Łaźnia
ŁAŹNIA
Wnętrze, w którym się znajdujesz to łaźnia. Natryski skierowane są wprost z sufitu. Czujesz, że otacza Cię ciepło wilgotnej pary. Stoisz na środku z opaską na oczach, słyszysz kapiącą na posadzkę wodę, nagle pada krótkie polecenie: „ręce do przodu, stań w rozkroku”, które wykonujesz natychmiast. Twoje myśli podpowiadają Ci możliwe scenariusze. Nagle czujesz, jak na twoich nadgarstkach Pan mocuje skórzane obejmy. Twoje dłonie spięte kajdanami, umocowanymi do liny, zostają podciągnięte do sufitu. Jesteś unieruchomiona. Zaczynasz głębiej oddychać. Słyszysz, jak otwierają się drzwi, co powoduje, że serce podchodzi Ci do gardła, a fala krwi uderza do głowy i dudni. Docierają do ciebie słowa, powodujące, że Twoje zmysły się wyostrzają – „przygotujcie ją”. Chwile później mocna dłoń unosi Twoją stopę, zdejmując but. Inna ląduje na Twoich udach, sprawnie rolując pończochę, jednocześnie to samo dzieje się z d**gą noga. Zdajesz sobie sprawę, że w pomieszczeniu jest nie tylko Pan. Pogoń myśli nie pozwala Ci się skupić. Nagle na plecach czujesz zimno metalu. To nożyce, którymi ktoś pozbawia Cię ostatniego elementu stroju, którym jest stanik. Stoisz kompletnie nago, z rękoma podciągniętymi wysoko nad głowę. Niepewność, totalna bezbronność połączona z ciepłem, które Cię otacza, powoduje, że Twoje ciało pokrywa się wilgocią, a fale gorąca połączone z szybkim oddechem, rozlewają się po wnętrzu. Krople potu w kontakcie z wodą, miarowo spływają po skórze, drażniąc Cię w dziwny sposób.
Nagle słyszysz słowa Pana: „umyć sukę”. W tej chwili silne strumienie wody uderzają z trzech stron. Omiatają Cię, kierowane przez sprawnych operatorów. Nabierasz odruchowo powietrze. Moc, z jaką woda pada na sutki, powoduje silną stymulację. To samo dzieje się z każdym zakamarkiem Twojego ciała; niepewność, wstyd oraz strach odchodzą. Zaczynasz poddawać się tej pieszczocie...
Silny natrysk w połączeniu ze zmianą temperatury potęgują tylko Twoją żądzę doznań, a operatorzy zdają sobie sprawę z faktu, jak wielką czerpiesz z tego przyjemność. Zaczynasz się wiercić, prężąc i odchylając ciało w kierunku strumienia, który najbardziej Ci odpowiada. Nie mogę w tej chwili pozwolić Ci na spełnienie. Słyszysz, jak mówię „dość”. W tym momencie słodkie drażnienie ustaje. Stoisz z rękoma podciągniętymi wysoko nad głową, a woda spływa po Twoim rozgrzanym ciele. Odreagowujesz i zastanawiasz się co nastąpi za chwilę. Nagle słyszysz kroki na mokrej posadce. To „polewacze” zbliżają się do Ciebie. Instynktownie próbujesz zacisnąć kolana. Rozpórka na nogach na to nie pozwala. Czujesz na swoim ciele materiał ręcznika, przywierający do mokrej skóry, następnie d**gi i trzeci. Wzdrygasz się nieznacznie, gdyż początkowo, przez zakryte oczy, nie wiesz co to jest. Mocne dłonie zaczynają wycierać Twoje ciało. Robią to jednocześnie, pośpiesznie starając się osuszyć każdy zakamarek mokrej, pobudzonej i wrażliwej skóry. Podchodzę do Ciebie, czuję żar, który od Ciebie bije. Resztki wilgoci zdają się parować z podnieconego ciała. Wciągam Twój zapach w nozdrza, mieszanka pobudzenia i feromonów działa na mnie jak zapach klaczy w rui na chrapy ogiera. Mój kutas reaguje. Szepczę Ci do ucha „czy suka jest gotowa?”. Dyszysz, Twoje piersi są uniesione, sutki sterczą spragnione pieszczot. Moja dłoń wędruje, sprawdzić Twoją pizdę. Jest gorąca i opuchnięta, pod palcami czuję śluz obficie sączący się spomiędzy warg sromowych. Wyczuwam Twoją łechtaczkę. Przeskakuje twarda, pomiędzy sunącymi po niej palcami...
Twoja ociekająca pizda jest dowodem na to, że zasłużyłaś na dalszą część zabiegów, które dla Ciebie przygotowałem. Ramiona podtrzymywane na zawieszonej linie, zostają opuszczone. Stoisz teraz wyprostowana, ręce trzymasz wzdłuż tułowia, oczy masz ciągle zasłonięte. Na Twoją szyje trafia skórzana obroża, do której dopinam łańcuszkową smycz. Czujesz chłód łańcuszka na swojej rozgrzanej piersi, który wspaniale kontrastuje z ciepłem łaźni. Nagle krótka komenda „idziemy” oraz szarpnięcie obroży wyrywa Cię ze słodkiego letargu. Ponownie zagościła w Twoim umyśle niepewność i podniecenie, które towarzyszą oczekiwaniu na nieodgadnione. Słyszysz świst i czujesz na pośladku zaskakujące ukłucie. Oddech przyśpiesza, wyprostowujesz się. Krótkie spięcie pośladka ustępuje ciepłu rozlewającemu się po całym ciele. Ból powoduje, że Twoje zmysły się wyostrzają. Czujesz, jak bardzo zależysz od woli Pana. Kroki prowadzących stają się wyraźne i wskazują miarowo odległość, którą pokonujesz. Ciepło łaźni ustępuje. Twoją skórę i wdzięki omiata chłód, który subtelnie, aczkolwiek wymownie unosi włoski na całej powierzchni ciała.)
