Uprowadzenie, feminizacja i zniewolenie cz. 4

Leżałem na zielonej łące pachnącej trawą. Słońce przyjemnie ogrzewało moją twarz i przebijało przez zamknięte powieki. Otworzyłem oczy i ujrzałem błękitne niebo, po którym sunęły pojedyncze białe obłoki.
To był piękny dzień, w sam raz na wypoczynek. Czułem się cudownie, nabierałem energii. Było mi jak w raju. Zapragnąłem wstać i biec przed siebie. Podniosłem się z trawy i…
… i wróciłam do rzeczywistości uderzając głową w coś zimnego i twardego. W oczach mi pociemniało. Ponownie rozwarłam powieki, ale dostrzec mogłam tylko ciemność. Macając rękoma wokół siebie i nad głową wyczułem stalowe pręty. To była moja klatka. Słońce, łąka i błękit nieba okazały się tylko snem. Uświadomiłam sobie moje beznadziejne położenie. Wstrząsnął mną dreszcz. Wzdrygnęłam się i wtedy poczułam to bezwładne kołysanie na moim torsie. Przypomniałam sobie co mi zrobiono. Na piersiach wisiało mi coś miękkiego i ciężkiego. Drążącymi rękoma objęłam obfity biust, który mi niedawno założono.
- O nie! – Wyjęczałam przebudzona z pięknego snu wprost w koszmar. Już wiedziałam gdzie jestem i kim jestem.
Szarpnęłam za kolczyki tkwiące w sztucznych sutkach. Momentalnie syknęłam z bólu czując ból w moich własnych, świeżo przekłutych sutkach skrytych gdzieś pod wielkimi cyckami, które teraz musiałam nosić. Chwyciłam dłońmi u podstawy piersi próbując je zerwać z siebie. Tak bardzo nienawidziłam tych „atutów”, które mi przyprawiono. Nic z tego nie wyszło, poczułam tylko kolejną falę bólu i płacząc ukryłam twarz w dłoniach. Szybko wyczułam kółko tkwiące w nosie i okrągłe kolczyki w uszach. Przekłucia odezwały się pulsującym bólem.
- Dlaczego ja?! – Jęknęłam przejmująco. Język bolał mnie od tkwiących w nim kolczyków, ale opuchlizna zniknęła i mogłam mówić normalnie nie licząc dzwonienia metalem o zęby.
Na szyi wymacałam stalową obrożę. Cały czas czułam też tępy ból w kroczu. Miałam erekcję Mój penis nie miał miejsca by urosnąć skrępowany czymś twardym i ciasnym. Dotknęłam krocza chcąc uwolnić mojego ptaszka i wyczułam zimną stal. Klatka cnoty była na swoim miejscu, tam gdzie założył mi ją Pan. Nie mogłam zrobić nic, by ulżyć swojemu małemu penisowi, który walczył z tą przeklętą stalową tubą i nie miał szans wygrać. Pod warstwą stali czułam pulsujące ciało i ból spowodowany niedawnym zakolczykowaniem. Czułam też potworny głód. Nie wiedziałam ile czasu minęło odkąd coś jadłam.
- Na pomoc! – Zaczęłam krzyczeć w przypływie strachu wywołanego nagłym przebudzeniem, zamknięciem i modyfikacjami ciała, którym mnie poddano. – Ratunku! Ja nie chcę tu być! Kurwa! Pomocy!!! – Zakrztusiłam się od spływających z oczu łez. Najgorsze było to, że czułam pilną potrzebę skorzystania z toalety.
Nagle gdzieś w pokoju obok rozbłysło światło. Drzwi do piwnicy otworzyły się i usłyszałem tupot męskich butów oraz stukanie damskich szpilek. Zdjęta strachem wcisnęłam się w najdalszy kąt klatki podkurczając nogi pod brodę, tak że dotykałam jej kolanami.
- Widzę, że moja suczka Wioleta się już wyspała. – Usłyszałam znienawidzony głos należący do Pana Roberta, który właśnie stanął w drzwiach w poświacie światła. Błysnęła lampa wisząca pod sufitem i nagle w jej świetle poczułam się jeszcze bardziej naga i bezbronna niż wcześniej.
- Panie jestem głodna. Proszę o coś do jedzenia.
Robert widocznie był przygotowany na tę prośbę, ponieważ wsunął do mojej klatki miskę dla psa i nasypał do niej płatków, a całość zalał mlekiem.
- Smacznego sissy, jedz jak suczka.
Nie mając wielkiego wyboru zaczęłam chciwie chłeptać podany mi w misce posiłek. Nie minęło wiele czasu jak miska była wylizana do czysta.
