Niedziela. Godzina 16:30. Terminal autobusowy. Tłum ludzi, gwar, jedni się żegnają a inni witają ze starymi znajomymi. Kadra została podzielona na 4 osobowe zespoły w każdym z autobusów. Dwie osoby na dole, dwie na górze. Bo to luksusowe busy były. Ja postawiłam na wygodny ubiór, legginsy i sweter. Klara wolała od razu robić wrażenie zakładając na niemalże dobową podróż panterkowy kombinezon. U studentów już zapunktowała, ale jeszcze nie wiedzieli jaki pokaz ja im dam. Dostałam miejsce na dole przy czteroosobowym stoliku, wraz z trzema innymi dziewczynami. Pograłyśmy w karty, rozmawiałyśmy, 続きを読む
Szantaż, czy jednak sama tego chciałam? Część IV
Mój doradca chyba był zadowolony z wyzwolenia jakie we mnie zaszło gdyż od dawna nie odezwał się. Na początku czułam się strasznie opuszczona ale jak to bywa czas wyleczył mnie z obsesji pokazywania swojego ubioru przed telewizorem. W ferie postanowiłam pojechać na narty, zresztą prawie jak co roku. Jestem wykwalifikowaną instruktorką narciarstwa a możliwości dorobienia nigdy nie powinno się odrzucać. Zgłosiłam się do jednej z polskich firm organizującej wyprawy w Alpy dla studentów. Przeszłam pozytywnie proces rekrutacji i tak lądujemy na tydzień przed wyjazdem. Czas było skompletować całe ni 続きを読む
Szantaż, czy jednak sama tego chciałam? Część III
Następnego dnia obudziłam się ze strasznym bólem głowy... ale cóż zrobić, takie uroki kobiecych migren. Zjadłam, w ogóle nie tuczące śniadanie (jajecznica z boczkiem) i zaczęłam się oporządzać do wyjścia. Wy nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile czasu dziewczyna musi poświecić by się dobrze prezentować. Oszczędzę Wam szczegółów i przejdę dalej. Na poczcie czekał na mnie mail „ubierz się dziś ciepło, lecz nie wolno mieć Ci na sobie niczego z „s” w nazwie. Po zajęciach przejdziesz się na basen przy ulicy wodnej. Posiedzisz tam do 17, korzystając ze wszystkich atrakcji, których nie zabraknie”. No 続きを読む
Szantaż czy jednak sama tego chciałam? Część II
Rano ubrałam się w przygotowany wcześniej zestaw i ruszyłam na zajęcia. Od samego wyjścia widziałam jak mój biust przyciąga spojrzenia. Czarnego koloru pod białym się po prostu nie nosi. Tyle, że ja wyboru nie miałam, nie zależnie jak zły gust miał ów człowiek. Bo jednak wolałam wierzyć, że spotkałam jakiegoś hakera niż tak rozwinięta sztuczną inteligencje. Koledzy patrzyli na moje cycki ale z ich strony były to same pozytywne spojrzenia. Gorzej oczywiście było z dziewczynami, szczególnie tymi których chłopak stał obok. Tego dnia starałam się nie rzucać za bardzo w oczy i z pewna ulga przyjęła 続きを読む
Szantaż czy jednak sama tego chciałam? Część I
Poniższy tekst dla wielu z Was może wydać się jedynie fantazja i wymysłem autorki. Zapewniam jednak, że oparłam je na własnej historii. Tak, cześć faktów będzie przekręcona czy pod koloryzowania ale jedynie w celu ukrycia własnej tożsamości lub dodania dodatkowej pikanterii. Napisałam je nieśpiesznym tempem ale mam nadzieje, że dojdziecie do końca. Zacznę od tego kim jestem. Rodzicie dali mi na imię Ania, po mamie dostałam dostałam duży biust 80E. Sporo biegam dzięki czemu nogi mam smukłe, uda sprężyste, tyłek lekko odstaje ale do Brazylijek mi daleko. Mam zielone oczy i falowanie blond włosy 続きを読む