Nagle krótkie „stój” zatrzymuje Cię w miejscu. Czujesz dłoń, głaszczącą miejsce „ukłucia” i słyszysz słowa „grzeczna sunia”. Szczęk zamka wskazuje, że wejdziesz zaraz do następnego pomieszczenia...
Jeden krok i znajdujesz się w nieznanym pomieszczeniu. Przebiega cię dreszcz niepewności i oczekiwania. Z tego stanu wyrywa cię pociągnięcie za smycz oraz słowa: „oto niewolnica na którą zasłużyliście, a i ona zasłużyła na was”. Zastanawiasz się co to może oznaczać, gdy padają następne: „ręce na kark”. Nie analizujesz. Zaplatasz dłonie na swoim karku. Stoisz w pomieszczeniu. Pozycja, którą przyjmujesz, powoduje, że piersi unoszą się i wysuwają do przodu. Jedyne Twoje ubranie stanowi obroża na szyi, szpilki na nogach oraz opaska na oczach. Jesteś „otwarta”, gotowa na rozkazy, których jeszcze nie znasz. To oczekiwanie przedłuża się w nieskończoność. Pobudzenie rośnie. Po ciele rozlewa się nowa fala gorąca. Spływasz, niemal czujesz jak krople śluzu z przekrwionej, opuchniętej pizdy spływają po udzie. Wstydzisz się, że jesteś tak podniecona i ktoś może to zobaczyć. Słyszysz, jak ktoś podchodzi. Czyjeś palce zaczynają się zaciskać na Twoich sutkach, pociągając je i wykręcając. „Jest gotowa” – te słowa sprawiają, że Twój oddech przyśpiesza. Czujesz jak ta sama osoba przykleja na twoje sterczące, gotowe na dotyk piersi, taśmę. To samo dzieje się z d**gą piersią. Taśma dociska sutek do piersi, drażniąc go jednostajnie. Słyszysz polecenie: „zdjąć opaskę”, po czym ktoś odpina przesłonę, która izolowała wzrok od otoczenia. Chwilę zajmuje Twoim oczom przyzwyczajenie się do półmroku panującego w pomieszczeniu. Jest to duży pokój oświetlony świecami. Przed sobą dostrzegasz skrzynie wielkości łózka, pokrytą skórą. Zaskoczenie rośnie, gdy kierujesz wzrok na głębię pomieszczenia, gdzie w migotliwym świetle świec rozpoznajesz sylwetki kilku mężczyzn ubranych, jak ci się wydaje, w uniformy wojskowe...
W tej chwili słyszysz słowa: „ręce na bok”. Zdejmujesz dłonie z karku i kierujesz je w bok. Dwie pary silnych dłoni chwytają twoje przedramiona, odwracając Cię i układając na skrzyni, którą wcześniej widziałaś. Pieścisz pod plecami chłodną skórę specyficznego mebla. Ktoś krępuje ci ręce za pomocą pasów i teraz są rozciągnięte na boki. d**gi „polewacz” równie sprawnie przekłada nad twoim brzuchem szeroki pas skóry i przypina cię w tym miejscu do podestu. Słyszysz jak po skończeniu pracy, mówią: „suka gotowa”. Leżysz teraz w pozycji przypominającej literę T, skrępowana i przymocowana do skórzanego podestu. Głowę masz odchyloną do tyłu, jesteś unieruchomiona i jak słyszałaś „gotowa”. Bijesz się z myślami i zadajesz sobie pytanie „co?”. Masz świadomość, że kilka par oczu z zaciekawieniem obserwuje zabiegi, które nakazałem. Ta wiedza skazuje Cię na coś, czego się nie spodziewasz. Lubisz tę gonitwę myśli, kiedy wyobraźnia podpowiada najróżniejsze scenariusze. Z tych wizji wyrywają Cię słowa „panowie, oto wasza nagroda, podejść”. Czyjeś kroki zbliżają się niebezpiecznie szybko. W słabym świetle świec, widzisz kątem oka, jak postacie otaczają podest, na którym leżysz...
Jesteś zdezorientowana i jednocześnie skupiona na sytuacji, która wywołuje w Tobie dreszcz przeszywający całe, rozgrzane od emocji, ciało. Oddychasz głęboko. Sutki pęcznieją pod taśmą przypinającą je do uniesionych i wyeksponowanych piersi. Mimowolnie czujesz jak Twoja pizda, już opuchnięta i pełna śluzu staje się wrażliwa, specyficznie dając znać, że jest gotowa na pełną penetrację. Ciepło w podbrzuszu perfekcyjnie współgra z chłodem skóry podestu, na którym leżysz. Lubisz te skrajne odczucia. Napinasz uda powodując przyjemność, płynącą ze ściśnięcia nabrzmiałej cipy. Dreszcz przyjemności przepływa jak prąd przez twoje zniewolone ciało, jednocześnie powodując nową falę wilgoci, która moczy Twoje krocze.
