Dwa dni w Paryżu

W Maksie zadurzyłem się od pierwszego wejrzenia. W sumie, to nie za wiele o nim wiedziałem. W zasadzie nawet tego, czy spotyka się z chłopakami. Po raz pierwszy spotkaliśmy się na urodzinach mojej dawnej koleżanki, którą widywałem w zasadzie tylko raz w roku podczas domówek, na które przyjeżdżałem do mojego rodzinnego miasta.

Zawsze lubiłem sprawiać dobre wrażenie, więc oprócz prezentu przyniosłem też ze sobą dwie litrowe butelki wiśniówki. Po kilku karniakach, jak inni, byłem już w imprezowym nastroju.

Przy stole w kuchni siedział on, 20-letni (niewiele młodszy ode mnie), przystojny blondyn w uroczych, okrągłych okularach, ubrany cały na czarno, w stylu smart casual. Ponieważ był to pierwszy raz, gdy widziałem go na tej domówce, mimowolnie podpytałem innych o kilka szczegółów. Nie dowiedziałem się zbyt wiele, poza imieniem. Najwyraźniej Max nie był częścią tej imprezy, tylko przyjaźnił się z jedną z dziewczyn mieszkającą w tym samym mieszkaniu.

Przez większą część wieczoru Max był otoczony przez grupkę dziewczyn więc nie mieliśmy zbyt wiele okazji do rozmów. Jednak, pod koniec przyjęcia przedstawiliśmy się sobie i wymieniliśmy kilka zdań. Na koniec poprosił mnie żebym dodał go do znajomych na Facebooku, co zresztą zaraz zrobiłem. Było to dla mnie trochę nieoczekiwane, więc wziąłem to za dobrą monetę, ale Max ostatecznie się do mnie nie odezwał.

Mijały tygodnie i miesiące. Przyznam, że w tym czasie byłem takim trochę cichym ******rem, przesadnie reagując na wydarzenia, na które mnie zapraszał (tak, jak prawdopodobnie wszystkich innych z jego listy znajomych), czy przeglądając jego aktywności. Nie jestem pewien na co liczyłem, ale chyba po prostu byłem zbyt nieśmiały, żeby wykonać pierwszy krok i go gdzieś zaprosić.

W następnym roku dowiedziałem się, że Max przeprowadził się do Francji studiować coś związanego ze sztuką. Sam często podróżuję i co miesiąc, dwa, staram się spędzać weekend w innym europejskim mieście. Podróżuję głownie samemu, ponieważ moi znajomi nie są w stanie finansowo dotrzymać mi tempa, no i… nie mam też zbyt wielu znajomych.

Kolejnej wiosny przyszła kolej, żeby odwiedzić Paryż. W ogóle, była to dość spontaniczna wyprawa, ponieważ na tanie bilety lotnicze natrafiłem raptem tydzień wcześniej. Przez nawał roboty nie miałem nawet chwili, żeby jakoś zaplanować zwiedzanie.

W piątek wyszedłem z biura nieco wcześniej i popędziłem na lotnisko. Wszystko poszło gładko i tuż przez 22 byłem już w hotelu. Zameldowałem się, rozgościłem w pokoju a chwilę później zszedłem już do hotelowego baru na drinka i żeby przejrzeć aktualności na social mediach.

Nie robię tego zbyt często, ale ostatecznie wrzuciłem na story zdjęcie mojego trzeciego drinka z wielką plastikową Wieżą Eiffela w tle. Nie mogłem być bardziej zaskoczony, gdy raptem po 10 minutach zauważyłem powiadomienie, że Max wysłał do mnie wiadomość! Moje serce zaczęło bić jak szalone i teraz musiałem zamówić sobie coś mocniejszego.

Pisaliśmy ze sobą przez jakąś godzinę, gdy wspomniał, że właśnie szuka inspiracji dla swojego kolejnego projektu i następnego dnia planuje odwiedzić kilka muzeów. Dodał, że jeśli nie mam innych planów, to możemy wybrać się tam razem. Przeczucie mówiło mi, że Max czuje się po prostu trochę samotny w obcym kraju, ale nawet gdybym miał jakieś plany, rzuciłbym je od razu.

Spotkaliśmy się przed wejściem do Centre Pompidou o 11. Wiem, że widzieliśmy się wcześniej tylko raz, ale naprawdę rozczarowało mnie to, że mnie nie rozpoznał (fakt, iż moje zdjęcie profilowe nie pokazuje twarzy z pewnością mu nie pomógł).

Gdy przechadzaliśmy się przez kolejne sale muzeum Max opowiadał mi o obrazach, które już tam wcześniej widział. Jego głos był przepełniony pasją. Rozmawialiśmy swobodnie i w końcu okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Oboje byliśmy fanami jazzu i bluesa, mieliśmy alergię na koty, uwielbialiśmy czerwone wino i unikaliśmy publicznych pisuarów, by wymienić choć kilka z nich. Zdawać by się mogło, że znamy się od zawsze.

