WIELKANOC U ZNAJOMYCH
Sytuacja miała miejsce w tą Wielkanoc, wraz z moją dziewczyną odwiedziliśmy znajomych w Lany Poniedziałek, znamy się już kilka lat więc zgadaliśmy się że ten dzień spędzimy tylko we 4. Przywieźliśmy własnej produkcji "mocny destylat" i zaczęliśmy od obiadu mocną imprezę. Trochę gadaliśmy, później gry na konsoli itd, gdy ******* wszedł już dobrze do głowy i zrobiło się późno stwierdziliśmy że czas pod prysznic i do łóżek. Najpierw z łazienki skorzystała moja dziewczyna, która już dobrze była wstawiona. Podczas jej nieobecności ja z kumplem jeszcze troszkę wypiliśmy a jego partnerka przygotowywała pokój dla mnie i mojej dziewczyny. Mój kolega przez ten czas już wstawił się do tego stopnia że zaczynał przysypiać na kanapie w salonie. Moja dziewczyna wyszła z łazienki i udała się do pokoju a następna w kolejce pod prysznic była dziewczyna kumpla, więc ona do łazienki a ja z dziewczyną do pokoju. Położyliśmy się i miałem ochotę na małe igraszki lecz ona stwierdziła że jest zbyt pijana i nie będzie z tego przyjemności. Dałem za wygraną i czekałem w kolejce pod prysznic, gdy już przez dłuższy czas nie było słychać lejącej się wody stwierdziłem że łazienka jest wolna. Wziąłem kosmetyki, bieliznę na zmianę i wbijam do łazienki. Światło zapalone, cisza więc stwierdziłem że nikogo nie ma. Otwieram drzwi i cudowny widok... partnerka kumpla rozgraczona goli sobie muszelkę, niezręczna sytuacja,wyszedłem, przez uchylone drzwi przeprosiłem, tłumaczyłem się że myślałem że już wolne itd... wróciłem do pokoju i czekałem. Po około 5 min weszła do pokoju, ubrana w bieliznę erotyczną, wypachniona i mówi że już wolne. Byłem w samych bokserkach i od razu zaczął mi stawać, na pewno zauważyła bo uśmiechnęła się i puściła oczko, zapytałem na żarty czy się nie zacięła, odparła że jej chłopak to zweryfikuje. Rozczarowałem ją gdy się dowiedziała że śpi zawalony w salonie, mina jej zrzedła nagle. Poszedłem do łazienki odkręciłem wodę i pod prysznic, drzwi nie zamykałem na zamek bo i po co, pomyślałem. Pała jeszcze mi trochę stała ale jak poczułem zapach jej perfum w łazience to stwardniała i zaczęła wręcz przeszkadzać, ale wymyć się trzeba. Nagle gdy się odwróciłem w stronę drzwi zauważyłem że są lekko uchylone, nic sobie z tego nie robiłem i kontynuowałem, jednak po chili gdy się przypatrzyłem zauważyłem ją ja miętoli cycka i masuję muszelkę, rozgrzało mnie to i zacząłem sobie walić tak aby ona to dobrze widziała. Po chwili jednak drzwi się domknęły, więc i ja skończyłem kąpiel i wyszedłem. Po drodze do pokoju wszedłem do kuchni by się napić i wziąć napój na noc, ona tam była, rumieńce na policzkach, trochę przyśpieszony oddech. Zapytała czy mam ochotę na jeszcze jednego kieliszka, odparłem że jeśli się ze mną napije to ok, więc polała po jednym, wypiliśmy i cisza. Zapytałem czy jej się podobało? Odparła że fajnie że przyjechaliśmy itd, a ja do niej czy jej się podobało to w łazience? Nie odpowiedziała nic tylko polała następnego kieliszka, wypiliśmy i nagle rzuciła się na mnie. Zaczęła mnie całować i jednocześnie złapała mnie za fiuta, stał się twardy od razu. Odepchnąłem ją niechętnie i mówię że tam jest twój facet a w d**gim pokoju moja dziewczyna, powiedziała tylko że i jedno i d**gie śpi jak zabite a ona chce kutasa, teraz!!! Mówię