Rozglądasz się. Widzisz otaczających cię młodych mężczyzn ubranych w mundury. Na ich twarzach maluje się pożądanie, a szeroko otwarte oczy chłoną widok, który powoduje, że ich spodnie są wypełnione. Słyszysz, jak oddychają głęboko. Dociera do Ciebie, że testosteron w ich żyłach osiąga maksimum, a powodem tego jesteś ty. W tej samej chwili dociera do ciebie mój głos: ”W ramach wyróżnienia pozwalam na upust waszym pragnieniom. Macie uczynić te sukę szczęśliwą. Wiem, że wasze jądra od miesiąca gromadziły spermę, którą teraz obdarzycie tę kobietę. Od tej chwili traktujcie ją jako waszą nagrodę”. Na podłodze ze szczękiem lądują zdejmowane pasy i części umundurowania. Szeroko otwierasz oczy. Z mroku wyłania się widok, który Cię mrozi. To mężczyźni ze sterczącymi kutasami, odziani wyłącznie w ciężkie militarne buty. Wiszące jaja świadczą, że od dawna nie mieli kobiety. Staję u wezgłowia, ujmując w rękę smycz połączoną z obrożą, ciasno obejmującą Twoja szyję. Mój kutas znajduje się nad Twoja odchyloną w tył twarzą. Pada komenda: „zaczynać”...
Na te słowa reagujesz nabraniem powietrza, spinasz nieświadomie ciało. Jesteś wystawiona na „pożarcie”, jednocześnie stan Twojego podniecenia powoduje, że każdy fragment ciała domaga się ulgi spełnienia. Szeroko rozwartymi nozdrzami, chłoniesz zapach otaczającego cię samczego podniecenia. Źrenice oczu powiększają ci się, a słuch wyostrza. Czujesz krew miarowo pulsującą w żyłach. „Zaczynać”, odbija się echem po pomieszczeniu. Czujesz żar bijący od otaczających, słyszysz szybsze oddechy, jak przełykają ślinę, pochrząkują niczym ogier gotowy pokryć klacz będącą w szczycie rui. Ta chwila wydaje się trwać wieczność. Jeszcze raz starasz się wzrokiem ogarnąć otaczającą Cię rzeczywistość. Widzisz ich w półmroku, jest ich siedmiu albo ośmiu. Stoją tuż obok Ciebie. Ich rozgrzane ciała połyskują w świetle świec, mięśnie pokryte cienką warstwa potu drgają jak u sportowca gotowego na huk wystrzału do startu. Ich kutasy unoszą się miarowo w rytm krwi pompowanej przez wyraźnie widoczne żyły. Żołędzie błyszczą od pokrywającego je ejakulatu, który obficie wypływa z ich przepełnionych jaj i w formie ciągnących kropel, sączy się na zewnątrz. Ten widok sprawia, że wnętrze Twojej pizdy mimowolnie kurczy się i rozluźnia. Misterium natury przygotowuje Cię do przyjęcia przez Twoje ciało żądz, które rozpaliły tych szczęśliwców i nie można temu zapobiec. Jesteś gotowa spełnić ich zachcianki, poddać się ich zabiegom i uwolnić spermę uwięziona z ich pełnych jąder.
W tej chwili słyszysz moje „już”...Silne ręce chwytają twoje nogi na wysokości kostek. Unoszą je gwałtownie do góry, jednocześnie odchylając na bok. Pas zamocowany na brzuchu, zapobiega oderwaniu się od skrzyni i blokuje Cię w tej pozycji. Jesteś otwarta i bezbronna. Niemal w tym samym czasie inne dłonie zaczynają cię dotykać. Niecierpliwe palce lądują na Twoim rozochoconym, rozgrzanym ciele. Twoja skóra płonie, jest wrażliwa i głodna pieszczot. Odwracasz głowę w lewo. Widzisz jak jeden z podnieconych zwycięzców klęka. Niespodziewanie jego szorstki, wilgotny język, ląduje na twojej piersi. Próbuje chwycić zębami taśmę, która okleja sutek, uniemożliwiając mu jego zamiary. Jednym szarpnięciem, taśma na prawej piersi zostaje pośpiesznie zerwana. Ból połączony z odczuciem gorąca rozlewa się od tego miejsca. Pieczenie ustaje, kiedy usta zaciskają się na obolałym, nabrzmiałym sutku, ssanym intensywnie przez dręczyciela. Wszystko dzieje się równolegle. Skala doznań sprawia, że tracisz kontrole, poddajesz się, zaczynasz chłonąć impulsy rozkoszy, docierające z każdego zakamarka twojego spragnionego ciała.
Przymykasz oczy. Widzisz, jak nad tobą góruję, odchylasz głowę, otwierając jednocześnie usta, jesteś gotowa na przyjęcie Pana. Na wysuniętym języku czujesz smak mojego kutasa, powoli przesuwającego się po twojej twarzy. Moje jądra opierają się na czole. W tym samym czasie rozgrzana pizda staje się łupem łapczywego śmiałka, który jak wygłodniałe zwierzę rozpycha swoim językiem jej wargi, racząc się smakiem soków, które obficie ją zrosiły. Jego usta spijają nektar, omiatając nabrzmiałą łechtaczkę. Chłodny, wilgotny język zdecydowanie przesuwa się wzdłuż spragnionej szpary - od twardej łechtaczki po zaciśnięty zwieracz. Czujesz, jak jego sztywny, niczym kutas, jęzor, penetruje wnętrze twojej cipy, próbując pokonać zaciśnięte oczko anusa. Twoja sucza natura pod wpływem stymulacji sprawia, że zaczynasz się poddawać – zatracasz się w rozkoszy płynącej z dotyku dłoni, ust… pragniesz kutasów...