- Co się mówi?
- Dziękuję Panie. – Odparłam. – Panie, chcę stąd wyjść. Muszę do łazienki.
- Co mówi niewolnica, jak chce czegoś?
- Proszę Panie, wypuść mnie do łazienki.
- Grzeczna dziewczynka. – Pochwalił mnie Robert po czym otworzył klatkę umożliwiając mi wyjście, a raczej wyczołganie się z mojej sypialni. – Zanim pobiegniesz załatwić swoje sprawy przywitaj się jak należy. – Powiedział Pan podsuwając mi czubek buta przed twarz.
- Dzień dobry Panie Robercie – Powiedziałam i ponieważ bardzo chciało mi się do toalety, posłusznie ucałowałam podstawiony mi przed nos but. To samo zrobiłam z d**gim butem.
Pan był wyraźnie zadowolony. Bardzo szybko, mimo uczucia odrętwienia pobiegłam do łazienki. Podniosłam klapę i już chciałam robić siku, gdy poczułam bolesne mrowienie prądu na szyi. – Auuu! Co znowu robię źle? Na sikanie też potrzebuję Pana zgody?! – Wykrzyczałam tracąc panowanie nad sobą.
- Masz to robić jak suka, którą jesteś! – Warknął Pan po czym podszedł i sprzedał mi liścia w twarz, a następnie, mocno chwyciwszy mnie za kark, posadził mnie na sedesie. – Tak masz sikać głupi transie! Bo jak nie to czeka cię to! – Powiedział Pan naciskając przycisk odpowiadający za rażenie prądem.
- Aaahh! Tak jest Panie! – Krzyknęłam z bólu, ale widząc, że Pan zamierza mnie dalej pieścić prądem dodałam pospiesznie. – Przepraszam Pana, jestem tylko głupią trans dziwką.
- To akurat prawda Wioleto. – Zaśmiał się Robert rezygnując z rażenia prądem. Patrzył tylko jak siusiam na dziewczęcą modłę.
Spojrzałam w dół, ale obfite piersi zasłaniały mi widok. Czułam jedynie jak mocz wypływa ze skutego stalą penisa. Uświadomiłam sobie, że tak odtąd będzie to już wyglądało ilekroć zechcę na niego popatrzeć.
- Wyjmij teraz korek z dupki i załatw też tę d**gą sprawę. Umyj się potem dokładnie i z powrotem zatkaj swoją pizdę korkiem. Czekam w pokoju zabaw. Chcę ci kogoś przedstawić – Powiedział Pan wychodząc z łazienki.
Chwyciłam za podstawę korka i powoli zaczęłam wydobywać go z siebie. Siedział mocno, jakby zassał się do środka, ale w końcu kucając i prąc udało mi się go wyjąć. Odłożyłam korek do umywalki, a sama szybko załatwiłam swoją potrzebę, po czym wzięłam prysznic i bardzo dokładnie umyłam pupę, docierając wodą także do środka mojej pizdy, jak nazwał to miejsce Robert. Następnie umyłam też dokładnie mydłem i ciepłą wodą korek.
W końcu nadszedł czas na ponowne włożenie go w siebie. Niechętnie przyznałam przed samą sobą, że brak korka powodował u mnie uczucie pustki i rozwarcia. Nie mając pod ręką żelu nawilżającego wzięłam korek w usta i bardzo obficie go pośliniłam. Mokrymi od śliny palcami nawilżyłam też wejście do mojej dupy i wsunęłam korek w rozwarty otwór odbytu. Momentalnie poczułam jak mnie wypełnia i wbrew mojej woli daje nieopisaną, perwersyjną rozkosz. Jęknęłam z cicha, a penis w klatce wierzgnął w przypływie podniecenia. Z klatki zwisała kropla preejakulatu. W środku czułam jak się łamię. Miałam już coraz mniej siły by się opierać. Wyglądałam już jak suka, byłam podniecona i nic nie mogłam poradzić. Zebrałam palcem preejakulat i nie zastanawiając się długo zlizałam go. To był pierwszy raz, gdy spróbowałam swoich soków i w ogóle męskich soków. O dziwo smak nie był taki zły. Niepewna tego co będzie dalej przeszłam przez pokój z klatką weszłam do pomieszczenia nazywanego pokojem zabaw.

