"Zaczerpnięte z netu" Obudziło mnie wołanie ciotki na śniadanie, leżałem goły w ich łóżku myśląc o wczorajszej nocy i tym co mnie czeka w dniu dzisiejszym. Wstając podniosłem moje białe slipki które wczoraj dostałem, nie mając innego wyboru poszedłem do kuchni na śniadanie. Iwona stała oparta o stół, w jednej chwili patrząc na jej pupę przypomniałem sobie jaka z niej suczka. - O witam, mam nadzieję że wyspałeś się- powiedziała - Trochę tak, ale wolałbym obudzić się mając ciebie przy boku, odpowiedziałem - No pewnie, ale dziś jeszcze będziesz miał okazję do przytulania mnie i nie tylko mn 続きを読む
Gospodarstwo cz3
"Zaczerpnięte z netu" Obudziło mnie wołanie ciotki na śniadanie, leżałem goły w ich łóżku myśląc o wczorajszej nocy i tym co mnie czeka w dniu dzisiejszym. Wstając podniosłem moje białe slipki które wczoraj dostałem, nie mając innego wyboru poszedłem do kuchni na śniadanie. Iwona stała oparta o stół, w jednej chwili patrząc na jej pupę przypomniałem sobie jaka z niej suczka. - O witam, mam nadzieję że wyspałeś się- powiedziała - Trochę tak, ale wolałbym obudzić się mając ciebie przy boku, odpowiedziałem - No pewnie, ale dziś jeszcze będziesz miał okazję do przytulania mnie i nie tylko mni 続きを読む
Gospodarstwo
"Zaczerpnięte z netu" Historia którą chcę wam opowiedzieć miała miejsce dobrych 30 lat temu, kiedy to ja jako młody chłopak mając 16lat uległem wypadkowi samochodowemu wraz z rodzicami i bratem. Niestety dla mnie świat tego pamiętnego dnia zmienił się nie do poznania. Uśmiech losu spowodował, że tylko ja go przeżyłem. Szczęście w nieszczęściu można by powiedzieć, lecz powrót do życia codziennego trwał blisko 6 miesięcy z których trzy spędziłem w szpitalu, a kolejne trzy w domu dziecka czekając aż zgodnie z prawem moimi opiekunami do pełnoletności staną się wujek Tymoteusz i ciocia Iwona. Wu 続きを読む
Gospodarstwo cz2
"Zaczerpnięte z netu" Bożenka, po tym jak widziałem ją z Danielem stała się dla mnie zupełnie kimś innym. Byłem nią zafascynowany, każdą wolną chwilę spędzałem przy niej. Fantazjowałem na jej temat trzepiąc sobie kutasa, ale nie odważyłem się powiedzieć jej, jak bardzo bym chciał, być na miejscu tego barczystego chłopaka, który ją kochał na moich oczach. Pogoda w lipcu rozpieszczała nas do tego stopnia, że nie raz na rowerach jechaliśmy nad jezioro które było oddalone 3km, od naszej wioski. Tym razem udaliśmy się tam w trójkę, Bożenka, Daniel, i ja. Nigdy nie pchaliśmy się w miejsca gdzie t 続きを読む