Pozostali napaleńcy przesuwają się bliżej ciebie. Kłębowisko testosteronu atakuje z każdej strony. W twoje, do tej pory wolne dłonie, ktoś wkłada kutasy. Zaciskasz na nich palce, czujesz pod nimi gorący kawał pulsującego mięsa. Jesteś dotykana, lizana i pieszczona ,bodźce oddziałują na każdy centymetr twojego rozgrzanego ciała.. Otwierasz się na te doznania. Pod wpływem stymulacji dostarczanej w niewyobrażalny sposób, przez nabuzowanych do granic wytrzymałości, wyposzczonych samców budzi się w tobie suka która zaczyna miarowo współpracować. Twój stłumiony do tej pory szybki oddech, zamienia się w pojękiwania. Rzucasz się w wir zdarzeń. Twoje odgłosy zadowolenia powodują, że nagrodzeni nimi zwiększają tempo. Słyszysz ich słowa: „suka to lubi”, „jej pizda już spływa”, „zobacz jej suty”. Ktoś roluje w swoich palcach twojego sutka, pociągając go do góry, a d**ga pierś otrzymuje soczystego klapsa. Odwracasz wzrok w moim kierunku. Widzę w nim zadowolenie. Twoje źrenice się rozszerzają, a usta otwierają. To reakcja na kutasa, który rozpycha ci cipę, i gwałtownie zagłębia się w twojej spragnionej, wylizanej piździe. Wsad jest niczym grom. Silne dłonie chwytają twoje uda, mocno pociągając w stronę pakującego kutasa. To powoduje, że jego huj z pełną siłą wbija się w rozgrzane wnętrze, a jego ciężkie od spermy jaja z impetem uderzają w twoją dupę. Zaciskasz mimowolnie pochwę, szczelnie obejmując pulsujący narząd, który z siłą młota pompuje spragniona szparę. Słyszysz jak jego podbrzusze odbija się o szeroko rozwarte, mokre krocze. Ktoś dopinguje: „pierdol ją mocno”, „lubi to dziwka”..Podnieceni uczestnicy uczty, której jesteś daniem głównym, nie próżnują. Ich zmysły nastawione są na realizację pierwotnej potrzeby zaspokojenia ich zwierzęcych instynktów. Pobudzenie spotęgowane abstynencją powoduje, że wszystkich ogarnia orgiastyczny szał. Czujesz jak ich działania staja się zaborcze, dotyk intensywniejszy. Trudno utrzymać w dłoniach kutasy, które zesztywniały i z dużą siłą przesuwają się pod twoimi palcami. Nagle jeden z nich łapie twoją dłoń dociskając ją mocno do swojego gorącego żylastego chuja, jego ruchy stają się gwałtowne, kutas zaczyna pulsować, mężczyzna mocno chwyta Twoją pierś ściskając ją niewyobrażalnie. Konwulsje i gardłowe oddechy zwiastują że dochodzi. Równocześnie z okrzykiem „tak” jego twardy drgający fiut zaczyna tłoczyć gorącą spermę, która wyrzucona z siłą wodospadu, ląduje na Twojej twarzy i piersiach. Wysuwasz język oblizując swoje wargi. Dłoń która do tej pory ściskała pierś, teraz rozsmarowuje nektar po całym twoim ciele. Zapach spermy oraz jej widok działa na pozostałych jak krew na rekiny. Słyszysz komentarze „smakuje suce”, „chce więcej”. Czerpiesz satysfakcję z tych słów. Czujesz, że już nic i nikt nie jest w stanie ich powstrzyma
. Prawie w tym samym czasie ogier wypełniający twoją cipę, spina się, napierając swoim podbrzuszem na nabrzmiałą łechtaczkę. Jego konwulsje drażnią ją z całą mocą powodując, że fala ciepła rozpływa się po Twoim ciele, obfity ładunek tłoczony wprost do rozgrzanej szpary w połączeniu z mocnymi pchnięciami powoduje, że zaczynasz odczuwać parcie na pęcherz. Nie masz czasu na reakcje. Jego oblepiony waszymi sokami gnat gwałtownie, z mlaśnięciem, wycofuje się z Twojej pizdy. Równie szybko jego miejsce zajmuje kolejny, wciskając się w pulsujące, spływające nasieniem nabrzmiałe wargi. Dobija szybciej i mocniej od poprzednika powodując, że Twoje ciało porusza się miarowo w rytm jego sztychów. Kolejne porcje gorącej cieczy wprost z ciężkich jąder jebiących Cię w amoku, spadają na rozpaloną skórę, nie jesteś w stanie dłużej wytrzymać. Kierujesz wzrok na mnie. Akceptuję twoją prośbę więc możesz dojść. Jesteś wdzięczna. Przymykasz oczy i zbliżasz się do upragnionego finału. Fala wezbrała, spazm, skurcze powodują, że tracisz kontakt z rzeczywistością. Spinasz się w pałąk, twoja napięta pizda pulsuje, spływasz sokami połączonymi z moczem, zaczynasz przepadać poza granicę swojej świadomości. Z Twojego gardła płynie melodia przeżyć, która oddaje dotychczasowe napięcie. Spadasz oddając się w pełni spełnieniu. Spajasz się z obdarowującymi Cię swoją namiętnością kochankami. Przekraczasz grzbiet poza którym nie istnieje rzeczywistość. Kochasz tę chwilę, która przenosi cię do innego wymiaru. Wracasz, opadasz bez sił, ciężko dysząc. Twoje ciało połyskuje w poświacie świec. Jesteś w błogim stanie wracając powoli z podroży, która wyrwała cię poza sferę którą pojmujesz zmysłami. Dostałaś to na co zasłużyłaś i na co pozwoliłem. Twoje ciało i umysł powoli wracają do rzeczywistości, dociera do Ciebie mój głos „dokończyć dzieła”. Zebrani ujmują w dłonie swoje ociekające kutasy, kierują je w stronę twojego zmęczonego ciała. W tej chwili czujesz silne strumienie ich ciepłego moczu, które z każdej strony dosięgają metodycznie każdego skrawka skóry. Zmywają ślady waszej ekstazy – przypominasz sobie, jesteś w łaźni.
