Emilia

17:58 - już miałam zamykać mój fryzjersko-kosmetyczny salon, kiedy w ostatniej chwili weszła piękna kobieta. Taka brunetkowa z piękną buzią, szczuplutka, w seksownej sukience i sandałkach. Od razu rzuciły mi się w oczy jej śliczne stópki.
- Wiem, że zaraz pani zamyka, ale bardzo mi zależy… - nie dokończyła patrząc mi w oczy.
- Czasem tak bywa – odpowiedziałam patrząc na jej nienaganną fryzurę i zastanawiając się co tam chce zmienić. Jestem biseksualna i kilka lasek w życiu miałam, ale ta kobieta mnie po prostu rozwalała. Już wiedziałam, że ją obsłużę mimo nadgodzin.
- To co robimy? – zapytałam.
- Pedicure awaryjnie – odpowiedziała i trochę mnie zaskoczyła.
- Randka? – zapytałam.
- Tak – odpowiedziała.
- Ale tu nie ma czego poprawiać, stópki są śliczne – powiedziałam niepewnie.
- Troszkę trzeba przypiłować i zmienić lakier na srebrny – powiedziała – ja sobie nie potrafię malować paznokci – dodała wyciągając z torebki flakonik z lakierem. „O!, jaka przygotowana…” – przeszło mi przez głowę.
Spojrzałam jeszcze raz na jej dłonie i uznałam, że tam nie ma czego poprawiać.
- Ok, proszę umyć stopy i usiąść w tym fotelu – ruchem głowy pokazałam jej miejsce.
Opłukała stopy w brodziku, podałam jej ręcznik i je wytarła. Usiadłam na końcu naszego fotela tyłem do niej między jej udami. To była moja ulubiona pozycja do robienia pedicure. Patrzeć na stopy od tyłu, a nie od przodu. Od przodu pasowało mi tylko w łóżku. Zabrałam się do zmywania jej czerwonego lakieru. Zaśmierdziało zmywaczem. Spod czerwonego lakieru wyłoniły się przepiękne paznokcie. Cholera mnie wzięła – „Przecież tu nie ma co poprawiać” – pomyślałam i zrobiłam kilka ruchów pilnikiem na kilku paluszkach. Nagle poczułam, jak uda klientki dotykają moich pleców i drżą. Ewidentnie miała orgazm.
- Przepraszam – usłyszałam – ale dotykanie stóp tak na mnie działa – dokończyła.
„Zaraz zwariuję” – pomyślałam – „nie, nie, nie, tego nie można tak zostawić” – dokończyłam myśl i zabrałam się za udawanie, że coś dopracowywuję pilniczkiem, podczas gdy bardziej skupiłam się z premedytacją na dotykaniu jej stóp. Poczułam jej następny orgazm.
- Przepraszam – szepnęła.
- Ależ nie ma za co – odpowiedziałam i wstałam. Zamknęłam drzwi na klucz i obróciłam wywieszkę z „OTWARTE” na „ZAMKNIĘTE”. Wróciłam na fotel i sięgnęłam po jej lakier. Zaczęłam malować jej paznokcie tym w cholerę seksownym lakierem. Pasował do niej idealnie. „Taka fajna trzydziestka” – pomyślałam – „kuźwa, ja jej stąd nie mogę wypuścić” – moje myśli galopowały jak nigdy. Skupiłam się na malowaniu paznokci i jednoczesnym (niby przypadkowym) pieszczeniu tych stópek. Znowu poczułam jej orgazm, a w lustrze zauważyłam, że zasłania sobie usta wierzchem dłoni. Zrobiło mi się mokro i już wiedziałam, że na zapleczu zrobię sobie palcówkę po jej wyjściu. Poczekałam, aż lakier wyschnie i wyciągnęłam z jej palców rozdzielacze.
- Przepraszam jeszcze raz – usłyszałam zza pleców błagalny ton – ale to jest nie do opanowania, tak mam i nic na to nie poradzę mimo olbrzymiej chęci, aby się powstrzymać. Wstyd, jak cholera, jak sama sobie robię pedicure, to mnie wcale nie bierze, ale jak ktoś inny dotyka, to nie wytrzymuję. Najgorsze jest to, że sama nie potrafię sobie zrobić paznokci – ciągnęła, podczas gdy ja zakręcałam flakonik jej lakieru.
- Rozumiem – odpowiedziałam – nie ma się czym przejmować, fajne to nawet było – dodałam.
„Nie, to się nie może tak skończyć” – pomyślałam i klęknęłam przed fotelem. Zaczęłam oblizywać jej świeżo pomalowane paznokcie i przestrzenie międzypalcowe.
- O matko! – cicho krzyknęła.
- Dojota – wysepleniłam z jej stopą w ustach.