W pomieszczeniu był Pan, a za nim stała piękna, wysoka, smukła, kobieta o kruczoczarnych włosach. Miała na sobie białą koszulę z długim rękawem ciasno opinającą jej obfity biust i czarną spódnicę kończącą się przed kolanem. Spod spódnicy wyłaniały się długie zgrabne nogi odziane w czarne pończochy ze szwem. Na stopach miała wysokie lakierowane szpilki przez co wydawała się jeszcze wyższa niż w rzeczywistości była. Wyglądała jak rasowa sekretarka. Było mi wstyd, że stoję naga i odruchowo rękoma zasłoniłam swoje stalowe przyrodzenie oraz sztuczne piersi. Olśniona urodą tajemniczej kobiety nie zauważyłam od razu, że na jej szyi lśni obroża podobna do tej, w którą sama byłam zakuta.
- Wstydzisz się nagości mała sissy? Zaraz coś na to poradzimy, a pomoże w tym Magda. – Oznajmił z uśmiechem Robert wskazując na stojącą obok niewolnicę.
- Miło mi cię poznać Wioleto. Jestem Magda i pomogę w dokończeniu twojej przemiany w transetkę.
- Magda jest niewolnicą tak samo jak ty. Dokończy cię w tych miejscach, gdzie kobiece ręce i umiejętności bardziej się sprawdzają niż moje. Masz się jej we wszystkim słuchać, bo jest w hierarchii nad tobą suko. Rozumiesz?
- Tak Panie, rozumiem.
- Myślę Panie, że Wioletka będzie grzeczna. – Powiedziała Magda puszczając mi zalotnie oczko i uśmiechając się lubieżnie.
- Liczę na to. – Odparł Robert.
- Może być Pan spokojny. Zajmę się tą nową sunią najlepiej jak potrafię. My dziewczyny umiemy się dobrze bawić. Prawda kochana? – rzuciła w moją stronę Magda po czym chwyciła za kółko przy obroży i przyciągając mnie do siebie pocałowała mnie.
- Ładnie! Tylko nie bądźcie zbyt niegrzeczne. To zostawcie jak będę bawił się z wami. Hehehe. – Zaśmiał się Robert wychodząc z piwnicy. Zostałyśmy z Magdą same.
- Pan Robert ma niezłe oko, że cię wypatrzył i ładnie się udałaś. Prawdziwa rasowa trans suka. Jak z tobą skończę i cię odpicuję, to Pan będzie chciał cię ruchać non stop.
- Dlaczego chcesz mi to zrobić, przecież jesteś tu w niewoli tak jak ja? – Zapytałam licząc na współczucie, a Magda błyskawicznie chwyciła mnie za twarz i mocno ścisnęła policzki.
- Bo takie kurewki jak my nadają się tylko do jednego celu Wioletko. Zobaczysz nie będzie tak źle, jak nie będziesz się opierać i popłyniesz z nurtem. Siadaj na krześle przed lustrem.
Nie widząc wyjścia z sytuacji usiadłam przed toaletką z wielkim podświetlanym lustrem. W tym czasie Magda wybierała coś ze stojącej obok komody. Po chwili wróciła niosąc w dłoni coś co wyglądało jak długie blond włosy.
- To tymczasowe rozwiązanie zanim twoje włoski nie urosną na tyle, żeby coś ładnego z nich stworzyć. Przykleję ci to do twoich ślicznych blond włosków i przedłużę je, żebyś wyglądała jak laska. Na razie będziesz naturalną blondyną. Jak urosną twoje własne włosy to może Pan zdecyduje o zmianie koloru. Ja bym cię widziała jako seksownego rudzielca.
- Czy te włosy są naprawdę konieczne? – Zapytałam ale znałam odpowiedź.
- Oczywiście że tak głupia cipko. Chyba chcesz się podobać Panu, żeby zechciał cię zatrzymać. Wiesz co się stanie jak mu się nie spodobasz? Mówił ci o burdelu gdzie sprzedaje takie, które mu się nie podobają? – Magda przypomniała mi o strasznej alternatywie jaką mam do wyboru. – Mam przyklejać włosy?
- Tak, przyklejaj.
- Zuch dziewczyna! Jedziemy z tym.
Magda zręcznymi ruchami zgrabnych zaopatrzonych w długie paznokcie dłoni zabrała się do pracy. Wkrótce na mojej głowie lśniły gęste długie za ramiona blond włosy doczepione w sposób nie dający poznać gdzie kończyły się moje własne włosy. Magda szarpnęła delikatnie za doczepione włosy a ja poczułam ciągnięcie za włosy.
- Nie ciągnij mnie tak, to boli.
- Wiem, ale musiałam sprawdzić czy dobrze się trzymają. Pan bardzo by mnie ukarał, gdyby wyrwał ci włosy podczas ostrego rżnięcia, na które mam cię wyszykować.
