w żadnym stopniu nie dotyczył ich układ. Był to jej kochanek którego sprawiła sobie jeszcze zanim zdecydowała się na zamianę partnerów z siostrą. Trochę był to taki ruch rozpaczy bowiem Krzysiek nie ruchał jej już wtedy od ponad roku. Jej potrzeby urosły do tego stopnia, że w końcu zdecydowała się na najdrastyczniejszy z kroków i zdradziła go, właśnie z Pawłem. Dlaczego więc teraz się z nim pieprzyła skoro jej życie seksualne wróciło do stanu o jakim marzyła? No cóż….jej małżeństwo z Krzyśkiem ewoluowało w taki sposób, że jej cipa nie należała już tylko do niego. Dzielił ją teraz ze szwagrem a skoro z nim to mógł też dzielić ją z jej kolegą z pracy. Jeden kutas w tą czy w tamtą…..
- Ohhhh…..chodź mi possać….. – rzekł nagle Paweł wyrywając ją z zamyślenia i wyciągając kutasa z głębin jej pochwy. Monia odwróciła się i spojrzała na kutasa całego mokrego od jej soków. – Smakowałaś kiedyś swoich soczków?
- A co już zapomniałeś jak ostatnio ci obciągałam? – odpowiedziała pytaniem, nie klękając a jedynie schylając się do jego fiuta. Bez mrugnięcia otworzyła usta i wpakowała sobie jego pałę do środka. Smak własnej cipy był jej znany doskonale i Monika uwielbiała go sobie przypominać właśnie ssając kutasy które dopiero co w niej gościła.
- Oooo matkooooo…… - westchnął Paweł. – Mmmmmm……..ależ ty to robisz zajebiścieeee….. – komplementował jej umiejętności obciągania kutasa. Miał ochotę złapać ją za głowę i z całej siły wyruchać ją w tę jej piękną buźkę. Nie raz widział podobne akcje w pornolach gdzie laski zalewały się własną śliną która nadmiernie produkowała się właśnie podczasa głebokiej penetracji gardła. Zamiast tego sięgał rękami w dół do jej piersi, rozkoszując się ich miękkością i tym, że w ogóle dane mu było na nie patrzeć i ich dotykać. Na kolejny raz może mu przyjść długo poczekać, więc wolał nacieszyć się jej wdziękami do granic możliwości….. – chodź – odezwał się po chwili….. – wsadzę ci teraz tam, gdzie masz swoją małżeńską przysięgę….
- Oh, ale żeś to barwnie ujął….. – odparła wypuszczając jego kutasa z objęć swych gorących warg. – ale wcale nie mam tam całej przysięgi…. – dodała odwracając się tyłem do Pawła prezentując mu swój krągły tyłeczek….. – tylko jeden jej zapis…
- Noo…..ten najważniejszy….
- Dla mnie inne są ważniejsze….. – odparła czując jak Paweł przystawia kutasa do jej brązowej dziurki. Monia strasznie się tym jarała. Kochała wszelkie analne zabawy a goszczenie w dupie męskiego kutasa było jej ulubioną. Nie ważne czyj był to kutas, męża, szwagra, czy kolegi z pracy. Ważne, że wypełniał jej odbyt a im głębiej tym oczywiście lepiej. Najbardziej lubiła oczywiście robić to z Michałem. Jego kutas był tak potężny, że wchodząc w jej dupę wydawało jej się zawsze jakby wpychał jej tam swoją zaciśniętą pięść. Rozpychał ją tak mocno, że gdyby był o milimetr grubszy, rozerwałby jej skórę. A gdy wypełniał ją w całości czuła jak wnętrzności podchodzą jej do samego gardła. Nagle poczuła znajome uczucie…..to kutas Pawła zaczął zagłębiać się w jej dupę próbując przebić się przez silne mięśnie zwieraczy.
- O kurde…..ale jesteś ciasna….. – zauważył kolega starając się zatopić chociaż samą główkę swego fiuta w jej cudownym tyłku jednocześnie czując niewyobrażalną radość z faktu, że Monika daje mu się ruchać w dupsko!
- Ohhhhh…..nie spiesz się tak….. – poinstruowała go. Może nie miał kutasa tak wielkiego jak Michał, ale gdy zaczął wpychać go w jej tyłek, zwieraczom bardzo się to nie spodobało. Broniły dostępu do swoich sekretów jak tylko mogły, ale w końcu musiały ustąpić bo taran parł na przód i nic nie było w stanie go zatrzymać. – Ohhhhhh…..widzisz…..teraz lepiej…..
- Nie wierzę, że trzymam wacka w twojej dupie Monia…..po prostu nie wierzę…. – odparł Paweł trzymając ją za biodra i mocno pchając kutasa do przodu, tak by wszedł w nią jak najgłębiej.
- Hihi….możesz się uważać za wyjątkowego szczęściarza…..ohhhhh……a teraz rżnij mnie….rżnij tą wąską dupkę….
- Tak jest….. – odparł doniośle po czym zaczął ruszać biodrami. Najpierw powoli.
Nie chciał od razu zrobić jej krzywdy. Z każdą chwilą jednak, gdy czuł, że jej pupa zaczęła
się rozluźniać zaczął nieco przyspieszać. Wrażenia były nie z tej ziemi. Paweł pierwszy raz w życiu trzymał kutasa w kobiecym odbycie i na dodatek od razu u tej o której marzył od zawsze.
- Ohhh fuuuuck….. – wysapał wchodząc w nią do oporu. Głębiej już nie mógł. – Kurde, dalej już nie wejdę…..masz go teraz w sobie całego….. – wyszeptał jej do ucha.
- Da się to odczuć….. – odparła łapiąc go za pośladek i mocno przytrzymując, tak by czasem nie przyszło mu do głowy by z niej wychodzić….
- Ohh…..nie martw się, nigdzie się nie wybieram…..
- Potrzymaj go tak przez chwilę…. – odparła Monika a Paweł zrozumiał, że napawała się ona tą chwilą nie mniej od niego. Ciekawe co też chodziło jej teraz po głowie? Czy myślała o mężu? Czy wolała tego nie robić? W końcu obcy facet pieprzył ją właśnie w odbyt. Tak go tak kwestia zaczęła nurtować, że postanowił ją zapytać….
- Myślisz teraz o nim? O swoim mężu?
- Mając w tyłku twojego kutasa ciężko jest mi się skupić na czymś innym…. – odparła. Prawda jednak była taka, że owszem myślała o Krzyśku ale nie w sposób taki jaki Paweł mógłby przypuszczać.
- Właśnie o to mi chodzi…..twój mąż czeka na ciebie w domu, a ty gościsz właśnie w dupie mojego kutasa…..
- I co? Chcesz wiedzieć jak się z tym czuję?
- Nie ukrywam, że nurtuje mnie ta kwestia…..
- Myślisz, że będę miała jakieś wyrzuty sumienia, że zdradzam go z tobą? Że w domu udaję dobrą żonę a w pracy robię dobrze innemu?
- Właśnie to mnie zastanawia…. – odparł dopychając kutasa jeszcze mocniej. – Co sobie teraz myślisz? O tym wszystkim?
- Myślę sobie…… - zaczęła – myślę sobie, że powinieneś położyć się teraz na podłodze….a o moje myśli się nie martw…..wszystko z nimi w porządku…..
- Nie powiesz mi?
- Nie mam czego ci powiedzieć…..jestem kobietą…..mam swoje potrzeby, jeśli mąż ich nie zaspokaja, robi to ktoś inny…..
- Nigdy tego nie zrozumiem…..jak można mieć taką kobietę i tak ją zaniedbywać….
- No widzisz…..jakoś można….na szczęście mam ciebie….prawda? Ty nigdy mnie nie zaniedbasz?
- Nigdy w życiu…. – odparł z pełną powagą. Chwilę później zgodnie z prośbą Moniki położył się na ziemi trzymając w ręku kutasa kierując go ku górze. Monia stanęła nad nim w rozkroku dokładnie na wysokości sterczącego fiuta, zaczęła kucać i opadła nieco do tyłu kładąc ręce na klacie Pawła. Ten starał się wepchnąć kutasa w jej cipę którą czuł jak się o niego ocierała, ale Monika nie miała zamiaru go tam wpuszczać….
- Nie tam…..od teraz chcę, żebyś wkładał go tylko w dupcię…..
- Huhhhh…..ok….. – odrzekł nakręcony jak nigdy. Monika spełniała właśnie jego największe marzenie i nic sobie z tego nie robiła. Dla niej był to tylko przygodny seks z kolegą z pracy, jednak dla Pawła to była najwspanialsza chwila w jego dotychczasowym życiu.
- Ohhhhhh!!!! – jęknęła Monika czując jak kutas Pawła ponownie wdziera się i rozpycha jej wąską dupę. Teraz to ona miała większą kontrolę nad ruchami bo mogła podskakiwać nabita na jego pałę i kontrolować głębokość penetracji.
- Ohhh jaaaa pierdole…..dalej….kręć tą dupcią….. – rzekł do niej kładąc łapy na jej falujących piersiach. Ależ one były duże i jędrne. – Spuścić ci się tam głęboko?
- A co, już masz dosyć? – zapytała siadając na nim tak, że kutas wszedł w nią znowu do samego końca. – Nikt mi jeszcze tyłka nie zalał…..
- No to może pora na ten pierwszy raz? Przeżyj ze mną chociaż swój jeden „Pierwszy raz”…..
- Hihi…..kusząca propozycja…. – odparła Monika – ale czeka nas jeszcze praca a ja nie chcę chodzić cały dzień z twoją spermą wyciekającą mi z dupy….
- Ohhh mówi mi tak jeszcze……a zaraz na pewno ci się w nią spuszczę…..
- No….nie radzę ci….. – odparła zabawnym tonem, ale dało się w nim wyczuć nutkę powagi – lepiej skończ gdzieś na moich cycuszkach…..co ty na to?
- Heh…..chętnie zobaczę je upaćkane moją spermą….
- Ja również…..tylko daj mi znać kiedy będziesz gotowy….. – odparła przykładając sobie rękę do cipki którą zaczęła energicznie sobie pieścić. Kutasa miała głęboko w dupie więc cała muszelka była pusta i tylko czekała by Monika wepchnęła w nią sobie kilka palców. Co też po chwili uczyniła….. – Ohhh…..ohhhhh……rżnij mnie Pawełku…..ohhhhh….. – zaczęła głośno stękać czując zbliżający się orgazm….. – ohhhh…..nie przestawaj…..ohhhhh……
- Dawaj na kolana….. – rzekł nagle niemal zrzucając ją z siebie…..
- Ohhh….co? Ja…..na kolana? Na czworaka? – dopytywała.
- No tak….. – rzekł trzepiąc sobie gruchę i łapiąc ją za cycki przy każdej możliwej okazji. Pieścił ją ile tylko mógł bo wiedział, że lada moment dojdzie i skończy się cała zabawa. Monika nie była specjalnie zachwycona tym pomysłem, ale zrobiła tak jak Paweł chciał. – Jaaa pierdole, mógłbym codziennie oglądać ten twój boski tyłek….. – wysapał wpatrując się szczególnie w jej rozruchaną odbytnicę.
- Ruchaj mnie tak dalej…..a może będziesz go oglądał częściej….. – odparła zachęcając go ponętnymi ruchami swych bioder….. – no chodź……wsadź mi go zanim mi tyłek ostygnie…..
- Nie pozwolisz mi się w niego spuścić co? - dopytywał jeszcze ustawiając się tuż za nią. Monia poczuła jak główka jego penisa wdziera się do jej pupy i przez chwilę nawet zastanawiała się czy by mu na to pozwolić? W końcu jednak zdecydowała, że jako pierwszy zrobi to Michał a dopiero potem pozwoli na to komuś innemu.
- Dzisiaj nie…..ale kiedyś…..może….. – odparła gdy Paweł wpychał kutasa coraz głębiej w jej tyłek. W tej pozycji penetracja zdawała się o wiele bardziej odczuwalna. Monika dosłownie czuła jak kutas jej kolegi poruszał się w jej brzuchu.
- Zawsze dajesz mi tylko nadzieję…..
- Ostatnio z tego co pamiętam dałam ci nadzieję na anal…..i co teraz robisz?
- Heheh…..pierdolę cię w tyłek….. – odparł chwytając ją mocno w pasie. Jego ruchy były teraz szybkie i mocne bo czuł, że jego kutas zadomowił się w jej rozgrzanym tyłku. Nie bał się już, że zrobi jej krzywdę. Bardziej bał się o to, że Monika wyjdzie nieusatysfakcjonowana.
- Ohhhhh……ależ masz dzisiaj energii…..ohhhhh…..ohhhhh…..to dlatego, że posuwasz mnie w dupcię?
- Nie chcę sprawić ci zawodu…..chciałaś, żebym zerżnął cię porządnie…..
- Mmmhmmmm……tego właśnie chciałam mój słodki…..i ohhhhh, muszę przyznać, że przeszłeś moje oczekiwania…..
- To znaczy, że ostatino nie było ci dobrze?
- Było…..ale teraz jest mi lepiej….
- Ah tak? To może od razu powinienem zerżnąć cię w dupę…..