Po kilku godzinach chodzenia oboje byliśmy już bardzo zmęczeni. Max zaproponował żebyśmy poszli do niego, bo miał w lodówce prawie pełną butelkę Bordeaux. Mógł nawet powiedzieć, że chodzi o kranówkę, poszedłbym z nim wszędzie. Podczas spaceru rzucił, że po drodze musi oddać klucz do mieszkania swojego byłego chłopaka, który znalazł dzień wcześniej. „Musiał tam leżeć od miesięcy. Wrzucę go tylko do skrzynki na listy, jeśli nie masz nic przeciwko.” – powiedział.

Czekaj, co!? Czy on właśnie przyznał, że jest gejem z taką lekkością jakby mówił o tym co zjadł na śniadanie!? Szczerze, to mnie to trochę zszokowało, ponieważ nie przeżyłem jeszcze swojego „coming outu”, ani nawet nie byłem wcześniej w związku z żadnym chłopakiem. Byłem jednak pod wrażeniem tego jak naturalnie o tym wspomniał i pomyślałem, że właśnie tak chciałbym żyć. Zachowałem kamienną twarz.

Gdy w końcu dotarliśmy do jego domu, zwróciłem uwagę, że jego pokój wyglądał na świeżo posprzątany, z wyjątkiem pełnej popielniczki. Nienawidzę, gdy ktoś pali, ale tym razem byłem gotowy sobie odpuścić.

Max miał w domu skromną kolekcję płyt gramofonowych, więc pozwoliłem sobie nieco poszperać. Wyciągnąłem Kind of Blue. „Niezły wybór, dawno tego nie słyszałem. Włącz gramofon.” – powiedział.

Kilka kieliszków wina później nie mogłem już dłużej ukryć mojego zauroczenia Maxem. Obróciłem płytę po raz kolejny, dolałem sobie odrobinę Bordeaux i przysiadłem się bliżej. „Max, spędziłem z Tobą dziś bardzo miły dzień.” – wykrztusiłem z siebie. „Cieszę się, że to powiedziałeś.” – odpowiedział, i po paru sekundach ciszy dodał „To nie musi się tak skończyć.”. Wtedy przytulił się do mnie tak mocno, że mało nie wylałem wina na jego świeżą pościel.

Odłożyłem kieliszek na podłogę i spojrzałem mu głęboko w oczy, które zdawały się krzyczeć „Na co czekasz!?”, ale Max nawet się nie ruszył. Położyłem dłoń na jego szyi i dotknąłem kciukiem jego miękkiego policzka. Następnie zacząłem bawić się jego włosami, gdy zobaczyłem, jak zaczyna się uśmiechać. Wtedy powiedział już to na głos „Na co czekasz!?”. Nic na to nie odpowiedziałem, ale naturalnie nieco się zawahałem, ponieważ był to pierwszy raz, kiedy miałem pocałować chłopaka. Czułem, że chciał abym wykonał ten pierwszy krok samemu, ale nie byłem pewien, czy to był najlepszy sposób na zachęcenie kogoś.

Jednakże, zdecydowałem się zadziałać. Przysunąłem się jeszcze bliżej Maxa, zamknąłem oczy, a nasze usta spotkały się. Smakowały jak czerwone winogrona zmieszane z wyczuwalną wonią papierosów. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli i chwilę później leżeliśmy już na łóżku namiętnie wymieniając francuskie pocałunki.

Wsadziłem moją rękę pod koszulę Maxa i zacząłem przesuwać ją po jego atletycznej klatce piersiowej. Czułem, jak napina mięśnie. Posunąłem się niżej. Rozpiąłem pierwszy guzik jego czarnych jeansów, potem kolejny i kolejny. Gdy zacząłem pocierać moją rękę po jego bokserki, poczułem jego rosnące podniecenie.

Nie musiałem czekać zbyt długo na reakcję. Max rozpiął moją koszulę a następnie wsunął mi swoją spragnioną rękę w spodnie. Poczułem jak jego dłoń splata się wokół mojego penisa. Było tam trochę ciasno, więc Max zaczął rozpinać kolejno mój pasek, guzik od spodni i rozporek. Wtedy przez chwilę zawahałem się, czy pozwolić mu na więcej. Nie wiedziałem, jak zareaguje, bo byłem tam dość owłosiony. No cóż, nie spodziewałem się, że ten dzień się tak potoczy.

Max rozpoznał ten język ciała i zapytał – „Czy wszystko w porządku?”. Po chwili, żeby zebrać myśli odpowiedziałem – „Przepraszam, to jest trochę żenujące, ale… tam jest totalna dżungla!”. W zasadzie, to nie wydawał się tym zbyt zaskoczony. „Czy to wszystko? Nie przejmuj się tym.”.

Wówczas, już z większą pewnością siebie odsunął moje ręce na bok i przejął inicjatywę. Zsunął ze mnie obcisłe chinosy, które zeszły razem z majtkami, odsłaniając owłosionego 18 cm członka w pełnym wzwodzie, który podskoczył w górę niczym sprężyna.

