Ala 6

Delikatnie i powoli zrzuciłem z siebie kołdrę na podłogę i klęknąłem nad jej skierowaną do góry cipusią. Cudny widok śpiącej kobiety z cudnym futerkiem – patrzyłem przez chwilę wsłuchując się w miarowy oddech cioci obserwując jej śliczne piersi unoszące się przy tych oddechach Obudziłem się pół godziny wcześniej od Ali nastawionego budzika. Spała odkryta na plecach.. Pochyliłem się nad futerkiem. Z dziką rozkoszą wdychałem zapach wczorajszego seksu ocierając nosem słodkie kudłaczki. To był niesamowity zapach, w zasadzie nie miałbym nic przeciwko temu, aby jakaś firma wypuściła dezodorant o takim zapachu – ciągle chodziłbym z szalikiem na ustach popsikanym takim cudem. Do tego dochodził zapach ciągle jeszcze wilgotnej plamy na prześcieradle. Nic dziwnego, że zaczął mi stawać. Ala ciągle spała, więc postanowiłem się nie certolić. Jednym liźnięciem przejechałem po jej wargach sromowych – smak cudowny, taki wczorajszy, taki słodki i bardzo lekko kwaśny, razem z zapachem rozrywało mi mózg. Po chwili mój język wbił się do pochwy.
„Nie! Kurwa zwariuję” – pomyślałem zatapiając się tym porannym smaku. Poczułem, że nogi Ali się unoszą, jej stópki lądują mi na nerkach, a dłonie wplatają się w moje włosy i dociskają głowę do cipusi. Wylizałem całe te wczorajsze smaki i poczułem wypływający świeży soczek. Ala dociskając moją głowę ruszała miarowo biodrami. Wsunąłem jej dwa palce do pochwy i językiem skupiłem się na jej twardej łechtaczce. Ala wyła. Takie wycie nad ranem w bloku musiało robić wrażenie na sąsiadach. Zacisnęła mi uda na głowie i wytrysnęła, nie przerywałem lizania, pierwszy wytrysk, d**gi, trzeci i czwarty malutki. Nie wszystko udało mi się złapać, więc mokra plama na prześcieradle zrobiła się bardziej mokra. Jej uda drżały na moich policzkach. Po chwili ochłonęła i przytuliła się do mnie.
- Marzyłam o takim poranku – wyszeptała mi do ucha i zaczęła mnie całować.
Odezwał się budzik w komórce Ali. Wstała i wyłączyła. Patrzyłem na jej pupcię od tyłu i ogólnie na fantastyczną figurę. Ala usiadła na wersalce tak, że biodrem dotknęła mojego uda.
- Dawaj tego pięknego – powiedziała chwytając mojego stojącego członka.
Po chwili się pochyliła i wzięła go do ust. „Tego jeszcze nie było, lodzik na dzień dobry” – pomyślałem i odpłynąłem. Nie musiałem się powstrzymywać, po dwóch minutach wystrzeliłem – język Ali wyprawiał na główce cuda, a jej przesuwające się przy tym usta tylko dobijały. Przełknęła patrząc mi w oczy.
- Cudowne to było – powiedziała masując mi ciągle stojącego członka.
- Cudowne – potwierdziłem gapiąc się ***********ie w sufit.
Znowu wzięła go do ust i wyssała jeszcze dwie krople. Myślałem, że zwariuję, sam już nie wiedziałem, czy wolę jej gorącą i chlupiącą pochwę, czy usta. Wstała i zaczęła z szuflad wyciągać ubrania. Ja w tym czasie, założyłem swoje ciuchy rzucone na podłogę pod telewizorem.
- To pa – powiedziała i gorąco pocałowała mnie w usta. Wyszła.
Zacząłem się zastanawiać jak to wszystko ogarnąć. Na początek przytuliłem się policzkiem do mokrej plamy na prześcieradle – cudowny zapach i cudowny chłód. Plama zapraszała do polizania. Polizałem, ale to jednak nie było to samo, co ciepły soczek prosto z pochwy. Poduszki i kołdrę włożyłem do wersalki, prześcieradło powiesiłem na suszarce. „Do dziesiątej jeszcze w cholerę” – pomyślałem, ponieważ bardzo chciałem przyjrzeć się zrobionym przeze mnie zdjęciom Ali, a mój ulubiony zakład fotograficzny otwierał się o dziesiątej. Poszedłem do sklepu pod domem i kupiłem wszystko, co miało mi być potrzebne. Ze sporą reklamówką wróciłem do domu. Obrałem, ziemniaki, zrobiłem moją flagową surówkę z pora i mandarynki, sól, pieprz, cukier, jogurt.