- Tego już się nie dowiemy….. – odrzekła kręcąc bioderkami. Paweł przeżywał prawdziwą ekstazę. Nie dość, że siedział kutasem głęboko w dupie kobiety które pragnął to jeszcze umilała mu ona pobyt w niej w tak cudowny sposób. Naprawdę ledwo się już trzymał. Był o krok od wytrysku a jedyne o czym marzył w tej chwili to spuścić się jej głęboko w tyłku! Nigdy jeszcze nie przeżył czegoś podobnego; zresztą Monika również. Nigdy jeszcze nie miała w dupie spermy, czy to swojego męża, Michała czy kogokolwiek innego.
- Ohhh…..jeszcze sekunda i się spuszczę….ohhhh…..
- Tylko nie do środka….. – odparła Monika i dla pewności wyszarpała się z jego objęć a kutas samowolnie wyszedł z jej tyłka.
- No ej…..spokojnie….. – zareagował Paweł…. – przecież bym ci tego nie zrobił…..
- Wolałam nie ryzykować hihi….. – odparła podchodząc na czworaka do jego sterczącego niczym maszt kutasa. Jako, że Paweł również był na kolanach, znajdował się on na wysokości jej twarzy. Monika chwyciła główkę swoimi ustami i od razu poczuła smak swego własnego odbytu którym ociekał cały penis.
- Wooooow…..widzę, że nie tylko własna cipa ci smakuje….. – zauważył gdy Monika ciągnęła mu pałę przy użyciu jedynie swych ust. Ręce miała zajęte gdyż opierała się na nich o podłogę. – Nie miałem pojęcia, że lubisz ssać kutasa prosto ze swojego tyłka…..
- Ni*****nie nie wiesz kochaniutki…. – odparła jedynie, przerywając na chwilę.
- Powiedz jaki to smak?
- Dlaczego sam nie skosztujesz? – zapytała i wsadziła sobie dwa palce w odbyt po czym podstawiła je Pawłowi pod twarz. Ten bez wahania wziął je do buzi i oblizał do czysta. W końcu i tak lizał jej dupę wcześniej….więc co za różnica….. – I jak? Może być?
- Wyśmienity smak…..ale kosztowanie czyjegoś to nie to samo co swojego własnego….
- A co mam tobie też wsadzić dwa palce w tyłek i dać ci posmakować? – zapytała rozbawiona.
- Nieeee….broń boże….. – wystraszył się. – Raczej bym tego nie zniósł….
- Ja zniosłam jakoś…. – odparła.
- No tak, ale ty jesteś kobietą…..
- Aha….to kobietom nie powinno przeszkadzać branie w usta czegoś to trzymały wcześniej w swoich tyłkach?
- Nie, nie o to mi chodzi…..tylko, wy jesteście do tego…..no wiesz…..bardziej przyzwyczajone….
- No tak….bo lubicie nam wpychać w usta nie tylko na początku, ale i w trakcie i na końcu….
- No cóż….tak to już chyba jest…. – odparł masując sobie członka.
Oboje wstali już na równe nogi i gdy Monika zbliżyła się do Pawła ten ponownie
zaatakował jej piersi. Ona zaś przejęła zadanie masowania mu penisa co robiła dość energicznie czując jak cały pulsuje. Paweł pieścił i lizał jej piersi, zwłaszcza sutki które co chwilę brał w zęby i lekko przygryzał. Jej wydepilowana, gładziutka niczym jedwab cipka również nie pozostawała bez uwagi. Co chwila wolna ręka Pawła znajdowała do niej ****ę i wsuwała palce pomiędzy wciąż wilgotne wargi sromowe. W końcu doszło do tego, że oboje stali naprzeciwko siebie masturbując się nawzajem. Nie rzadko spoglądali sobie w oczy co sprawiało Pawłowi mnóstwo przyjemności. Patrzył on na nagą Monikę wiedząc, że ich wspólny czas powoli dobiega końca. Smuciło go to, ale słowa Moniki na temat ich przyszłych relacji napawały go raczej optymizmem.
- Nie mogę się doczekać kiedy będziesz mi to robiła w swoim domu….. – wypalił nagle.
- Mhmmm…..nie wątpie….. – odparła….. – najlepiej jeszcze w mojej sypialni, prawda?
- Ohhhh taaaakkkk….. – wystękał gdy Monika dodatkowo ścisnęła mu z całej siły kutasa. – I koniecznie po tym jak wyrucham cię znowu w dupcię….
- W dupę będziesz mnie ruchał za dobre zachowanie…..i gdy będę akurat miała ochotę być w nią wyruchana……a nie zawsze ją mam…..
- Ale teraz miałaś…..i pozwoliłaś na to akurat mi…..
- No widzisz jakiego miałeś farta……a teraz jeszcze pozwolę ci się na siebie spuścić…. – dodała pocierając główką jego penisa o swoje podbrzusze.
- Oooo maaatkooo…..o niczym innym teraz nie marzę…..
- No to dalej…..na co czekasz? Strzelaj….. – poleciła mu przyspieszając ruchy ręki i jeszcze mocniej przyciskając kutasa do swego brzuszka. Paweł chwycił ją w tym momencie za piersi a Monika chwilę później poczuła jak gorąca sperma zaczyna wytryskać prosto w jej pępek i jego okolice.
- Ohhhh……o jaaaaaa…… - wysapał Paweł patrząc jak jego sperma zaczyna ściekać po brzuchu Moniki prosto na jej wygoloną muszelkę. – Uważaj bo zaraz wleci ci do środka jeszcze…..
- Chciałbyś…… - odparła Monia zbierając ręką całą spermę która zdołała ścieknąć na jej cipkę. Zebraną tak na ręce zaczęła na oczach Pawła rozcierać ją sobie na piersiach.
- O fuuuck…..co ty robisz….. – Paweł nie mógł uwierzyć własnym oczom w to co widział.
- Zabiorę ją ze sobą do domu….. – oznajmiła Monika zalotnie się uśmiechając. – I zmyję dopiero przed pójściem spać…..fajnie, co?
- A jeśli twój mąż będzie chciał cię wcześniej….no wiesz….
- No to czeka go mała niespodzianka hihi….. – odparła rozbawiona…. – ale nie martw się, zapomniałeś już, że mój mąż…. – chciała już powiedzieć, że woli posuwać sobie jej siostrzyczkę, ale ugryzła się w język - ….nie przejawia większego zainteresowania współżyciem…..
- Boże jak to jest w ogóle możliwe? – Paweł nie mógł się nadziwić. Nigdy chyba nie zrozumie zachowania męża Moniki. Nie wiedział, że Monika nie była z nim do końca szczera bo ostatnimi czasy Krzysiek na nowo zaczął posuwać swą żonę. Tylko przed nim grała niewydymkę by mieć pretekst do bzykania się z nim w pracy.
- Normalnie…..pieprzy mnie od piętnastu lat…..dziwisz się, że mu się znudziło?
- Szczerze to tak…..dziwię mu się….. – odparł patrząc jak Monika zakłada stanik na piersi wysmarowane jego nasieniem. Chwilę później cała była już ubrana a on dalej stał z wywalonym kutasem i tylko się w nią wpatrywał. Cały czas trzymał go w ręce jakby miał nadzieję, że Monika zaraz znowu się za niego weźnie…..
- A ty co, nie masz zamiaru się ubrać? Będziesz tak stał z tą fujarą na wierzchu….
- Na wypadek gdybyś znowu miała na nią ochotę….
- Jak będę ją miała to dam ci znać…..ale na razie to ją schowaj…… - odrzekła nie spuszczając kutasa z oczu. W końcu był to jeden z trzech które miała do swojej dyspozycji.
- Na pewno? Bo widzę, że jakoś nie możesz przestać się na niego patrzeć….
- Jak go schowasz to przestanę…..
- A może ja nie chcę, żebyś przestała się na niego patrzeć….
- No to łaź z nim tak aż cię ktoś zobaczy…. – burknęła. – Zobaczymy jak będziesz się wtedy tłumaczył? – dodała a Paweł skapitulował.
- Masz rację…. – rzekł wciągając majtki a po nich i spodnie. – Kurde. Nie wierzę, że to już koniec….
- Koniec? Kochany…..to dopiero początek….. – odparła Monika rozglądając się po korytarzu, szukając jakiegoś punktu orientacyjnego. Nie miała zielonego pojęcia gdzie byli. Chwilę potem ruszyli w ****ę szukać jakiegoś pomieszczenia przypominającego archiwum w którym to mieli zrobić porządek. Monika szła przodem a Paweł tuż za nią nie spuszczając wzroku z jej krągłego tyłka. Aż trudno mu było uwierzyć, że dopiero co ładował tam swojego kutasa.
- Coś czuję, że zanim znajdziemy ten cholerny pokój to będzie czas się zmywać do domu….
- Może tak być…. – odparła Monika zaglądając do każdego pomieszczenia które mijali. Nie wiedziała, że z każdą chwilą Paweł robił się coraz bardziej napalony, czując, że może ją wykorzystać przynajmniej jeszcze raz. Byli w końcu sami w całej starej części firmy. To okazja która szybko się nie powtórzy. Marzyło mu się by Monika przynajmniej jeszcze raz obciągnęła mu pałę….być może nawet z wytryskiem. Cokolwiek by się nie stało, musiał ją jeszcze do czegoś namówić….
- To chyba tutaj…. – odezwał się w końcu zaglądając do jednego z pomieszczeń po swojej prawej stronie. Gdy weszli do środka zobaczyli przestronne pomieszczenie wypełnione wysokimi pod sam sufit regałami na których stały poukładane rzędy wielkich segregatorów. Monika widząc je złapała się za głowę, bo było ich naprawdę mnóstwo. Rzędów regałów było licząc od jednej ściany do d**giej chyba z osiem. Przed nimi kilka stołów z krzesłami dla tych którzy chcieli je przeglądać. Paweł widział już w myślach jak pieprzy Monikę na jednym z nich ale wiedział, że ciężko będzie mu ją do tego namówić. Zwłaszcza, że przecież dopiero co posuwał ją w dupsko!
- Ja pierdole….. – stwierdziła Monika rozglądając się dookoła. – I co my tu mamy zrobić? Uporządkować to wszystko?
- W sumie to wygląda na uporządkowane…. – przyznał Paweł rozglądając się między regałami.
- Stary mówił, że mamy przejrzeć dokumenty sprzedaży i zobaczyć czy wszystko się zgadza…..
- To trzeba je znaleźć, bo tu jest ich pełno i nie tylko dotyczących sprzedaży….
- No wiem….. – rzekła Monika. Była totalnie zniechęcona do pracy. Cały czas odczuwała jeszcze skutki penetracji swojego wąskiego tyłka. Piekło ją tam i szczypało. Cały czas czuła, że ma tam mokro jakby coś wciąż wypływało jej ze środka. Nie mniej jednak z każdą chwilą podobnie jak jej kolega robiła się coraz bardziej podniecona. Zaczęła podejrzewać, że ich przygoda tego dnia jeszcze nie dobiegła końca.
Przez kolejne dwie godziny skupili się na pracy i udało im się mniej więcej ogarnąć
większość całego tego bajzlu. Przeglądając dokumenty Monika zastanawiała się jaki kretyn to wszystko spisywał? Nie było tam żadnego porządku. Cyfry i wyliczenia wydawały się wpisywane w tabelki na pałę. W końcu od przeliczania wszystkiego na nowo zaczęła boleć ją głowa i stwierdziła, że pora na przerwę. Przetarła oczy i rozejrzała się po sali. Paweł kręcił się między regałami i zapewne starał się je porządkować. Znowu naszła ją chęć by poczuć w ustach jego kutasa. Fakt, że bierze w nie pałę inną niż Krzyśka podniecał ją tak bardzo, że wystarczyła jedna mała myśl i już była gotowa do działania. Wstała od biurka i mocno się przeciągnęła. Jej stawy w kolanach, kostkach, łokciach totalnie jej zesztywniały. Chcąc je rozchodzić udała się w stronę swojego towarzysza.
- I jak ci idzie? – zapytała podchodząc do niego, stając naprzeciwko opierając się o regał. Piorunowała go swoim spojrzeniem tak mocno, że tylko idiota nie odgadłby jej prawdziwych intencji.
- Jakoś tam leci…. – odparł Paweł, przez chwilę zaliczając się właśnie do tego grona. Zorientował się o co chodzi dopiero gdy poczuł jak ręka Moniki zaczyna masować mu krocze.
- Może zrobimy sobie krótką przerwę? – zaproponowała. Jej ręka ściskała teraz mocno jego kutasa przez materiał spodni.
- Czytasz mi w myślach…. – odparł czując jak kutas twardnieje mu w kilka sekund. Gdy Monika masowała mu przyrodzenie on pospiesznie zaczął rozpinać rozporek i ściągać spodnie razem ze slipami. Nabrzmiały penis wyskoczył niczym z procy. Monika przez chwilę wnikliwie mu się przyglądała jakby chcąc utrwalić sobie w pamięci jego wygląd. Po chwili wzięła go znowu w rękę i zaczęła masować po całej długości.
- Zwalić ci konia? – zapytała trzepiąc mu gruchę na całego.
