Obudziłam się, o dziwo dość dobrze... uda oczywiście bolały.... ale znam ten ból... nic nowego... i nic wielkiego... Rano śniadanie bardzo szybkie, Rafał chciał przed dziećmi już jechać... Może na trzeźwo wstydził się... ale show must go on... Dzieci wstaną za godzinę więc i mój ubiór był odpowiedni... koszulka mocno przeźroczysta, majteczki, włosy rozpuszczone, nawet bez makijażu... byłam... - O... wyglądasz pięknie, nawet wypoczęta... a myślałem, że... zaczął Rafał... - Że co, że nie dam rady... ? - Nie, że po prostu będziesz zmęczona... i miałabyś prawo... - Rafałku, jestem nie do zdarcia.. 続きを読む
Karolina i Robert. 23
Robert. Czas na Janusza. - Masz już coś ? - Tak, wybieram się do Pana... - To czekam.. Był w 30 minut... Zamknąłem biuro i nie kazałem nikogo wpuszczać... - Ok, zaczynamy... gdy wziął kasę pojechał do swojego domu, nie do banku, czy jakiejś skrytki... musi mieć sejf i tam to trzymać... logiczne. Mam adres, duży, ładny dom. Wiem. gdzie pracuje, jest jakimś specjalistą od sprzedaży i powiem Panu, że z pensji nie zbuduje takiej chałupy... - Ciekawe... - Ma rocznego mercedesa w garażu, ale jeździ Toyotą terenową, trzy letnią... też *****... - A rodzina... ? - Mieszka sam, ale ta jego siostra 続きを読む
Karolina i Robert. 22
Karolina. Od razu wiedziałam, że pozwolę jej zostać... Bardzo chciałam... ona jest zupełnie inna... Tak przeciągałam, tak ją kręciłam, że dotrwała do przyjazdu Roberta. Niby o książce Mariusza, ale chciałam, aby ją zobaczył... Tak zawsze byłam cholernie zazdrosna o inne, a o nią... nie... dziwnie się czuję... wiem, że doprowadzę do tego i dodatkowo mnie to nakręca... Jestem mocno podniecona, najchętniej zaczęłabym z nią bez niego... ale cały dom jest pełen... I najważniejsze, jak zareaguje na filmik od Mariusza... ? Gdy podszedł do mnie i ścisnął tyłeczek... wiedziałam... że mu się podoba 続きを読む
Karolina i Robert. 21
- Anka, będzie impreza... porypiemy trochę Mariusza... - A okazja... ? - Napisał następną zajebistą powieść, może nawet dostanie jakąś nagrodę... trzeba chłopaka uhonorować... - U ciebie ? - Mamy duży dom, ale i pięć dzieci, są jeszcze wakacje... - Załatw im jakąś wycieczkę... - A może... ? - Co ? - Wiesz co, potrzebne nam dodatkowe mieszkanie, dla seksu ? - Przesadzasz, zaraz pójdą do szkoły, a z maluchami będzie wygodniej... masz przecież dwie nianie... - Masz rację, ponosi mnie... załatwię coś... Dogadałam się z nianiami o wolną jakąś część dnia... Wymyśliły kino i pizzę potem, dzieci na 続きを読む
Karolina i Robert. 20
Karolina Anka tak mnie rozbudziła, że całą ****ę do domu cipka pulsowała... a Renatka emanuje taką energią, że aż mam ochotę na kobietę... Anka tego nie ma, jest fajna i jest moją przyjaciółką, ale Renia jest dla mnie wulkanem seksu.... Byłabym nawet w stanie iść z nią na osobności... a nawet z Robertem... i nie byłabym zazdrosna... Wobec wszystkich kobiet tak... ale ona... może nawet Robert byłby zadowolony... jeśli na mnie działa, to może i na niego... ? Byłaby to jakaś sprawiedliwość... Ale co teraz zrobić, muszę pobyć z dziećmi, a cipa szaleje... Jak czegoś nie zrobię to oszaleję.. 続きを読む
Karolina i Robert. 19