Kotlety z piersi kurczaka ubiłem, posoliłem, popieprzyłem i schowałem do lodówki. Surówka została na blacie w celu przetrawienia się. Napisałem do Ali sms-a: „Obiad gotowy, ziemniaki, kotlet i surówka”. Włączyłem telewizor i przez kilka minut gapiłem się na idiotyczną śniadaniówkę. Po chwili przyszedł sms od Ali z linkiem na YT do „Kocham cię kochanie moje” Maanamu. Wyłączyłem telewizor i odsłuchałem w skupieniu w całości. Dotarło do mnie, że nigdy nie zwracałem większej uwagi na tekst, ale teraz Ala rozłożyła mnie na łopatki. Odsłuchałem to kilka razy, to było najcudowniejsze wyznanie. Siedziałem w szoku i nawet nie zauważyłem, że zrobiła się 9:30. Wysłałem w odpowiedzi link do „Anioła”, też Maanamu. „Zjem Cię” – przyszedł następny sms z linkiem do „Po to jesteś na świecie.” „Maanam rządzi” – pomyślałem. Zacząłem się zbierać, aby podjechać do mojego ulubionego zakładu fotograficznego.
Dwie minuty czekałem aż Andrzej otworzy podwoje swego królestwa. Dziesiąta to dziesiąta, nie było sensu dobijać się wcześniej. Otworzył.
- Cześć – powiedziałem.
- Cześć, dawno cię nie było – odpowiedział. Znaliśmy się od dobrych kilkunastu lat i kiedyś pracowaliśmy w konkurencyjnych firmach, ale z sympatią. Wpakowałem się do środka i położyłem film na ladzie.
- Samo wywołanie póki co – powiedziałem.
Andrzej włożył film do maszyny. Proces wywoływania C-41 trwa niecałe cztery minuty, więc czekałem oparty o blat. Po chwili negatyw zaczął się wysuwać. Andrzej fachowo go zwinął i położył przede mną. Ja go fachowo rozwinąłem i rzuciłem okiem. Wiedziałem przecież, co tam jest, interesowała mnie tylko numeracja klatek.
- Od jeden do szesnaście razy dwa, później razy jeden i dwa ostatnie razy dwa – powiedziałem. Andrzej usiadł przy kombajnie. Wsunął film i popatrzył na mnie znacząco.
- Niezłe – powiedział patrząc się na negatyw – zmieniłeś branżę? – zażartował.
- Nie gadaj – odpowiedziałem i usłyszałem cichy trzask naświetlania.
Po pięciu minutach Andrzej zdjął fotę z rozdzielacza i położył ją na blacie.
- Dodaj kontrastu i zdejmij to żółte światło – powiedziałem patrząc na próbkę.
Następna próbka była idealna.
- To lećmy, ale 13x18 – powiedziałem podając format, a Andrzej na tych samych ustawieniach zrobił cały film.
Patrzyłem jak maszyna wypluwa zdjęcia. Andrzej wyjął foty z rozdzielacza, przejrzał pobieżnie.
- Gdzie ty taką fantastyczną dupcię wyrwałeś – zapytał.
- To znajoma mojej ciotki i to ona wyrwała mnie – odpowiedziałem.
-Piękna, ale zdjęć nie umie robić – powiedział kładąc przede mną moje rozmazane zdjęcia. Wiedziałem, że takie będą i wiedziałem, że Andrzej mnie na nich rozpozna.
- Wiem, ale nie masz pojęcia co potrafi robić innego…
- Też zawsze marzyłem o starszej – powiedział a mnie to rozwaliło – poznasz mnie z nią? – dokończył pytaniem.
Już chciałem odpowiedzieć, żeby sobie znalazł jakąś laskę na jakimś portalu, ale zadzwonił telefon. Dzwoniła Ala.
- Gdzie jesteś? – zapytała.
- W zakładzie fotograficznym – odpowiedziałem.
- Kup po drodze coś – wiedziałem co.
Wszedłem do mieszkania i położyłem zdjęcia na ławie. Bez słowa doszła do moich zdjęć, na których byłem rozmazany.
- Przepraszam, nie umiem – powiedziała.
- Ale twoje są cudne… - zawiesiłem na chwilę głos.
- To rzadkość, ale mi się podobają, jak żadne inne.
発行者 tropania
5年前
コメント数
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