- Ohhhhh……poproszę….. – odparł nie chcąc wymuszać niczego więcej. Liczył bowiem na to, że Monika sama zaproponuje mu obciąganko. Ona jednak zaczęła mu intensywnie trzepać kapucyna jakby naprawdę chciała, żeby się spuścił na regał przy którym stał. Zbity lekko z tropu nie wytrzymał i zapytał….. – A nie chcesz go trochę possać?
- No wiesz……a co by na to powiedział mój mąż? – zapytała nagle jakby się z nim drocząc. Wiedziała, że wzmianka o jej mężu jeszcze bardziej go podnieci. Zdążyła już nawet kucnąć przed kutasem którego ściskała teraz mocno w ręce. Przyglądała się czerwonej główce którą co chwilę oblizywała swym gorącym językiem.
- Ohhh…..nie drocz się ze mną….i tak wiem, że mi go obciągniesz…..sama nie możesz się tego doczekać….. – odparł z lekko udawaną pewnością siebie.
- Heh…..masz rację….. – przyznała. – Strasznie chcę ci go obciągnąć…..
- Naprawdę?
- Oczywiście…..kręci mnie to, że to nie kutas mojego męża znajdzie się zaraz w moich ustach….
- O jaaaa……mów mi tak jeszcze……
- Hihi….to mam mówić, czy ci obciągnąć? Obie te rzeczy trudno ze sobą pogodzić…..
- Wieeeem……ciężko się mówi z kutasem w ustach…… - odparł Paweł wplatając jej ręce we włosy i chwytając za głowę….. – to może pogadamy za chwilę…… - zaproponował a Monika w tym samym momencie otworzyła szeroko usta i wzięła w nie samą tylko główkę jego fiuta. W buzi pieściła ją języczkiem czerpiąc rozkosz z tego, że robi to zupełnie obcemu facetowi, podczas gdy jej mąż zupełnie niczego nie podejrzewał. Chociaż biorąc pod uwagę to, że wiedział, że jej usta i tak odwiedzane są przez kutasa Michała to jeszcze jeden inny nie zrobiłby mu pewnie różnicy. Sęk jednak w tym, że Krzysiek nie wiedział o Pawle i to podniecało Monikę najbardziej. Szkoda z jednej strony….bo to właśnie z Michałem Monika chciała spotykać się w tajemnicy przed wszystkimi. Wyszło jak wyszło. Michał został jej kochankiem ale na trochę innych warunkach niż to sobie wyobrażała. Dlatego właśnie to Paweł stał się tym sekretnym, który pieprzył ją w tajemnicy przed wszystkimi. Monika tak się wkręciła, że pozwoliła mu nawet wyruchać się w dupę. Nawet teraz wciąż czuła w niej zatopionego kutasa. – Ohhhh…..nie przestawaj…..nie przestawaj….. – mówił do niej gdy ta brała w gardło prawie całego fiuta. Patrzył na nią z góry szeroko otwartymi oczami, rejestrując każdą chwilę. Nagle dotarło do niego, że chyba zdobył ją na dobre. Za każdym razem gdy się widzieli i byli sam na sam, Monika wykorzystywała ten czas na seks. Od razu przechodziła do rzeczy nie zwracając nawet uwagi na to czy Paweł miałby na nią ochotę czy też nie. Zawsze zakładała z góry, że tak było. Brała co chciała jakby to było jej. Jakby jego kutas należał do niej i mogła go obciągać kiedy tylko miała na to ochotę. W sumie to tak właśnie było. Paweł mógł się tylko cieszyć z tego, że Monia traktowała jego fiuta jak swoją własność. Patrzenie na nią w akcji jak cudownie obracała go w swych gorących ustach było czymś niesamowitym. Zwłaszcza gdy myślał sobie, że jej mąż siedzi w domu nie świadomy tego, że jego żona ciągnie fiuta i daje dupy komuś innemu.
- A może teraz ty mi trochę possiesz, hmm? Moją cipkę….. – rzekła nagle wyrywając go tym samym z przyjemnych rozmyślań.
- Co tylko zechcesz….. – odparł a Monika wstała i położyła się na stole, podciągając spódniczkę i rozkładając szeroko swoje zgrabne nóżki. Odsłoniła cipkę spod majteczek i zaczęła paluszkiem drażnić sobie łechtaczkę. Cóż to był za widok! Paweł przez chwilę stał i jedynie przyglądał się jak Monika masturbuje się na jego oczach. Sam też zaczął trzepać sobie gruchę stojąc tuż przy niej, wlepiając wzrok w jej wydepilowaną muszelkę. Monika widząc to co chwilę rozchylała delikatnie paluszkami swoje wargi sromowe ukazując mu tym samym swoje wnętrze. To właśnie tam zatopi zaraz swój język – myślał sobie. Wyliże jej cipę a robiąc to będzie myślał o jej nic nie podejrzewającym mężu. Już teraz triumfował w myślach ciesząc się z faktu, że rucha jego piękną żonę. Kobietę której pragnął od zawsze….odkąd tylko pamiętał. Teraz leżała tuż przed nim z szeroko rozłożonymi nogami i bawiła się swoją cipą w oczekiwaniu aż on przejmie to zadanie od niej. W końcu podszedł do niej, kucnął przed jej muszelką którą otworzyła dla niego dwoma paluszkami i pierwsze co zrobił to wetknął w nią wskazujący palec. Tak głęboko jak tylko mógł. Poczuł na nim jej gorące i mokre wnętrze i zakochał się w tym.
- Ohhh! – westchnęła głośno Monika. Spodziewała się poczuć jego miękki język a nie twardego palucha. Nie mniej jednak spodobało się jej to uczucie. – Ahhh…..wypalcuj mnie kochany….. – poleciła mu nagle.
- Palcóweczka na rozgrzewkę mówisz?
- Heh….poproszę….. – odparła zastanawiając się czy Paweł będzie w stanie zrobić to co Michał ostatnim razem gdy zrobił jej palcówkę? Wystrzeliła wtedy fontanną soków prawie pod sam sufit, nie mając pojęcia, że jest do tego w ogóle zdolna. Po chwili poczuła jak jej partner dokłada do pierwszego kolejne dwa palce i wpycha je głęboko w jej pochwę. Sekundę później wprawił je w ruch; dość szybki i miarowy sprawiający rosnącą rozkosz. Monika chwyciła się stołu. Zgięte w kolanach nogi podciągnęła tak bardzo, że prawie dotykała nimi swego biustu. Palce Pawła penetrowały ją szybko i głęboko ale Monika nie czuła tego co wtedy z Michałem. On sprawił, że wystrzeliła dosłownie po kilkunastu sekundach. Teraz wcale się na to nie zapowiadało. Widać ten sekret znał tylko chłopak jej siostry a to podniecało ją jeszcze bardziej.
- I jak tam……rozgrzała już ci się cipka?
- Sam powinieneś to wiedzieć…..nie czujesz ile puściłam soczków?
- Owszem czuję…… - odparł….. – a teraz je z ciebie zliżę….. – dodał po czym wbił się w jej krocze całą twarzą. Gdy jego język zetknął się z jej łechtaczką Monikę przeszedł potężny dreszcz wzdłuż całego ciała. Aż zatrzęsło całym stołem….
- Ohh jeeejjjjj……aleś się do niej dopadł…..aż tak ci smakuje….. – pytała retorycznie nie doczekując się odpowiedzi. Jedyne co to poczuła jak język Pawła jeszcze szybciej i mocniej pieścił jej dzyndzelek, co chwila wbijając się ile tylko mógł w głąb jej muszelki. – Ohhhh, ohhhhh……spraw, żebym doszła Pawełku…..chcę dojść czując w sobie twój języczek, ohhhhhh!!!
- A nie wolisz dojść wypełniona moim kutasem? – zapytał.
- To następnym razem, ohhhh…..teraz chcę dojść od twojego języczka…..już tak niewiele mi brakuje……nie przestawaj teraz……ohhhh, jeszcze chwilka…..zaraz dojdę…..ahhhh, ahhhh, o maaaatkoooo…..już, juuuuuuż……. – stękała i jęczała a Paweł robił co mógł choć jego język ledwo się trzymał. W pewnym momencie gdy na łechtaczce zacisnęły się – w zasadzie przez przypadek – jego zęby, Moniką wstrząsnął potężny orgazm. – Aaaaaaaaaahhhh!!!!!! – krzyknęła na cały głos jakby zapominając, że nie leży przecież na stole w swojej kuchni. Było jej jednak zbyt dobrze, bo fala rozkoszy jaka ją zalała była powalająca. Paweł skapnął się dopiero po chwili gdy ciało Moniki nagle zesztywniało, skuliło się a nogi zacisnęły mocno na jej kroczu, odbierając mu dostęp do jej dziurki. Poczuł nagle rozpierającą go dumę, że udało mu się doprowadzić ją do orgazmu, bo wiedział, że ogólnie kobiety zawsze narzekały na niespełnienie w łóżku. On jednak był inny….dał Monice to na co w pełni zasługiwała. W ustach wciąż czuł smak jej wydzielinek i chciał by pozostał on w nich jak najdłużej. Chwilę potem gdy Monika nieco ochłonęła zaczął lizać i całować ją po udach i łydkach. Były gładkie niczym jedwab. Zero jakiegokolwiek, nawet najdrobniejszego owłosienia. Skóra była jędrna, napięta i pachniała cudownie.
- I jak ci się podobało? – zapytał po chwili a Monika podniosła głowę i ujrzała jak stoi przy niej trzymając się za sterczącego fiuta.
- Doszłam……pierwszy raz od tak dawna…..tak naprawdę….. – odrzekła wiedząc, że musi podtrzymać historyjkę o biednej, niezaspokajanej przez męża koleżance z pracy. W rzeczywistości przecież orgazmy które dostawały z Michałem wysyłały ją w inny wymiar doznań cielesnych. – Ty pewnie też chciałbyś teraz skończyć, hmm? – zapytała wyciągając rękę w kierunku jego kutasa. Paweł podszedł bliżej tak by mogła ją na nim zacisnąć.
- Ohhh….. – westchnął gdy go złapała. – Nie obraziłbym się…..gdybyś pozwoliła mi wystrzelić głęboko w twoich ustach….. – dodał gdy Monika masowała mu pałę. Hmm…..wytrysk w gardle? Czemu nie….. – pomyślała sobie. Już kiedyś i tak mu na to pozwoliła. I to chyba nawet nie raz. Fajnie będzie przypomnieć sobie jej smak i porównać ze smakiem spermy Krzyśka i Michała. Każda niby smakowała podobnie…..ale jednak nieco inaczej.
- Głęboko w ustach…..mówisz….. – powtórzyła po chwili. – No cóż….myślę, że dziś jak nigdy sobie na to zasłużyłeś…… - dodała podnosząc się ze stołu. Przeciągnęła się by rozprostować kości po czym ponownie klęknęła przed Pawłem biorąc w usta jego fiuta. Zacisnęła je na nim bardzo mocno, tak, że aż mógł poczuć jej zęby ocierające się o powierzchnię prącia. Po kilku minutach takiego obciągania zrobiła sobie przerwę tylko po to by wylizać mu jądra, które po kolei zasysała do wnętrza swej buzi. Tam pieściła je językiem a kutas leżał sobie swobodnie na jej twarzy. Wyglądało to nieziemsko! W ogóle nie używała rąk by trzepać mu gruchę w międzyczasie, jakby *********** by doszedł zbyt szybko. Paweł stał nieruchomo podziwiając jedynie spektakl w jej wykonaniu z każdą chwilą czując coraz bardziej zbliżający się wytrysk. Gdy Monika wzięła go po raz kolejny w usta, złapał ją za głowę i sam zaczął wpychać jej fiuta głęboko do gardła.
- Otwórz szeroko….. – powiedział, mając na myśli jej usta. – W tę dziurkę też cię dziś przelecę….
- Miałam taką nadzieję…. – zdążyła tylko powiedzieć Monika po czym poczuła jak kutas Pawła wdarł się w jej gardło aż po same jądra. Aż jej się cofnęło i zaczęła się lekko krztusić gdy ten pchał go coraz szybciej i głębiej, lecz po chwili udało jej się nieco opanować sytuację. Powstrzymała odruch wymiotny i skupiła się by uniknąć kolejnych. Paweł tymczasem zaczął regularnie pieprzyć ją w usta co chwilę przyspieszając ruchy bioder. Monika musiała zdjąć koszulkę wraz ze stanikiem bowiem ślina która wyciekała jej kącikami ust kapała bezpośrednio na nie. Teraz spływała jej po nagich wciąż ospermionych piersiach aż po sam brzuch. Z niego dopiero raz po raz ocierała ją ręką by nie dopłynęła do jej spódniczki którą miała podwiniętą prawie pod pępek. Paweł miał ochotę chwycić ją za falujące cycki, ale też pamiętał i widział zaschniętą na nich spermę, dlatego postanowił dalej trzymać ręce wplecione w jej włosy. Czuł, że i tak będzie miał jeszcze nie jedną okazję by się nimi pobawić.
- Co by powiedział twój mąż gdyby dowiedział się, że ciągniesz inne kutasy? Hmm? – zapytał nagle wyjmując fiuta z jej ust dając chwilę na oddech.
- Nie wiem…..może ucieszyłby się, że jestem tak dobra i sprawiam przyjemność innym…. – odrzekła i oblizała do okoła czerwoną główkę jego prącia.