Gdy wchodziłam do domu dzieci jeszcze biegały... a Robert szalał z maluchami na podłodze... - Już jestem... - Mamusia, mamusia... Jego spojrzenie zabolało mnie, było jak u zbitego psa... - Wszystko w porządku... ? - Tak kochana, czekałem na ciebie... jak było ? - Owocnie... - Położę je i opowiesz... ? - Oczywiście, wezmę tylko prysznic... Myjąc ciało dotykałam się i myślałam... o jak wielu teraz myślę... ale najbardziej o tym, co umyka w życiu... o Jurgenie... Najbardziej ekscytujący i niesamowity seks chwili w moim życiu... Tak szybkiego orgazmu po prostu nie dostaje się od tak... czy to na 続きを読む
Karolina i Robert. 18
Robert kurwował o tę halę, gdy przyjechał, na noc w piątek, Jurgen to gadali do nocy... Słyszałam coś o Natura 2000, o planach miasta... potem, że może jakoś się zmieszczą... ? Jurgen mówił o rozwoju, a nie o dziabaniu... trochę wypili, a ja poszłam do kompa. Natura 2000... co to jest... ? Ok, już wiem, cholera ciężka sprawa... trzeba działać szybko... Ale teraz spać, jutro jedziemy do gnojka... jutro będzie ważny dzień... Spałam nerwowo, co się obudziłam to widziałam jego gębę, potem Jurgena, potem siebie... zapłakaną... Gdy weszłam do kuchni Jurgen czyścił broń... - Jezu Jurgen, zaraz dzi 続きを読む
Karolina i Robert. 17
Robert. Nie podoba mi się to... jestem inny w środku, a Karolina zaczyna mnie traktować jakbym był nią... mogąc wszystko.... Ja mam radość, gdy ona to robi, nie muszę widzieć, byle mieć świadomość, a tu prośba o odlanie się na Ankę... Nie powiem jest ładna, ale mam jakiś wewnętrzny seksualny wstręt do innych kobiet... To nie będzie seks... tak, nie będzie, a kto ma wyciągnąć kutasa i lać na kobietę... A gdzie mam lać ? Na ciało, piersi, nogi ? Wiem, że przesadzam, ale nie lubię... i koniec... Idę... nie przebrałem się... tak będzie szybciej... Wchodzę do łazienki, jeszcze jej nie ma... Ok 続きを読む
Karolina i Robert. 16
Przez następną godzinę faceci chodzili kolo mnie jak samce na żerowisku... każdy chciał choć dotknąć... musnąć tyłeczka... a okazji do rżnięcia nie było. Robert był w swoim temacie sportu... oni patrzyli i każdy czekał... Gdy siadałam wśród dziewczyn celowo nogi zakładałam tak, że było widać więcej... Kusiłam, podpuszczałam... i nic... Gdy czasami chłopaki zagadywali uśmiechałam się... aż nie wytrzymałam... - Panowie, czekam tyla, aby wam dać... szukajmy okazji... Aż wściekli się... pewnie, że są z żonami... Ale powoli one zaczęły bełkotać... śmiały się za głośno i komentowały ostrzej... - 続きを読む
Karolina i Robert. 15
Nie za bardzo pamiętam co działo się dalej. Wiem, że wykorzystali moją buzię jeszcze dwa razy i raz tyłek... Jedni byli brutalni, inni łagodni... a gdy skończyli wybił gdzieś zegar... Nie wiem, czy robili to dla mnie, dla męża, za karę, czy dla przyjemności mojej, a może bardziej swojej... Odpracowali i poszli, a ja zastanawiałam się jak zejść z łóżka i się ubrać... Leżałam tak chwilę, powolutku wracała mi świadomość... ale bardzo powoli... Wiem już jak czuje się zwierzyna przejechana przez ciężarówkę... podle.. Ale w środku głowy była taka radość, że chętnie powtórzyłabym to kiedyś... Nie t 続きを読む
Karolina i Robert. 14