To uczucie że będę kurwą do ruchania mnie przez Pana Roberta uderzyło mnie prosto w twarz. Zrobiło mi się smutno, ale nie widziałam możliwości ucieczki.
- Proszę, pomóż mi stąd uciec albo ucieknijmy razem.
- Stąd nie ma ucieczki kochana. Pogódź się z tym i spróbuj cieszyć się nowym życiem. Pan Robert nie jest taki zły. Zajmie się tobą, da ci wszystko co będzie ci potrzebne w twoim suczym życiu. Ty masz być tylko posłuszna. Głowa do góry. Jak zrobię ci pazurki, to humor od razu ci się poprawi
- Nie ja nie chcę być zrobiona na dziwkę. – Zaprotestowałam. Magda spojrzała na mnie gniewnie i chwyciła za moją obrożę przysuwając mi twarz do lustra. Była silniejsza niż można by się tego spodziewać.
- Słuchaj możemy to zrobić na dwa sposoby. Albo idziemy po dobroci i bawimy się jak dwie fajne koleżanki na babskim wieczorze, bo ja na serio chciałabym się z tobą zaprzyjaźnić. Albo możemy się szarpać ale wtedy nie pozostawisz mi innego wyjścia i potraktuję cię ostro. Skończysz przypięta na fotelu ginekologicznym, który już dobrze znasz, a ja na siłę zrobię ci te cholerne pazurki. A w gratisie za karę wytatuuję ci na stałe na pysku zdzirowaty makijaż. To jak będzie suczko? Jest entuzjazm czy stawiasz się? – Widziałam sprzęt do tatuażu gdy siedziałam na fotelu ginekologa i wiedziałam, że ta kobieta nie żartuje. Ona naprawdę jest gotowa wytatuować mi makijaż, a ja naprawdę wolałam tego uniknąć.
- Zrób mnie na bóstwo kochana. – Powiedziałam wymuszając uśmiech moich powiększonych ust.
- Z przyjemnością malutka!
Magda przyniosła sprzęt do manicure i nie minęło wiele czasu i rozpoczęła przyklejanie akrylowych paznokci. Zdaniem Magdy paznokcie musiałby być trwałe i mocno trzymać się palców. a na moich palcach zagościło dziesięć długich akrylowych paznokci. Widać, że nie robiła tego pierwszy raz, bo paznokcie wyglądały bardzo profesjonalnie Niepewnym wzrokiem patrzyłam na zmienione dłonie, których sprawność motoryczna została właśnie drastycznie upośledzona przez doprawione mi paznokcie wystające co najmniej pół centymetra za opuszki palców.
- Jak kobiety mogą to nosić i używać dłoni? – Spytałam.
- To zależy do czego chcesz ich używać. – Odparła Magda. – Dasz radę trzepać taką dłonią kutasa. Poradzisz sobie też przy pracach domowych. Nikt nie wymaga od ciebie bycia neurochirurgiem. Zostaw to innym, a sama dawaj rozkosz facetom – Zachichotała piękna zniewolona kobieta.
Zaczęłam się w głębi serca zastanawiać czy może naprawdę nie lepiej jest ulec całkowicie i poddać się temu co ze mną robili. Nie widziałam szansy na ucieczkę. Byłam zamknięta w piwnicy, niewiadomo gdzie. Na szyi zakutą miałam obrożę, na penisie stalową klatkę. Wyglądałam jak transka. Groziło mi wywiezienie na wschód do burdelu jako seksualna niewolnica. Co miałam robić?
- Jaki kolor robimy? – Pytanie Magdy wyrwało mnie z moich rozmyślań.
- Seksowny. – Wypaliłam czując, że powoli należę już do tego świata.
- Dobry wybór na początek.
W powietrzu zaśmierdziało lakierem. Pędzelek poszedł w ruch i sprawnie na moich świeżych paznokciach pojawiła się pierwsza warstwa gorącego różowego błyszczącego koloru. Po chwili potrzebnej na wyschnięcie specyfiku Magda nałożyła d**gą warstwę lakieru. Patrząc na moje dłonie nie mogłam uwierzyć, że należą do mnie.
- Widzę, że ci mowę odjęło Wioletko. To teraz stopy.
Nim się zorientowałam Magda chwyciła moją lewą stopę i zaczęła wypiłowywać oraz przycinać paznokcie. Po chwili to samo zrobiła z prawą stopą. Znała się na rzeczy.
- Jaki kolor tam damy? – Zapytałam.
- Ten sam co na dłonie. Nie ma co wydziwiać. Będzie ładnie pasował.
Magda sprawnie pomalowała mi paznokcie u stóp tym samym różowym lakierem, ponownie nakładając dwie warstwy seksownego koloru. Nie minęło wiele czasu a lakier całkiem wysechł.
