Helena

6:30 – jak codziennie budzik w komórce żony wyrwał nas ze snu. Żona wstała, ja jeszcze chwilę poleżałem, ale w końcu musiałem się zebrać w sobie. Spaliśmy nago, więc założyłem szlafrok i wyszedłem na balkon zapalić. Później wstawiłem czajnik na gaz i przejrzałem w telefonie wiadomości. Zawsze rano ich trochę było i głównie były to memy od znajomych płci obojga. „Poczta” – to był SMS z wydawnictwa. Umówiłem się z nimi, że jak będą mi przysyłać książkę do korekty, to mają mnie informować telefonicznie, ponieważ na swoją skrzynkę zaglądałem raz na tydzień i głównie po to, aby wywalać spam. Czasem zdarzały się ciekawe książki, ale najczęściej były to romansidła nie do przetrawienia. Tam, gdzie trzeba było płakać, ja się śmiałem sam do siebie. Poprawiałem te literówki, bo ich było najwięcej. Czasami zdarzały się zdania, w których zupełnie nie było wiadomo o co chodzi i w erracie zaznaczałem, że to musi poprawić autor. Odpaliłem lapka, zalałem sobie kawę i otworzyłem pocztę.
- Następna książka – powiedziałem do żony.
- Super – odpowiedziała i dokończyła swoją kawę. Dycha za stronę robiła na niej wrażenie.
W załączniku tradycyjny plik Worda. Ściągnąłem go na dysk. Żona się już szykowała do wyjścia. Buziak na pożegnanie i zamknąłem za nią drzwi. Wróciłem do kompa i otworzyłem plik – „Mary na wrzosowisku”, już tytuł wycisnął mi z oka łezkę na myśl o tych debilizmach, przez które będę musiał przebrnąć.
„Nie, pierdolę, tego się nie da na trzeźwo” – pomyślałem. Ubrałem się i poszedłem po flaszkę. Nie mogę napisać marki, ale cytrynowa i robiłem sobie z wodą pół na pół. Wróciłem szybko, sklep miałem pod domem. Wchodząc do naszej klatki w oczy rzucił mi się pęk kluczy w skrzynce pocztowej numer 9. Zamknąłem tę skrzynkę i zabrałem klucze ze sobą. Wszedłem do mieszkania, postawiłem flaszkę na blacie razem z kluczami i na kartce napisałem odręcznie: „Klucze zostawione w zamku skrzynki na listy są do odbioru pod 33. Pozdrawiam.”
Zjechałem windą na d**gie piętro, zostawiłem kartkę w drzwiach i wróciłem do siebie. Zrobiłem sobie drinka i zacząłem czytać. Okazało się, że Mary to nie imię, ale mary. Niby horrorek głupkowaty, ale dało się to nawet czytać bez odruchów wymiotnych.
Po trzydziestu stronach usłyszałem pukanie do drzwi. Kupiłem to mieszkanie po rozwodzie i podczas remontu wywaliłem dzwonek razem z częścią kabla. Od razu wizualnie było lepiej i postanowiłem nie montować żadnego dzwonka. Wstałem i otworzyłem drzwi.
- Dzień dobry – powiedziała do mnie kobieta w wieku 70-80, ale i tak wyglądała jakby młodziej. Miała urzekającą twarz, nie wiem co konkretnie, ale urzekającą.
- Dzień dobry – odpowiedziałem i zajarzyłem. Sięgnąłem po pęk kluczy leżący za mną na blacie i jej podałem.
- Matko, dziękuję, że też się jeszcze zdarzają uczciwi ludzie - powiedziała.
- Wie pani co? W moim przypadku nie może inaczej być, byłem gliniarzem, teraz jestem na emeryturze – powiedziałem.
Patrzyła na mnie i widać po niej było, że trochę ją zatkało.
- Zapraszam na kawę, albo herbatę, co tam sobie pani woli – wypaliłem z nadzieją, że się zgodzi. Chciałem się jej przyjrzeć dłużej i zdefiniować swoje urzeczenie.
- Aaa, co tam będę sama w domu siedzieć, jak mogę pogadać z tak sympatycznym sąsiadem – powiedziała po chwili zawahania i przepuściłem ją w drzwiach. Torbę z jakimiś zakupami położyła pod wieszakiem.
- Proszę nie ściągać butów, dzisiaj jest piątek, a ja sprzątam w soboty – powiedziałem.
Sąsiadka weszła do mieszkania, jej czółenka stukały o panele, a ja byłem pod wrażeniem rozmiaru jej stóp – króciutkie i wąziutkie, rzadko się takie widywało.
- Wywalił pan ścianę? – zapytała. Chodziło o ścianę między kuchnią a pokojem.
- Tak, nie była to ściana nośna, więc nie musiałem nawet pytać spółdzielni o zgodę – odpowiedziałem.
- A nam powiedzieli remonciarze dwadzieścia lat temu, że się nie da, dziadostwo panie sąsiedzie, na każdym kroku dziadostwo – dokończyła zdanie i usiadła w fotelu. Jej wzrok padł na laptop i szklankę obok.
- To kawa, czy herbata? – zapytałem – może być jeszcze drink – dodałem widząc jej wzrok na szklance.
- To może jednak drinka, od dziesięciu lat nie wypiłam nic mocniejszego – powiedziała.
- Proszę – powiedziałem podając jej drinka. „Wdowa” – pomyślałem widząc obrączkę na lewej dłoni – „I na dodatek pamiętająca” – dokończyłem myśl.
- Co pan robi w takiej ciszy? – zapytała – zazwyczaj ludzie mają włączony telewizor, albo radio… - zawiesiła głos.
- Teraz akurat korekty różnych książek – powiedziałem sącząc drinka.
- O! To bardzo ciekawe – ożywiła się.
- Proszę mi uwierzyć, ale nie zawsze – na widok jej zdziwionego spojrzenia dodałem – takie bzdury się zdarzają, że tylko płakać.
- A wie pan? Mój mąż też był milicjanto-policjantem, zmarł, to już dziesięć lat będzie…
Doskonale znałem milicjanto-policjantów. Z nimi dało się wszystko, nie to co dzisiaj z tymi nowymi obesranymi przełożonymi. Sączyłem drinka i patrzyłem na jej twarz.
- Przepraszam, Grzegorz jestem – przedstawiłem się wkurwiony na samego siebie, że dopiero teraz.
- Helena – odparła.
Siedzieliśmy tak pół godziny do końca drinków. Zrobiłem następne i wysłuchałem opowieści o połowie życia pani Heleny. Tak opowiadała i opowiadała i znowu opowiadała, że nagle do mnie dotarło, co mnie urzekło w jej twarzy: dobroć. Po stokroć dobroć. Wkurzyłem się na siebie, że nie dotarło to do mnie od razu, bo takie sprawy rozpoznawałem zawsze bez pudła, ale może cała ta sytuacja mnie trochę rozproszyła.
I dotarło też do mnie, że musi być strasznie wygłodzona.
Ostawiłem szklankę, wstałem i uklęknąłem przed panią Heleną. Pocałowałem jej gołe kolana. Odstawiła szklankę i zamiast protestu poczułem jej dłonie na mojej głowie. Powoli po udach wędrowałem ustami w stronę cipusi. Cellulit nie był jakiś szczególnie odpychający. Wsunąłem dłonie pod spódniczkę liżąc uda coraz wyżej i zbliżając się językiem do pachwin.
- Chcesz mnie tam pocałować? – zapytała.
- Tak.
Helena sama zdjęła majtki i rzuciła je gdzieś tam za mnie. Dorwałem się językiem do jej siwego futerka.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