Ciocia Gosia
Krótka fantazja z nocy spisana z samego rana.
"- Ciociu Gosiu…, Co Ciocia robi w moim pokoju? – Powiedział zaskoczony Krystian stając w samym ręczniku.
- Oj Krystianku… - uśmiechnęła się seksowna Ciocia prostując swoje długie nogi na jego łóżku.
Małgosia rozglądnęła się po pokoju chłopca i skomentowała:
- Taki duży chłopak, a wciąż musi dzielić pokój z młodszym rodzeństwem? Rozumiem, że śpisz na dole, ale wystrój pokoju wymyśliła twoja siostrzyczka.
- Ciociu, nie ma o czym gadać. – Chłopak spuścił wzrok.
Zauważył, że pod ręcznikiem penis mu się bezwiednie unosi. Zaczerwienił się. Chciał się koniecznie przebrać. Paradował jednak przed seksowną 38-letnią ciotką z gołym torsem, przepasany jedynie ręcznikiem.
- Trudno wśród tych flamingów zaprosić jakąś dziewczynę na wieczór. – Kontynuowała Gosia.
Krystian nerwowo krążył po pokoju. Nie mógł schować się nawet za drzwiami szafy, aby ubrać choć bokserki. Im dłużej patrzył na swoją ciocię tym mocniej sterczał mu kutas. Uśmiech blondynki był rozbrajający, do tego kojarzące się mu tylko z łatwymi laskami duże, okrągłe kolczyki. Nie mógł odgonić myśli, że jej zgrabna dupcia, na której z pewnością opina się materiał ciasnych jeansów, odciska się właśnie w miejscu jego głowy.
Ta myśl – Ciocia Gosia siadająca cipką na jego ryju – przeważyła szale. Ręcznik rozsunął się i opadł na ziemię. Na twarzy kobiety pojawił się szeroki uśmiech. Krystian był cały czerwony. A jego sztywny fiut prężył się w stronę ciotki.
- Ehhh okres dojrzewania… - westchnęła Małgosia przyglądając się z dala lekkiemu owłosieniu nad penisem.
Krystian starał się go zakryć rękami, ale nawet taki dotyk powodował u niego narastające podniecenie. Chciał zwalić konia. Musiał! Ciocia Gosia nie miała nawet świadomości jak często w tym łóżku tasował się pod jej rodzinne zdjęcia.
- Jak na młodego chłopaka, jak na słodkiego szesnastolatka to może się pochwalić sporym przyjacielem. – Mówiła.
Chłopak drżał. Zaciskał zęby. Słowa Gosi wibrowały mu w głowie. Były równie podniecające, co jej ciało.
- Ćwiczysz go?
- Co proszę?
- No czy ćwiczysz – Gosia zrobiła wymowny gest ręką. Krystian nie wiedział co powiedzieć.
- No to chodź… - blondynka rzuciła w jego stronę poduszkę w kształcie gwiazdy i rozsunęła nogi w zapraszającym wulgarnym geście.
削除済み
####
- Gdzie znowu podział się ten chłopak… - Irytował się matka. – Przecież musimy odwieść Gosię na lotnisko.
- Spokojnie, kąpał się. Pewnie teraz się przebiera. – Odpowiadał ojciec.
- Idź sprawdź, co się tam dzieje. A gdzie jest ta moja durna siostrzyczka…
- Zawsze się stresujesz, gdy coś trzeba zrobić na czas.
- Nie gadaj tylko idź na górę.
Ojciec Krystiana ociężale wspinał się po schodach. Gdy zbliżał się do pokoju swoich dzieci, słyszał coraz wyraźniej jęki.
Zobaczył uchylone drzwi do pokoju syna. Zerknął przez szparę. Stanął jak wryty. Mógł wejść i to przerwać, ale…
- Wiedziałem, że to zboczona suczka…
Gosia ujeżdżała Krystiana. I nie była to pozycja na jeźdźca. To była dominująca, symulująca męskie ruchy pozycja na amazonkę.
Krystian leżał na łóżku z rozchylonymi nogami, które w kostkach trzymała Małgosia. Nabijała się na jego sztywnego, młodego fiuta, poruszając ostrożnie biodrami tak, aby niedoświadczony kochanek nie wyleciał jej z wilgotnej, ociekającej sokami cipki. Krystian ledwo się powstrzymywał. Pierwszy raz czuł cipkę na swoich chuju. Pierwszy raz czuł jej ciepło i ciasnotę. Pierwszy raz się pieprzył i to z kim… z Ciocią Gosią.
