I stało się... Przez wirusa zwolnili mnie z pracy. W 2019 roku wzięliśmy kredyt na dom, a tu taka niespodzianka. Bez pracy byłam 3 miesiące, bank jednak ciągle upominał się o zapłatę rat. Mąż, choć dobrze zarabiający nie był w stanie sam utrzymać mnie i dziecka. Siostra pracowała w Niemczech od wielu lat - szybka decyzja. Pakuje się, jadę do Niemiec, w ciemno. Trudno było się rozstać z mężem a jeszcze gorzej z naszym Małym Karolkiem. Ale trzeba działać. Siostra załatwiła mi nocleg, pomagała szukać pracy. Była to ciągle praca dorywcza, sprzątanie hoteli, opieka nad dziećmi. Pewnego letniego w 続きを読む