Robert. Ona jest niemożliwa... jaki aneks ? Bardziej myślałbym, że czepiają się czegoś... Jestem na miejscu... siedzą... uśmiechnięci... jest dobrze... - Robercie... - Pierre, Filip... - Przemyśleliśmy waszą ofertę na spokojnie i chcielibyśmy nawiązać współpracę na dłuższy czas niż jest w umowie. - To znaczy ? - W umowie jest zaznaczona tylko nowa budowa, którą właśnie zaczynamy... a my zdecydowaliśmy na stałą współpracę, na powiedzmy następne *****. o... kurcze... dobrze... - A co was skłoniło do takiej decyzji... ? Zapowietrzyli się, potem wciągnęli powietrze i wypuścili... - Powiedzmy.. 続きを読む
Karolina i Robert. 13
Witajcie. Mam na imię Jurgen i za dziesięć minut zadzwoni Rudolf z następnym problemem. Tyle, że ten będzie dotyczyć naszych przyjaciół Karoliny i Roberta. Poważny problem, który będę musiał załatwić jak dziesiątki poprzednich. Ale zdążę powiedzieć Wam kilka słów o sobie. Wytrzymacie ? Miałem dziesięć lat jak trafiłem do poprawczaka. W nas w rodzinie norma, ojciec pił, matkę bił, raz nie wytrzymałem w wybiłem mu pół szczęki zębów. Sam się przestraszyłem swojej siły, ale do dzisiaj, nikt kto mnie zaczepił, nie był z tego zadowolony. Swoimi pięściami torowałem sobie ****ę w życiu. Gdy wysze 続きを読む
Karolina i Robert. 12
Jadąc windą czułam się wyjątkowo... zupełnie obcy faceci, wielcy biznesmeni, którzy mają kasy jak lodu, którzy kiwną, a dziewczyny lecą... a jednak nie... są normalni, zwyczajni, ze swoimi kłopotami i swoim życiem... Nie wiem jak Filip, ale zaraz się dowiem, czy nie będzie zdradzać żony z laską z Polski. Tylko zasugerowałam seks w żartach... a poleciało... wygłodniali jak zwierzę łowne... Gdy wyszłam z holu miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje... i że to jest Robert... ale chyba nie... a może ? Nie powiedziałam mu, ale w torebce mam majteczki, na po... czasami są przydatne... Pierre stał p 続きを読む
Karolina i Robert. 11
Spałam mocno.... nie słyszałam... jedynie obudził mnie jego głos... - Proszę tu postawić... Nie chciało mi się nawet ruszyć dupy... no właśnie... chyba leżę w wypiętym tyłkiem i raczej nie jestem całkowicie zakryta... dlaczego ? Robert wstał i zaczął rozmawiać... - Dziękujemy za śniadanie... całkiem apetyczne... Usłyszałam odpowiedź... - Nie tylko ono, widoki pierwsza klasa... - O tak, tyłeczek mojej kobiety jest zajebisty, jak widać... i bardzo chętny... proszę się nie krępować... Jeszcze czego, chciałam się zerwać... ale coś mnie podkusiło i nadal udawałam, że śpię... - A ona ? - Robi co je 続きを読む
Karolina i Robert. 10
Weszłam po cichu do pokoju... szybko wzięłam prysznic i wślizgnęłam się do łóżka. Spał niespokojnie... ale odpłynęłam dość szybko... Tyle wrażeń... myślałam, że wyjazd będzie nudą, a tu zaskoczenie i to dzięki mojemu kochanemu mężowi. Rano słyszałam jak wstawał, ale moje ciało nie było w stanie ruszyć... dupy... Zaczynali o 6 rano, miałam być ok 9-10, jak będzie robić kółka na rowerze... Po 8 wstałam... czułam się dość dobrze, tyle , że czułam w nogach wczorajszy dzień... no i w tyłku... ale co tam... damy radę... Sukienka czy... sukienka... stanik... czy majtki... ? E... tylko majtki... Z 続きを読む
