Ala 4

Siedzieliśmy tak nago w fotelach, powoli sączyliśmy drinki i paliliśmy. Po końcówce papierosa Ali widziałem, że jeszcze trochę drży. Cudownie wyglądała na tle zasłon, przez które przebijały się wieczorne promienie zachodzącego słońca. Śliczną twarz oświetlało ciepłe światło świecy.
- Siedź tak – powiedziałem i poszedłem do przedpokoju. Wyciągnąłem z plecaka aparat i wróciłem na swój fotel.
- Zwariowałeś – głośno powiedziała Ala.
- Nie – odpowiedziałem – to będzie tylko kilka zdjęć i tylko dla mnie – dokończyłem.
- A jak ktoś znajdzie u ciebie takie moje zdjęcia? Przecież od razu będzie wszystko jasne – powiedziała.
- Spokojnie, mam niezawodną skrytkę w domu, a nawet jeśli jakimś cudem się tak zdarzy, to powiem, że sama dla siebie chciałaś taką sesję i nie wyobrażałaś sobie rozbierania przed obcym facetem – powiedziałem nastawiając czas i przesłonę.
„Kurwa, ciemno trochę” – pomyślałem widząc, że czas naświetlania wynosił 1/5 sekundy, ale wiedziałem, że powinienem utrzymać bez poruszenia. Kiedyś mi kumpel powiedział, że ja to chyba mam statyw w łapach. Miałem w plecaku jeszcze lampę błyskową, ale nie chciałem psuć plastyki i nastroju obrazu. Zrobiłem kilka zdjęć, na których było widać śliczną buzię, śliczne piersi i kawałek futerka.
- Weź drinka – powiedziałem i klęknąłem przed fotelem Ali. Ala siedziała teraz ze szklaneczką, w której w tym świetle pięknie grał złotawy płyn.
Obejrzałem całą tę sytuację.
- Załóż szlafrok i rozsuń go na boki – powiedziałem. Ala się ubrała, siadając rozsunęła poły i wzięła szklankę do ręki. Na tle złotej szklanki cudownie wyglądały jej srebrne paznokcie. Odsunąłem się trochę, aby w kadrze uchwycić jej śliczne gołe stópki. Pod tym kątem światło świecy odbijało się od pomalowanych na srebrno paznokci, jak od lusterek. Siedziała z nogą założoną na nogę, ale piękne futerko było całkiem nieźle widoczne. Czerń futerka i czerń włosów na głowie oraz szklanka ze złotawym płynem. Srebrne paznokcie u stóp oświetlone ciepłym światłem świecy zamykały kolorystycznie kompozycję. Zrobiłem kilka zdjęć.
- Uśmiechnij się powiedziałem.
Ala się uśmiechnęła przecudownie, znowu kilka zdjęć. Odłożyłem aparat i usiadłem w fotelu.
- To ja tobie też kilka zrobię – powiedziała.
- Ok – odpowiedziałem z pełną świadomością tego, że nie da rady, a ja nie miałem ochoty robić jej przyspieszonego kursu fotografii.
Ala stanęła nade mną z aparatem. „No tak…” – westchnąłem w myślach - „tak najprościej, najlepiej z góry, jak u cioci na imieninach…” – dokończyłem myśl całkowicie się nie przejmując efektami. Ala trzaskała te zdjęcia co sekundę aż do końca filmu. Odłożyła aparat i usiadła w fotelu. Zapaliliśmy i sączyliśmy drinki.
- Ale dasz mi te zdjęcia ciebie? – zapytała.
- Pewnie, że dam – odpowiedziałem z uśmiechem.
Drink się kończył, wzięliśmy po ostatnim łyku.
- Polej, idę po lód – powiedziała i poszła do kuchni.
Tym razem w dłoniach przyniosła osiem kostek. Wrzuciła do szklanek sprawiedliwie po cztery i znowu ledwo wilgotnymi, ale chłodnymi dłońmi złapała mnie za policzki – na ustach wylądował gorący całus. Cudowne to było uczucie. Usiadła w swoim fotelu, sięgnęła po drinka.
- To ty rzuciłeś ją, czy ona ciebie? – zapytała, a mnie zatkało.
- Ona mnie, ale ciężko na to pracowałem – odpowiedziałem biorąc łyka.
- To znaczy? – Ala dopytywała.
- Trochę miałem jej dość i tak się czasem zachowywałem, żeby wyszło na to, że to była jej decyzja i się udało – odpowiedziałem zagapiony w szklankę – bałem się, że jak z nią zerwę to może sobie coś zrobić - dodałem. Sięgnąłem po papierosa.
- Normalnie mistrz – powiedziała Ala sięgając po swoją fajkę.
Odpaliłem jej papierosa, później sobie.
- Kończymy tego i idziemy się kochać – zakomenderowała Ala.