Wnętrze, w którym się znajdujesz to łaźnia. Natryski skierowane są wprost z sufitu. Czujesz, że otacza Cię ciepło wilgotnej pary. Stoisz na środku z opaską na oczach, słyszysz kapiącą na posadzkę wodę, nagle pada krótkie polecenie: „ręce do przodu, stań w rozkroku”, które wykonujesz natychmiast. Twoje myśli podpowiadają Ci możliwe scenariusze. Nagle czujesz, jak na twoich nadgarstkach Pan mocuje skórzane obejmy. Twoje dłonie spięte kajdanami, umocowanymi do liny, zostają podciągnięte do sufitu. Jesteś unieruchomiona. Zaczynasz głębiej oddychać. Słyszysz, jak otwierają się drzwi, co powoduje, że serce podchodzi Ci do gardła, a fala krwi uderza do głowy i dudni. Docierają do ciebie słowa, powodujące, że Twoje zmysły się wyostrzają – „przygotujcie ją”. Chwile później mocna dłoń unosi Twoją stopę, zdejmując but. Inna ląduje na Twoich udach, sprawnie rolując pończochę, jednocześnie to samo dzieje się z d**gą noga. Zdajesz sobie sprawę, że w pomieszczeniu jest nie tylko Pan. Pogoń myśli nie pozwala Ci się skupić. Nagle na plecach czujesz zimno metalu. To nożyce, którymi ktoś pozbawia Cię ostatniego elementu stroju, którym jest stanik. Stoisz kompletnie nago, z rękoma podciągniętymi wysoko nad głowę. Niepewność, totalna bezbronność połączona z ciepłem, które Cię otacza, powoduje, że Twoje ciało pokrywa się wilgocią, a fale gorąca połączone z szybkim oddechem, rozlewają się po wnętrzu. Krople potu w kontakcie z wodą, miarowo spływają po skórze, drażniąc Cię w dziwny sposób.
Nagle słyszysz słowa Pana: „umyć sukę”. W tej chwili silne strumienie wody uderzają z trzech stron. Omiatają Cię, kierowane przez sprawnych operatorów. Nabierasz odruchowo powietrze. Moc, z jaką woda pada na sutki, powoduje silną stymulację. To samo dzieje się z każdym zakamarkiem Twojego ciała; niepewność, wstyd oraz strach odchodzą. Zaczynasz poddawać się tej pieszczocie...
Silny natrysk w połączeniu ze zmianą temperatury potęgują tylko Twoją żądzę doznań, a operatorzy zdają sobie sprawę z faktu, jak wielką czerpiesz z tego przyjemność. Zaczynasz się wiercić, prężąc i odchylając ciało w kierunku strumienia, który najbardziej Ci odpowiada. Nie mogę w tej chwili pozwolić Ci na spełnienie. Słyszysz, jak mówię „dość”. W tym momencie słodkie drażnienie ustaje. Stoisz z rękoma podciągniętymi wysoko nad głową, a woda spływa po Twoim rozgrzanym ciele. Odreagowujesz i zastanawiasz się co nastąpi za chwilę. Nagle słyszysz kroki na mokrej posadce. To „polewacze” zbliżają się do Ciebie. Instynktownie próbujesz zacisnąć kolana. Rozpórka na nogach na to nie pozwala. Czujesz na swoim ciele materiał ręcznika, przywierający do mokrej skóry, następnie d**gi i trzeci. Wzdrygasz się nieznacznie, gdyż początkowo, przez zakryte oczy, nie wiesz co to jest. Mocne dłonie zaczynają wycierać Twoje ciało. Robią to jednocześnie, pośpiesznie starając się osuszyć każdy zakamarek mokrej, pobudzonej i wrażliwej skóry. Podchodzę do Ciebie, czuję żar, który od Ciebie bije. Resztki wilgoci zdają się parować z podnieconego ciała. Wciągam Twój zapach w nozdrza, mieszanka pobudzenia i feromonów działa na mnie jak zapach klaczy w rui na chrapy ogiera. Mój kutas reaguje. Szepczę Ci do ucha „czy suka jest gotowa?”. Dyszysz, Twoje piersi są uniesione, sutki sterczą spragnione pieszczot. Moja dłoń wędruje, sprawdzić Twoją pizdę. Jest gorąca i opuchnięta, pod palcami czuję śluz obficie sączący się spomiędzy warg sromowych. Wyczuwam Twoją łechtaczkę. Przeskakuje twarda, pomiędzy sunącymi po niej palcami...
Twoja ociekająca pizda jest dowodem na to, że zasłużyłaś na dalszą część zabiegów, które dla Ciebie przygotowałem. Ramiona podtrzymywane na zawieszonej linie, zostają opuszczone. Stoisz teraz wyprostowana, ręce trzymasz wzdłuż tułowia, oczy masz ciągle zasłonięte. Na Twoją szyje trafia skórzana obroża, do której dopinam łańcuszkową smycz. Czujesz chłód łańcuszka na swojej rozgrzanej piersi, który wspaniale kontrastuje z ciepłem łaźni. Nagle krótka komenda „idziemy” oraz szarpnięcie obroży wyrywa Cię ze słodkiego letargu. Ponownie zagościła w Twoim umyśle niepewność i podniecenie, które towarzyszą oczekiwaniu na nieodgadnione. Słyszysz świst i czujesz na pośladku zaskakujące ukłucie. Oddech przyśpiesza, wyprostowujesz się. Krótkie spięcie pośladka ustępuje ciepłu rozlewającemu się po całym ciele. Ból powoduje, że Twoje zmysły się wyostrzają. Czujesz, jak bardzo zależysz od woli Pana. Kroki prowadzących stają się wyraźne i wskazują miarowo odległość, którą pokonujesz. Ciepło łaźni ustępuje. Twoją skórę i wdzięki omiata chłód, który subtelnie, aczkolwiek wymownie unosi włoski na całej powierzchni ciała.)