- A to, że pieprzysz się za jego plecami…..też by mu się spodobało?
- Może to właśnie go kręci….. – odparła. W gruncie rzeczy taka była właśnie prawda. – Może lubi patrzyć jak jego żona obsługuje innych…..
- Heheh……to może zaproś mnie następnym razem do was…..zrobimy to na jego oczach….tak jak tutaj i teraz…..
- Naprawdę chciałbyś, żeby zobaczył jak robię ci loda? Albo jak się kochamy? – zapytała a przez jej myśl przeszło, że może podeszłaby Krzyśka w taki sam sposób jak z Michałem. Zapytałaby go czy nie chciałby zobaczyć jej jak kocha się z kimś innym obiecując mu jednocześnie, że również będzie mógł przelecieć jeszcze kogoś po za jej siostrą. Ich przysięga małżeńska i tak straciła już wszelką rację bytu. Kto wie jak Krzysiek zareagowałby na wieść, że może przelecieć nie tylko Lilkę ale i kogoś jeszcze? Może którąś z jej niezamężnych koleżanek? Tylko która chciałaby to z nim zrobić? Raczej nie był on wymarzonym partnerem do łóżka. Nawet więc gdyby plan wypalił to mógłby po prostu nie znaleźć żadnej partnerki. Prawda była taka, że w jego życiu po ślubie nie było zbyt wiele kobiet. Jedynie Lilka, jako szwagierka i kilka koleżanek z pracy, ale żadna na tyle bliska by proponować jej podobne rzeczy.
- Owszem…… - odparł niesamowicie podniecony. – Chciałbym zobaczyć jego reakcję jak dotykam jego kobiety….jak łapię cię za piersi….wkładam rękę między nogi….
- Wsuwasz kutasa do ust?
- I nie tylko tam……normalnie widzę go jak patrzy jak mój kutas zatapia ci się w tyłku….
- Mhmmm…..też to widzę….. – odparła patrząc jak Paweł wali sobie konia tuż przy jej twarzy. Wyglądał jakby zaraz miał dojść, więc Monika przygotowała się na przyjęcie jego gorącego wytrysku.
- Wiesz co……zmieniłem zdanie….. – odparł nagle – spuszczę ci się znowu na cycki….
- Heh…..aż tak ci się to spodobało…..
- To również……ale chcę, żebyś zabrała do domu jak najwięcej mojej spermy….. – odrzekł.
- Heheh….. – zaśmiała się Monia – rozumiem….chcesz zrobić wszystko, żeby nasz mały romansik się wydał…..
- Już ty się postarasz o to by tak się nie stało….. – odparł przystawiając kutasa do jej cycków. Samą główką zaczął muskać jej sterczące sutki co zaczęło ją na nowo podniecać.
- Masz rację…..postaram się o to….. – rzekła biorąc kutasa między obie piersi i mocno je na nim zaciskając. To było to czego Paweł potrzebował do wytrysku. Parę sekund później nastąpiła erupcja spermy która zaczęła tryskać na lewo i prawo pokrywając obie piersi mniej więcej po równo. – Uuuuuu……nieźle…..myślałam, że będzie mniej tym razem….. – rzuciła widząc sporą ilość białego płynu ściekającą po jej piersiach.
- Huh…..też tak myślałem….ale widać umiesz wydobyć ze mnie znacznie więcej….. – odparł i traktując swojego kutasa niczym pędzel zaczął rozsmarowywać spermę po całej powierzchni jej cycków. – Zanieś to wszystko do domu…..
- Tak zrobię……i jeszcze rozbiorę się przed mężem, żeby zobaczył owoce twojej pracy….
- Heh…..musiałby się przyjżeć z bardzo bliska….
- Kto wie…..może akurat najdzie go ochota by złapać mnie za pierś…..
- Ciekawe czy wyczułby różnicę…..
- Heheh……może gdyby coś zaczęło mu się kleić do palców…..
- Hahahaha….. – Paweł wybuchnął śmiechem. – Raczej do tego czasu wszystko ci już zaschnie.
- No cóż……mówi się trudno! – odparła po czym znowu się ubrała. Tym razem jednak, już na dobre.
Ten dzień w pracy naprawdę musiała zaliczyć do udanych. Odbyła dwa stosunki z Pawłem
w tym jeden analny. Przyjęła dwa wytryski. Naobciągała się kutasa, otrzymała palcówkę, minętę zakończoną potężnym orgazmem. Nic tylko czekać na powtórkę. Sekretny romans z Pawłem zaczął jej się coraz bardziej podobać. Jak wcześniej myślała, że jak pójdzie w końcu do łóżka z Michałem, to zakończy tę przelotną znajomość, tak teraz miała zamiar ją kontynuować i co więcej…..rozwijać. Seks w pracy zawsze dostarczał niesamowitych wrażeń. A po tylu latach seksualnej stagnacji, Monika była ich spragniona jak nigdy. Teraz miała męża, siostrę, szwagra i kolegę z pracy a i tak czuła, że wciąż jest jej mało. Pewnie dlatego, że wciąż nie zdobyła tego o którym ciągle śniła. Tego którego pragnęła podświadomie….ale i świadomie też. Tego którego nasienie przyniosło ją na ten świat….swojego ojca! Nie było dnia czy nocy by Monika nie wyobrażała sobie jak kocha się z tatą. Najczęściej powracała do swoich mega perwersyjnych snów w których tata pieprzy nie tylko ją ale i Lilkę. Działy się tam takie rzeczy, że gdyby je komuś opowiedzieć, można by stwierdzić, że Monika miała nierówno pod sufitem. Może rzeczywiście tak było bo nie mogła ona przestać wyobrażać sobie jak klęka przed tatą i wyciąga z jego spodni członka którego następnie wkłada sobie do ust i ciągnie tak długo aż ten eksploduje głęboko w jej gardle! Marzyło jej się rozebrać się przed nim i pochwalić się swoimi wdziękami. Dać mu się dotknąć, poczuć jego silne dłonie na jej delikatnych piersiach. Palce zagłębiające się w jej gorącej pochwie. A wszystko to patrząc mu głęboko w oczy.
W tym samym czasie gdy jego żona delektowała się kutasem kolegi w pracy, Krzysiek
dostał wiadomość od swojej siostry Asi, że gdy wróci do domu chciałaby, żeby do niej zadzwonił. Zdziwiło go trochę to, że nie napisała mu od razu o co chodzi. Zapewne sprawa jest ważniejsza i nie na wiadomość tekstową. Zastanawiał się przez chwilę o co mogło chodzić siostrze ale nic nie przychodziło mu do głowy. Jedyne co w niej zaświtało to wspomnienia gdy mieszkał jeszcze w domu i jak wieczorami, gdy miał okazję i rodzice nie kręcili się po mieszkaniu podglądał Asię w kąpieli. Była ona bowiem jeszcze hojniej obdarzona przez naturę niż Monika i w tamtych czasach wręcz fascynowała Krzyśka. Był tak zdeterminowany, żeby zobaczyć jej piersi, że właśnie zaczął ją podglądać. Dziurka od klucza w starych drzwiach łazienkowych była na tyle pokaźna, że gdy Asia stała w odpowiednim miejscu, nieświadomie dawała bratu wspaniały pokaz swych obfitych piersi. Z czasem fascynacja Krzyśka urosła do tego stopnia, że zaczął fantazjować na temat swojej siostry. Podglądając ją wyobrażał sobie jak kąpią się razem i pomagają sobie z myciem, zwłaszcza stref intymnych. Stał się też nieostrożny co skutkowało tym, że Asia w końcu zorientowała się, że jest podglądana. Nie było to jednak dla niej nowością, ponieważ zanim zaczął ją podglądać Krzysiek, robił to już ich tata. Jego przygoda z córką wyglądała jednak zupełnie inaczej…..a właściwie to tak, jak Krzysiek to sobie wyobrażał. Jego siostra po jego wyprowadzce i zażegnaniu ryzyka, że mogłaby zostać złapana, zaczęła zapraszać tatę na wspólne kąpiele które w końcu zaowocowały wieloletnim romansem. Ostatnio jednak Asia stwierdziła, że pora zakończyć ten związek ponieważ czuła, że życie ucieka jej między palcami i stoi ciągle w jednym i tym samym miejscu.
Krzysiek nie wiedział jeszcze, że temat który chce z nim poruszyć dotyczył jej wyprowadzki
z rodzinnego domu. Ojciec rozumiał jej decyzję, choć nie pałał radością na wieść o wyprowadzce. Asia w znacznym stopniu umilała mu życie, zwłaszcza gdy w domu nie było mamy lub gdy już spała. Krzysiek nic o tym nie wiedział. Nie miał najmniejszego pojęcia, że jego ojciec robi z jego siostrą to o czym on marzył od tak dawna. Minęło ponad dziesięć lat odkąd wyprowadził się z domu i zakładał, że od tego czasu wiele się zmieniło….Asia się na pewno zmieniła. Była teraz dojrzałą kobietą i Krzysiek wiele by dał by zobaczyć ją pod prysznicem. Ciekawe czy jej piersi zmieniły się od czasu gdy widział je ostatnim razem? Gdyby tylko wiedział wystarczyło zapytać taty…..on widział Asię nago praktycznie codziennie. Na dodatek pieprzył ją kilka razy w tygodniu a czasami nawet częściej. Krzysiek miał czego mu zazdrościć. Na samo wspomnienie tamtych czasów dostawał wzwodu. Ten moment gdy po cichu przechodził przez ciemny korytarz pod drzwi łazienkowe gdzie słyszał lejącą się do wanny wodę. Wiedział już, że Asia będzie albo już się rozebrała do kąpieli. Przykładał oko do dziurki od klucza i z szaleńczym biciem serca szukał nim obecności siostry. Gdy ją znajdował widział przeważnie jak stała przed lustrem bokiem do niego. Mógł wtedy podziwiać jej piersi z profilu. Najlepiej jednak było gdy Asia wchodziła do wanny. Często myła się na stojąco biorąc w niej szybki prysznic a robiąc to stała przodem do drzwi i do swojego cichego obserwatora. Wtedy dopiero Krzysiek widział siostrę w pełnej krasie. Gdy zwrócona do niego myła sobie piersi lub okolice łonowe uginały się pod nim nogi. Często dobywał wtedy swego kutasa i bezczelnie walił sobie konia napalając się na nią.
Po pracy, odebrawszy synka od babci, dojechał do domu i pierwsze co zrobił to chwycił
za telefon i zgodnie z prośbą oddzwonił do siostry. Jakież było jego zaskoczenie gdy Asia oznajmiła mu, że wyprowadza się z rodzinnego domu i zamierza osiedlić się w ich pobliżu. Powiedziała, że w najbliższych dniach wpadnie do nich na kilkudniowe odwiedziny i będzie szukała mieszkania które będzie mogła wynająć. Krzysiek niezmiernie ucieszył się na ten pomysł i od razu zadeklarował swoją pomoc we wszystkim w czym tylko mógł. Sama wzmianka o tym, że odwiedzi ich na dłużej niż jeden dzień sprawiła, że zalała go fala przyjemnych wizji w których podgląda siostrę w swojej własnej łazience. Będzie też mógł podziwiać ją chodzącą po mieszkaniu w piżamce pod którą jej piersi zawsze tak cudownie falowały. Z chęcią possałby je tak jak Lilka ssała piersi Monice na oczach jego i Michała. Skoro ona mogła robić to ze swoją siostrą, to dlaczego on nie mógłby ze swoją? Miał przeolbrzymią chęć by dobrać się do jej biustu. A fakt, że Asia była jego siostrą jeszcze bardziej go nakręcał…i to nie tylko na jej cycki miał ochotę….na cipkę też…..bez wahania wepchnąłby jej również kutasa w usta i zobaczył jak Asia ssie kutasa swemu starszemu bratu. Nie mogąc wytrzymać poszedł szybko do łazienki, zamknął drzwi i ściągając spodnie zaczął trzepać sobie gruchę wyobrażając sobie jak po przyjeździe Asia od razu pada przed nim na kolana i zaczyna ssać mu pałę nie ściągnąwszy nawet butów. Długo sobie jednak nie potrzepał bowiem gdy ledwo się rozkręcił usłyszał, że do bloku właśnie weszła jego żona a to znaczyło, że za jakieś trzydzieści sekund będzie już w mieszkaniu. Pospiesznie więc schował kutasa w spodnie i wrócił do korytarza odkluczając dla niej drzwi.
- No hej….. – powitał ją otwierając drzwi.
- Cześć kochanie…. – odparła Monika racząc męża swym uroczym uśmiechem. Widząc go od razu odżyły w niej wspomnienia z pracy gdy dawała dupy koledze z pracy. Ależ chciała mu o tym powiedzieć…..ciekawa jego reakcji na wieść o tym, że rucha ją jeszcze ktoś inny poza nim i Michałem ledwo się przed tym powstrzymywała. Ledwo weszła do domu a znowu była napalona. Krzysiek zresztą też i gdy tylko Monika weszła do salonu by zobaczyć jak się ma jej synek, mąż zaatakował ją od tyłu kładąc ręce na piersiach i wbijając kroczę w jej tyłek. – Ejjj, a ty co……??? – wypaliła bojąc się, że zaraz zacznie ją rozbierać a przecież miała wciąż cycki ospermione przez Pawła.