Karolina i Robert. 9
Jestem w pracy, mamy dużo zleceń, zamówienia idą jak woda. Nie oszczędzamy na materiałach. Nasze okna mają renomę, a dzięki układom wiele zamówień trafia od urzędów... Jak się smaruje to się jedzie... O... telefon od Karolinki, ciekawe co porabia... może pakuje się już na Hamburg... ? - Kochanie... dzieci są w zoo, dom jest pusty, a ja pierdolę się od rana... już trzeci raz mnie bierze... teraz akurat w dupkę.... a tobie jak mija dzień... ? Zamurowało mnie... - Robercik... ? - Kurcze stanął mi... naprawdę trzeci raz ? - Dopiero... a dzień jest długi... przeciągnę go, aż mu nie stanie... a p 続きを読む
Karolina i Robert. 8
Gdy przyjechał od wejścia zaczęliśmy się całować... - A dzieci ? - Musimy uważać... Macał mnie jak szalony.... - Jak ja tęskniłem... twoje ciało jest tak piękne... Zdjęłam bluzeczkę.... piersi zafalowały... - Jesteś jeszcze piękniejsza niż kiedykolwiek.... - Jestem szczęśliwa.... - Widać to, promieniejesz... Zaczął je całować... Ciągle musiałam patrzeć na dzieci... to nie jest komfortowe, chciałabym zaszaleć... odlecieć... - Poczekaj. Ubrałam się... idę... - Pani Jolu... a może by tak wziąć dzieci do Zoo, ładna pogoda... bo my musimy z młodym załatwić sprawy firmy... - Dobry pomysł.... dzie 続きを読む
Karolina i Robert. 7
Przyszedł sms. - Będą, we dwóch i wezmą cię w tyłek... na ostro... O mój Robert się rozkręca... Cholera, Mariusz miał rację, podoba mu się jak mnie jadą mocno... a mi to pasuje, nie będę musiała się kryć... Zaczynam oddychać pełną piersią... ********* opanowane... oj.. pięć pociech to jest roboty... nawet jak mam Jolę jedną, albo d**gą... Kolacja na stole dla męża, a dla mnie mój różowy napój... winko dla kobiet... Już mi jest wesoło... Przyjechał Robert. Od razu w ślinę... złapałam go za tyłek.. ale ten facet na mnie działa.... jego moc, jego władza... pozycja... i najważniejsze, że koc 続きを読む
Karolina i Robert. 6
Znowu kupił mi kwiaty, uwielbiam go... a wieczorem podjechał mnie o ten anal z majstrami... Odpowiedziałam prawdę, że lubię, a nawet uwielbiam, bo orgazmy analne są takie inne i mocniejsze... A on zaproponował, że jak mi tyłek odpocznie to może dam się wyrypać przez Mariusza ? Oczywiście, co to za pytanie, on jeszcze mnie nie zna... jak dowie się wszystkiego... kiedyś... to albo zostawi, albo odda swoją duszę w całości... Do tego czasu będę idealną żoną, posłuszną i uległą... Ale i będę go zaskakiwać, i powoli pokazywać swoje prawdziwe oblicze... KURWY. Myślę, że... a może nie... a może tak... 続きを読む
Karolina i Robert. 5
Na d**gi dzień wcale podniecenie mi nie spadało... jakby nic nie było... co tu zrobić... potrzebuję kutasa.... Na trzeci było jeszcze gorzej... on na treningach, prawie go nie widuję... Wieczorem musimy pogadać... - Robert, mam taką ochotę, zerżniesz mnie ? - Kochana, mam problem... wiesz... przez te wszystkie lata samotności zabijałem w sobie potrzebę seksu, miałem lepsze i gorsze dni... nawet 3 dziewczyny, ale najlepsze były tylko chwile mojej rozpaczy i filmy z byłą... - Biedaku... - A robiłem to coraz rzadziej... gdy wszedłem na wysoki poziom amatorskiego sportu, praktycznie moja potrzeb 続きを読む