- Jeszcze jeden, odwodniony jestem – powiedziałem, ponieważ za wszelką cenę chciałem, aby moja sperma w jej pochwie wchłonęła się maksymalnie. Jakoś nie chciało mi się jej lizać z moją spermą w środku.
- Dobra – powiedziała i wstała.
Odsunęła zasłonę, drzwi balkonowe otworzyła na oścież. Naprzeciwko nie było żadnego bloku, z którego ktoś by nas miał obserwować. Poczułem świeże i chłodne powietrze. Wieczór był ciepły, ale w pokoju było gorąco. Powiew lekkiego przeciągu powoli usuwał zapach papierosów oraz intensywny zapach soczku Ali.
Zrobiłem następne drinki, Ala znowu przyniosła lód w dłoniach, wrzuciła kostki do szklanek, ale tym razem klęknęła przede mną i swoimi wilgotnymi, chłodnymi dłońmi objęła mi wacka. Pocałowała go. Nieprawdopodobne doznanie. Po sekundzie poczułem, że mój członek znika w jej ustach, a nasadę i jaja masują chłodne dłonie.
- Ala, cudownie, ale to zaraz – wysapałem.
Ala usiadła w swoim fotelu i znowu z szlafroka zrobiła sobie narzutę na fotel. Piliśmy, paliliśmy, gadaliśmy…
Drinki się skończyły, Ala wstała i zamknęła drzwi balkonowe. Nie wiem po co zasunęła zasłonę.
- Kładź się – powiedziała – teraz ja ciebie zjem – dodała.
Położyłem się na wersalce, pod sobą czułem przyjemny chłód mokrej plamy po wcześniejszych orgazmach Ali. Klęknęła między moimi nogami i od razu wzięła mnie do ust. Trochę się zdziwiłem, bo po takiej dawce *******u powinienem być wytrzymały, ale jej język wyprawiał takie cuda, że po dwóch minutach wystrzeliłem: raz, dwa, trzy, końcówka. Wzdychałem i sapałem po swojemu. Ala się podniosła i przełknęła. Znowu wzięła mnie do ust.
- Uwielbiam cię – wyszeptała na chwilę przerywając i wróciła do lizania. Nie dawała wackowi opaść, ale jednak zaczął więdnąć. A ja wiedziałem doskonale, że za pół godziny powstanie ten powstaniec jeden dziki.
- Wsiadaj – powiedziałem.
Ala usiadła mi na twarzy. Patrzyłem jak do ust zbliża się powoli nabrzmiała łechtaczka troszkę wystająca spod futerka. Gorąco jej krocza uderzyło we mnie takie, że prawie zaniemówiłem. „Matko, ale podniecona” – pomyślałem i dorwałem się do tych twardych czerwoności szorując dołem języka na boki. Polał się soczek, Ala piszczała, a ja poczułem drżenia jej ud na moich policzkach. Oblizałem jej wargi sromowe, z których też się lał gęsty soczek i wróciłem językiem do łechtaczki. Kilka orgazmów zalało cudownie mnie i poduszkę. Ala wyła i piszczała. Oblizałem palec wskazujący i środkowy. Powoli wsunąłem jej do pochwy nie przerywając lizania.
- Ta…!! Jee!!!...szczeee!! Mo…oooo!!!…cniej!! – przy „oooo” nastąpił gigantyczny wytrysk i Ala docisnęła się do mojej twarzy. Przez moment zauważyłem jej całkowicie ***********y wzrok wbity przez ścianę w kosmos. Nareszcie pod palcem poczułem charakterystyczną fakturę, ale chyba tylko dlatego, że Ala nabijała się na moje palce bez zahamowań. Nie przestawałem lizać łechtaczki. Znowu kilka wytrysków. Cudowne były te jej wrzaski i piski. Oblizałem sobie środkowy palec lewej ręki i zacząłem go powoli wpychać do dupci Ali nie przerywając dotychczasowych igraszek.
- Taaaaa….k – wrzasnęła prostując swe ciało nade mną i masując swoje piersi.
Starałem się zobaczyć jak najwięcej jej orgazmów i jej reakcji, ale wytryski zalewały mi oczy mimo, że starałem się je wszystkie łapać do ust.
- Je… jee…szcze raz – usłyszałem szept i zabrałem się do roboty.
Znowu mega wytrysk. „Skąd to się bierze?” – pomyślałem łapiąc ustami ile się da.
Zeszła ze mnie i leżała. Galareta to pikuś, nie wiem do czego porównać jej trzęsienie się. Chyba do trzęsienia ziemi. Hemingway mi się przypomniał i jego trzęsienie ziemi z Pilar – w powieści „Komu bije dzwon”.
Przytuliłem się do Ali, ponieważ widziałem, że sama tego nie zrobi, nie miała siły, całowaliśmy się chwilę, wstałem i zrobiłem kolejne drinki.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