***** po pandemii

***** po pandemii
Kilka dni temu wieczorem wracałam do domu przez park Morskie Oko w Warszawie Nie było późno ale chmury sprawiały, że w parku było już ciemno. Bojąc się deszczu szłam o wiele szybciej niż zwykle. Opustoszałe alejki na to pozwalały. Nagle zauważyłam przed sobą czterech facetów. Minęłam tych ludzi nie zwracając na nich większej uwagi. Nagle zadzwoniła moja komórka. Sięgając do torebki źle ją wzięłam i telefon upadł mi na trawę obok ścieżki. Szukając telefonu pochylałam się raz za razem. Spódnica i płaszcz zawsze unosiły się mi przy tym do góry, odsłaniając nogi do połowy ud. W końcu zobaczyłam komórkę podniosłam ją i wtedy dopiero zauważyłam, że faceci podeszli bliżej i mi się przyglądają. Zrobiło mi się gorąco. Wystraszyłam się. – Boże, jestem tu sama w parku, a czterech obcych mężczyzn zagląda mi pod spódnicę. Muszę stąd jak najszybciej iść.
Szybko poprawiłam ubranie. Odwróciłam się i ruszyłam szybkim krokiem. Nie było mi jednak dane odejść spokojnie. Podbiegli do mnie.
– Doby wieczór. Przepraszam. – zaczęli grzecznie.
– Co taka kobieta robi tu o tej porze? Sama.
– Wracam do domu, spieszę się – usiłowałam zachować spokój. Mąż na mnie czeka. – zaznaczyłam jakby ich ostrzegając.
– Puścił cię samą? Taką atrakcyjną kobietę?
– Nie powinnaś tu chodzić sama. – ciągle powoli do mnie podchodzili.
Stałam jak sparaliżowana. Wiedziała, że ucieczka nic nie da. W tych butach i spódnicy szybko nie pobiegnę. Jedyny sposób, to załatwić to dyplomatycznie. Rozmową. Otoczyli mnie, zagradzając ****ę z wszystkich stron.
– Mogę już iść dalej? – próbowałam obrócić sytuację w żart.
– Chwileczkę. Najpierw coś dla nas musisz zrobić.
– Pozwolimy ci odejść, ale pokaż nam swoje nogi. Masz cudowne nogi. Chcemy je całe zobaczyć. Zrobiło się gorąco. Nie widziałam innego wyjścia, jak spełnić ich żądanie. Może sobie popatrzą i ją puszczą. Rozsunęłam płaszcz. Zobaczyli moja zgrabną, figurę w ciemnej bluzce i spódnicy za kolana.
– No dalej, kotku – niecierpliwili się.
Z ociąganiem pochyliłam się i chwyciłam materiał spódnicy na biodrach. Powoli zaczęłam ją unosić do góry. Odsłoniłam już połowę ud, powoli wyżej i wyżej. Już odsłoniłam fragment, gdzie rajstopy przechodzą w inny kolor. Pożerali wzrokiem całe moje uda. Zatrzymałam się.
– Wyżej, wyżej kotku – zaczęli się domagać po chwili ciszy.
– Miały być tylko nogi – zaprotestowałam drżącym głosem.
– Powiedziałem wyżej – ostro warknął najbliżej stojący – Chcę zobaczyć twoje majtki.
Podciągałam spódnicę jeszcze wyżej. Ich oczom ukazał się czarny materiał stringów osłonięty cienkimi rajstopami. Dokładnie opinał wzgórek mój łonowy, znikając wąskim paskiem między zwartymi udami. Podciągnęłam jeszcze wyżej.
– Jesteś cudowna. Zrób coś jeszcze, dotykaj się, pieść, chcę widzieć jak się masturbujesz.
– Proszę, puśćcie mnie. Nie róbcie mi tego.
– Dalej suko – znowu warknął na nią stłumionym głosem, aby ktoś przechodzący przypadkowo jednak nie usłyszał – bo inaczej my to zrobimy.
Wiedziałam że musze być posłuszna. Wypuściłam spódnicę z prawej ręki. Prawa strona opadła, ale nie na tyle, żeby zasłonić wzgórek łonowy. A tam właśnie skierowałam wolną prawą rękę. Dotknęłam się. Pomasowałam swoje podbrzusze, ale wiedziałam, że oni nie tego chcą. Zsunęłam dłoń niżej i zaczęłam masować wzgórek. Robiłam to powoli, umiarkowanym tempem. Pieściłam się trzema środkowymi palcami, przy czym środkowy wsuwał się raz po raz głębiej między zwarte uda.
– O tak, kotku. Wspaniale – patrzyli na to zjawisko jak zaczarowani. Dwoje z nich poprawiło sobie rosnące męskości w spodniach.