- A jak myślisz? – odparł pytaniem Krzysiek. Teraz ku jej totalnemu zaskoczeniu od razu wepchnął jej ręce pod stanik i chwycił te pokryte zaschniętą już spermą obcego mężczyzny miękkie półkule ugniatając je bardzo zachłannie. Pod Moniką ugięły się nogi, bo już widziała jak mąż orientuje się co było grane. Ten jednak w ogóle się nie zorientował. Inaczej jednak będzie gdy zachce mu się je possać. Trzeba było działać i to szybko….bo inaczej może być nieciekawie – pomyślała sobie.
- Daj mi spokój człowieku…..dopiero weszłam do domu, jestem głodna, zmęczona a ty mi tu wyskakujesz jak Filip z konopi….
- O jeju….. – warknął Krzysiek wyjmując ręce spod jej żakietu – jakby to był Michał to pewnie byś go tak nie przegoniła….
- Ale nim nie jesteś….. – docięła mu.
- Ah tak? To może zaraz po niego zadzwonię……
- Dzwoń….tak spieszno ci zobaczyć jak się z nim znowu pierdolę? – odparła a Krzysiek aż się zagotował.
- Mi nie….ale widzę, że tobie aż się nogi rozkładają na samą wzmiankę jego imienia…..
- A, żebyś wiedział…… - odparła nie spodziewając się, że pierwsze co ją czeka po powrocie do domu to kłótnia z mężem. – Chyba zaraz do niego pójdę…..z chęcią poskakałabym na jego wielkim kutasie…..
- Tak, tak…..bo tylko ci ten jego kutas w głowie….
- No właśnie chyba tobie…. – odcięła się – wpadłeś chyba w jakieś kompleksy ej…..
- No i co jeszcze…..
- No to o co ci chodzi….po cholerę z nim wyskoczyłeś…..
- Bo jemu pewnie byś nie odmówiła….
- Weź się człowieku zastanów…..wróciłam zmęczona z pracy….ledwo weszłam do domu….jemu to by pewnie w ogóle do głowy nie przyszło, żeby w takim momencie myśleć o seksie…..a jak jesteś taki napalony to trzeba było sobie iść do Lilki……
- A może ja miałem akurat ochotę na ciebie a nie na nią? Nie pomyślałaś o tym?
- Nie….bo na mnie nie masz ochoty już od dłuższego czasu…..tylko teraz gdy nagle zobaczyłeś jak pieprzy mnie ktoś inny i to w dodatku lepiej od ciebie to nagle nabrałeś na mnie ochoty….
- Ahaa….no to dobrze wiedzieć, że pieprzy cię lepiej ode mnie…..to może ze mną już się w ogóle nie będziesz pierdolić skoro jestem takim cieniasem…..
- Daj mi już spokó ej……jestem zmęczona……a ty na mnie wskakujesz jakbyś jakąś wściekliznę miał…..nie miałam na myśli, że jesteś cieniasem…..bo nie jesteś…..ale nie ma się co chyba oszukiwać…..ty możesz być od niego lepszy z finansów i bankowości….ale on jest lepszy akurat w te klocki….. – starała się jakoś załagodzić tę kłótnię Monika. – I nie myśl sobie, że nie zauważyłam, że też to widzisz…..
- No bo widzę….. – odparł nieco łagodniej…. – ale nie musisz mi tego mówić tak wprost…..
- Sam mnie sprowokowałeś….. – a po chwili ciszy dodała – nie martw się…..to, że Michał ma wielkiego chuja i włada nim po mistrzowsku niczego między nami nie zmienia…..
- Ale lubisz się z nim pieprzyć prawda…..
- Uwielbiam….. – odparła szczerze. – I będę to robiła przy każdej okazji…..tak jak mi sam mówiłeś……mam nadzieję, że to pamiętasz, bo to twoje słowa…..nie możesz mieć mi teraz za złe, że mi się to spodobało…..bo ja wiem, że tobie też podoba się seks z moją siostrą.
- Owszem, podoba…..ale widzę, że obie wolicie sypiać z nim niż ze mną…..
- No jasne…..co ty gadasz w ogóle…..może teraz tak to wygląda przynajmniej z mojej strony, bo to dla mnie coś nowego…..ale uwierz mi, że Lilka na bank woli się teraz kochać z tobą niż z Michałem….bo czuje się tak samo jak ja…..
- A niby skąd to wiesz…..
- Bo mi to powiedziała, skoro musisz wiedzieć….
- Taaaa……powiedziała ci, że woli mnie od niego? Akurat….
- Powiedziała, że od dawna chciała to z tobą zrobić….i, że jest jej teraz bardzo dobrze gdy już do tego doszło…..a co do Michała, to nie muszę ci chyba tłumaczyć, że im większego facet ma penisa tym większą sprawia to kobiecie przyjemność…..nic z tym nie zrobisz…..ciesz się tym, że sypiasz nie tylko ze mną ale i z Lilką…..jesteś żonatym facetem który ma przywilej posuwania dwóch cipek a nie jednej…..a ty jeszcze narzekasz…..
- Nie narzekam…..tylko…..sam już nie wiem….. – odparł wyraźnie zmieszany – cały czas widzę jak na nim skakałaś…..widziałem twój wyraz twarzy…..jesteśmy ze sobą już tyle lat….ale taką widziałem cię po raz pierwszy……jakby cię pieprzyło co najmniej ze trzech…..
- Hehh…..i tak się czułam…… - a po chwili dodała – lepiej się kochanie do tego przyzwyczaj….bo to dopiero początek…..jeszcze nie raz zobaczysz go między moimi nogami…..i może nie tylko jego….
- Co? Jak to nie tylko jego? A kogo jeszcze?
- Nikogo…..na razie…..
- Nie czaję….
- Nie myślałeś może, żeby poszerzyć horyzonty jeszcze bardziej?
- Jeszcze bardziej? Czyli, że co…..chcesz się pieprzyć z kimś jeszcze innym?
- A ty byś nie chciał? Skoro i tak moczysz już kutasa nie tylko w mojej cipce…..to co ci zrobi za różnicę jeszcze jedna? Nie masz może jakiejś innej na oku?
- Nie….. – odparł. „Po za jedną ale to cipka mojej siostry” – dodał w myślach. – A ty co, już znalazłaś sobie kolejnego kochasia?
- Heheheh…..no taaaak…..pięciu…..pytam czysto teoretycznie….
- Skoro pytasz to znaczy, że chodzi ci już coś po głowie…..komu byś jeszcze z chęcią wypięła ten swój tyłek? Hmm? Koledze z pracy? A może szefowi za jakąś podwyżkę?
- Heheh….. – zaśmiała się Monia. „Aleś zgadł” – dodała w myślach. – Z tym szefem to nie taki głupi pomysł…..ale kolegów z pracy to lepiej w to nie wciągać….bo jak zrobiłabym to z jednym to na następny dzień miałabym kolejkę aż do końca korytarza przed biurem.
- Dałabyś się przelecieć za podwyżkę?
- Heheh…..musiałaby być naprawdę pokaźna…..pewnie taka ze sto razy przekraczająca pensję szefa…. – rzekła a Krzysiek zorientował się, że żartuje. – Daj spokój kochanie…..seks za pieniądze? Być może bzykam się z innym facetem, ale do dziwki to mi chyba jeszcze trochę brakuje….
- No no…..ale widzę, że chciałabyś poczuć między nogami jeszcze innego drągala…..apetyt ci rośnie w miarę jedzenia…..
- Hihi…..a nie powiesz mi, że gdybym zaprosiła do domu Nelę to byś jej nie przeleciał gdybym ci pozwoliła a ona się zgodziła?
- Oczywiście, że bym ją przeleciał……kto by nie chciał jej przelecieć…..
- No widzisz…..z tego co wiem to jej facet też ma raczej normalnych rozmiarów wacka, więc nie musiałbyś krępować w jego towarzystwie….
- Zawsze to jakiś plus……ale chyba wolę, jak posuwa cię tylko Michał…..a nie żaden obcy frajerzyna….
- Heh…..właśnie takiej reakcji od ciebie oczekiwałam…… - odparła…. – „Ale i tak posuwa mnie jeszcze inny frajerzyna” – dodała w myślach, przypominając sobie jak Paweł jebał ją w dupę a ona ssała mu fiuta po tym jak go z niej wyjął. Sama myśl o tym, że Krzysiek nic o tym nie wiedział nieziemsko ją podniecała. Widać było jak bardzo był zazdrosny o Michała i o to jak dobrze pierdoli on jego żonę. Gdyby teraz dowiedział się jeszcze, że Monika uprawia seks ze swoim kolegą z pracy….pewnie dostałby szału. Do tej pory pieprzyło ją już trzech facetów a ona dopiero się rozkręcała. – Idę się wykąpać….. – dodała po chwili rozbierając się na środku salonu. Gdy stała przed mężem w samej tylko bieliźnie z myślą z tyłu głowy, że miała ospermione piersi przez kolegę z pracy, serce zabiło jej tak szybko i mocno, że dało się to zobaczyć gołym okiem. Nie odważyła się jednak rozebrać do naga i w bieliźnie udała się do łazienki. Dopiero tam się jej pozbyła i szybko weszła pod prysznic. Pierwsze co zrobiła to wypucowała sobie piersi i brzuch zmywając tym samym wszelkie ślady po spermie Pawła.
Krzysiek w tym czasie rozmyślał nad swoim zachowaniem i doszedł do wniosku, że lepiej
było nie podnosić pewnych kwestii. Teraz nie potrzebnie brzmiały mu w głowie słowa Moniki o tym, że bardziej woli pieprzyć się z Michałem niż z nim….słyszeć takie słowa od własnej żony, to był naprawdę spory cios…..ale sam się o niego prosił. Wiedział przecież, że Monia była niesamowicie zgrzana na chłopaka swojej siostry. Znał pogłoski o jego przyrodzeniu i wiedział, że z takim kutasem zrobiłby wrażenie na każdej żonie każdego faceta. Jednak jego męska duma została tak urażona, że musiał się na kimś wyżyć…..a Monika była jakby nie patrzeć powodem tego wszystkiego. Ciągle słyszał jej jęki i widział przed oczami jak tłusty kutas Michała rozpychał jej delikatną cipkę do granic możliwości. Aż dziw, że cały się w niej mieścił.
Widać jej pochwa była pojemniejsza niż mógłby przypuszczać. Zapewne bez problemu
pomieściłaby w sobie dwa fiuty jego rozmiarów. Przez chwilę nawet wyobraził sobie jak pieprzy ją z jednym ze swoich kolegów z pracy i obaj trzymają kutasy w jej cipie. Dupę miała znacznie węższą ale po kilku razach z Michałem pewnie też będzie w stanie przyjąć w nią znacznie więcej. To samo tyczyło się jej siostry. Lilka pewnie już teraz bez problemu mogłaby pomieścić w swej norce dwa penisy przeciętnych rozmiarów, chociaż gdy się z nią kochał nie odniósł wrażenia, żeby była jakoś rozepchana. Właściwie to było w niej dosyć ciasno i przyjemnie. Swoją ****ą zastanawiał się jak zmieniły się jej relacje z Michałem po ostatnich wydarzeniach? Jak oni wspominają seks z nim i jego żoną? Michał na pewno był zadowolony. Ale czy Lilka też? Czy naprawdę szukała kogoś takiego jak on? Czy bycie ruchaną wciąż tak wielkim kutasem sprawił, że rzeczywiście zapragnęła takiej odmiany? Jeśli tak, to może i Monika w końcu zatęskni kiedyś do jego małego? Na razie co prawda nic tego nie zapowiadało….ale w końcu kochali się dopiero jeden raz….a przynajmniej o jednym wiedział on.
Kilka minut po wejściu pod prysznic Krzysiek dołączył w łazience do swojej żony by
podzielić się z nią nowinami. Gdy zobaczył ją stojącą w kabinie jego myśli znowu zalała fala wspomnień jak stał w niej on z jej siostrą. Ależ mu wtedy obciągnęła lachę! Zapewne tak samo Michał wspominał chwilę gdy jemu obciągała Monika. Patrzenie na żonę jak ssie członka innego faceta…..tego się nigdy nie da już zapomnieć…..Michał z Lilką mieli w tej kwestii nad nimi przewagę bowiem nie byli jeszcze małżeństwem…..niczego sobie nie przysięgali. On nawet teraz po dziesięciu latach pamiętał jak stał w kościele naprzeciwko Moniki i słuchał jej słów jak przysięgała mu wierność…..on jej również. Jakież teraz te słowa miały znaczenie? Ich małżeństwo istniało już tylko na papierze. Może i nadal się kochali, ale o uczciwości małżeńskiej mogli zapomnieć, albo przynajmniej Monika, bo chociaż z Lilką i Michałem oboje zgodzili się na wspólny seks, tak już z Pawłem pieprzyła się bez wiedzy męża. Krzycha może i podniecał widok żony pieprzonej przez innego faceta, ale wkurzał się, że ten ktoś pieprzył ją lepiej od niego. Może rzeczywiście gdyby zaprosili do zabawy inną parę znajomych nie musiałby się tak martwić? Swoją ****ą Monika nieźle kombinowała. Ledwo zaczęli swoją przygodę a ona już szukała kolejnych potencjalnych kandydatów dla swojej cipki. Nagle zaczął się zastanawiać z iloma jeszcze obcymi facetami zobaczy swoją żonę w łóżku zanim skończy się całe to szaleństwo? Ile kutasów ugości w swych ustach? Ile w swojej cipie? A ilu będzie waliło ją w odbyt? Może niedługo każdą noc tygodnia będzie spędzała w łóżku innego faceta, uszczęśliwiając ich tak jak dotąd robiła to tylko jemu? Czy takie czeka ich teraz życie? Co prawda sam też chętnie przespałby się z jeszcze jakąś jej lub własną koleżanką, tylko szkoda, że znaczyło to, że i ona będzie też musiała to z kimś zrobić. Zazdrościł teraz Michałowi bo ten rzeczywiście widać było, że jara się tym jak Lilka pieprzy się z kimś innym. Ostatnio to przecież właśnie on najgoręcej zachęcał ją by w końcu wskoczyła Krzyśkowi na kutasa. I raczej nie robił jej awantur takich jaką on przed chwilą zrobił swojej żonie. Raczej oboje wymieniali się wrażeniami opowiadając sobie jak im było? W końcu jednak Krzysiek stwierdził, że nie będzie się tym przejmował. Był jaki był i tak jak mówiła Monika, niczego to nie zmieni. Będzie się po prostu starał najlepiej jak tylko będzie mógł…..