Nagle krótkie „stój” zatrzymuje Cię w miejscu. Czujesz dłoń, głaszczącą miejsce „ukłucia” i słyszysz słowa „grzeczna sunia”. Szczęk zamka wskazuje, że wejdziesz zaraz do następnego pomieszczenia...
Jeden krok i znajdujesz się w nieznanym pomieszczeniu. Przebiega cię dreszcz niepewności i oczekiwania. Z tego stanu wyrywa cię pociągnięcie za smycz oraz słowa: „oto niewolnica na którą zasłużyliście, a i ona zasłużyła na was”. Zastanawiasz się co to może oznaczać, gdy padają następne: „ręce na kark”. Nie analizujesz. Zaplatasz dłonie na swoim karku. Stoisz w pomieszczeniu. Pozycja, którą przyjmujesz, powoduje, że piersi unoszą się i wysuwają do przodu. Jedyne Twoje ubranie stanowi obroża na szyi, szpilki na nogach oraz opaska na oczach. Jesteś „otwarta”, gotowa na rozkazy, których jeszcze nie znasz. To oczekiwanie przedłuża się w nieskończoność. Pobudzenie rośnie. Po ciele rozlewa się nowa fala gorąca. Spływasz, niemal czujesz jak krople śluzu z przekrwionej, opuchniętej pizdy spływają po udzie. Wstydzisz się, że jesteś tak podniecona i ktoś może to zobaczyć. Słyszysz, jak ktoś podchodzi. Czyjeś palce zaczynają się zaciskać na Twoich sutkach, pociągając je i wykręcając. „Jest gotowa” – te słowa sprawiają, że Twój oddech przyśpiesza. Czujesz jak ta sama osoba przykleja na twoje sterczące, gotowe na dotyk piersi, taśmę. To samo dzieje się z d**gą piersią. Taśma dociska sutek do piersi, drażniąc go jednostajnie. Słyszysz polecenie: „zdjąć opaskę”, po czym ktoś odpina przesłonę, która izolowała wzrok od otoczenia. Chwilę zajmuje Twoim oczom przyzwyczajenie się do półmroku panującego w pomieszczeniu. Jest to duży pokój oświetlony świecami. Przed sobą dostrzegasz skrzynie wielkości łózka, pokrytą skórą. Zaskoczenie rośnie, gdy kierujesz wzrok na głębię pomieszczenia, gdzie w migotliwym świetle świec rozpoznajesz sylwetki kilku mężczyzn ubranych, jak ci się wydaje, w uniformy wojskowe...
W tej chwili słyszysz słowa: „ręce na bok”. Zdejmujesz dłonie z karku i kierujesz je w bok. Dwie pary silnych dłoni chwytają twoje przedramiona, odwracając Cię i układając na skrzyni, którą wcześniej widziałaś. Pieścisz pod plecami chłodną skórę specyficznego mebla. Ktoś krępuje ci ręce za pomocą pasów i teraz są rozciągnięte na boki. d**gi „polewacz” równie sprawnie przekłada nad twoim brzuchem szeroki pas skóry i przypina cię w tym miejscu do podestu. Słyszysz jak po skończeniu pracy, mówią: „suka gotowa”. Leżysz teraz w pozycji przypominającej literę T, skrępowana i przymocowana do skórzanego podestu. Głowę masz odchyloną do tyłu, jesteś unieruchomiona i jak słyszałaś „gotowa”. Bijesz się z myślami i zadajesz sobie pytanie „co?”. Masz świadomość, że kilka par oczu z zaciekawieniem obserwuje zabiegi, które nakazałem. Ta wiedza skazuje Cię na coś, czego się nie spodziewasz. Lubisz tę gonitwę myśli, kiedy wyobraźnia podpowiada najróżniejsze scenariusze. Z tych wizji wyrywają Cię słowa „panowie, oto wasza nagroda, podejść”. Czyjeś kroki zbliżają się niebezpiecznie szybko. W słabym świetle świec, widzisz kątem oka, jak postacie otaczają podest, na którym leżysz...
Jesteś zdezorientowana i jednocześnie skupiona na sytuacji, która wywołuje w Tobie dreszcz przeszywający całe, rozgrzane od emocji, ciało. Oddychasz głęboko. Sutki pęcznieją pod taśmą przypinającą je do uniesionych i wyeksponowanych piersi. Mimowolnie czujesz jak Twoja pizda, już opuchnięta i pełna śluzu staje się wrażliwa, specyficznie dając znać, że jest gotowa na pełną penetrację. Ciepło w podbrzuszu perfekcyjnie współgra z chłodem skóry podestu, na którym leżysz. Lubisz te skrajne odczucia. Napinasz uda powodując przyjemność, płynącą ze ściśnięcia nabrzmiałej cipy. Dreszcz przyjemności przepływa jak prąd przez twoje zniewolone ciało, jednocześnie powodując nową falę wilgoci, która moczy Twoje krocze.