że nie ma nawet miejsca żeby to zrobić, a ona że chodźmy na strych tam jest łóżko itd. Jak włożyła sobie palec do ust jednocześnie trzymając mnie za pałę to już nie miałem argumentów by odmówić, pamiętam że jak szedłem po schodach za nią to pała obijała mi się o uda a jej dupeczka była jak cudo. Weszliśmy do pokoju, zamknęła drzwi i się zaczęło... Najpierw namiętny pocałunek, po czym schodziła powoli na dół aż była na kolanach, ściągnęła moje bokserki i zaczęła najpierw delikatnie walić mi konia i masować sobie cipkę, po chwili zaczęła go lizać po bokach i wsadziła do ust. To ciepło pomieszane z jej zapachem, do teraz przechodzi mnie dreszcz jak sobie przypomnę. Wsadzała go głęboko, nie miała odruchu wymiotnego, była cała w ślinie, ciekła z mojego kutasa prosto na jej szyję, strój i cycki. Złapałem ją za głowę i dźwignąłem, pocałowałem a ona zaczęła już pomrukiwać. Pchnąłem lekko na łóżko tak jak na pieska i zacząłem ją lizać od tyłu, pojękiwała coraz bardziej, więc położyłem się na plecach i zabawialiśmy się w pozycji 69. Powoli dochodziłem a jeszcze nawet nie wsadziłem :). Więc jej mówię żeby zwolniła bo za szybko to będzie, odpowiedziała że chce dużo spermy bo bardzo ją lubi, pomyślałem że ok i po chwili przeszył mnie wstrząs i jej zadowolenie, pojękiwała że uwielbia wylizywać kutasa ze spermy, złapałem ją mocno za pośladki i przycisnąłem tak mocno do moich ust że nie zdążyła dobrze wylizać mi fiuta a sama już telepała się z rozkoszy. Gdy jedno już dobrze wylizało d**gie z soków położyłem ją na plecach i zabawiałem się jej cyckami, były przeciętnie duże, takie w sam raz. Wylizałem je porządnie i zacząłem się z nią znów całować, powoli wracałem do formy co nie umknęło jej uwadze. Powiedziała "weź mnie teraz od tyłu", no to do dzieła. Tak mokrej dziewczyny nie miałem od dawna, chlupało jak w mokrych kaloszach, a mi sprawiało to wielką radość. Położyłem się na plecach i powiedziałem "siadaj na mnie, chcę cię jeszcze raz wylizać", usiadła i od razu jak zacząłem ją lizać było widać że jest blisko, po chwili mówię żeby siadła na nim i powoli kończymy żeby nie było przypału. Wskoczyła na konia i zaczęła rodeo, pochyliła się tak że jej cycki miałem na twarzy, uwielbiam jak się tak obijają, podgryzałem jej twarde już sutki. Po chwili zaczęła sapać coraz bardziej, odchyliła się lekko, znów całowanie z języczkiem, ale po chwili szepnęła do ucha że zaraz skończy i że chcę bym i ja skończył jej znów w ustach. Kilkanaście szybkich głębokich ruchów i zaczęła wbijać mi pazury w klatę, zagryzła wargi i zaczęło ją telepać, ja już też miałem dosyć więc wyskoczyłem spod niej, położyłem ja obok, tak jak ją telepało i uklęknąłem obok głowy. Wystrzeliłem, zdążyła otworzyć usta i złapać za fiuta, strzepała do końca i wylizała wszystko. Było mi tak zajebiście że miałem ochotę na jeszcze, ona z resztą też bo nie oddała go od razu tylko lizała nadal i ssała. Ale trzeba było zejść i iść spać, powoli, po cichu, po schodach, do kuchni, napić się czegoś i dobranoc. Uśmiechała się cały czas, to było podniecające. Po chwili bez słowa się rozeszliśmy... Rano było normalnie, nikt się nie poznał że były zabawy na strychu, a ona tylko puściła oczko podczas śniadania i wypięła się z gracją schylając się do dolnej półki po toster... BYŁO MI ZAJEBIŚCIE!!!
5年前