- Asia dzisiaj dzwoniła….. – odezwał się gdy Monika wyszła spod prysznica. Teraz jej piersi były już czyściutkie i bezpiecznie było z nimi paradować.
- Twoja siostra? – zdziwiła się Monika – I co chciała?
- Heh…..wyprowadza się z domu, wyobraź sobie….. – odrzekł a Monika zrobiła wielkie oczy.
- No coś ty…..a co się stało, że postanowiła opuścić gniazdko?
- A nie wiem….chyba ma po prostu dosyć mieszkania z rodzicami…..wiesz przecież jacy oni potrafią być…..
- Oj wiem….. – odparła – Zawsze się jej dziwiłam, że może z nimi tak normalnie mieszkać…..ja to bym zaraz na głowę dostała…..
- No widzisz……dlatego pewnie chce się wynieść….. – odparł Krzysiek nie znając prawdziwego powodu decyzji siostry. Gdyby go poznał jego świat mógłby jeszcze bardziej wywrócić się do góry nogami. Nie dość, że dowiedział się, że jego żonie zdarzało się sypiać z własną siostrą to jeszcze teraz miałby się dowiedzieć, że jego własna siostra miała romans z ich ojcem….to by już było za wiele….. – wpadnie do nas na kilka dni….
- Do nas? A czemu?
- No bo to właśnie tutaj chce się przenieść….
- Oh….. – kolejne zaskoczenie. – No co ty nie powiesz….. – rzekła i od razu wyobraziła sobie jak Asia dołącza do ich czworokącika. Już od dawna miała chęć dobrać się do tych jej wielkich cycków. Może w czasie jej kilkudniowej wizyty uda się jej w końcu spełnić to marzenie?
- Będziemy więc musieli ograniczyć trochę…..no wiesz…..
- Heh…..boisz się, że siostrzyczka dowie się jaki z ciebie perwers…… - a po chwili dodała – a może wprowadzilibyśmy ją w temat? Nie chciałbyś?
- No jeszcze co…..i kto by na tym skorzystał…..tylko Michał…..
- A ty byś nie chciał?
- Przelecieć własnej siostry? Chyba żartujesz…..
- Ja swoją przeleciałam…..
- No tak…..ale to trochę co innego…..
- Dla mnie nie……a jak nie chcesz, to może ja ją przelecę? Hmm……potem opowiedziałabym ci jak było…..
- Co ty gadasz ej…..namawiasz mnie na seks z własną siostrą…….
- Z doświadczenia wiem, że to coś niesamowitego…..nigdy w życiu nie włożyłbyś kutasa w tak wyjątkową cipkę jak jej……a ona nie obciągnęłaby bardziej wyjątkowego fiuta niż twój. Oboje mielibyście co wspominać do końca życia…..tak jak my z Lilką mamy….. – mówiła do niego nie wiedząc jak bardzo Krzysiek pragnął by tak właśnie się stało. Teraz kiedy już zaliczył szwagierkę, Asia stała się jego marzeniem numer jeden. Wyruchałby ją nawet na oczach Moniki gdyby chciała to zobaczyć!
- Tylko skąd wiesz, że ona by chciała?
- Nie wiem….. – odparła Monika – ale może gdybyśmy ją raz zaprosili do zabawy z Lilką i Michałem, skusiłaby się i na twojego kutaska…..chętnie zobaczyłabym jak obciąga ci własna siostrzyczka wiesz…….
- Co? – zdziwił się Krzysiek…. – naprawdę chciałabyś zobaczyć jak Aśka robi mi loda? Chyba już naprawdę cię pogrzało….
- Niby czemu? – obruszyła się Monika – ty chętnie patrzyłeś jak lizałam Lilkę po jej cipie…..i dziwisz mi się, że ja chciałabym zobaczyć jak Asia liże cię po kutasie? – rozmowa z żoną na temat siostry którą tak bardzo pragnął zaliczyć sprawiła, że Krzysiek z trudem powstrzymywał się przed wypchaniem jej cipy swoim kutasem. – Ależ ci stanął kochanie….. – zauważyła nagle. – To na bank nie na mój widok……wyobrażasz sobie wszystko to co mówiłam……stwardniałeś na myśl o tym, że siostra obciągałaby ci na moich oczach?
- Przestań ej….. – próbował zaprzeczyć czując jednocześnie jak ręka Moniki chwyta jego fiuta.
- Oczywiście, że tak……mój boże…..ostatnio byłeś taki twardy jak zobaczyłeś nago moją siostrę. I jak opierdalałam pałę Michałowi wtedy w kuchni. Widzę, że im bardziej zboczone masz myśli, tym bardziej ci staje…..
- Tylko, że akurat teraz nie stanął mi na myśl o seksie z Aśką tylko dlatego, że widziałabyś wszystko ty, Lilka i Michał…..ciekawe co oni by sobie wtedy pomyśleli?
- Michał to nie wiem…..ale Lilka pewnie byłaby zazdrosna hehehe…..
- Zazdrosna? Niby o co?
- No o to, że posuwasz siostrę a nie ją……
- Myślisz, że aż tak by się tym przejęła…..
- Oj tak…..mówiłam ci…..ona jest na ciebie bardziej napalona niż ci się wydaje….. – dopiero teraz wyjęła mężowi kutasa ze spodni. Obciągnęła napletek z główki i mocno ją ścisnęła. Patrząc na niego dodała po chwili….. – chciałbyś, żeby to była ręka Asi?
- Jeśli tylko miałaby go trzymać…..
- A teraz? – zapytała chwytając w rękę worek z jego jajami. – Chciałbyś, żeby cię siostra potrzymała za jajka?
- Tyle bym jeszcze chyba przeżył….. – odparł czując jak rośnie w nim pożądanie.
- A to też byś przeżył? – spytała klękając i oblizując mu główkę swym gorącym języczkiem. – Albo to? – teraz wzięła główkę do buzi i pieściła ją w środku.
- Nieee…..tego już nie….. – skłamał bo marzył o tym od dawna.
- Hihi….. – zaśmiała się wstając z podłogi. – Ale jej cycki pewnie chciałbyś zobaczyć? I nawet się nie wymiguj bo ma takie wielkie, że i tak bym ci nie uwierzyła gdybyś powiedział, że nie…..
- No a jeśli nawet….to co z tego? I tak mi ich przecież nie pokaże…. – „Dlatego sam będę musiał się postarać, żeby je zobaczyć” – dodał w myślach.
- Heh…..ty to tak wszystkiego zawsze jesteś pewny…..tego, że nigdy nie zobaczysz mojej siostry nago też kiedyś byłeś pewny…..a teraz? Kochasz się z nią jakby to ona była twoją żoną….
- Ale z siostrą nie będę tego robił….. – znowu skłamał. Zerżnął by Asię przy pierwszej lepszej okazji a fakt, że rucha własną siostrę dopingowałby go tylko do tego, by pieprzyć ją jeszcze mocniej niż Lilkę. – I koniec tego tematu…..
- Dlaczego? Bo już nie możesz wytrzymać? Jak chcesz to możemy skoczyć do sypialni i będę ją udawała jak kiedyś Lilę? – zaproponowała mu.
- Wiesz co…..odnoszę wrażenie, że gdybyście miały brata to naprawdę byście się z nim ruchały…
- Ha ha ha……bardzo śmieszne…. – bąknęła Monika.
- Naprawdę…..widzę przecież, że takie zabawy z rodzinką bardzo cię kręcą…..ciekawe czy o swoim ojcu też tak fantazjujesz?
- Może fantazjuję…..a co?
- Nie no nic……co to takiego fantazjować o seksie z własnym ojcem….. – odparł ironicznie. – Przecież pewnie każda dziewczyna tak robi. To całkiem normalne….
- Podobnie jak fantazjowanie o seksie z siostrą….. – odparła.
- No tak….. – odrzekł wypuszczając powietrze z płuc w geście poddania. – O moim ojcu też fantazjujesz? Hmm? Z nim też byś sobie pofiglowała?
- A pewnie, że tak….. – rzekła bez ogródek. – Ciekawa jestem czy to po nim odziedziczyłeś swojego wacusia…..
- Tego ci niestety nie powiem…..musiałabyś…..
- Sama się przekonać? – dokończyła za niego.
- A chciałabyś? Żadnych granic już dla ciebie nie ma? Każdemu byś teraz dała dupy?
- Ej, odczep się…..oczywiście, że nie każdemu…..i mówię tak tylko po to, żeby cię trochę podniecić….. – teraz to ona skłamała.
- Akurat…..jeszcze się okaże, że moja żona to największa puszczalska na osiedlu heheh….
- Tak samo jestem puszczalska jak ty…..gdybyś nie zauważył – odparła. –„Nie licząc Pawła” – dokończyła w myślach.
- Ale chętnie puściłabyś się z kimś jeszcze…..widzę to w twoich oczach….ciągle ci mało….z chęcią poruchałabyś się z kimś jeszcze, prawda?
- A prawda…… - odparła po chwili ciszy. – Nie będę cię czarowała…..spodobało mi się to. Kochać się z innymi na twoich oczach…..i patrzeć jak ty pieprzysz inne laski na moich….. – wyznała mu w końcu. – Poszłabym do łóżka z każdym kto w zamian obiecałby ci swoją żonę….
- Czyli tylko z żonatymi byś się bzykała?
- A chciałbyś, żeby mnie ktoś zerżnął a ty byś tylko się gapił?
- Heh….no w sumie to nie…..co to za frajda….. – przyznał.
- Widzisz…..ja nie myślę tylko o sobie…..zależy mi też, żeby tobie było dobrze….
- Jest mi dobrze tak jak jest teraz….. – odparł w końcu. – Wystarczy mi, że muszę się tobą dzielić ze szwagrem….
- A on z tobą moją siostrą….. – przypomniała mu. – Nie myśl sobie, że tracisz więcej czy coś….
- Tracę o tyle więcej, że ty jesteś moją żoną…..a Lilka dla Michała to zaledwie dziewczyna…..
- Aha…..taka dziewczyna, że już mają prawie ślub zaplanowany…..
- A co jak po ślubie nie będzie już chciała tego robić?
- No jak to co? Nic……a co chciałbyś ją zmuszać czy co? Może jej się nawet jutro odwidzieć…albo Michałowi, czy któremuś z nas….umowy żadnej nie podpisywaliśmy z tego co pamiętam…. – oburzyła się Monika – Widzę, że już ci coś znowu nie gra. Przeszkadza ci teraz to, że Michał pieprzy twoją żonę a ty zaledwie jego dziewczynę?
- Tego nie powiedziałem…..
- No i nie musisz…..przecież widzę, że o to ci chodzi…..same problemy masz ej…..
- Nie mam żadnych problemów…. – zaprzeczał.
- Ale boisz się, że po ślubie Lilka nagle zmieni zdanie i zechce być przykładną żoną dla Michała, nie taką jak ja? Zależy ci, żeby złamali swoją przysięgę tak jak my to zrobiliśmy?
- Byłoby chyba sprawiedliwie, co nie?
- Boże….ty jesteś jakiś głupi czy co? – zapytała a Krzysiek aż się zagotował – Sprawiedliwe to jest to, że Michał posuwa mnie, a Ty Lilkę…..reszta się nie liczy…..i wbij to sobie to tej twojej łepetyny…..a to czy będzie się chciała z tobą dalej pieprzyć po swoim ślubie to tylko i wyłącznie jej decyzja…..
- A jak Michał też nie będzie chciał już sypiać z tobą? Przeżyjesz to?
- Oczywiście, że tak….. – odparła choć nie dopuszczała do siebie takiej myśli – Dlaczego niby miałabym tego nie przeżyć?
- No nie wiem…..sama mi powiedz…..
- Znowu mi coś insynuujesz?