– Teraz mocniej, mocniej, głębiej.
W wyniku tych pieszczot czułam rosnące powoli podniecenie. Dodatkowo podniecało mnie to, że czterech obcych mężczyzn mi się przygląda. Spełniłam ich żądanie. Rozsunęłam nieco uda. Ruch dłoni stał się dłuższy. Wsuwałam teraz palce głęboko między uda. Aż do odbytu i wysuwałam zupełnie na podbrzusze. Masowałam się też mocniej, mocniej ugniatając delikatne, intymne kobiece okolice. Przymknęłam oczy. Powoli czułam jak robi się wilgotna. W pewnym momencie mimowolnie westchnęłam. Stojący najbliżej mężczyzna nie wytrzymał. Podszedł do mnie i delikatnie położył dłoń na mojej bluzce, w miejscu gdzie uwypuklał się mój niewielki biust.
– Nie, proszę nie – wystraszona otworzyłam oczy i cofnęła się. Ale tylko pół kroku. Oparła się plecami o jakieś drzewo.
– Nie przerywaj. I bądź cicho.
Facet czuł moją małą pierś w swojej dłoni. Zaczął ją pieścić. Ja nie przerywałam masturbacji. Mężczyzna pieścił po chwili d**gą pierś, po czym chwycił u dołu brzeg bluzki uniósł do góry odsłaniając kolegom mój nagi brzuch. Facet wsunął dłoń pod koszulkę, sunąc po moim ciele w górę. Dotarł do biustonosza i chwycił pierś tym razem tylko przez stanik. Zaczął ją pieścić. Już po krótkiej chwili mój sutek stał się sztywny. Z d**giej strony podszedł do mnie d**gi mężczyzna i też wsunął dłoń pod bluzkę. Złapał mnie za d**gą pierś. Teraz razem ją pieścili. Próbowali pocałować mnie w usta, ale broniłam się ruchami głowy. Całowali więc szyję, kark. Przerwałam masturbację, spódnica opadła zasłaniając stringi i uda. Próbowałam się uwolnić od ich rąk. Byli jednak silniejsi. Nie dawałam rady. Wtedy trzeci facet podszedł od przodu i zadarł spódnicę znowu do góry. Wsunął dłoń między moje uda. Zwarłam je mocno w geście obrony. Ale to nic nie pomogło. Dotykał już krocza. Pieścił ją, mój intymny klejnocik. Poczuł jak jestem delikatna, ale jednocześnie gorąca i wilgotna.
– Chcesz tego. Prawda? Chcesz twardego, dużego męskiego kutasa. Pragniesz go. Jesteś wilgotna.
– Nie proszę. nie chcę.
– Zaraz ci dogodzimy. Wszyscy mamy duże twarde kutasy. Pragniesz nas. Rozpalę cię. Rozpalę twoją cipkę do czerwoności. – to mówiąc pieścił mnie coraz mocniej, brutalniej. Byłam coraz bardziej wilgotna. W końcu poczułam, że rozdarł paznokciem delikatny materiał rajstop. Miał teraz palce na stringach.
Dalej już się nie wahał. Dał spokój kroczu i poszukał zapięcia spódnicy. Rozpiął je, rozpiął suwak. Pozwolił, aby spódnica swobodnie osunęła się po moich zgrabnych nogach na ziemię. Teraz widzieli bez przeszkód moje biodra, brzuch, majtki, uda…
– Chodźcie z nią tutaj – zakomenderował i poprowadził wszystkich kilka kroków w bok, pod ścianę jakiejś budki. Oparli mnie plecami o ścianę. Dodatkowo obok rosła kępa jałowców, więc od większej części cmentarza byli osłonięci. Na wysokości moich bioder na ścianie biegł wystający gzyms. Opierałam się o niego pupą, dzięki czemu biodra miałam nieco wysunięte do przodu. Jakby w perwersyjnym geście zaproszenia.
Ci, co pieścili dotychczas moje piersi zsunęli teraz stanik do góry. Elastyczny, skurczył się, i kłębił teraz gdzieś na wysokości dekoltu. Dwie niewielkie półkule mieli w całej okazałości do dyspozycji. Sutki były już mocno sterczące i sztywne. Zapraszały do pieszczot. Zaczęli je pieścić, ssać. Facet z przodu bezceremonialnie rozpiął spodnie i wyjął sterczącego, czerwonego, olbrzymiego kutasa ze śliską, lśniącą od soków główką. Już nie miałam żadnych złudzeń. Wezmą mnie tu. Zerżną. Czterech obcych facetów w parku 500 metrów od mieszkania w którym mąż i syn czekają niczego nie świadomi.