- Mój syn pokazał, że jest już duży. Szesnaście lat, czas zacząć sex edukację.
Gosia nadawała się na nauczycielkę. Nałożyła na jego sztywnego kutasa gumkę. Pokazała pozycję. A teraz dogadzała sobie, wykorzystując burze hormonów w ciele Krystiana. Nabijała się na niego silnymi ruchami bioder. Jej piękne, naturalne piersi podskakiwały. Ledwo przytomny Krystian patrzył tylko na jej sine brodawki.
A ojciec… rozmasowywał nabrzmiałe krocze, choć jego widoki były zgoła odmienne. Proste, gładkie plecy siostrzyczki żony i ten jędrny tyłeczek, o którym nie raz fantazjował. Młodsza i zupełnie inne wersja żonki. Skoro ćwiczy syna, może i ojcu udzieli jakiś lekcji doszkalających, w końcu pierwszą taką jazdę miał już wiele lat temu.
- Proszę Ciociu… Jeszcze… Zaraz się spuszę…
- Mmmmm....
- Dobrze Ci Ciociu… Zadowalam Cię?
- Cicho Krystian… - Gosia zacisnęła zęby, zacisnęła dłonie na kostkach chłopaka i całą spięta poczuła skurcz ekstazy.
Gdy chłopak poczuł jak cipka pulsuje sam stracił kontrolę i momentalnie, równo z seksowną Ciocią osiągnął orgazm. Rozpłynął się. Jęknął z euforii, że pierwszą, jaką zapiął była jego seksowna Ciocia Gosia.
- Ciii, tylko nie mów nikomu. –Szepnęła mu do ucha pochylając się nad spoconym szesnastolatkiem.
Odwróciła się. Drzwi pokoju były domknięte. Ojciec nie wytrzymał. Jeszcze moment, a dostałbym burę od żony, że tuż przed wyjściem brudzi spodnie… korzystając z toalety.
"- Ciociu Gosiu…, Co Ciocia robi w moim pokoju? – Powiedział zaskoczony Krystian stając w samym ręczniku.
- Oj Krystianku… - uśmiechnęła się seksowna Ciocia prostując swoje długie nogi na jego łóżku.
Małgosia rozglądnęła się po pokoju chłopca i skomentowała:
- Taki duży chłopak, a wciąż musi dzielić pokój z młodszym rodzeństwem? Rozumiem, że śpisz na dole, ale wystrój pokoju wymyśliła twoja siostrzyczka.
- Ciociu, nie ma o czym gadać. – Chłopak spuścił wzrok.
Zauważył, że pod ręcznikiem penis mu się bezwiednie unosi. Zaczerwienił się. Chciał się koniecznie przebrać. Paradował jednak przed seksowną 38-letnią ciotką z gołym torsem, przepasany jedynie ręcznikiem.
- Trudno wśród tych flamingów zaprosić jakąś dziewczynę na wieczór. – Kontynuowała Gosia.
Krystian nerwowo krążył po pokoju. Nie mógł schować się nawet za drzwiami szafy, aby ubrać choć bokserki. Im dłużej patrzył na swoją ciocię tym mocniej sterczał mu kutas. Uśmiech blondynki był rozbrajający, do tego kojarzące się mu tylko z łatwymi laskami duże, okrągłe kolczyki. Nie mógł odgonić myśli, że jej zgrabna dupcia, na której z pewnością opina się materiał ciasnych jeansów, odciska się właśnie w miejscu jego głowy.
Ta myśl – Ciocia Gosia siadająca cipką na jego ryju – przeważyła szale. Ręcznik rozsunął się i opadł na ziemię. Na twarzy kobiety pojawił się szeroki uśmiech. Krystian był cały czerwony. A jego sztywny fiut prężył się w stronę ciotki.
- Ehhh okres dojrzewania… - westchnęła Małgosia przyglądając się z dala lekkiemu owłosieniu nad penisem.