- Emilia – odpowiedziała, a ja zauważyłam wielką, mokrusieńką plamę na jej majtkach, która rozlała się na dół sukienki. Lizałam jej paluszki, a Emilia krzyczała i rozlewała coraz więcej soczku na fotelu masując sobie łechtaczkę. Przecudowny widok. Zdjęłam jej majteczki i dorwałam się językiem do łechtaczki. Emilia wyła. Tak cudnie wyła, że sama sobie zaczęłam przy okazji robić dobrze. Lało się ze mnie i z Emilii, cudownie smakowała i pachniała.
- Chodź na zaplecze – powiedziałam po jej kolejnym orgazmie – z tej randki chyba nic nie będzie, masz cholernie wielką plamę na sukience i powinna wyschnąć, zanim stąd wyjdziesz.
Zaprowadziłam ją za rękę na moje zaplecze – dość duże było i nawet wersalka się zmieściła. Rozłożyłam ją.
- Ściągaj to – powiedziałam i rozłożyłam sukienkę Emilii na krześle do wyschnięcia. Stała przede mną w samym staniku, który z niej prawie zerwałam. Emilia zaczęła ze mnie ściągać spódniczkę i mokre majtki. Ja się zajęłam swoją koszulką i stanik. Przytuliłyśmy się do siebie nagie.
- Usiądź mi na twarzy – powiedziała Emilia kładąc się na wersalce na wznak.
Usiadłam. Język Emilii od razu znalazł moją, już od dawna twardą, łechtaczkę. Wyłam po chwili jak średniowieczna opętana. Lało się ze mnie prawie strumieniem i co orgazm strzelałam na twarz Emilii małym wytryskiem.
- Uwielbiam taki soczek – usłyszałam.
- Ta randka miała być z kobietą? – zapytałam lekko zdziwiona.
- Tak – odpowiedziała i lizała mnie dalej.
To było szaleństwo, moje uda wokół twarzy Emilii drżały już niebezpiecznie zwiastując koniec mojej wytrzymałości. Zeszłam z niej, chociaż robiła to tak cudownie, że w tej chwili chciałam być zalizana na śmierć. Zaczęłam ją całować w usta przy okazji zlizując z niej trochę swojego soczku. Jego zapach odbijał się od twarzy Emilii przypominając mi jak lubiłam po masturbacji wąchać i lizać swoje palce.
- Teraz ja ciebie – wyszeptałam.
- Moment – powiedziała i wstała, wyciągnęła z torebki swoją komórkę. Coś tam przez chwilę pisała i włożyła ją z powrotem do torebki. Emilia wracała na wersalkę, była oszałamiająco piękną kobietą i przez moment przeleciało mi przez głowę zastanowienie, czy za nią nie uganiają się obślinieni faceci.
- Połóż się na plecach – powiedziałam wiedząc już, co chcę jej zrobić.
Klęknęłam między udami Emilii – przepiękny widok. Podniosłam sobie jej stopę do ust i patrząc jej w oczy zaczęłam od lizać jej śliczną stópkę, trochę z wierzchu patrząc jak ją to podnieca. Po chwili zabrałam się za ssanie poszczególnych paluszków i lizania przerw między nimi. Emilia zaczęła krzyczeć, a z jej pochwy zaczął się wylewać białawy soczek. Trochę go zlizałam i wróciłam do poprzedniej pozycji. Smakował i pachniał cudownie, kojarzył się jakoś z rodzynkami. Położyłam dłoń Emilii na jej łechtaczce, oblizałam sobie palce – wskazujący i środkowy. Powoli liżąc jej paluszki u stopy wsunęłam palce do jej pochwy. Emilia nieśmiało zaczęła masować sobie łechtaczkę i się zaczęło wycie i wytryski. Po kilkunastu minutach tego pięknego przedstawienia dorwałam się językiem do jej cipusi. Znowu ten rodzynkowy smak i zapach, lizałam jak szalona wiercąc palcami w jej pochwie.
- Nie mogę już – usłyszałam po kolejnym wytrysku zalewającym mi twarz, szyję i wersalkę.
Delikatnie wyciągnęłam palce z jej pochwy i liznęłam łechtaczkę na pożegnanie.
- Ubieramy się i idziemy na noc do mnie – powiedziałam – jest już ciemno i chyba nikt nie zwróci uwagi na twoją mokrą sukienkę – dokończyłam.
- Daleko to? – zapytała.
- Trzy piętra wyżej – odpowiedziałam patrząc na jej wybałuszone oczy.
- Fajnie masz, ja muszę dojeżdżać – powiedziała.
Po chwili byłyśmy u mnie w mieszkaniu, Emilia pobieżnie się po nim rozejrzała.
- Przytulnie – powiedziała – i jakoś tak bardzo ciepło – dodała, ale to nie było o temperaturze.
Wyciągnęłam z lodówki wino. Usiadłyśmy w fotelach z kieliszkami, a ja patrzyłam na jej plamę na sukience.
- Dorota?
-Tak?
- Zrobisz mi tak jeszcze raz, jak skończymy to wino? – jej pytanie mnie prawie położyło na łopatki.
- To musimy je skończyć szybko, bo nie mogę się doczekać – odpowiedziałam.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