Facet z nagim penisem rozwarł moje uda, rozerwał rajstopy do końca eksponując stringi i odsunął ich cienki pasek na bok odsłaniając wilgotną, delikatną, różowiutką szparkę. Dotknął palcami nagiej cipki.
– Nieee, proszę, nieee. Zzzostawcie mnieee.
Ale teraz nic już nie mogło go powstrzymać. Wsunął do mojego wnętrza jeden palec. Poczuł wilgoć i ciepło. Wysunął i wsunął dwa palce, po chwili trzy. Zaczęłam oddychać gwałtowniej, głębiej. Coraz szybciej posuwał mnie palcami. Dwaj pozostali ciągle pieścili wyeksponowane piersi. W pewnej chwili ten co pieścił cipkę przestał. Wyjął palce z rozpalonego wnętrza i chwycił w dłoń swojego penisa. Już nie mógł przedłużać tej orgii, czuł, że zaraz wytryśnie.
Mając mnie praktycznie nagą przy sobie nie czekał dłużej. Postanowił działać dalej. Pocałował mnie w policzek. Potem zaczął delikatnie lizać po twarzy. Odwracałam głowę aby uciec od jego lubieżnego języka, ale na nic to się zdało. Całował gorąco, uginając jednocześnie kolana i zsuwając się lekko w dół. W ten sposób przesunął w dół penisa. Otarł się o podbrzusze i dotarł do moich wilgotnych kobiecych fałdów. Zaczęłam szybciej oddychać. Teraz zaczął się powoli podnosić. Główka jego penisa naparła na moje krocze. Przez chwilę czuł opór, po czym penis przesunął się nieco i odnalazłszy właściwą szparkę gładko wślizgnął się do jej wnętrza. Poczułam niesamowite uczucie. Czułam żar, wilgoć soków, moja cipka obejmowała dokładnie i mocno jego wyprężonego kutasa na całej długości. Czując jak jego ogromny, gorący, twardy kutas wdziera się we mnie, jęknęłam. Ogarnęła mnie fala słabości. Poddałam się zupełnie.
Wszyscy słyszeli ten jęk. Jęk kobiety w którą właśnie wtargnął męski członek. Mężczyzna, który mnie posuwał złapał za pierś i zaczął ją pieścić. Mocno, brutalnie ugniatał tę delikatną półkulę. Jednocześnie rytmicznie mnie posuwał. Zaczęłam głośno oddychać. Raz po raz wydawałam jeszcze z siebie rozkoszny, cichutki jęk.
Mężczyzna już rżnął mnie na całego. Czułam jak rozkoszuje się cudowną, ciasną, ale niesamowicie wilgotną cipką. Jedną dłonią pieścił moją pierś, d**gą trzymał na moich plecach i przyciągał mnie do siebie. Cały czas namiętnie całował mnie w usta. Językiem penetrował do głębi ich wnętrze. Przyspieszył ruchy by… wystrzelić w moją pochwę cały olbrzymi ładunek gorącej spermy. Kilkoma rytmicznymi wytryskami wypełnił jej ciasne wnętrze. Poczułam jak gorąco rozlewa się po moim ciele. Czułam ciarki w całym swoim kroczu, w swoich kobiecych wnętrznościach. Mięśnie mi mdlały. Osunęła by się, ale mężczyzna silnie mnie podtrzymywał. Przeżyłam coś w rodzaju wewnętrznego orgazmu. Czułam go we wszystkich swoich wewnętrznych narządach. Moja cipka była rozpalona do granic. Teraz pragnęłam by ten męski pal świdrował we wnętrzu, mocno i szybko. Chciałam przedłużać tę rozkosz. niestety facet wypompował swój ładunek i wysunął się ze mnie zaspokojony. d**gi jednak szybko do mnie doskoczył. Przejął od kolegi. Poprowadził dwa kroki w lewo. Był tam niski murek. Podprowadził mnie do tego murka i kazał się pochylić. Oparłam ręce na murku. Odsunął na bok mój płaszcz i jego oczom ukazała się moja pupa, cały czas w delikatnych stringach. Zerwał je jednym ruchem. Wydobył z rozpiętych spodni sterczącego kutasa i skierował go między moje rozwarte uda. Szybko odszukał wejście do szparki. Wszedł do jej gorącego wnętrza jednym pchnięciem. Zwilżona spermą poprzednika, była bardziej dostępna. Znowu wydałam z siebie jęk. Te odgłosy dodatkowo ich podniecały. Zaczął mnie posuwać. Dłońmi złapał zwisające swobodnie piersi. Rżnął mnie dopóki nie wpompował całego ładunku gorącej spermy do mojego wnętrza…