Rozglądasz się. Widzisz otaczających cię młodych mężczyzn ubranych w mundury. Na ich twarzach maluje się pożądanie, a szeroko otwarte oczy chłoną widok, który powoduje, że ich spodnie są wypełnione. Słyszysz, jak oddychają głęboko. Dociera do Ciebie, że testosteron w ich żyłach osiąga maksimum, a powodem tego jesteś ty. W tej samej chwili dociera do ciebie mój głos: ”W ramach wyróżnienia pozwalam na upust waszym pragnieniom. Macie uczynić te sukę szczęśliwą. Wiem, że wasze jądra od miesiąca gromadziły spermę, którą teraz obdarzycie tę kobietę. Od tej chwili traktujcie ją jako waszą nagrodę”. Na podłodze ze szczękiem lądują zdejmowane pasy i części umundurowania. Szeroko otwierasz oczy. Z mroku wyłania się widok, który Cię mrozi. To mężczyźni ze sterczącymi kutasami, odziani wyłącznie w ciężkie militarne buty. Wiszące jaja świadczą, że od dawna nie mieli kobiety. Staję u wezgłowia, ujmując w rękę smycz połączoną z obrożą, ciasno obejmującą Twoja szyję. Mój kutas znajduje się nad Twoja odchyloną w tył twarzą. Pada komenda: „zaczynać”...
Na te słowa reagujesz nabraniem powietrza, spinasz nieświadomie ciało. Jesteś wystawiona na „pożarcie”, jednocześnie stan Twojego podniecenia powoduje, że każdy fragment ciała domaga się ulgi spełnienia. Szeroko rozwartymi nozdrzami, chłoniesz zapach otaczającego cię samczego podniecenia. Źrenice oczu powiększają ci się, a słuch wyostrza. Czujesz krew miarowo pulsującą w żyłach. „Zaczynać”, odbija się echem po pomieszczeniu. Czujesz żar bijący od otaczających, słyszysz szybsze oddechy, jak przełykają ślinę, pochrząkują niczym ogier gotowy pokryć klacz będącą w szczycie rui. Ta chwila wydaje się trwać wieczność. Jeszcze raz starasz się wzrokiem ogarnąć otaczającą Cię rzeczywistość. Widzisz ich w półmroku, jest ich siedmiu albo ośmiu. Stoją tuż obok Ciebie. Ich rozgrzane ciała połyskują w świetle świec, mięśnie pokryte cienką warstwa potu drgają jak u sportowca gotowego na huk wystrzału do startu. Ich kutasy unoszą się miarowo w rytm krwi pompowanej przez wyraźnie widoczne żyły. Żołędzie błyszczą od pokrywającego je ejakulatu, który obficie wypływa z ich przepełnionych jaj i w formie ciągnących kropel, sączy się na zewnątrz. Ten widok sprawia, że wnętrze Twojej pizdy mimowolnie kurczy się i rozluźnia. Misterium natury przygotowuje Cię do przyjęcia przez Twoje ciało żądz, które rozpaliły tych szczęśliwców i nie można temu zapobiec. Jesteś gotowa spełnić ich zachcianki, poddać się ich zabiegom i uwolnić spermę uwięziona z ich pełnych jąder.
W tej chwili słyszysz moje „już”...Silne ręce chwytają twoje nogi na wysokości kostek. Unoszą je gwałtownie do góry, jednocześnie odchylając na bok. Pas zamocowany na brzuchu, zapobiega oderwaniu się od skrzyni i blokuje Cię w tej pozycji. Jesteś otwarta i bezbronna. Niemal w tym samym czasie inne dłonie zaczynają cię dotykać. Niecierpliwe palce lądują na Twoim rozochoconym, rozgrzanym ciele. Twoja skóra płonie, jest wrażliwa i głodna pieszczot. Odwracasz głowę w lewo. Widzisz jak jeden z podnieconych zwycięzców klęka. Niespodziewanie jego szorstki, wilgotny język, ląduje na twojej piersi. Próbuje chwycić zębami taśmę, która okleja sutek, uniemożliwiając mu jego zamiary. Jednym szarpnięciem, taśma na prawej piersi zostaje pośpiesznie zerwana. Ból połączony z odczuciem gorąca rozlewa się od tego miejsca. Pieczenie ustaje, kiedy usta zaciskają się na obolałym, nabrzmiałym sutku, ssanym intensywnie przez dręczyciela. Wszystko dzieje się równolegle. Skala doznań sprawia, że tracisz kontrole, poddajesz się, zaczynasz chłonąć impulsy rozkoszy, docierające z każdego zakamarka twojego spragnionego ciała.
Przymykasz oczy. Widzisz, jak nad tobą góruję, odchylasz głowę, otwierając jednocześnie usta, jesteś gotowa na przyjęcie Pana. Na wysuniętym języku czujesz smak mojego kutasa, powoli przesuwającego się po twojej twarzy. Moje jądra opierają się na czole. W tym samym czasie rozgrzana pizda staje się łupem łapczywego śmiałka, który jak wygłodniałe zwierzę rozpycha swoim językiem jej wargi, racząc się smakiem soków, które obficie ją zrosiły. Jego usta spijają nektar, omiatając nabrzmiałą łechtaczkę. Chłodny, wilgotny język zdecydowanie przesuwa się wzdłuż spragnionej szpary - od twardej łechtaczki po zaciśnięty zwieracz. Czujesz, jak jego sztywny, niczym kutas, jęzor, penetruje wnętrze twojej cipy, próbując pokonać zaciśnięte oczko anusa. Twoja sucza natura pod wpływem stymulacji sprawia, że zaczynasz się poddawać – zatracasz się w rozkoszy płynącej z dotyku dłoni, ust… pragniesz kutasów...