Max wyraźnie podziwiał go przez moment, po czym wziął w rękę i zaczął rytmicznie przesuwać nią z góry na dół. Chwilę później przybliżył się do krocza i przesunął językiem po członku z dołu aż po sam czubek. Gdy zauważyłem, jak wypluwa jeden z moich włosów łonowych, znów poczułem się niekomfortowo. Wtedy spojrzał na mnie i dodał mi otuchy – „Uwielbiam twojego kutasa, chcę go całego dla siebie!”.

Max odsłonił resztę napletka i zaczął delikatnie ssać żołądź, wylizując cały śluz jaki dla niego wyprodukowałem. Wtedy wziął go całego do gardła. Ej, czy to w ogóle możliwe!? Byłem pod prawdziwym wrażeniem zdolności Maxa i poczułem się podniecony jeszcze bardziej.

Po kilku minutach byłem już o krok od dojścia, więc zatrzymałem go i zapytałem – „Mogę ci się teraz odwdzięczyć?”. Prawda jest taka, że zawsze chciałem tego spróbować. W dodatku pożądałem jego ciała już od bardzo dawna. Max zaśmiał się i odpowiedział ironicznie „Możesz spróbować.”. Dzięki za wsparcie, gamoniu.

Wtedy byliśmy już całkiem nadzy, poza jego skarpetkami w paski, które na marginesie były moim fetyszem. Jego penis był mniejszy, ale jądra wydawały się gigantyczne. Wszystko wyglądało doskonale. Zadbane, wygolone i pachnące truskawką. Czy to był jego żel pod prysznic?

Próbowałem odtworzyć jego ruchy myśląc, że tak najbardziej mu się spodoba. Dodałem także kilka sekretnych technik których nauczyłem się, gdy robiły mi to wcześniej dziewczyny. Jego penis był niesamowicie twardy i gładki, a jego śluz smakował jak słony karmel, a ja kurwa uwielbiam słodki karmel. Nie chciałem przestać, dopóki nie skosztuję go do końca.

Wtedy, niespodziewanie Max przewrócił mnie i usiadł na mnie z determinacją dodając – „Teraz moja kolej.” Jestem pewien, że nie zrobiłem mu najlepszej laski na świecie, ale zdecydowanie sprawiłem, że pojękiwał. Gdy tak siedział na mnie, mój penis dotykał jego tyłka jakby mógł wejść do środka w każdej chwili. Żaden z nas nie był gotowy na więcej, więc był to chyba jego sposób na pobudzenie mojej wyobraźni.

Otarł się tak o mnie jeszcze kilka razy, gdy całowaliśmy się nieprzerwanie a potem wrócił do roboty. Łagodnie zaczął lizać czubek mojego penisa, gdy jego lewa ręka przesuwała się po moim udzie. Wtedy Max splótł obie dłonie wokół członka i zaczął ssać go, powoli zwiększając siłę od poziomu podmuchu wiatru po domowy odkurzacz. Od czasu do czasu bawił się też moimi jądrami a nawet posunął się do wybadania mojej dziurki.

Nie chciałem, żeby to się już skończyło, dlatego spróbowałem przybliżyć jego głowę bliżej mojej. Max, jednak znów odsunął moje ręce na bok, uśmiechnął się i dodał „Chcę poczuć Cię w ustach jak dochodzisz i będzie to bardzo szybko!”. Poczułem ulgę.

Puściły mi hamulce. Odprężyłem się, a poziom mojego podniecenia szybko wzrósł, gdy Max obciągał mi jeszcze szybciej. Osiągnąłem punkt bez powrotu. Mój penis zaczął pulsować i po chwili wylała się z niego całkiem spora ilość nasienia, wprost do jego ust i na twarz. Byłem sparaliżowany przez następną minutę. To był najbardziej intensywny orgazm jakiego doznałem od lat.

Max pocałował mnie, tak że poczułem smak własnej spermy. Po tym jak znów nieco mogłem się ruszać, wiedziałem, że nie mogę go tak zostawić. „Chciałbym cię dziś też uszczęśliwić!” – powiedziałem. Jego penis był nadal twardy jak skała a jądra sine.

Gdy tak dalej leżałem Max przybrał pozycję na czworaka i zaczął się masturbować. Dalej całowaliśmy się intensywnie, a moja ręka powędrowała w okolice jego penisa by wspomóc wyczekiwany spust. Splotłem swoje nogi wokół niego, co wydawało się nakręcać go jeszcze bardziej.

Kilka ruchów w górę i w dół i Max znów zaczął jęczeć. Był już blisko. Wkrótce, bez żadnego ostrzeżenia wystrzelił na mój brzuch i klatkę piersiową ogromną ilość ciepłej spermy. Utrzymaliśmy kontakt wzrokowy, gdy wziąłem trochę na palec i spróbowałem jaki ma smak. Był nawet bardziej intensywny niż śluz jakim mnie poczęstował. Doskonały.

Max wówczas położył się na mnie i otarł swoje ciało o moje, tak że oboje byliśmy pokryci jego spermą. Po tym, wyraźnie wyczerpany upadł na łóżko tuż obok mnie i pozostaliśmy tak w uścisku aż do rana. Mam nadzieję, że dodało to mu trochę inspiracji.

W Paryżu został mi jeszcze jeden dzień…
発行者 play0
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