- Niczego nie muszę insynuować……dobrze wiem, że gdyby do ciebie zadzwonił to poleciałabyś do niego nawet pieprząc się akurat ze mną….. – odrzekł a Monika w tym momencie stwierdziła, że ma już dosyć.
- Dobra ej……ja idę się położyć……mam już dosyć…..gdybym wiedziała, że będziesz mi tu takie numery robił to w życiu bym się na to nie zgodziła….. – stwierdziła po czym wyszła do łazienki. Zanim jednak poszła się przespać zajrzała do synka który spał sobie w swoim łóżeczku w salonie.
- Przepraszam…… - usłyszała nagle z d**giego końca pokoju. Krzysiek najwyraźniej zrozumiał, że przegiął i przyszedł się pokajać. – Nie myślałem, że będę o ciebie aż tak zazdrosny…..
- To nie o mnie jesteś zazdrosny…..ale o to, że Michał ma większego od ciebie…. – odparła bez wahania Monika. – I z tego powodu myślisz sobie, że wolę się pieprzyć z nim niż z tobą. A tak wcale nie jest.
- Przecież sama powiedziałaś, że robi to lepiej ode mnie….
- Ale nie, że wolę robić to z nim bardziej niż z tobą….
- Dla mnie to znaczy to samo….
- No widzisz…..a dla mnie nie…..i nie chce mi się już tobie tego tłumaczyć…..nie możesz po prostu cieszyć się z tego, że możesz posuwać sobie moją siostrzyczkę? Mieliśmy się tym przecież cieszyć a nie robić jakieś durne awantury…..
- No ok….. – przyznał w końcu…. – wiesz to dopiero początek…..pewnie za jakiś czas przywyknę do tego wszystkiego……i nie będzie mnie zaskakiwać to, że wracam z pracy a ty na przykład kochasz się z nim w naszej sypialni…..
- Mam taką nadzieję…..bo inaczej to wszystko nie będzie miało najmniejszego sensu. Michałowi na pewno nie przeszkadzałoby gdyby zastał Lilkę w ich łóżku z tobą….
- No tak….ale on ma trochę inny pogląd na to wszystko…..
- Nie da się ukryć…..jemu naprawdę podoba się to, że Lilka pieprzy się z kimś innym…..i umie czerpać z tego przyjemność…..
- Ja też lubię patrzeć jak to z nim robisz….. – przyznał po chwili Krzysiek.
- Akurat…..gdyby tak było nie byłoby tej całej rozmowy sprzed chwili…..
- To przez to, że chyba naprawdę wkurza mnie to, że jest w tym ode mnie lepszy….
- Ale to nie są przecież żadne zawody……nikt was tu nie ocenia….
- Ja sam się oceniam……
- No to przestań…..rób po prostu swoje…..kochaj się z moją siostrą, sprawiaj jej przyjemność i nie myśl o tym, że ktoś może sprawić jej większą…..albo mi…..
- Łatwo ci mówić…..
- No tak……ta wasza męska duma……no cóż…..będziesz musiał wsadzić ją do kieszeni jeśli chcesz, żeby wszystko dobrze się układało…..i pamiętaj….to był dopiero pierwszy raz…..przed nami jeszcze pewnie z setki takich…..i może nie tylko z Lilką i Michałem…..co jeśli ktoś jeszcze będzie miał większego od ciebie? Znowu będziesz się wyżywał o to na mnie? Jakby to była moja wina czy coś?
- No nie….. – zaprzeczył – Wiadomo, że to nie twoja wina…..i obiecuję, że przynajmniej się postaram to wszystko ogarnąć…..
- Zadzwoń do Lilki…..poproś ją to może wpadnie poprawić ci trochę nastrój…..wiesz już co potrafi zrobić swoimi ustami…..gdy zaciśnie je na twoim kutasku powinno ci się szybko zrobić lepiej…..
- Heh…..tak po pracy? Zresztą nawet nie wiem czy jest w domu?
- Jak chcesz….. – odparła wzruszając ramionami. – Dobra, to idę się zdrzemnąć…..obudź mnie tak za dwie godzinki….albo jak się mały obudzi….
- Ok….. – odparł Krzysiek patrząc jak całkiem naga Monika udaje się do sypialni. Patrzył na jej krąglutkie pośladki i od razu przypomniało mu się jak wielki kutas Michała tkwił między nimi i penetrował dogłębnie jej delikatną cipkę. Mimo tego co powiedział dalej wkurzało go to, że on sam nigdy nie przeleci swojej żony tak dobrze jak szwagier.
Gdy wyszła odczekał z pół godzinki, żeby zdążyła dobrze zasnąć i zasiadł do swojego
komputera którego naprawił mu Michał; za co swoją ****ą w nagrodę Monika obciągnęła mu kutasa. I kiedy ona zasypiała marząc o tym by znowu zasiąść na jego wielkim fiucie, Krzysiek otworzył swój ukryty folder ze zdjęciami i teraz już filmami od Lilki i zaczął je przeglądać masując sobie przy tym swojego przeciętniaka. Przypominał sobie co robił z nią wtedy pod prysznicem, pod łazienką oraz w salonie gdy kochał się z nią tuż obok żony uprawiającej seks z jej chłopakiem. Po kilku minutach jego kutas był już na wierzchu a on walił go z całej siły oglądając filmik jak Lilka masturbuje się na jego łóżku….dokładnie tam gdzie teraz spała jego żona. Z każdą chwilą stawał się coraz bardziej podniecony, zwłaszcza gdy przypomniały mu się słowa Moniki odnośnie jego siostry. Ciekawe czy naprawdę chciałaby zobaczyć jak ją pieprzy? Skoro jednak sama potrafiła pieprzyć się ze swoją siostrą….dlaczego więc miałaby żartować? Trochę go to przerażało gdy myślał sobie, że mógłby posuwać własną siostrę na oczach żony. A może i nawet na oczach Lilki i Michała? To by dopiero był odlot. Te emocje gdy zdzierałby ubranie z Asi na oczach Moniki, patrząc jak jej wielkie piersi wylewają się na wierzch. Bez chwili zastanowienia zacząłby je ssać i lizać przy okazji samemu otrzymując pieszczoty z jej strony. Wyraz twarzy Moniki gdyby zobaczyła jak kutas jej męża pieszczoty byłby przez jego siostrę…..
To by dopiero było coś…..pewnie nigdy by go nie zapomniał. Teraz walił sobie nie
zwracając uwagi na nic. Na komputerze śmigały mu przed oczami zdjęcia szwagierki ale jego myśli krążyły w okół siostry. Wyobrażał sobie jak Asia ciągnie mu lachę a Monika siedzi tuż obok i wszystkiemu się przygląda. Widzi jak siostra ssie mu jaja, jak liże je do okoła jednocześnie waląc mu gruchę. Potem wyobraził sobie jak żona sama zachęca go do tego, by zerżnął swoją siostrzyczkę. Każe mu wziąć ją od tyłu na podłodze w salonie. Krzysiek nie protestuje a Asia już czeka z wypiętym tyłkiem. Woła do brata, że go pragnie, że chce go w sobie poczuć a gdy ten wreszcie w nią wchodzi patrzy w oczy nie jemu a Monice. Gdy Krzysiek pieprzy ją na całego, ona dalej wpatruje się w oczy jego żony. Nagle pyta ją czy chce oglądać ich częściej? Na co Monika zgadza się z szerokim uśmiechem na twarzy. Na koniec jest jeszcze świadkiem tego jak Krzysiek spuszcza się siostrze na twarz a potem każe żonie zlizać ją z niej tak by nie zostało po niej ani śladu.
Potem fantazjował trochę o Lilce i o tym jak spotyka się z nią bez wiedzy Moniki czy
Michała. Wolał kochać się z nią potajemnie lub po prostu tylko we dwójkę a nie w szerszym gronie. Liczył, że te spotkania będą stanowiły mniejszy procent ogółu i zazwyczaj będą się umawiać sam na sam lub ewentualnie we trójkę. Na przykład z żoną i jej siostrą albo z żoną i swoją siostrą. Mając to w myślach, masturbował się totalnie ignorując otoczenie. Nie zauważył nawet, że Monika zdążyła się już przebudzić, bo nie była w stanie porządnie zasnąć tylko cały czas wierciła się i kręciła w łóżku i wychodząc na korytarz weszła w końcu do salonu. W jego drzwiach zobaczyła go siedzącego przed kompem na którym przelatywały zdjęcia jej siostry a on sam wykonywał dobrze znane jej ruchy których nie dało się pomylić z niczym innym….
- No no no……to ja kurde leżę rozebrana w sypialni a ty sobie tu urządzasz imprezkę ze zdjęciami mojej siostrzyczki….. – powitała go wchodząc do salonu – nieźle…. – dodała a Krzysiek wystraszony zaczął klikać po monitorze starając się zamknąć program w którym oglądał zdjęcia Lilki. – Mówiłam ci, żebyś sobie do niej poszedł a nie trzepiesz sobie napalając się na jej zdjęcia…..
- Myślałem, że śpisz ej….. – odezwał się w końcu….. – nie chciałem cię budzić…..
- Taaaa jasne…..pokazuj mi tu wszystko co tam masz…..już…… - poleciła mu.
- Jezuu parę zdjęć tylko…..wielkie mi co…..
- No widzę właśnie……niektóre jeszcze z naszego ślubu……więc pewnie od dawna to robiłeś jak nie było mnie w domu co….. – a po chwili dodała jeszcze….. – o, widzę, że filmiki też ci jakieś przysłała….. – i kliknęła akurat w ten na którym Lilka masturbowała się na ich łóżku w sypialni.
- Ej no….. – Krzysiek zaprotestował ale wiedział, że to i tak nic nie da. Totalna katastrofa – pomyślał sobie.
- Ładnie kurwa……ładnie….. – odrzekła patrząc jak jej siostra leży nago na jej łóżku i bawi się swoją cipką.
- Widzę, że też ci się podoba….. – odezwał się Krzychu starając się odbić piłeczkę w jej stronę. – Pewnie wpadłabyś tam do niej tak samo chętnie co ja…..
- A, żebyś wiedział….. – odparła przypatrując się jak jej paluszki pieszczą łechtaczkę.
- Taaaa…….lizałybyście sobie cipy……jak ostatnio?
- Tylko na rozgrzewkę….. – odparła Monika chcąc uświadomić mężowi, że to co by robiła z Lilką później przeszłoby jego najśmielsze fantazje. – No nic…..to chyba ja też pójdę nagrać coś dla Michała…..
- Że niby jeszcze mu nic nie wysłałaś….. – zdziwił się Krzysiek.
- A nie….. – skłamała Monika bo przecież Michał miał na telefonie nie tylko jej nagie zdjęcia ale i film jak wkłada sobie w dupę dezodorant. – Teraz za to zacznę……i to co wysłała ci Lilka będzie tylko niewinną zabawą w porównaniu z tym co dostanie ode mnie Michał…..
- Hah…..to ciekawe co mu tam będziesz wysyłała…..
- Się nie dowiesz….. – odparła nieco gniewnie. – To będą filmy tylko dla niego, ze mną jakiej nigdy nie poznałeś….. – drażniła go coraz bardziej.
- Skąd wiesz, czy Michał sam mi ich nie pokaże?
- Bo mu zabronię…..ani ty, ani Lilka ich nie zobaczycie…..nigdy…..
- Dziwne…..i tak cokolwiek byś mu wysłała pewnie by mnie nie zdziwiło….. – odparł ze spokojem. Nie miał zamiaru dać się znowu wciągnąć w gadkę o tym jaki to szwagier nie jest ogier czy coś.
- Oj nie byłabym taka pewna…. – „Nie chciałbyś usłyszeć jak mówię mu, że go kocham i, że chciałabym zostać jego żoną zamiast być twoją….” – dodała w myślach.
- Dobra dobra….. – odparł Krzysiek lekceważąco. Nie miał pojęcia jakim uczuciem Monika zaczęła darzyć Michała od kiedy ich relacje przybrały zupełnie inne barwy. Michał już teraz wiedział, że siostra jego dziewczyny coraz bardziej się w nim zakochiwała co z jednej strony trochę go niepokoiło, ale z d**giej strasznie jarało…..Krzysiek mógł sobie posuwać jedną i d**gą. Ale tak naprawdę to on miał je dwie…..obie szalały właśnie za nim…..dla niego były w stanie zrobić wszystko…..
- To co…..chcesz skończyć w samotności? – zapytała mając na myśli to czy chce sobie sam zwalić aż się spuści?
- Wiesz co…..chyba przeszła mi już chęć….. – odparł wstając od kompa. Jego kutas wciąż nabrzmiały wystawał troszkę spod pokaźnego brzucha który chował się pod koszulką.
- Tobie może i tak….. – rzekła łapiąc go i ściskając za kutasa – ale jemu chyba nie….. – dodała pieszcząc go ręką. Nie miała pojęcia jak blisko Krzysiek był końca bo wystarczyła chwila zabawy i zaczął strzelać spermą prosto na jej brzuch. – Ohhh wooow…… - rzuciła totalnie zaskoczona przyciskając kutasa do swego gorącego ciała.