- Pięknie to wszytko wygląda. Dziękuję – Powiedziałam zachwycona tym jak odrobina lakieru zmieniła wygląd moich stóp i dłoni. Nie trzeba wiele, żeby wyglądały seksownie i dziewczęco.
- To teraz jeszcze cię ładnie umaluję. Siedź spokojnie, a ja zajmę się wszystkim.
Patrzyłam w lustro jak moja twarz zmienia się w piękne oblicze. Magda zaczęła makijaż od nakremowania całej twarzy i szyi, a następnie, gdy krem się wchłonął wzięła się za podkład, który nałożyła opuszkami palców i wklepała delikatnie rozprowadzając go po całej twarzy. Następnie naniosła puder kolistymi ruchami omiatając mi twarz grubym pędzlem. Na powiekach wylądowały cienie: cień bazowy matowy w kolorze beżowym rozprowadzony pędzelkiem na całych powiekach aż pod brwi i cień główny w kolorze srebrnym i błyszczący jak diamenty, który położyła na górnych powiekach i dodatkowo pod dolnymi zewnętrznymi kącikami oczu. Wprawnym ruchem czarną kredką do oczu narysowała linie wzdłuż krawędzi rzęs. Nie zapomniała też o delikatnej kresce wzdłuż dolnych krawędzi powiek przy zewnętrznych kącikach oczu. Kredką podkreśliła też wymodelowane brwi. Potem przyszła pora na rzęsy, które Magda mocno wytuszowała. Moje rzęsy wyglądały teraz na grubsze i gęstsze niż w rzeczywistości. Dodatkowo Magda podkręciła je zalotnie w górę. Na kości policzkowe nałożyła mi róż, który wtarła w skórę. Na koniec przyszła pora na ciemnoczerwoną szminkę, którą Magda małym pędzelkiem nałożyła na usta nadając im świeżości i soczystości.
- Czy to naprawdę jestem ja? – Spytałam z niedowierzaniem widząc swoją umalowaną twarz.
- Oczywiście że ty kochana. Ślicznie wyglądasz, ale makijaż to połowa sukcesu, a d**ga połowa to strój. Dziś ja cię ubiorę. Później będziesz już to robiła sama. Masz tu więcej ubrań niż dziewczyna może sobie wymarzyć.
Magda pociągnęła mnie w kierunku szafy garderobianej. Ze środka wyjęła czarne cienkie pończochy z różową koronką i kazała usiąść na łóżku, a następnie delikatnie naciągnęła te pończochy na moje gładkie nogi. Następnie dała mi do ubrania czarnoróżowy pas do pończoch wykończony koronką. Byłam jej wdzięczna, że pomaga mi to wszystko założyć, bo ja nie miałabym pojęcia jak się do tego zabrać. Po chwili pończochy były przypięte, a gdy spojrzałam na swoje nogi oniemiałam. Wyglądały nieziemsko i zupełnie jakby nie należały do mnie, ale do jakiejś seksownej kobiety. Spod pończoch przebijały się różowe paznokcie u stóp. Ocierając jedną nogę o d**gą czułam gładkość i miękkość pończoszek. Po plecach przeszły mi ciarki z rozkoszy.
- Komuś się chyba spodobało uczucie pończoch na gładkiej skórze. Ja też to uwielbiam.
Następnie Magda podała mi czarnoróżowe koronkowe majtki z piękną kokardką z przodu, które szybko wciągnęłam na swój tyłek. Czułam łaskotanie koronek na pupie i między nogami. Potem przyszła pora na gorset, także różowoczarny, zakrywający piersi i przyozdobiony falbankami z koronki. Magda opakowała mnie w niego szczelnie zapinając haftki, a następnie ścisnęła przy użyciu wiązania na plecach czym nadała mi żeńską figurę.
- Ale ekstra wyglądasz Wioletko. – Powiedziała zachwycona Magda.
Przesunęłam rękoma po opinającym mnie gorsecie i dotknęłam piersi, które nareszcie znalazły podparcie i przestały ciągnąć w dół. Zrozumiałam wtedy, że doceniam biustonosze.
- To jeszcze buciki na nóżki i jesteś gotowa. – Powiedziała moja styliska podając mi parę różowych szpilek na wysokim obcasie zapinanych wokół kostek. Ubrałam buty, które okazały się zaskakująco wygodne, ale chodzenie w nich to już zupełnie inna bajka.
- Jak mam w tym chodzić? – Zapytałam patrząc na Magdę, która tylko wzruszyła ramionami.