Słaniałam się gdy trzeci facet położył mnie na murku, na plecach tak, biodra miałam na jego skraju. Nogi zwisały już w dół poza murek. Rozsunął mi nogi i stanął między nimi. Chwilę przyglądał się wyeksponowanej, lśniącej od soków cipce. Wyjął swojego kutasa i nie czekając dłużej wtargnął do jej pełnego żaru wnętrza. Na pewno poczuł jej ciasne, delikatne fałdy i jej wilgoć zmieszaną z gorącą spermą kolegów. Zaczął mnie rytmicznie posuwać, pieszcząc jednocześnie nagie piersi. Nie odczułam nic specjalnego przy d**gim mężczyźnie. Teraz jednak moja kobiecość zaczęła się znów budzić ze zdwojoną siłą. Czułam w swoim wnętrzu męskiego kutasa, ślizgającego się wśród tej gorącej spermy. Wchodził bardzo głęboko. Do samego końca. Znowu czułam tę gorącą falę zalewającą moje krocze, pochwę, wnętrzności. Jakby chciała zalać mnie całą nieustającym orgazmem. I te pieszczoty piersi. Czułam jak sutki wyprężone są do granic możliwości. Każdy jego dotyk moje nerwy odbierały teraz ze zwielokrotnioną siłą… Mdlałam pod tym facetem. On wiedział jak mnie rozpalić. Wiedział jak rżnąć kobietę, aby osiągnęła totalny odlot, aby prosiła, błagała o jeszcze. Był ideałem męskości. Jego penetrujący penis urósł jeszcze bardziej. Był ogromny. Coraz ciaśniej się we mnie poruszał. Czułam to. Czułam, że napiera jeszcze mocniej. Że jest jeszcze bardziej gorący. Od krwi tętniącej w jego wnętrzu i od ciągłego posuwania ciasnej cipki. To mnie rozpalało jeszcze bardziej. Objęłam jego biodra nogami. Przycisnęłam go mocno do swojego rozwartego krocza. Uniosłam do góry biodra. Dzięki temu wtargnął we mnie jeszcze głębiej, drażniąc moją pochwę jeszcze bardziej. Czuł to. To go podniecało. Oboje napędzaliśmy się nawzajem. Reakcja jednego potęgowała rozkosz d**giego. I tak dalej. I dalej. Rżnął mnie mocno, szybko, brutalnie. Jęczałam już za każdym razem gdy we mnie wchodził. Gdy wdzierał się w swoim palem w jej ciasną cipkę. I dalej.. I szybciej… I mocniej… I głośniej… Aż do megaorgazmu… Wytrysnął. Eksplodował… Zalał mnie do końca… Wypełnił po brzegi wrzącym sokiem rozkoszy. Czując ten wrzątek we wnętrzu, też eksplodowałam. Fala parzącej niemocy i osłabienia rozlała się od wnętrza mojej pochwy poprzez inne narządy na całe ciało. Wydała z siebie ostatni przeciągły jęk… I zamarłam… Trwała w tej ekstazie… w bezruchu… jej partner opadł na moje ciało i wtulił się jak dziecko w matkę…czułam jego bliskość… jego oddech na twarzy… odszukał ustami moje usta… pocałował namiętnie… Czwarty mężczyzna z wyprężonym, czerwonym, lśniącym w świetle latarni penisem zbliżał się do leżącej na murku nagiej kobiety, do mnie… Szeroko rozłożone nogi ukazywały moją zbrukaną męskimi spermami, czerwoną, rozpaloną cipkę… chciałam tego… teraz już chciałam… pożądałam seksu… seksu ostrego, perwersyjnego, brutalnego…
Nie pamiętałam że w widocznym w oddali apartamentowcu mąż i syn czekali z kolacją…





削除済み








削除済み



発行者 adultax
5年前
xHamsterは 成人専用のウェブサイトです!

xHamster で利用できるコンテンツの中には、ポルノ映像が含まれる場合があります。

xHamsterは18歳以上またはお住まいの管轄区域の法定年齢いずれかの年齢が高い方に利用を限定しています。

私たちの中核的目標の1つである、保護者の方が未成年によるxHamsterへのアクセスを制限できるよう、xHamsterはRTA (成人限定)コードに完全に準拠しています。つまり、簡単なペアレンタルコントロールツールで、サイトへのアクセスを防ぐことができるということです。保護者の方が、未成年によるオンライン上の不適切なコンテンツ、特に年齢制限のあるコンテンツへのアクセスを防御することは、必要かつ大事なことです。

未成年がいる家庭や未成年を監督している方は、パソコンのハードウェアとデバイス設定、ソフトウェアダウンロード、またはISPフィルタリングサービスを含む基礎的なペアレンタルコントロールを活用し、未成年が不適切なコンテンツにアクセスするのを防いでください。

운영자와 1:1 채팅