Krystian starał się go zakryć rękami, ale nawet taki dotyk powodował u niego narastające podniecenie. Chciał zwalić konia. Musiał! Ciocia Gosia nie miała nawet świadomości jak często w tym łóżku tasował się pod jej rodzinne zdjęcia.
- Jak na młodego chłopaka, jak na słodkiego szesnastolatka to może się pochwalić sporym przyjacielem. – Mówiła.
Chłopak drżał. Zaciskał zęby. Słowa Gosi wibrowały mu w głowie. Były równie podniecające, co jej ciało.
- Ćwiczysz go?
- Co proszę?
- No czy ćwiczysz – Gosia zrobiła wymowny gest ręką. Krystian nie wiedział co powiedzieć.
- No to chodź… - blondynka rzuciła w jego stronę poduszkę w kształcie gwiazdy i rozsunęła nogi w zapraszającym wulgarnym geście.
削除済み
####
- Gdzie znowu podział się ten chłopak… - Irytował się matka. – Przecież musimy odwieść Gosię na lotnisko.
- Spokojnie, kąpał się. Pewnie teraz się przebiera. – Odpowiadał ojciec.
- Idź sprawdź, co się tam dzieje. A gdzie jest ta moja durna siostrzyczka…
- Zawsze się stresujesz, gdy coś trzeba zrobić na czas.
- Nie gadaj tylko idź na górę.
Ojciec Krystiana ociężale wspinał się po schodach. Gdy zbliżał się do pokoju swoich dzieci, słyszał coraz wyraźniej jęki.
Zobaczył uchylone drzwi do pokoju syna. Zerknął przez szparę. Stanął jak wryty. Mógł wejść i to przerwać, ale…
- Wiedziałem, że to zboczona suczka…
Gosia ujeżdżała Krystiana. I nie była to pozycja na jeźdźca. To była dominująca, symulująca męskie ruchy pozycja na amazonkę.
Krystian leżał na łóżku z rozchylonymi nogami, które w kostkach trzymała Małgosia. Nabijała się na jego sztywnego, młodego fiuta, poruszając ostrożnie biodrami tak, aby niedoświadczony kochanek nie wyleciał jej z wilgotnej, ociekającej sokami cipki. Krystian ledwo się powstrzymywał. Pierwszy raz czuł cipkę na swoich chuju. Pierwszy raz czuł jej ciepło i ciasnotę. Pierwszy raz się pieprzył i to z kim… z Ciocią Gosią.
- Mój syn pokazał, że jest już duży. Szesnaście lat, czas zacząć sex edukację.
Gosia nadawała się na nauczycielkę. Nałożyła na jego sztywnego kutasa gumkę. Pokazała pozycję. A teraz dogadzała sobie, wykorzystując burze hormonów w ciele Krystiana. Nabijała się na niego silnymi ruchami bioder. Jej piękne, naturalne piersi podskakiwały. Ledwo przytomny Krystian patrzył tylko na jej sine brodawki.
A ojciec… rozmasowywał nabrzmiałe krocze, choć jego widoki były zgoła odmienne. Proste, gładkie plecy siostrzyczki żony i ten jędrny tyłeczek, o którym nie raz fantazjował. Młodsza i zupełnie inne wersja żonki. Skoro ćwiczy syna, może i ojcu udzieli jakiś lekcji doszkalających, w końcu pierwszą taką jazdę miał już wiele lat temu.
- Proszę Ciociu… Jeszcze… Zaraz się spuszę…
- Mmmmm....
- Dobrze Ci Ciociu… Zadowalam Cię?
- Cicho Krystian… - Gosia zacisnęła zęby, zacisnęła dłonie na kostkach chłopaka i całą spięta poczuła skurcz ekstazy.
Gdy chłopak poczuł jak cipka pulsuje sam stracił kontrolę i momentalnie, równo z seksowną Ciocią osiągnął orgazm. Rozpłynął się. Jęknął z euforii, że pierwszą, jaką zapiął była jego seksowna Ciocia Gosia.
- Ciii, tylko nie mów nikomu. –Szepnęła mu do ucha pochylając się nad spoconym szesnastolatkiem.
Odwróciła się. Drzwi pokoju były domknięte. Ojciec nie wytrzymał. Jeszcze moment, a dostałbym burę od żony, że tuż przed wyjściem brudzi spodnie… korzystając z toalety.
6年前