- Nauczysz się z czasem i tej kobiecej sztuki. Spójrz w lustrze i powiedz mi kogo widzisz.
Odbicie w lustrze ukazywało mnie i zarazem kogoś innego. Wiedziałam, że to ja, ale jednocześnie nie wyglądałam jak ja, którego znałam. Stałam się seksowną i piękną kobietą. Tylko przebijająca się przez majtki stalowa klatka zdradzała, że nie byłam kobietą.
- Całe to gadanie i robienie cię na sukę godna naszego Pana bardzo mnie podnieciło. Tobie też przyda się chwila rozluźnienia. Myślę, że Pan nie będzie miał nic przeciwko. Chodź! – Magda wzięła mnie za rękę i pociągnęła w stronę łoża stanowiącego centralny element pokoju zabaw. Popchnęła mnie na łóżko i przycisnęła do miękkiej pościeli siadając na mnie okrakiem i bawiąc się moim sfeminizowanym ciałem. Całowała mnie z języczkiem przesuwając namiętnie po zdobiących mój język kolczykach. Sama też miała jeden w języku. Bawiła się moimi sutkami pieszcząc je i drażniąc jednocześnie przez biustonosz gorsetu. Mój penis w klatce stwardniał momentalnie aż jęknęłam z podniecenia i odczuwanego dyskomfortu. Magda rozpięła bluzkę i oczom moim ukazał się czerwony koronkowy stanik trzymający piękne okrągłe piersi. W sutkach tkwiły duże okrągłe kolczyki. Ją też zakolczykowali jak mnie, pomyślałam.
- Magda ja… Oochh! - Jęknęłam z rozkoszy gdy Magda zaczęła lizać moją szyję cały czas pieszcząc moje piersi. Czułam jak z klatki wypływa kolejna porcja preejakulatu.
- Widzisz jak może być fajnie. Mówiłam, że dziewczyny umieją się bawić. Dobrze ci? – Szeptała mi do ucha.
- Tak, chcę jeszcze. – Wydusiłam podniecona.
- Dobrze sissy. Tak trzymaj. – Magda powiedziała uradowana i mocno podniecona, po czym zaczęła zniżać się ustami po moim gładkim ciele aż dotarła do krocza. – A co my tu mamy Wioletko? – Zapytała figlarnie i długim paznokciem zaczęła przez majtki stukać w klatkę na moim penisie. – Wiesz co tu masz?
- To mój penis. Ale nic tam nie czuję prócz tej klatki. – Zdołałam wyjęczeć.
- Nie malutka, to był twój penis. Teraz to twoja łechtaczka. A klatka jest po to żeby ją chronić przed tobą. Zamęczyłabyś to maleństwo na śmierć suczko. – Ciągnęła Magda bawiąc się klatką i moimi jądrami, które macała przez majtki. – Powtórz teraz co masz zamknięte w klatce.
- Mam w klatce zamkniętą łechtaczkę.
- Bardzo dobrze, zasłużyłaś na nagrodę. – Powiedziała Magda po czym ściągnęła mi majtki z krocza, wzięła stalową klatkę do ust i zaczęła ją ssać, wylizując wyciekający z niej preejakulat.
- Oooch! – Jęknęłam czując wielka perwersyjną przyjemność. Magda zbliżyła swoją twarz do mojej.
- Otwórz usta – Powiedziała i wpuściła mi w usta swoją ślinę wymieszaną z sokiem z mojej łechtaczki. – Grzeczna sunia. To teraz mi się odwdzięczysz. Dobrze?
- Tak Magdo, dla ciebie wszystko. – Oznajmiłam ochoczo, bo naprawdę polubiłam tę piękną kobietę.
Magda zaczęła z wolna zsuwać z siebie spódnicę. Pod spodem miała pończochy na koronkowym pasie i czerwone koronkowe majtki pasujące do stanika. Gdy tylko je zdjęła, nie mogłam uwierzyć własnym oczom temu co zobaczyłam. Pod majtkami Magda miała męskie jądra i tylko je. Nie było widać ani śladu penisa. W jego miejscu widoczna była ledwie dostrzegalna blizna i niewielki otwór.
- No co tak patrzysz, liż mnie! – Krzyknęła zniecierpliwiona Magda i szarpiąc mnie za włosy przycisnęła twarz do swojego krocza. Pachniała lepiej niż wszystkie kobiety jakie miałam okazję poznać. Ochoczo lizałam krocze Magdy, która jęczała z rozkoszy. Ssałam jej jądra nie myśląc o tym, że Magda była kiedyś facetem. Podniecało mnie jej seksowne ciało. Całowałam i lizałam miejsce, w którym powinien być ptaszek. M
o kilku minutach zmęczona i wyczerpana puściła moje włosy i pozwoliła mi odsapnąć.