Pozostali napaleńcy przesuwają się bliżej ciebie. Kłębowisko testosteronu atakuje z każdej strony. W twoje, do tej pory wolne dłonie, ktoś wkłada kutasy. Zaciskasz na nich palce, czujesz pod nimi gorący kawał pulsującego mięsa. Jesteś dotykana, lizana i pieszczona ,bodźce oddziałują na każdy centymetr twojego rozgrzanego ciała.. Otwierasz się na te doznania. Pod wpływem stymulacji dostarczanej w niewyobrażalny sposób, przez nabuzowanych do granic wytrzymałości, wyposzczonych samców budzi się w tobie suka która zaczyna miarowo współpracować. Twój stłumiony do tej pory szybki oddech, zamienia się w pojękiwania. Rzucasz się w wir zdarzeń. Twoje odgłosy zadowolenia powodują, że nagrodzeni nimi zwiększają tempo. Słyszysz ich słowa: „suka to lubi”, „jej pizda już spływa”, „zobacz jej suty”. Ktoś roluje w swoich palcach twojego sutka, pociągając go do góry, a d**ga pierś otrzymuje soczystego klapsa. Odwracasz wzrok w moim kierunku. Widzę w nim zadowolenie. Twoje źrenice się rozszerzają, a usta otwierają. To reakcja na kutasa, który rozpycha ci cipę, i gwałtownie zagłębia się w twojej spragnionej, wylizanej piździe. Wsad jest niczym grom. Silne dłonie chwytają twoje uda, mocno pociągając w stronę pakującego kutasa. To powoduje, że jego huj z pełną siłą wbija się w rozgrzane wnętrze, a jego ciężkie od spermy jaja z impetem uderzają w twoją dupę. Zaciskasz mimowolnie pochwę, szczelnie obejmując pulsujący narząd, który z siłą młota pompuje spragniona szparę. Słyszysz jak jego podbrzusze odbija się o szeroko rozwarte, mokre krocze. Ktoś dopinguje: „pierdol ją mocno”, „lubi to dziwka”..Podnieceni uczestnicy uczty, której jesteś daniem głównym, nie próżnują. Ich zmysły nastawione są na realizację pierwotnej potrzeby zaspokojenia ich zwierzęcych instynktów. Pobudzenie spotęgowane abstynencją powoduje, że wszystkich ogarnia orgiastyczny szał. Czujesz jak ich działania staja się zaborcze, dotyk intensywniejszy. Trudno utrzymać w dłoniach kutasy, które zesztywniały i z dużą siłą przesuwają się pod twoimi palcami. Nagle jeden z nich łapie twoją dłoń dociskając ją mocno do swojego gorącego żylastego chuja, jego ruchy stają się gwałtowne, kutas zaczyna pulsować, mężczyzna mocno chwyta Twoją pierś ściskając ją niewyobrażalnie. Konwulsje i gardłowe oddechy zwiastują że dochodzi. Równocześnie z okrzykiem „tak” jego twardy drgający fiut zaczyna tłoczyć gorącą spermę, która wyrzucona z siłą wodospadu, ląduje na Twojej twarzy i piersiach. Wysuwasz język oblizując swoje wargi. Dłoń która do tej pory ściskała pierś, teraz rozsmarowuje nektar po całym twoim ciele. Zapach spermy oraz jej widok działa na pozostałych jak krew na rekiny. Słyszysz komentarze „smakuje suce”, „chce więcej”. Czerpiesz satysfakcję z tych słów. Czujesz, że już nic i nikt nie jest w stanie ich powstrzyma
. Prawie w tym samym czasie ogier wypełniający twoją cipę, spina się, napierając swoim podbrzuszem na nabrzmiałą łechtaczkę. Jego konwulsje drażnią ją z całą mocą powodując, że fala ciepła rozpływa się po Twoim ciele, obfity ładunek tłoczony wprost do rozgrzanej szpary w połączeniu z mocnymi pchnięciami powoduje, że zaczynasz odczuwać parcie na pęcherz. Nie masz czasu na reakcje. Jego oblepiony waszymi sokami gnat gwałtownie, z mlaśnięciem, wycofuje się z Twojej pizdy. Równie szybko jego miejsce zajmuje kolejny, wciskając się w pulsujące, spływające nasieniem nabrzmiałe wargi. Dobija szybciej i mocniej od poprzednika powodując, że Twoje ciało porusza się miarowo w rytm jego sztychów. Kolejne porcje gorącej cieczy wprost z ciężkich jąder jebiących Cię w amoku, spadają na rozpaloną skórę, nie jesteś w stanie dłużej wytrzymać. Kierujesz wzrok na mnie. Akceptuję twoją prośbę więc możesz dojść. Jesteś wdzięczna. Przymykasz oczy i zbliżasz się do upragnionego finału. Fala wezbrała, spazm, skurcze powodują, że tracisz kontakt z rzeczywistością. Spinasz się w pałąk, twoja napięta pizda pulsuje, spływasz sokami połączonymi z moczem, zaczynasz przepadać poza granicę swojej świadomości. Z Twojego gardła płynie melodia przeżyć, która oddaje dotychczasowe napięcie. Spadasz oddając się w pełni spełnieniu. Spajasz się z obdarowującymi Cię swoją namiętnością kochankami. Przekraczasz grzbiet poza którym nie istnieje rzeczywistość. Kochasz tę chwilę, która przenosi cię do innego wymiaru. Wracasz, opadasz bez sił, ciężko dysząc. Twoje ciało połyskuje w poświacie świec. Jesteś w błogim stanie wracając powoli z podroży, która wyrwała cię poza sferę którą pojmujesz zmysłami. Dostałaś to na co zasłużyłaś i na co pozwoliłem. Twoje ciało i umysł powoli wracają do rzeczywistości, dociera do Ciebie mój głos „dokończyć dzieła”. Zebrani ujmują w dłonie swoje ociekające kutasy, kierują je w stronę twojego zmęczonego ciała. W tej chwili czujesz silne strumienie ich ciepłego moczu, które z każdej strony dosięgają metodycznie każdego skrawka skóry. Zmywają ślady waszej ekstazy – przypominasz sobie, jesteś w łaźni.
5年前