- No i widzisz….. – wysapał gdy sperma wciąż wyciekała i wyciekała…..po chwili większa część brzucha Moniki pokryta była białym płynem, który zaczął ściekać w dół na jej cipkę i uda. Monia klęknęła przed nim i wpakowała sobie fiuta w usta robiąc mężowi loda tuż po wytrysku. Aż przeszedł go po ciele dreszcz gdy poczuł jej gorące wnętrze. Moni udało się wyssać jeszcze kilka kropel nasienia które połknęła jakby to był sok pomarańczowy. – Teraz znowu musisz iść pod prysznic…. – odparł a Monia zauważyła, że to, że wzięła mu kutasa do buzi nie zrobiło na nim najmniejszego wrażenia. Michał na pewno skomentowałby fakt, że jego kutas odwiedził tak cudowne miejsce.
- Wcale nie…..mogę się przecież wytrzeć…. – odparła podnosząc się na równe nogi.
- No to leć….. – odparł Krzysiek, chcąc w końcu pozamykać wszystko na kompie, tak, żeby Monika nie zdołała sama dotrzeć do jego ulubionego folderu. Może i go widziała, ale nie wiedziała gdzie go szukać. Chociaż dla pewności i tak przeniesie go w inne miejsce.
- Możesz po mału zacząć szykować jedzenie dla małego…..zaraz pewnie zacznie się budzić…. – rzekła kierując się znowu w stronę łazienki. Wciąż czuła i widziała ściekającą po jej udach spermę i przyspieszyła nieco kroku by nic nie poleciało na podłogę której szczerze nie chciało jej się wycierać.
Na półce pod lustrem leżał jej telefon, który chwyciła jak tylko zamknęła drzwi. Chciała
napisać do Michała ale nie była pewna, czy był w pracy, czy dopiero się do niej szykował? Niby podał jej grafik na kilka kolejnych dni lecz te pomieszały jej się teraz w głowie. Nie chcąc by przypadkiem Lilka zobaczyła, że od razu wysyła mu jakieś pikantne zdjęcia, lub sprośne teksty, napisała do niego jak do normalnego kolegi….
- Mo: No hej…..co tam porabiasz? – czekając na odpowiedź chwyciła mokrą chusteczkę i zaczęła ścierać z siebie spermę męża która powoli już zaczęła zasychać na jej ciele.
- Mi: Po mału zbliżam się do końca dyżuru……a co tam? – odpisał.
- Mo: Heh…..właśnie przyłapałam Krzycha jak walił sobie konia oglądając zdjęcia Lilki….
- Mi: Hahah…..a to ci szwagier…..
- Mo: Ty też sobie trzepiesz do moich zdjęć gdy jesteś sam w domu?
- Mi: Szczerze to nie miałem jeszcze okazji….no i tych zdjęć jakoś tak mało mam….. – odpisał czym sprowokował Monikę do wysłania mu kilku fotek. Co swoją ****ą i tak planowała. Na pierwszy ogień oczywiście poszły jej piersi. Stojąc przed lustrem zrobiła sobie zdjęcie w odbiciu, jedynie do pasa i wysłała je Michałowi. Oczywiście z dopiskiem….
- Mo: To bardzo niedobrze…..muszę się tym zająć, byś miał ich jak najwięcej….na początek proszę, oto moje skromne cycuszki.....
- Mi: Heh…..wcale nie są takie skromne…. – odpisał nie mogąc się na nie napatrzeć. Na dodatek te jej oczy i uśmiech którym raczyła go na zdjęciu…..idealne by zwalić sobie do niego konia.
- Mo: Miło mi, że tak uważasz…..swoją ****ą strasznie bym chciała, żebyś wepchnął między nie swojego kutaska….
- Mi: Uwierz mi…..też bym tego chciał…..nawet teraz przypominam sobie to uczucie…..a skoro już mowa o wpychaniu, to nie tylko tam chętnie bym ci go znowu wepchnął…..
- Mo: Niech zgadnę……pewnie tam gdzie mi go wpychałeś ostatnio pod prysznicem…..tam gdzie jestem najciaśniejsza…..i tam gdzie lubię gościć go najbardziej…..
- Mi: A to ciekawe…..nie myślałem, że najbardziej lubisz gdy wpycham ci go w tyłek…..
- Mo: Nie mówiłam ci? No patrz……myślałam, że sam się domyślisz…..
- Mi: Domyślałem się, że to lubisz, ale nie, że najbardziej…..
- Mo: Maaatko…..ale chciałabym, żebyś wsadził mi go tam teraz…… - odpisała wysyłając mu do tego zdjęcie swej krąglutkiej pupci.
- Mi: Dokładnie tak ją sobie zapamiętałem….. – odpisał Michał mając ochotę tuż przed wyjściem z pracy wejść do toalety i zwalić sobie konia.
- Mo: Kiedy więc wpadniesz, żeby mi ją przepchać?
- Mi: Kiedy tylko znajdę chwilkę…..
- Mo: Może dziś po pracy?
- Mi: A Krzysiek? Będzie przecież w domu….
- Mo: A przeszkadza ci to?
- Mi: W sumie to nie…..fajnie mi się obserwowało jego reakcje jak robiłaś mi laskę…..
- Mo: Ja jestem ciekawa jego reakcji jak będziesz walił mnie w dupcię…..i marzę o tym, by ci obciągnąć na jego oczach…..i to tak ostro jak jeszcze nigdy wcześniej…..
- Mi: To znaczy, że ostatnio nie obciągałaś mi ostro?
- Mo: Ostatnio jedynie się z nim bawiłam…..
- Mi: No, no, no…..teraz to mnie zaciekawiłaś…..
- Mo: Taki miałam plan…..uwierz mi, że jeszcze mnie nie poznałeś…..
- Mi: Czyli mam rozumieć, że przy następnej okazji mam się nie hamować tak jak ostatnio?
- Mo: A to ty też się hamowałeś?
- Mi: Ma się rozumieć…..nie wiem jeszcze ile jest w stanie znieść twoje gardełko…..
- Mo: Dużo……bardzo dużo…..zapewniam cię…..
- Mi: Przekonamy się…..
- Mo: Może dzisiaj?
- Mi: Heheh…..aż tak bardzo chcesz mi go obciągnąć?
- Mo: Nie zasnę jeśli tego nie zrobię….i nie udowodnię ci co tak naprawdę potrafię….
- Mi: Heh, w sumie to i tak ci wierzę…..ale skoro tak bardzo chcesz mi to udowodnić….to muszę ci to umożliwić…..powiedz tylko jak, gdzie i kiedy?
- Mo: No właśnie w tym problem…..musiałabym się wymknąć z domu pod jakimś pretekstem. Spotkalibyśmy się jakbyś wracał z pracy…..
- Mi: Tylko gdzie? Chcesz przyjść do nas?
- Mo: I zrobić ci laskę na oczach siostrzyczki?
- Mi: Heheh…..dlaczego nie? Jej też byś pewnie co nieco polizała, hmm?
- Mo: Hihi…..pewnie nie omieszkałabym…..
- Mi: Lubisz lizać jej cipkę? – wypalił nagle Michał. Monika była zaskoczona tym bezpośrednim pytaniem, ale odpowiedziała na nie z wielką rozkoszą.
- Mo: I to bardzo…..uwielbiam jej smak…..lubię też kiedy ona liże mi moją….ciekawa jestem w ogóle co sobie o tym myślisz…..bo w sumie nie miałam okazji się zapytać….
- Mi: Myślę sobie, że musicie to robić częściej…..chciałbym też, żebyś kiedyś do nas wpadła, żeby pobawić się z siostrzyczką na moich oczach….
- Mo: Heheh….czyli spodobało ci się jak wtedy jej polizałam?
- Mi: Nawet nie wiesz jak żałuję, że nie posunęłyście się wtedy dalej…..chętnie zobaczyłbym jak liżecie je sobie nawzajem…..
- Mo: Heheheh….tak lubimy najbardziej……
- Mi: Dupcie też sobie liżecie?
- Mo: Aleś ty ciekawski…..wszystko zaraz chciałbyś wiedzieć…..może zapytaj Lidkę?
- Mi: Wolę dowiedzieć się tego od ciebie……powiedz…..lizałaś tyłek swojej siostrze?
- Mo: Bez opamiętania….. – odpisała Monika, czując jednocześnie, że jej serce szaleje w jej piersi. Zwykła wymiana zdań poprzez messengera podniecała ją bardziej niż seks z własnym mężem. Na Michała działała ona podobnie, zwłaszcza gdy dowiadywał się kolejnych szczegółów z intymnych spotkań swojej dziewczyny i jej siostry.
- Mi: A ona tobie?
- Mo: No też oczywiście…..chociaż muszę przyznać, że bardziej niż mi go lizać, wolała wpychać mi w niego swoje palce…..
- Mi: A ile zmieściła ich najwięcej?
- Mo: Wszystkie…..
- Mi: Chcesz powiedzieć, że wsadziła ci w tyłek całą rękę?
- Mo: A jak myślisz, dlaczego byłam w stanie tak łatwo zmieścić tam twojego kutasa?
- Mi: Siostra cię do tego przygotowała……heh….ale jaja…..
- Mo: No co…..siostry już tak mają…..we wszystkim sobie pomagają….
- Mi: A Krzysiek coś mówił na ten temat?
- Mo: Nie był tak zachwycony jak ty……
- Mi: Ale konia sobie walił jak szalony….
- Mo: Też mu to powiedziałam…..ale po wszystkim stwierdził, że siostry liżące sobie cipki to nie do końca to co chciałby na co dzień oglądać….
- Mi: No cóż…..w takim razie będziecie to robiły tylko przy mnie….ale za to za każdym razem….
- Mo: Hihihi…..nie ma sprawy….
- Mi: I koniecznie muszę zobaczyć jak Lilka wkłada ci tam rękę…..
- Mo: A swojej nie chciałbyś mi wsadzić?
- Mi: Hah! To propozycja?
- Mo: Ma się rozumieć…..myślisz, że zadowolę się jedynie twoim kutaskiem?
- Mi: No w sumie to myślałem, że on w zupełności ci wystarczy…..widać się myliłem….
- Mo: I to grubo…..nie masz pojęcia co chcę byś mi w nią wkładał….
- Mi: Co na przykład?
- Mo: Wszystko co tylko przyjdzie ci do głowy…..i co się w niej zmieści…..
- Mi: Coś jak puszki po dezodorancie?
- Mo: Heh…..ją wkładam sobie na rozgrzewkę…..prawdziwa zabawa zaczyna się potem…
- Mi: No tak….wtedy wpychasz sobie w nią ręce….
- Mo: O nieee….swoich sobie nigdy w nią nie wkładałam…..pozwalam na to innym….na przykład swojej siostrze…..w sumie to tylko ona wkładała mi swoją rączkę w tyłek…..ale teraz pora na ciebie…..
- Mi: Moja ręka jest trochę większa niż Lilki….
- Mo: No i to mnie właśnie cieszy…..mając w sobie jej czułam, że zmieszczę tam coś jeszcze trochę grubszego…..
- Mi: Wiesz, że to o czym mówisz to jest totalny hardcore, prawda?
- Mo: Wiem…..ale czyżbyś nie zauważył, że właśnie taka jestem?
- Mi: Nie wyglądasz na taką…..
- Mo: Wiem, I tak ma właśnie być…..lubię się troszkę maskować…..udawać spokojną I poukładaną dziewczynkę….a gdy przychodzi co do czego, ściągnąć maskę I być sobą……chcę byś wyruchał mnie dziś w dupę…..obojętnie czym….
- Mi: Wiesz, że takimi wiadomościami nie ułatwiasz mi pracy…..
- Mo: Przepraszam…..nie chciałam cię dekoncentrować…..
- Mi: Heh, ciężko pozostać skoncentrowanym kiedy siostra mojej dziewczyny pisze mi, że chce ostrego, analnego seksu…..
- Mo: Wybacz, nie pomyślałam o tym……chęć bycia z tobą sprawia, że nie potrafię trzeźwo myśleć……jedyne o czym marzę, to znaleźć się znowu w twoich ramionach, patrzeć jak mnie rozbierasz, czuć jak mnie pieścisz i jak wchodzisz we mnie swoim kutasem…..moja cipka jest tak spragniona, że nawet sama nie jestem w stanie jej zaspokoić…..krzyczy do mnie bym zabrała ją do ciebie…..
- Mi: Za pół godziny kończę pracę…..za godzinkę powinienem być w domu. Czekaj na mnie gdzieś w okolicy naszego bloku…..
- Mo: Ale nie wiem co powiedzieć Krzyśkowi…..jak mu powiem, że idę do Lilki, to pewnie będzie chciał iść ze mną…..a jak zacznę kręcić to zaraz się domyśli, że idę do ciebie……
- Mi: No to powiedz mu po prostu, że chcesz się ze mną na chwilę zobaczyć….przecież ci nie zabroni…..
- Mo: Ale ja nie chcę, żeby on wiedział….
- Mi: Dlaczego nie? Mi to nie przeszkadza…..wręcz przeciwnie….jara mnie, że wiedziałby, że idziesz się ze mną pieprzyć….
- Mo: Skoro tak….to tak zrobię…..
- Mi: Powiedz mu, że ja chcę się z tobą zobaczyć i, że nie wiesz co od ciebie chcę….po prostu mam do ciebie interes….
- Mo: Dobrze…..
- Mi: Napisz mi potem co i jak…..
- Mo: Ok….już do niego idę….
5年前