- Magda, ty jesteś sissy? – Wydusiłam zdyszana.
- A ty myślałaś, że kim? Kobietą? Nie było mi to dane, ale jak widzisz ładnie mnie zrobili. Wszystko przed tobą.
- Co ci się stało tu na dole między nogami?
- To długa historia. Opowiem ci skróconą wersję ku przestrodze. Kilka lat temu poznałam Pana Roberta na portalu internetowym o tematyce BDSM. Byłam wtedy biseksualnym crossdresserem i kręciło mnie przebieranie za kobietę. Wysłałam mu swoje zdjęcia i napisałam, że chciałabym spróbować być uległą dziewczyną. Pan Robert był mną zainteresowany i chciał koniecznie mnie poznać. Spotkaliśmy się. Nim się obejrzałam byłam przebrana jak najseksowniejsza laska i miałam w swoich ustach jego kutasa. Potem wzięłam go jeszcze w tyłek. Był moim pierwszym i rozdziewiczył mnie. Pech chciał, że nagrywał całą naszą sesję. Szantażował mnie potem tym nagraniem i wymagał, żebym spotykała się z nim co weekend jako suka. Trwało to przez dobry rok. W końcu miałam tego dość. Nie widziałam siebie w roli czyjeś własności i chciałam się od niego uwolnić. Przestałam stawiać się na spotkania. Nie wiem jak, ale znalazł mnie i gdy się ocknęłam byłam już jego własnością. Na szyi miałam tę obrożę. – Powiedziała Magda pokazując lśniący kawał stali zakuty na smukłej szyi.
- Zniewolił cię tak jak mnie?
- Niezupełnie. Na początku sama przyszłam do niego, a Pan umiał to wykorzystać. Przekonał mnie, żebym spróbowała jak to jest być suką. Gdy już mnie posiadł nie mogłam uciec, a gdy się sprzeciwiłam i próbowałam zbiec od Pana, to skończyłam zakuta w obrożę i ******** do służby jako niewolnica. W kroczu założono mi klatkę, trochę podobną do twojej, a na piersiach przyklejono cycki. Ja dostałam mniejsze niż twoje. Tak zrobiona zostałam sprzedana pewnemu sadyście, któremu nie chciał stanąć, dopóki mnie porządnie nie sprał.
- Co się potem działo?
- Służyłam, bo co miała zrobić. Trwało to ponad rok. To było straszne, bo codziennie byłam bita i poniewierana. Nie za karę ale tak po prostu, bo mu to sprawiało przyjemność. Potem mnie rżnął. W głębi serca chciałam uciec i któregoś dnia nadarzyła się okazja. Ten psychol, który mnie kupił zapomniał zamknąć drzwi celi w której mnie trzymał. Zwiałam tak jak stałam w jakiejś sukience, bieliźnie i szpilkach. Zabrałam mu trochę pieniędzy. Nie miałam żadnych dokumentów i planu. Jakimś cudem udało mi się nawiać. Za ukradzione pieniądze kupiłam jakieś męskie ubrania i zatrzymałam się w obskurnym motelu. Nożem odcięłam te cholerne sztuczne piersi, które mi przyczepili. Nawet ładnie wyszło. Cięłam blisko skóry i niewiele strzępów tych balonów zostało do mnie przyklejonych. – Tu Magda klepnęła mnie w cycki.
- Auuu!
- Wybacz. W każdym razie mieszkałam w tym motelu jakiś czas i zaczynałam powoli przypominać mężczyznę. Niestety obroży i klatki mimo starań nie udało mi się zdjąć. Chciałam iść na policję i wszystko zgłosić, ale nie zdążyłam. Znalazł mnie Pan Robert, nie wiem jak, ale mnie złapał. Sprowadził mnie tutaj i powiedział, że ten sadysta tak się wkurzył, że nawiałam, że zażądał zwrotu pieniędzy, które za mnie zapłacił i tych które mu ukradłam. Pan Robert powiedział, że za karę odpracuję ten dług z odsetkami i tym co wyda na mnie, żeby znowu doprowadzić mnie do porządku. Wziął mnie na warsztat i w miejsce sztucznych piersi, które sobie odcięłam, dostałam te implanty i po kolczyku w każdy sutek. – Tu Magda objęła dłońmi swój ponętny biust ujęty w koronkowy stanik. – Tych już sobie nie utnę. – Zachichotała. – Ale wiesz, nawet się do nich przyzwyczaiłam. Z czasem da się polubić ten kształt i ciężar. Na twarzy wytatuowali mi makijaż. Po jakimś czasie doceniłam to rozwiązanie, bo pozwala oszczędzić na czasie i nie trzeba się codziennie malować. Gdy później makijaż wyblakł i trzeba go było wytatuować ponownie, sama o to poprosiłam i wybrałam wzór, który teraz podziwiasz. – To zatrzepotała długimi rzęsami i cmoknęła ustami.
- A co ci się stało w krocze i… - Urwałam nie wiedząc jak wyrazić to, że Magda nie miała penisa czy też, jak sama go nazywała, łechtaczki.
- Pytasz o moją męska łechtaczkę? W ramach kary za moją ucieczkę przeszłam zabieg penektomii. Pan Robert kazał uciąć mi łechtaczkę, ale pozwolił zatrzymać jądra. Chciał, żebym zawsze czuła podniecenie i nic nie mogła z nim zrobić. Nie mam jak się zaspokoić, bo nie mam już czym i wciąż jestem napalona. Sikam oczywiście na siedząco, bo inaczej już nie mogę. W odbycie mam włożony stalowy korek, który jest rozwarty wewnątrz mnie i zablokowany w tej pozycji. Nie da się go wyjąć bez klucza, który by go odblokował i którego oczywiście nie mam. Tak więc z tamtej strony też się do siebie nie dobiorę i nie ulżę moim biednym sinym jądrom, które ciągle mnie bolą. Korek mam założony na stałe i minimum raz dziennie muszę zrobić sobie lewatywę zamiast iść do toalety na numer „dwa”. Takie drobne niedogodności. Nauczyłam się z nimi żyć. Lewatywa dostarcza jakieś przyjemności mojej prostacie, ale to nie wystarczy, żebym mogła mieć orgazm. To co Pan mi zrobił w ramach kary całkowicie mnie złamało i nagięło według jego woli.
- To straszne, tak mi przykro Magdo. – Zapomniałam na chwilę o swoim nieszczęściu i naprawdę zrobiło mi się żal tej pięknej transki.
- Nie przejmuj się mną. Ponoszę karę, na którą zasłużyłam, ale nie żałuję, że spróbowałam uciec. To co mam teraz jest i tak lepsze niż służba u tego sadysty, do którego Pan mnie sprzedał. Wiem że nigdy nie będę wolna, ale przynajmniej teraz nie jestem już tak bardzo bita. Tylko czasami jak coś przeskrobię to dostanę lanie. Bałam się, że za ucieczkę zostanę sprzedana do domu publicznego, ale zamiast tego Pan Robert zrobił ze mnie swoją niewolnicę. Pan nie chce mnie ponownie sprzedawać, bo uważa, że znów ucieknę i narobię problemów. Poza tym uznał, że potrzebna mu asystentka pomagająca przy nowych suczkach, które produkuje. Zabierając mi łechtaczkę, Pan zdecydował, że nigdy nie zrobi ze mnie prawdziwej kobiety i nie da mi kobiecej cipki. Pan zdecydował, że mam czuć się gorsza i pozbawił mnie szansy na życie jako kobieta. To kara za moje przewinienia i przestroga dla innych. Nie popełnij mojego błędu Wioleto i nie zmarnuj szansy, że może któregoś pięknego dnia w miejsce tej stalowej klatki w twoim kroczu pojawi się ciepła i wilgotna cipka. Nie bądź taką wybrakowaną suką jak ja.
- Uważam, że jesteś wyjątkowa. – Powiedziałam próbując ją pocieszyć.
- Pod pewnymi względami jestem, ale nie dla naszego Pana. Pan nie kocha się ze mną. Powiedział, że nie dotknie takiej pokiereszowanej suki, bez łechtaczki i z zaspawaną analną pizdą. Za to chłopacy Piotr i Marcin uwielbiają jak im obciągam. Ja też to lubię, bo to jedyny seks, jaki jeszcze mogę uprawiać nie licząc tego, że ktoś wyliże mi krocze i worek z wydmuszkami, który mi tam został. Nawisem mówiąc twój język i usta dały mi dziś wiele przyjemności Wioletko. Te kolczyki robią robotę. – To mówiąc pocałowała mnie w usta, a ja odwzajemniłam ten pocałunek. Całowaliśmy się długi i namiętnie jak dwie kochanki. Po raz pierwszy poczułam się naprawdę dobrze.
- Dziękuję Magdo. Bardzo pomogłaś mi opowiadając o sobie. Uważam, że jesteś niezwykła.
- My dziewczyny musimy się trzymać razem. – Odpowiedziała Magda z uśmiechem i przytuliła się do mnie czule.
発行者 ssmstrs
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